Blog / Nowości

Mleko następne 2019, czyli co po 125cc.

"Człowiek przejmuje zawsze coś od środowiska, w którym żyje. Bez ustanku w walce z Turkami, Polacy wzięli od nich upodobanie we wschodnim przepychu; nieraz poświęcają pierwsze potrzeby dla chęci błyszczenia[...]"

Mleko następne 2019, czyli co po 125cc.

˙

Jadąc na Warszawskie Targi Motocyklowe, miałem wreszcie okazję sięgnąć po dobrą książkę, w końcu jechałem PKP. I tak sobie czytam, że w 1847 roku Honore de Balzac napisał:

„Człowiek przejmuje zawsze coś od środowiska, w którym żyje. Bez ustanku w walce z Turkami, Polacy wzięli od nich upodobanie we wschodnim przepychu; nieraz poświęcają pierwsze potrzeby dla chęci błyszczenia[…]”

Już 172 lata temu Polacy byli znani z tego, że lubią „litry” aby błyszczeć, czy ich na to stać czy nie, czy tego potrzebują czy nie. Ale nie mnie oceniać co kto potrzebuje, natomiast myślę, że tak jak w artykule sprzed roku przybliżę wam kilka rozsądnych motocykli, niektóre z nich miałem okazję zobaczyć na targach w Nadarzynie. Wszystkie będą za relatywnie niewielkie pieniądze i w zupełności wystarczą wam moim zdaniem jako motocykl po 125-tce w codziennym użytkowaniu oraz mniejszych lub większych wyprawach.

Benelli – TRK 251

Nareszcie pojawił się zapowiadany mały turystyk od Benelli. Silnik znany już z modelu BN251, 24,5 KM da sporo frajdy a maksymalna prędkość ponad 140km/h w połączeniu z 6-biegową skrzynią biegów pozwoli na przepisowe podróżowanie nawet autostradami. Spalanie na poziomie 3,7litra na 100km zapewni ekonomiczne dojazdy do pracy. W standardzie otrzymujemy też dobre gumy na kołach -Metzelera oraz system hamowania ABS. Muszę przyznać że z wzrostem 182 cm siedziało mi się na nim całkiem wygodnie, o wiele wygodniej niż na moim BN251. Cena też całkiem przyjemna bo tylko 14 600zł.

Benelli – Leoncino 250

Doczekaliśmy się też zapowiedzi neoklasyka modelu Leoncino 250. Ten model również będzie napędzany 24,5 konną jednostką znaną już z modelu BN251. Ten model wyceniono również na 14 600zł.

˙

Benelli -BN251

Model dostępny w Polsce od roku 2017, którego jestem zadowolonym właścicielem. Napędzany jednocylindrową ćwiartką o mocy 25,5 KM, zaprojektowany do pokonywania miejskich arterii jak również krętych górskich zakrętów. Włoska stylistyka tego motocykla nie pozwala przejść obojętnie. Na pewno można też wybrać się nim w dalszą trasę, choć część wagi jeźdźca opiera się na nadgarstkach – można to skorygować nieznacznymi riserami kierownicy. Maksymalna prędkość deklarowana przez producenta, czyli 146 km/h w zupełności wystarczy na sprawne poruszanie się nawet po autostradzie. Motocykl w standardzie oferowany jest na oponach Metzelera oraz oczywiście z systemem ABS. Cena? Fantastyczna 12 500zł. Włoski smaczek historyczny sięgający 1911roku bezcenny :-).

Benelli BN302 i 302R

Przepiękny motocykl w stylu Naked, lub w wersji ubranej w owiewki, to pojazd dla tych którzy lubią dobre brzmienie tłumika i lubią czasem odkręcić manetkę. Motocykl napędzany jest dwucylindrowym silnikiem o mocy 37,5 KM oddającym moment obrotowy od samego dołu. To w połączeniu z nieco twardym zawieszeniem zachęca do agresywnego pokonywania zakrętów. Prędkość maksymalna deklarowana przez producenta to 160km/h. W utrzymaniu dobrej przyczepności pomogą montowanie w standardzie opony Pirelli Angel. Niestety koniki trochę kosztują i za wersję naked trzeba zapłacić 16 990zł (Uwaga! można upolować jeszcze rocznik 2018 za 14 800zł).

˙˙

˙

Bajaj Pulsar NS200 i RS200

O ile wersja NS200 (naked) nie powala stylistyką to zachęca ceną i osiągami. Indyjski producent, notabene współwłaściciel KTMa z dwusetki wycisnął 23,5 KM i wycenił sprzęt na jedyne 10 999zł. Maksymalna prędkość podana przez producenta to 136km/h, w połaczeniu z 6 biegową skrzynią biegów powinna wystarczyć na swobodne pokonywanie dróg krajowych i wojewódzkich, na autostradzie motocykl mógłby dostać lekkiej zadyszki. Nie dajcie się zwieść rowerowym wyglądem opon, na przedzie mamy co prawda 100/80 ale na tyle już 130/70. Wersja z owiewkami prezentuje się moim zdaniem o wiele lepiej, ma też nieco większą tarczę przednią tarcze hamulcową (300mm). Producent deklaruje maksymalną prędkośc na nieco ponad 140 km/h. Motocykl wyceniony został na 12 999zł. Oczywiście oba motocykle w standardzie wyposażone są w system hamulcowy ABS.

Bajaj Dominar 400

Flagowy model marki Bajaj, napędzany silnikiem znanym z KTM 390, osiągający 35KM i 35Nm momentu obrotowego wróży naprawdę sprawne poruszanie się po drogach całej Europy. Choć wielu z Polskich motocyklistów się ze mną nie zgodzi, ale uważam że Hindusi mają sporo racji nazywając ten model Sport Tourer – on naprawdę nada się do dynamicznego i wygodnego podróżowania. Cena 14 999zł kusi i to bardzo, szczególnie że możemy się w tym motocyklu spodziewać jakości KTM-a. Maksymalna prędkość deklarowana przez producenta to 148km/h.

Zontes 310X i 310R

Zontes zrobił niesamowicie wielki krok od czasu produkcji znanego, solidnego i lubianego u nas Junaka 123 (Zontes Tiger). Budżetowe 125-tki przesunął do własnej marki Kiden (Junak Racer, RZ, Zipp Cafe) i zajął się zaprojektowaniem wysokojakościowego motocykla klasy 310cc. Wyszło mu to doskonale, za około 16 100zł dostajemy kawał pięknej i wygodnej maszyny za którą obejrzy się każdy motocyklista. I to maszyny naszpikowanej bajerami – mamy tutaj oczywiście seryjny ABS, ale również duży wyświetlacz LCD, elektronicznie otwierany wlew paliwa, a w wersji 310X nawet elektroniczne regulowaną szybę. Najciekawszy jest jednak bez kluczykowy system odpalania motocykla. Pojazd napędza silnik o pojemności 310cc i podobno nie jest on kopią silnika BMW 310, silnik zontesa dysponuje większym momentem obrotowym niż BMW (30Nm do 28Nm). Producent deklaruje spalanie 3,2 litra / 100km. Za dystrybucję tego motocykla w Polsce odpowiedzialny jest Junak (Almot). Dziwicie się zapewne czemu więc motocykl nie jest brandowany logiem Junaka? Ano bo Chińczycy się na to nie chcieli zgodzić, co raczej świadczy o dobrej jakości sprzętu – w końcu ryzykują utratą dobrego imienia w razie słabej jakości sprzętów. Pytanie tylko czy Polacy pozbyli się już na tyle uprzedzeń aby kupić 100% Chińczyka?

Na koniec nasuwa mi się jedno pytanie, czy z nami Polakami jest coś nie tak? Wszystkie marki motocyklowe łącznie z wielką Japońską czwórką wypuszczają modele o pojemnościach 200-400cc, nie robiłyby tego gdyby nie było zbytu na takie motocykle. I z tego co widzę to ludzie w innych krajach europejskich często sięgają po takie motocykle aby korzystać z nich na co dzień, bo są praktyczne i ekonomiczne. A to że nie mają 600cc+ pojemności przeszkadza chyba tylko nam, bo u nas klasa 250cc jest praktycznie niesprzedawalna -tak przynajmniej twierdzą rodzimi importerzy. Ja osobiście jednak widzę że pojawiają się i u nas osoby które myślą racjonalnie i kupują to co potrzebują i to co naprawdę wykorzystają.

Udostępnij ten post

Beniamin to specjalista od "chińczyków". Członek Klubu Chińskich Motocykli. Na co dzień pracuje jako koordynator d.s. produkcji i sprzedaży. Z wykształcenia technik elektronik systemów komputerowych, inżynier elektrotechniki, magister automatyki i metrologi.

REKLAMA

65 komentarzy

  1. To chyba kwestia uprzedzeń a właściwie doświadczeń z brakiem profesjonalnych serwisów i słabym dostępem do części zamiennych.
    Ponadto polityka dystrybutorów, którzy nie dbają o użytkowników modeli, które przestały być sprzedawane ( nie mówię już o markach, które żyją rok, dwa).
    lwg

    Odpowiedz
  2. Dlaczego w Polsce zbyt na 150-499cc jest minimalny, odpowiedzi jest kilka.
    1. Polacy to nadal biedny naród i nie stać ich na motocykl „na co dzień” i drugi „od święta”
    2. Głęboko zakorzeniona w narodzie „Co ja nie dam rady”
    3. Niska samoocena wielu Polaków, którzy przedmiotami typu motocykl, telefon, samochód, itp. muszą wszystkim pokazać, że są kimś
    4. Marketing dużych graczy na rynku
    5. Opieranie swojego wyboru w oparciu o Fora internetowe najeżone specjalistami o niskiej samoocenie
    itp., itd., etc.

    Odpowiedz
  3. Dopisał bym jeszcze brak tak rygorystycznego prawa jak np. w Francji.
    Gdzie za przekroczenie prędkości w mieście jest kara konfiskaty sprzętu.
    To działa prewencyjnie. I decyzja o kupnie miejskiego motocykla powoli staje się koniecznością.

    Odpowiedz
  4. Fajnie by było jakby nasi importerzy najpierw postarali się o naprawdę fajne 125cc.
    https://www.motoroland.com/moto/461-sym-nht-trazer-125-cbs-moto-euro-4.html?search_query=Sym&results=67
    Chociażby jak ten SYM. W tym roku już się coś ruszyło jednak nadal to kilka modeli fajnych 125tek na czterdziestomilionowy rynek.

    Odpowiedz
    • Sym nhx czyli naked z tym samym silnikiem też fajny ale tych 125 chyba jeszcze nie ma w sprzedaży. Nawet pełnych danych nie ma. Na angielskiej stronie pisze o 7,5 kw mocy i 9,5 nm momentu i 6 biegowej skrzyni w co mi się jakoś wierzyć nie chce tym bardziej że taką mocą i momentem dysponuje bodajże sym wolf 125. Ciekawe czy te motorki kiedyś i do nas dotrą.

      Odpowiedz
      • Przy poprzednim dystrybutorze były w ofercie Wolf 125 i Wolf 250 i głównie kwitły w punktach sprzedaży.
        Obecnie importerem jest Intercars, ale wariactwo, że w np. Wawie nie da się kupić Sym-a w salonach InterMotors (Intercars).

        Odpowiedz
        • Intercars to jest gigand na naszym rynku. Też ich nie rozumiem czemu tylko skutery sprowadzają. Do sym mam sentyment. Kiedyś to było moim marzeniem.
          https://www.alliancepowersports.com/models/wolf_gallery.html
          No ale się niedoczekałem.

          Odpowiedz
          • Niby gigant, a Triumpha stracili na rzecz Almotu

  5. We Włoszech już go można rezerwować. Nie ma co się ograniczać do naszego kraju. Wszystko załatwisz i ustalisz e-mailem. A firm które go Tobie przywiozą pod dom i pomogą w formalnościach jest multum. Koszt w granicach do 1000zł. Do tego jeśli kupujesz na”export” to często możesz liczyć na większy upust u dilera. Praktycznie pokrywa taki upust koszt transportu.

    Odpowiedz
    • Rezerwacja to nie kupno. Dziwne że już sklepy internetowe go mają w ofercie jak jeszcze nawet danych technicznych brak.
      Plus może i da się kupić przez internet ale już przez internet go serwisować się nie da.

      Odpowiedz
  6. Serwisować przez internet. Hihihi. Przecież serwisować możesz tam gdzie chcesz. W całej Europie.

    Odpowiedz
    • Pytanie czy nasze serwisy syma będą taki motorek serwisować. Jeśli tak to fajnie choć pewnie i tak większość by wolała mieć możliwość kupna u nas niż bawienia się w całe sprowadzanie z zagranicy. Co ciekawe z tymi motorkami są jakieś nieścisłości. Na filmach z końca 2018 miały silniki z syma wolfa chłodzone powietrzem a w tych sklepach są z silnikami chłodzonymi cieczą. Nawet na stronie angielskiej główne zdjęcie nhx pokazuje model z silnikiem chłodzonym powietrzem a dopiero dalej w galerii widać z silnikiem chłodzonym cieczą. Niemniej motocykle na prawdę ładne i pewnie nawet z silnikiem z wolfa nie byłyby złe o ile cena byłaby fajna. Wydają się też duże jak na 125.

      Odpowiedz
    • Teoretycznie masz rację, praktycznie polskie serwisy różnych marek potrafią robić problemy z respektowaniem europejskiej karty gwarancyjnej. Słyszałem o takich cyrkach w japońskiej 4-ce. Intercars nie ma aktualnie w ofercie motocykli SYM, a jedynie skutery, więc mogą powiedzieć, że nie są w stanie zapewnić serwisu, z uwagi na brak części.

      Odpowiedz
      • Włosi to lenie. Pewnie jeszcze im się nie chce danych skopiować na stronę sklepu. 125tka będzie wiaterkiem chłodzona. Ale i tak taka wersja przewróciła by do góry nogami konkurencję J i R z ADV. Wodniak to 200cc , 18.5 KM.

        Odpowiedz
        • Cena 2450 euro czyli po przeliczeniu około 10,5 tys zł. Plus koszty ściągnięcia takiego do nas więc cenowo przegrywa z junakiem i rometem. Wyposażeniem też bo w junaku i romecie ma się 3 kufry w cenie.
          Na pewno sym bije te motorki wyglądem plus jakościowo też powinien być lepszy. Zarówno nht jak i nhx powinny być dobre dla wyższych osób. Wysokość kanapy to 787 mm w nhx i 818 mm w nht.

          Odpowiedz
  7. Mnie się wydaje że SYM jest już na poziomie i nie będzie robił żadnych problemów. Ewentualnie może się zdarzyć tak że na części poczekamy, bo tego się nie przeskoczy. Z mojego doświadczenia wiem że czasem jest problem. Kupowałem już w ten sposób samochód i nie miałem najmniejszego problemu z serwisem i gwarancją. Ale też kupiłem tak rower za 2tyś euro. I zdążyło się tak że w amortyzatorze który u nas kosztuje 2000zł był jeden z gwintów zerwany. Polski serwis i też importer nie uznali gwarancji stwierdzili że to moja wina. Po opisaniu sprawy i przesłaniu zdjęć, zagraniczny serwis przez internet uznał reklamację. Przesłał mi amortyzator wyższej klasy i pokrył fakturę wymiany amortyzatora w polskim serwisie. Zdążą się tak że nawet lepiej kupić za granicą.

    Odpowiedz
  8. Jest na oficjalnej stronie SYM.
    https://sym-italia.it/nh-trazer-2019/

    Odpowiedz
  9. Beniamin, dwa pytania:
    1) co to są „risery kierownicy”? Jakieś nakładki? Rozumiem, że idea jest taka, żeby mniej pochylać się do przodu.
    2) Zontes. Siedziałeś na tym? Jakie wrażenia? Czy wiadomo, ile KM ma ten silnik?

    Odpowiedz
    • 1) Risery kierownicy,to takie metalowe części umożliwiające podniesienie kierownicy. Są różne rozwiązania, niektóre podnoszą tylko do góry inne do góry i po skosie w kierunku kierowcy.
      2) Siedziałem na Z310X, bardzo wygodnie było, jakość wykonania też wyglądała nieźle. Ale wiesz siedziałem z 30 sekund a oglądałem może z 5 minut. Wygląd robi bardzo dobre wrażenie, jak pisałem będzie zwracał na siebie uwagę innych motocyklistów.

      Odpowiedz
      • pod warunkiem, że ktoś go kupi 🙂

        Odpowiedz
        • Ja poważnie myślę o tym Zontesie ale w wersji naked to jest R310. Czy ktoś wie jaka będzie cena ??? To drugi naked który mi się naprawdę podoba. Mogę nim jeździć …. (pierwszy to Duke 390)

          Odpowiedz
          • Seba, chyba nie czytasz na bieżąco wpisów. Spójrz niżej – podałem ceny.

          • Andrzej fakt. Teraz zobaczyłem. Dzięki. Hmm , czyli to będzie problem bo jest w porownywalnej cenie do Benelli 302 a tamten ma 2 cyl. I niesamowity dźwięk. Ten Zontes wygląda jak milion $ a wiadomo że klient kupuje oczami. Ja nie byłem niestety na targach ale z tego co widzę to jakość jest wysoka , porownywalna z Japonią. Muszę go gdzieś zobaczyc na żywo.

          • Za 2 tygodnie w Poznaniu ? Nie wykluczam, że będę w czwartek, 28 marca.

          • Andrzej nie wykluczam aczkolwiek prawdopodobnie będę w DE. Jeśli bede w PL to zadzwonie i sie umowimy.

    • Przy tak mocnym przesunięciu mocowania kierownicy w stronę szofera w NH-T 125 jazda na stojąco będzie niemożliwa. Na siedząco pozycja a’la choper do turystyki na pewno wygodna. Taka miniatura Big’a 800 z lat 90tych.

      Odpowiedz
  10. Dane techniczne Zontesów 310:
    Silnik 1 cyl LC, wtrysk Delphi, poj. 312 ccm
    Moc 35 KM przy 9500 obr/min, moment 30 Nm przy 7500 obr/min
    Prędkość max. 160 km/godz
    Dł/szer/wys. 2034/755/1096 mm
    Zużycie paliwa 3,2 l/100 km
    Koło p , t: 110/70-R17, 160/60-R17 ABS: Bosch
    Zawieszenie przednie: USD, tylne monoabsorber
    Ceny:
    Z310R: 15999 zł, Z310X: 16499 zł.
    Zamówienia na Zontesy przyjmują dilerzy Almotu:
    http://www.junak.com.pl/dealerzy/

    Odpowiedz
    • To już lepiej kupić Dominara 400, Benelli 250-300, albo dołożyć do Hondy CB300R.

      Odpowiedz
      • e46 zależy co sie komu podoba. Na pewno będe chciał wszystkie te motocykle zobaczyć. Ktm duke 390 to jest top i z tych markowych ma najlepszy stosunek jakosci , mocy do ceny. No i ten wygląd. Siedziałem na nim na targach w Lipsku. Rozmiar jest mój mogę brać w ciemno 🙂

        Odpowiedz
        • Problem Duka 390 jest taki, że jego silnik wymaga kręcenia, bo na niższych obrotach ta jednocylindrówka pracuje mało kulturalnie. Dlatego Dominar w tej samej pojemności ma silnik odprężony, słabszy, ale przyjemniej nim się jeździ w niższych partiach obrotów. Ogólnie przy pojemności powyżej 250 lepiej sprawują się dwucylindrowce, np. Benelli BN 302, Kawasaki 300-400, Yamaha MT-03, ponieważ dwa cylindry zapewniają lepszą elastyczność w szerszym paśmie obrotów i spokojniejszą pracę przy niższych obrotach. A sama klasa motocykli 250-400, to faktycznie niedoceniony u nas segment, a szkoda, bo to idealne połączenie poręczności nie za ciężkiej maszyny z silnikiem zapewniającym wystarczającą moc do sprawnego poruszania się, plus niskie koszta eksploatacji.

          Odpowiedz
    • Mnie zastanawia dlaczego zontes może w Polsce i krajach Afryki czy Ameryki południowej kosztować porównywalnie. A inne chinole u nas są 100 procent droższe niż na wymienionych rynkach. Dlatego ktoś to jednak kupi, cena robi robotę. I tak powinno z chinolami być. Chociaż będą też tacy którzy dołożą piątkę do KTM Duke 390 i też będą mieli rację. Dobrze że zontes nie pozwolił zmienić nazwy na Janak i pewnie zontes ustalił politykę cenową. Jakby junak swoją naklejkę dołożył to myślę że kosztowało by to klienta co najmniej dwójkę dodatkowo.

      Odpowiedz
      • Cena może i robi robotę ale konkurencje też ma mocną. Bajaj dominar 400 jest o tysiąc tańszy a dokładając 2 tys można mieć benelli bn302 z dwucylindrowym silnikiem i markowymi oponami. Fajnie jednak że w segmencie tanich moto o mniejszej pojemności jest w końcu jakiś wybór.

        Odpowiedz
        • Przemysław, napisałem do importera sym, z kilkoma pytaniami. To odpowiedź na temat motocykli 125. ”
          Co się tyczy motocykli SYM o pojemności 125 które planujemy wprowadzić do sprzedaży to ich dostępność przewiduję na drugą połowę kwietnia”.
          Czekam jeszcze na odpowiedź czy adv sym będzie też już w kwietniu. Ogólnie dzieje się w tym roku w segmencie małych motocykli.

          Odpowiedz
          • Byle tylko nie walneli jakiejś zaporowej ceny jak kiedyś z sym wolfem. Wtedy dopłacając trochę można było kupić ybr a chińczyki były sporo tańsze. Kiedyś mi się mażył wolf ale zawsze wychodziły inne wydatki a później te motorki znikły z naszego rynku. Pewnie nht będzie dostępny razem z nhx więc może i w kwietniu o ile nie mają na myśli wolfa 125. Sym ma też fajnego cafe racera 300.

          • Akurat u poprzedniego importera Wolf 125 był za 8-9tys. (zależnie czy wtrysk czy gaźnik), a Wolf 250 za coś koło 10-12tys. Ale kto kupi markę której nie zna.

          • Dziwne bo ja pamiętam że na gaźniku były za ponad 9 a na wtrysku ponad 10 tys. Na pewno kymco ck1 był wtedy tańszy a kosztował chyba ponad 8 tys. Przynajmniej wtedy gdy na nie zwracałem uwagę były takie ceny.

          • Jak Kymco CK1 weszło na rynek to SYM się zwijał, zresztą zbyt CK1 był na podobnym poziomie. Sprzedają się marki znane na rynku, wszelkiej maści rodzynki kwitną w salonach. W hiszpańskiej prasie trafiłem na porównanie Wolf-a z RKV i konkluzja była, że są porównywalne, i warte uwagi. U nas o Keewayu słyszało wielu, o SYM-ie niekoniecznie.

          • Bo sym był porównywalny z rkv tylko chyba nieco większy i droższy. Ck1 też był fajny a mimo to też się nie przyjął. Choć tam akurat ten skuterowy licznik niszczył cały wizerunek tego motorka. Miejmy nadzieję że teraz będzie inaczej i te motorki się dobrze przyjmą.

  11. Teraz w Europie jest tylko dostępny nht i nhx w granicach 10 tyś. Oraz Wolf 300 za 18tyś. Logiczne jest że polski importer będzie też sprowadzał tylko nht i nhx. Druga połowa kwietnia już za miesiąc. Czemu SYM nikt nie zna? Nie są może tak reklamowane ja chińskie. Ale jak coś jest naprawdę dobre to nie potrzebuje takiej reklamy.

    Odpowiedz
  12. Dla mnie zawsze sym i Kymco to był top. Prawie Japonia. A nawet jak niektórzy mówią że Japonie i tak w Chinach produkują to można dojść do wniosku że sym i Kymco jest lepszy od japoni. Hihihi. Wystarczy spojrzeć na skutery sym. To jest bajka porównując np. z tym nowym junakiem 711. Tajwan jest naprawdę super. Ja mam takie skrzywienie na ten temat ponieważ najlepsze ramy rowerowe są produkowane właśnie na Tajwanie. A też tym się interesuje. A że mniej jest na temat sym artykułów sponsorowanych to dla mnie znaczy tylko tyle że jak coś jest dobre to nie trzeba tak nachalnie reklamować.

    Odpowiedz
    • Mam już odp. importera ci do wersji adv.
      „Jak najbardziej będziemy posiadać taki motocykl.

      Cena będzie oscylowała około 10 tyś zł lub mniej”

      Odpowiedz
      • No to szykuje się konkurencja dla rometów i junaków. I bardzo dobrze bo im większy wybór tym lepiej dla kupujących. Ja już swoją 125 mam ale chętnie na żywo bym te motorki zobaczył.

        Odpowiedz
        • Hehe, a ile do testowania 🙂

          Odpowiedz
          • Fajnie jest mieć możliwość testowania tych wszystkich motorków 🙂
            Też bym tak chciał.

          • U niektórych dealerów (zwłaszcza markowych) jest możliwość 1h+ jazdy testowej

          • Mnie osobiście z markowych nic się zbytnio nie podoba albo jak się podoba to cena mnie odrzuca. Dla takich biednych ludzi jak ja chińczyki są idealne ba w przystępnych pieniądzach zawsze znajdę coś co mi się spodoba, a że tym 100 tys km nie zrobię, będzie nieco słabsze i będę musiał trochę grzebać to mi nie przeszkadza. Już 2 chinole na koncie i pewnie jak za parę lat postanowię zmienić to też chinol wleci. A czy to będzie po prostu mocna 125 czy jednak prawko i coś większego to się zobaczy.

  13. Mnie osobiście w tym zestawieniu bardzo brakuje 400-tek od Rometa, szczególnie Classica. Pod względem osiągów i gabarytów i cenowo łapie się do klasy 250-300. Rozumiem jednak, że nie każdemu podoba się taki styl, poza tym nie wiadomo, czy Romet będzie dalej sprowadzał te sprzęty bo dostępne są tylko roczniki 2016 i 2017.

    Odpowiedz
    • To prawda. Nie byliśmy gotowi na takie moto w 2016 roku. Wszyscy się podniecali tymi Klasykami ale nie wiem ile sztuk się sprzedało.. Może na eksport poszły bo to to samo co Mash było. Lepiej było z scrmb 250 widzę używki za 7000 zł. Nie jest to demon prędkości ale ma coś w sobie.

      Odpowiedz
      • Sebastianie, naród nadal się ekscytuje Rometami 250cc i 400cc, tylko jak zobaczyli ile Romet sobie za 250-400cc winszuje, to poszli kupić używane Suzi, Yamę, Kawe lub Hondę. Nie oszukujmy się konkurencją dla nowych motocykli 125-500cc są używane 600+. Jest to bardzo trudny przeciwnik, dlatego Ci importerzy, którzy raz się na tym segmencie sparzyli, niechętnie wracają z ofertą kolejnych. Najlepszy przykład M16, na początku był szał, potem coraz bardziej słabł, a jak wejdziesz na forum junakdaytona, to spora grupa forumowiczów przesiadła się już na japonię albo H-D

        Odpowiedz
    • SCRMB 250 nowy kosztuje 8400zł. Może taki sobie kup? Bo trochę Ciebie nie rozumie. Masz 600tkie, chcesz kupić 300tkie, a opisujesz te dylematy na forum 125tek? Wszystko się Tobie podoba, od KTM do rometa. Od skutera do clossica. To masz pewnie taki mętlik w głowie że nawet za 3 sezony nic nie kupisz.
      https://allegro.pl/ogloszenie/romet-scrambler-scmb-250cc-raty-transport-0zl-7673343207

      Classic 400 miał fatalne przednie zawieszenie. To był chyba główny problem.

      Odpowiedz
      • Poniekąd tak jest, ale jestem już blisko. Dopóki kasa jest na moim koncie jestem na wygranej pozycji. To że napisałem że scrmb 250 ma coś w sobie nie oznacza że polecę i go kupię … po prostu naturalną ewolucją jest wyższa pojemność. Sądziłem że gdy zrobię prawko A to będę śmiagał Hayabusą a tymczasem przy 200km/h poczułem jakby to ująć…. niepokój. Morał z tego taki że nie należy podniecać się pojemnością mocą i prędkością , dlatego szukam czegoś w tej klasie. I nie chodzi tutaj o zużycie paliwa tylko o zwyczajny rozsądek. To wszystko co mam do powiedzenia w tym temacie.

        Odpowiedz
        • Jestem podobnego zdania. Większe moto wcale nie oznacza większej przyjemności z jazdy. Dlatego wszystkim użytkownikom klasy 125 myślącym o zmianie moto na większe polecam właśnie takiego średniaka, zamiast 200 kg kloca o mocy, ktorej i tak nie wykorzystamy przy rozsądnej jeździe.

          Odpowiedz
        • Seba kierowcy motocykli, które robią setkę w 3-4 sekundy, zapominają często o tym, że pozostały ruch ma znacznie gorsze przyśpieszenie. I wykorzystując 100% możliwości takiego motocykla, można bardzo szybko wylądować w czyimś bagażniku lub na błotniku.

          Odpowiedz
      • Po czym wnosisz, że ma fatalne zawieszenie? To nie jest moto do schodzenia na kolano na winklach tylko wygodny sprzęt do jazdy na codzień . Moim zdaniem problemem raczej jest to, że na baku widnieje znaczek Rometa. Ludzie myślą „fajny, ale chinol” i idą dalej. Szkoda, bo maszyna broni się sama, a dzięki prostocie jest niezawodna i ma dobre opinie za granicą. Myślę też, że gdyby Junak miał takie moto w ofercie, miałby łatwiej, przez wzgląd na sentyment do marki i podobieństwo do M07 czy M10

        Odpowiedz
        • Ten Romet 400 może fajnie wygląda, jako klasyk, ale mechanicznie to już nie jest różowo. Sam byłem mocno zainteresowany tym modelem, ale wystarczyło poczytać forum francuskie Masha, gdzie sprzedają ten sam motocykl z inna naklejką, żeby się zniechęcić http://www.mash70-75.com/f6-M-canique-et-entretien.htm Poza tym myślę, że nadchodząca norma euro5 i tak by wykruszyła Classica 400 z oferty. Teraz bardziej się skłaniam ku nowej Jawie 300 https://www.jawamotorcycles.com/

          Odpowiedz
          • Nie znam francuskiego, mógłbyś sprecyzować jakie usterki zgłaszają tam użytkownicy? o ile pamiętam to były problemy w pierwszych egzemplarzach z wtryskiem Siemensa. Na Youtube jest też film z Mash 500 z przebiegiem ponad 16 tys. km. Przy takim stanie licznika w motocyklu w kilku punktach pojawiła się korozja, wyłamany był kopniak, a prędkościomierz trochę się przycinał ze wskazaniami. Czy dyskwalifikują one ten sprzęt? Moim zdaniem nie, ale może po prostu dlatego, że mimo wszystko podoba mi się 🙂
            Nowe Jawy rzeczywiście są bardzo ładne, ale nie wiadomo kiedy pojawią się u nas. Ja czekam na bulwarówkę 400cc od Benelli. Może w przyszłym roku trafi na listę „co po 125cc” 😉

          • To na tej samej zasadzie można zniechęcić się do M16/M11 czytając forum „junakdaytona”. Podobnie na rynku niemieckim jadą po SCMB250, a jednocześnie w Indiach ten motocykl jest uważany za całkiem ciekawy.
            Tj. trochę tak jak z wieloletnim kasiastym właścicielem Mercedesów, który kupił Dacię Duster i ganiał do serwisu z pretensjami o hałasy, wibracje i niższą wytrzymałość podzespołów niż w Mercedesie. Po roku sprzedał Dustera i kupił….Mercedesa.

      • SCMB za 8400 tj. wyprzedaż rocznika/chyba 2 letni leżak.
        To nie jest forum, tylko komentarz pod artykułem, natomiast nie widzę nic złego, że były właściciel 125-ki wypowiada się na portalu, zwłaszcza jeśli nie próbuje nikogo nawracać na 600+
        Nie rozumiem, co to za problem się podpisać, jeśli aktywnie uczestniczy się w dyskusji.

        Odpowiedz

Zostaw komentarz

Twój adres email nie będzie publikowany

Możesz używać tagów HTML i następujących atrybutów: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>