Blog / Porady / Prawo

Co mi grozi za większą moc?

Co mi grozi za większą moc?

Chyba każdemu kto już trochę pojeździł sto-dwudziestką-piątką, obył się ze swoją maszyną i nabrał pewności siebie, przyszła do głowy ta myśl, że 200ccm też by ujarzmił.

Wszystko wydaje się proste. Kupujemy coś co ma w papierach pojemność 125ccm, montujemy większy silnik i heja! Policjant się nie kapnie przecież nie?
Przykładem może być przedstawiona na zdjęciu Honda Rebel, z silnikiem o pojemności 250 wygląda niemalże identycznie jak 125. Jest więcej takich motocykli z różnymi wersjami silnikowymi.

Przy dobrym kamuflażu istnieje duże prawdopodobieństwo że przy kontroli nie będziemy mieć problemów. Gdy tylko jest to rutynowa kontrola, a my jedziemy zgodnie z przepisami, najprawdopodobniej skończy się to tylko na spisaniu. Inaczej będzie gdy w motocyklu mamy jakieś braki w oświetleniu, łysą oponę, lub przelotowy tłumik. Wtedy policjant robi tzw przegląd, aby podjąć decyzję czy jest potrzeba zatrzymać dowód rejestracyjny. Jeżeli trafisz na takiego który ma pojęcie o motocyklu, może rozpoznać podmianę silnika. A już na pewno będziesz miał zatrzymany dowód, gdy radar pokaże prędkość 140km/h bo większość 125 jedzie z maksymalną prędkością 120km/h. Zabierają Ci dowód, i wysyłają na badania techniczne z adnotacją o sprawdzeniu pojemności lub mocy. Badania takie polegają na pomiarze objętości spalin. Okręgowe stacje kontroli pojazdów są wyposażone w takie urządzenia. Oczywiście tutaj też można zrobić wałek, podmieniając silnik na czas kontroli, ale czy warto dla kilku koni? Dla tych co dla przyjemności majstrują przy swoich maszynach, pewnie warto. Dlatego pójdźmy dalej.

Gdy będziesz brał udział w wypadku, bez względu na to czy byłeś winny czy nie, będzie sprawdzana twoja prędkość, droga hamowania itp. Jeżeli w papierach będzie chociaż jedna poszlaka wskazująca na większą moc, ubezpieczyciel zakwestionuje wypłatę odszkodowania. Sprawa trafi do sądu, a gdy ten orzeknie, że jechałeś czymś większym, będziesz musiał zapłacić za szkody, nawet te w postaci zniszczonej infrastruktury drogowej. Chyba najgorszy z możliwych scenariuszy, to gdy potrącisz człowieka, w wyniku czego ten dozna trwały uszczerbek na zdrowiu, czy też zostanie inwalidą. Wtedy to będziesz z własnej kieszeni do końca życia płacić takiemu człowiekowi rentę. Nie często słyszy się takie historie, jednak istnieje taka możliwość. Przy tym mandat w wysokości 200zł za brak kategorii A, to pikuś.

Czy warto? Decyzja należy do każdego z osobna. Ale na zdrowy rozsądek, zamiast wydawać 1000zł na większy silnik, może lepiej za tę kasę iść prawo jazdy kat A? Sprzedasz swój motocykl i kupisz sobie np Suzuki GS 500. Ceny takiej pięćsety zaczynają się od 5000 tys zł. Przemyśl to.

Udostępnij ten post

Założyciel strony motocykle125.pl. Z wykształcenia technik mechanik pojazdów samochodowych. Z pasji programista prowadzący własną działalność.

REKLAMA

8 komentarzy

  1. Witam,
    rozumiem że jak potrącę człowieka 125-tką to nie będę musiał płacić mu renty do końca życia.
    Takie argumenty nie przemawiają – jak się stanie wypadek, to czy jesteś na 125 czy na 1200 konsekwencje są bardzo poważne. Nikt na to nie uczula, a wszystkim się wydaj że jakoś to będzie – stąd mamy samych mistrzów kierownicy.
    Wszyscy mówią latanie jest niebezpieczne, a to w wypadkach drogowych giną w ciągu weeckendu całe miasteczka.
    Pozdrawiam
    Bigbug

    Odpowiedz
    • Nie zrozumiałes – jezeli w papierach masz 125 a przerobiłeś maszynę na 250 cm a więc jedziesz bez uprawnień to ubezpieczyciel nie da Ci ochrony. Jeżeli jedziesz 125 i masz kat B to ochronę prawną i finansową masz od ubezpieczyciela i rentę płaci ubezpieczyciel a nie Ty. Przy braku uprawnień wszystkie zobowiązania spadają na Ciebie. PS. brak badania technicznego nie jest przesłanką do utraty ochrony OC, ale AC już tak

      Odpowiedz
  2. Chyba Bigbug nie zrozumiałeś.Jeśli masz uprawnienia na pojemność do 125 cm3 to ubezpieczyciel Ci pomaga przy szkodzie komunikacyjnej.W przypadku jazdy motocyklem z silnikiem powyżej 125 cm3 przy tych samych uprawnieniach ubezpieczenie OC jest nieaktywne.Tak samo działa ubezpieczenie przy kierowcach-pijakach i przy braku przeglądu technicznego pojazdu {chociaż w tym przypadku policja i większość zakładów ubezpieczeń dopuszcza pare dni zapominalstwa}.pozdrawiam

    Odpowiedz
  3. Mam inne pytanie. Co grozi za debilizm?
    Ano to ze jest sie debilem. Jak ktos chce to moze wsiasc na motocykl o poj. 1300 i zlapany zaplaci mandat za jazde bez uprawnien. Jak zabije to idzie do pierdla. Jak sam sie zabije to nie ma o czym gadac. Po co kombinowac przy motocyklu 125 zeby bylo pare km v max wiecej?
    Jak juz czlowiek ma kat B od 3 lat bo o takich tu rozmawiamy i mu sie spieszy niech wsiada w swoje porsche i zasuwa 250. A jak nie to lepiej spokojnie po 2 sezonach robi papiery na A…

    Odpowiedz
    • Wreszcie ktoś z olejem w głowie jak to się mówi.

      Odpowiedz
  4. debile tu nie wchodzą hm…jak im to przekazać ?…

    Odpowiedz
  5. witam czy ktos wie czy silnik od suzuki gn 250 pasuje do hyosunga ga 125?

    Odpowiedz
  6. pięć tysięcy tysięcy? Za GS’a? I to jeszcze w nieoznakowanych banknotach? heh…

    Odpowiedz

Zostaw komentarz

Twój adres email nie będzie publikowany

Możesz używać tagów HTML i następujących atrybutów: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>