Romet ADV 125FI PRO

Dodaj do porównania
Romet ADV 125FI PRO

Romet ADV 125FI PRO jest chyba pierwszym w historii, importowanym do Polski motocyklem, który bez kompleksów, może stanąć obok kultowej Hondy Varadero. Jest duży, jest piękny, jest lekki i w brew pozorom, mocny. Chociaż moc nie sięga wymarzonych 15 koni tak jak w przypadku Varadero, to jednak warto zwrócić uwagę na stosunek mocy do masy który wypada na takim samym poziomie, jaki przedstawia Honda Varadero.

Nowy ADV 125 bardzo przypomina większego brata, czyli ADV 250. Oba motocykle pochodzą z tej samej fabryki Zongshen, jednak mają inną ramę – 125-tka jest lżejsza (brawo!). Motocykl oferowany przez Rometa, znany jest w Chinach pod nazwą RX1, występuje tam z silnikami 150cc i 200cc. Model dostępny w Polsce zostanie wyposażony w silnik o pojemności 125, znany już z Rometa Z-One R, Bartona Blade czy Junaka M12. Konstrukcja ta jest owocem współpracy Piaggio, Zongshena oraz Uniwersytetu w Chongqing. Do efektu końcowego ADV’a przyłożyli rękę także inżynierowie Rometa, zapewnia przedstawiciel Damian Piotrowski. Taki duży zespół, zaowocował bardzo dopracowaną 125-tką.

Spodziewaliśmy się, że silnik wyposażony we wtrysk paliwa da nam troszkę więcej mocy niz 10,6 KM, podawane dla Rometa Z-One w wersji gaźnikowej. W wersji EFI podawana jest taka sama moc. Niektórzy powiedzą, że to mało. Jednak gdy porównasz ten motocykl z innymi 11-sto konnymi motocyklami, zauważysz że ADV, bardzo dobrze oddaje tę moc. Niestety nie dysponujemy wykresem z hamowni, ale to się czuje, że silnik oferuje niemalże całą moc już od 5-6 tys obrotów i oddaje ją aż do 10 tys. Elastyczność na 5+. Poza tym, jak już wiele razy się przekonaliśmy, specyfikacja techniczna często nie oddaje prawdy. Podawane moce na stronach importerów są ślepo przeklepywane z modelu na model i suche ich porównywanie, nie koniecznie jest celowe. Nie tylko ja mam takie odczucia. Inni moto-blogerzy także uważają, że w wielu przypadkach moc jest zaniżona. Dlaczego? Istnieje wiele spekulacji, ale o tym może innym razem.

ADV w wersji PRO wyposażony jest w kombinowany układ hamulcowy. Oznacza to, że naciskając hamulec nożny, hamujemy zarówno tylnym jak i przednim kołem. Zastosowanie układu CBS wymusza zastosowanie na obu kołach hamulców hydraulicznych i tarcz (przód 265mm, tył 240mm). Bębny odchodzą w zapomnienie. I dobrze! Tłumienie nierówności zostało rozwiązane przez zastosowanie przednich amortyzatorów typu up-side-down, dzięki temu rozwiązaniu masa koła jest mniejsza i łatwiej motocykl wybiera nierówności. Amortyzatory są miękkie i mają duży skok. W porównaniu do innych 125-tek, pokonywanie progu zwalniającego, ADV-em możemy wykonać na pełnej prędkości i nie wylecimy przy tym w kosmos. Wahacz natomiast resorowany jest amortyzatorem centralnym, który obniża środek ciężkości, a co za tym idzie pewniej będziemy pokonywali zakręty. O ile w motocyklach o linii klasycznej, czy też retro, boczne sprężyny wyglądają fajnie, o tyle w nowoczesnych designach brak widocznych sprężyn jest kolejnym atutem. Przejdźmy zatem do oceny Design’u.

R E K L A M A

Przednia lampa, kolory i charakterystyczny dziób przypomina nam trochę dużego BMW serii GS. Jak na prawdziwego „adwenczera” przystało, producent wysoko umieścił punkt zasysania powietrza dolotowego oraz tłumik. Kufry i gmole dodają praktyczności oraz powagi, motocykl wygląda na dużo większy. Design na 5+. Motocykl jest piękny!

Jak się sprawdza w trasie? Bardzo dobrze dopasowana jest skrzynia biegów. Jeżeli wybierzemy się na autostradę, polubimy 5 bieg który jest bardzo „wysoki”. Dzięki temu przy względnie niskich obrotach i cichutkim tłumikiem możemy pokonywać długie odległości nie narażając przy tym naszych uszu. Fakt, na 5 biegu, przy pokonywaniu wzniesienia motocykl słabnie, ale w górach można śmigać na cały czas na 4 biegu, i też jest frajda – nie trzeba ciągle manipulować dźwignią zmiany biegów. Tylko przy bardzo ostrych wzniesieniach trzeba redukować do 3 biegu a nawet do 2, szczególnie jeżeli obłożymy worami nasz motocykl jak juczne zwierze. Wiązki elektryczne są zabezpieczone przed wodą, co mogłoby sugerować możliwość przeprawy przez małą rzeczkę, jednak szosowe opony CST mówią wyraźnie, że przeznaczenie tego motocykla to drogi asfaltowe, plus delikatny teren. Na kolejną pochwałę zasługuje wyprostowana pozycja za kierownicą. Zrobienie tym motocyklem 100 kilometrów tylko roznieca chęć na następne 100. Pochylanie się w zakrętach jest bajecznie proste, i wciągające jak amfetamina.

Czy ADV ma wady? Ma ale nieznaczące. Moim zdaniem szyba jest zbyt mała. Ochroni nasze krocze przed deszczem, ale nic więcej. Za to wywołuje wiry powietrza wokół kasku i robi się głośno. Można to poprawić kupując większą szybę akcesoryjne. Z drugiej jednak strony, obawiam się, że gmole i kufry dają już na tyle dużo oporu powietrza, że chyba wysoka szyba mogła by spowodować, że cienka granica została by przekroczona, i motocykl stałby się ospały, szczególnie na szybkich trasach. Musicie to sprawdzić sami. Kanapa jest wygodna, dobrze wyprofilowana, ale oczekiwał bym od advenczera, że będzie „mięciutka jak kaczuszka”, pozwalająca zrobić 300 kilometrów bez przystanku, niestety, jak dla mnie trochę zbyt twarda. Przyczepił bym też się do zbyt krótkich podnóżków. W dużych butach motocyklowych, z prawego podnóżka korzysta się tylko w połowie. Brakło mi zaledwie 1-2 cm, żeby było idealnie. Mając 184 cm wzrostu, oczekiwał bym też troszkę mniej zgiętych kolan, ale nie było źle. Chętnie wybrał bym się tym motocyklem w trasę dookoła świata.

Jako ciekawostkę możemy podać że motocykl otrzymał w Chinach pozytywną opinię agencji rządowej i jest dopuszczony do zastosowań policyjnych.

Cena, chociaż na pierwszy rzut oka wydaje się być wygórowana, to w moim odczuciu warto wydać tą kasę, bo uczciwie trzeba przyznać, że ten motocykl jakościowo może spokojnie konkurować z honda CB125F czy Yamahą YBR, a wyposażeniem na pewno bije je na głowę. Mamy kawałek szyby, gniazdo USB, gmole i 3 piękne kufry. Gdybym miał wybierać między Rometem ADV a Hondą Varadero, bez namysłu wybieram ADV.


Dane techniczne:

Cena
Cena producenta, lub cena rynkowa za używane
9999
Moc w kW
Moc maksymalna liczona w kilowatach
7.8
Moc KM
Moc maksymalna liczona w koniach mechanicznych
10.61
Waga
Masa własna pojazdu, z jego normalnym wyposażeniem, paliwem, olejami, smarami i cieczami w ilościach nominalnych, bez kierującego
138
Stosunek mocy do wagi kW/kg
Liczba kilowatów przypadająca na jeden klilogram. Czytaj więcej ...
0.057
Spalanie
Średnie zużycie paliwa, podane w litrach na 100 km
Rodzaj zasilania
Gaźnik wyregulujesz śrubokrętem, wtrysk (komputer) wyregulujesz tylko w serwisie. Jednak wtrysk nie wymaga częstych regulacji. Czytaj więcej ...
Wtrysk
Liczba zaworów na 1 cylinder
Silniki 4 zaworowe wykazują się mniejszymi drganiami. Są elastyczniejsze, tzn mają odrobinę więcej mocy w dolnym i wysokim zakresie obrotów. Czytaj więcej ...
2 (OHC)
Rodzaj pracy silnika
Określa liczbę suwów w jednym cyklu pracy silnika. Czytaj więcej ...
4 suwowy (4T)
Liczba cylindrów
2 cylindrowe silniki są elastyczniejsze i wydają przyjemniejszy dzwięk
1 Cylinder
Skrzynia biegów
Manualna 5 biegowa
Chłodzenie silnika
Silnik chłodzony cieczą jest elastyczniejszy, i lepiej radzi sobie w upalne dni z dodatkowym obciążeniem. Czytaj więcej ...
Powietrzem
Wałek wyrównoważający
Silnik wyposażony w wałek wyrównoważający, generuje znacznie mniej wibracji, dzięki czemu motocykl się nam nie rozkręca a jazda jest dużo przyjemniejsza. Czytaj więcej ...
Tak
Prędkość maksymalna
110
Prędkość przelotowa
To prędkość na najwyższym biegu, przy średnich obrotach silnika. Do spokojnej, nienerwowej, jazdy w trasie.
90
Wysokość siedziska
Porównaj z wysokością swojej nogi. Niski człowiek na wysokim siodle, ma problem z postojem na czerwonym świetle. Mając nogę wyprostowaną powinieneś oprzeć całą stopę na asfalcie.
780
Szerokość
Im mniejsza szerokość tym łatwiej jest przeciskać się między samochodami w korkach. Wartość podana w mm.
1205
Długość
Porównaj długość z innymi modelami, aby mieć pogląd co do wielkości motocykla
2090
Rozmiar opony przedniej
Im większe koło i większy profil tym jazda jest bardziej komfortowa
100/80 R17
Rozmiar opony tylnej
Im większe koło i większy profil tym jazda jest bardziej komfortowa
120/80 R17

Udostępnij ten post

Zdjęcie profilowe Beniamin Mucha
Beniamin to specjalista od "chińczyków". Członek Klubu Chińskich Motocykli. Na co dzień pracuje jako koordynator d.s. produkcji i sprzedaży. Z wykształcenia technik elektronik systemów komputerowych, inżynier elektrotechniki, magister automatyki i metrologi.
Uwaga! Jeżeli posiadasz sprawdzone informacje na temat tego motocykla, napisz w komentarzu lub na blog@motocykle-125.com.pl, uzupełnimy dane. Właśnie tak powstaje nasz katalog. Dziękujemy za współpracę!
REKLAMA

171 komentarzy

  1. Romet w wersji mobilnej swojej strony prezentuje już (chyba niezamierzenie) zakładkę ze swoim katalogiem na tok 2017, wzbogaconym o wymagane nowe technologie jak wtrysk itd:
    http://m.romet.pl/Moto,ADV_125FI_pro,20,666,14706,2017.html

    na razie bez cen, ale z aktualnymi danymi 😉 Przewijając katalog trafimy też na Ogara Legend 125

    Odpowiedz
  2. Nie ma Hondy CBF w ofercie od ładnych kilku lat.
    ADV śmiem podejrzewać, że cena będzie koło 10tys. i skończy się na zachwytach oglądaczy i małym zbycie.
    Niestety dużo wody w Wiśle i Odrze upłynie, zanim chińska motoryzacja zacznie być w Polsce postrzegana jako warta uwagi.

    Odpowiedz
    • Zdjęcie profilowe Kamil fotomotoblog

      a patrzyłeś na słupki sprzedaży, tudzież rejestracji ?? Bo wygląda na to że Wisła to popłynęła i już zawraca 😛

      Odpowiedz
      • Zdjęcie profilowe Beniamin Mucha

        no, Nawet w Wielkiej Brytanii Lexmoto sprzedało więcej chińczyków niż Honda, czy Yamaha…

        Odpowiedz
  3. Zdjęcie profilowe Andre

    No,no!Ładny ten ADV!

    Odpowiedz
  4. W nowym katalogu Rometa mamy nową odsłonę Z-One, mianowicie Z-One R 125, zobaczcie:
    http://m.romet.pl/Moto,ZOne_R_125,20,666,14703,2017.html

    Odpowiedz
  5. Jak nie przesadzą z ceną powinien mieć wzięcie bo takie maszyny są w modzie 🙂 ale mnie ciekawi jak mocowany jest tłumik???? również na pękające szpilki z nakrętką ???? bo to duża wada ogólnie, a w” przeprawówce” to bedzie masakra.

    Odpowiedz
    • Zdjęcie profilowe Kamil fotomotoblog

      Ten silnik siedzi w takich modelach jak Z One S, T, RCX, M12, a tam masz seryjnie szpilki M8, do tego wałek wyrównoważający więc wibracji tyle nie, co pośrednio wpływa na stan szpilek. W wymienionych modelach nie było najmniejszych z tym problemu, tak więc i w adv-ce jestem o to spokojny 🙂

      Odpowiedz
  6. Wygląda na całkiem ciekawą propozycje.Jeśli cena będzie w granicy 10 tyś.jestem gotów poczekać z zakupem.Kolejna sprawa jeżeli będzie zbierał pozytywne oceny jest szansa że ceny varadero trochę spadną bo obecnie brak bezpośredniego konkurenta przekłada się na koszty zakupu.

    Odpowiedz
  7. Czy zdetronozuje Varadero? Nie sądzę…

    Odpowiedz
    • Zdjęcie profilowe Kamil fotomotoblog

      Waradero na V-kę i 15 kucy mocy, Romet na pewno go nie dogoni, ale jest nowy i to jego przewaga 🙂

      Odpowiedz
    • Nie wydaje mi się żeby zdetronizował Viadro, które ma już ugruntowaną pozycję wśród kierowców, ma większą prędkość przelotową i maksymalną, kufry o wiele bardziej pojemne no i śrubki się z niej nie odkręcają jak to w wielu chinczykach bywa. Czas pokaże na co stać ADV-a. Może okaże się że jest wart tej ceny i zaufania motocyklistów. No i miło by było byśmy jako Polacy zaczęli sami coś projektować i produkować zamiast sprowadzać masówkę z Chin. Nie mówię że ten sprzęt jest totalnie do niczego ale wielu motocyklistów narzeka na jakość tych sprzętów. Miałem okazję się przejechać Benyco BR 125 i stwierdzam że fajnie jeździ. Szkoda że kierunkowskazy są kiepskiej jakości, przełącznik świateł działał wadliwie, śruby się odkręcają a podnóżek tarł o łańcuch… Widziałem i słyszałem od właściciela.

      Odpowiedz
      • Zdjęcie profilowe Beniamin Mucha

        „Niby fajne to Audi, ale czy się sprawdzi to czas pokaże. Bo wiecie ostatnio jechałem trabantem i nawet fajnie się zbierał, ale jakość wykonania kiepska.”

        Darek nie można zongshena, chińskiej premium oceniać na podstawie budżetowej Tiandy. To są dwie różne fabryki, jak możesz oceniać Opla na podstawie jeżdżenia Volkswagenem? Bo oba są Niemieckie.

        Problem jest taki, że nawet w obrębie jednej marki mamy motocykle z różnych fabryk i mało kto o tym mówi.

        Na dzień dzisiejszy gdybyś chciał się dowiedzieć o jakości nowego adv to musisz poczytać o Z-One, ADV250, Bartonie Blade oraz Junaku M12 (wszystkie łączy jeden producent).

        Dzięki za komentarz. Kupiłeś już coś czy poszukujesz?

        Odpowiedz
    • Tutaj się zgodzę. Fajnie, że idą do przodu ale niby pod jakim względem ten chińczyk jest lepszy od keeway xt 125. Poza szybą i kuframi….Poczekajmy na przejechanie odpowiedniej ilości km.

      Odpowiedz
  8. Wszystko prawie fajne ale te moce i prędkości maksymalne są kpiną,tym bardziej że już mamy montowany wtrysk! Kpina!są kierowcy doświadczeni którzy też chcieli by zakupić 125 ale prędkość rzędu 85km/h albo 90 to były w latach 20stych,zastanawiać się będzie nie jeden nowy nabywca czy nie dołożyć kilku tyś zł i nie kupić Japonca!Panowie decydenci jeszcze jest duży brak do przełajowych 15koni więc bądźcie poważni i obiektywni!

    Odpowiedz
    • Fizgen: coś chyba nie tak z głową. W latach 20-tych to była DKW 125, z mocą rzędu 4-6KM i v-max realną 75km/h, po wojnie wszelkiej maści WFM/WSK M06 125 moc 6-7KM i dało radę rozbujać to do 80km/h (rzadko szybciej), ale długotrwała jazda z maksymalną kończyła się postojem i chłodzeniem cylindra.
      Doświadczony kierowca nie wymaga od Tico, żeby było Ferrari. 125-ki to są w większości tzw. commuter bikes, które mają służyć do szybkiego przejazdu przez zakorkowane metropolie, a nie do bicia rekordów prędkości na autostradach.

      Odpowiedz
      • Zdjęcie profilowe Kamil fotomotoblog

        jas13 miło się czyta głos rozsądku 🙂

        Odpowiedz
        • Zdjęcie profilowe Andre

          No właśnie!Pajace nie myślą jak jeździć płynnie i bezpiecznie,tylko rura i do przodu.Znalem takiego co kupował non stop do swojego auta nowe radia+głośniki i szpan tym jak głośno gra…Niestety to chyba go zgubiło,zginął w wypadku(spłoną w swoim aucie).

          Odpowiedz
          • Tak piszecie ja wolałem dopłacić te 3-4 tyś do markowa vmax no w granicy 140 przelotowa 115-120 i czuje się znacznie bezpieczniejszy w trasie, moc 15 kM, chłodzenie cieczą 6 biegów zamiast 5 dzięki temu niższe spalanie + mniejsze obroty przy v maxie pokonuje tą 125 trasy po 300-400 km da się a jak by była mniejsza prędkość tiry siedzą ci na dupie czasem migają światłami wiec wbrew pozorom te kilka KM więcej robi różnice przy wyprzedzeniu nawet tira a co dopiero w trasie z załadowanymi kuframi nie mam turystyka ale sporta i jak właduje sobie plecak +plecak na siedzenie pasażera to robi to różnicę w 125 wiec podejrzewam że honda nadal będzie górować

          • Zdjęcie profilowe Beniamin Mucha

            Wiesz…Benelli BN 251, 25.5KM osiąga 145 km/h.

          • Zdjęcie profilowe jas13

            robocop: A który sport 125 ma takie osiągi?

  9. Zdjęcie profilowe Langer-Tychy

    Prawodawca (chwała wielka za to niechaj mu będzie, i dozgonna wdzięczność milionów) łaskawie zezwolił puszkarzom na legalne dosiadanie motocykli do 125 ccm bez konieczności poświęcenia sporej kasy i mnóstwo czasu na wyrobienie motocyklowego prawka. Ja o taką możliwość upominałem się od chwili wejścia Polski do Unii. Dla innych, bo ja prawko kat. A mam już od lat ponad czterdziestu. Ograniczenia tej możliwości do określonej pojemności i stosunku masy do mocy świadczy o całkiem mądrym podejściu do tematu (kto ma wątpliwości n.t. genialności polskich przepisów niechaj zerknie za Odrę, albo i Olzę). Kolego Fizgen- korzystaj z możliwości, jakie teraz masz (wręcz generacje samochodziarzy tylko mogły o tym marzyć) . Jeśli osiągi i możliwości motocykli z ( prawie zupełnie wystarczającą dla większości populacji tego kraju) pojemności 125 ccm są dla ciebie niewystarczające – wyskocz z kasy i zafunduj sobie prawko kategorii motocyklowej, najlepiej A. I kup sobie motocykl generujący osiągi Cię zadowalające.

    Odpowiedz
    • Cześć Langer. Możesz mi wytłumaczyć jedną rzecz. Dlaczego na innych stronach importerów tych motocykli – np: przedstawiany kiedyś importer z Grecji – może figurować specyfikacja o mocy silnika 15 KM a jak trafia do Polski to tylko 10,5? Ja rozumiem, że mamy jeszcze współczynnik mocy do masy i nie może on przekroczyć 0,1. Stąd skoro większość obecnych motocykli i tak waży ponad 130 kg to silniki mogłyby mieć te 13 KM, bo rozumiem że nie będą dopasowywać mocy do każdego osobno. Skoro moc w tym zakresie osiąga Daystar, Derbi Senda, Aprilia różnej maści czy wreszcie MZ125 to czemu nie Romet i Junak? Świadomie nie wymieniam tutaj Japońskich liderów choć pewnie silniki do nich powstają w tych samych fabrykach.
      Zwyczajnie nie rozumiem tej polityki. Jakiś czas temu to nawet myślałem o zmianie moto na tego ADV125 lub Barton Blade z Euro4. Po nowej prezentacji podoba mi się nowy Romet Division, ale w tej sytuacji nie ma to sensu. Mam takie samo zdanie jak Dawid powiedział w jednym z testów. Motocykl musi spokojnie jechać 90-100 km/h w prędkości przelotowej i dociągnąć do 115-120 przy koniecznym wyprzedzaniu.
      Jeszcze raz proszę o wyjaśnienie bo albo czegoś nie wiem albo nie rozumiem.
      LWG

      Odpowiedz
      • Powód jest banalny, chińska fabryka proponuje kilka wariantów silnikowych do wyboru, a to importer decyduje co chce mieć w ofercie (kieruje się oczywiście ceną).
        90-100km/h przelotowej, 115-120km/h przy wyprzedzaniu to 250-ka, ewentualnie 125-ka typu NSR albo Mito nie limitowane. Każda nieobudowana limitowana 125 nie da takich osiągów, no chyba że z wiatrem w plecy.

        Odpowiedz
        • OK. Przyjmuję do wiadomości to co piszesz. Jednak na tej stronie co właśnie wymieniamy poglądy posortuj sobie katalog po mocy. Zobaczysz ile maszynek posiada 11kW (14,75KM). Jeśli zadasz sobie trochę trudu i przejrzysz YT z poszczególnymi motocyklami i ich V max to zobaczysz że te 115-120 km/h wcale nie jest poza zasięgiem, i nie dotyczy to tylko motocykli z pochyloną pozycją. Można się tu spierać o licznik czy GPS, ale samochody też przekłamują wzwyż.
          Pierwsze z brzegu:
          Derbi Terra – 117 km/h
          Daelim VL Daystar – na jednym filmiku 110 km/h na innym prawie 120 km/h
          czyli można

          Odpowiedz
          • PF126 czy P601 w serii też się dało rozbujać do 120km/h, ale z wyprzedzaniem było już różnie.

          • Ależ dyskusja… O dziwo na poziomie. Jednakże nie zgadzam się z autorem recenzji co do jego finalnej tezy, iż ADV jest lepszy od Varadero, nawet jeśli Romet to fajny sprzęt.
            1. Brak mocy – Varadero ma 15 km i frunie 110 km/h ekspresówką wraz z wysoką owiewką i kufrem. ADV już pewnie koło 90 km/h.
            2. Kultura pracy silnika i komfort jazdy – 1 cylinder + niska moc = wysokie obroty i wibracje. Varadero z V2 nie zna tego problemu, a w trasie to nabiera znaczenia.
            3. Chłodzenie – Varadero ma chłodzenie cieczą, nie myślisz o tym, a jedziesz i jedziesz. Minimalny plusk z uwagi na to, że dobrze przemyślane „air cooling” nie powinno sprawiać problemów (mimo, że koszt motorka to 10 tys.)
            4. Stosunek mocy do masy ten sam ale to Varadero ma lepsze osiągi i dzięki masie pewniej się mija TIR-y.
            5. Honda ma szersze opony. Lepszy wygląd i pewniejsza jazda ale to też niewielka różnica.

            Interesująca jest wzmianka o miękkich lagach. Ich utwardzenie poprawi osiągi.
            Reasumując – ADV jest ok ale to wciąż nie ta półka. Za 10 tys. jest Viadro na wtrysku. Po prostu lepsze.

          • Potwierdzam terrę. Po 105 km/h wzrost jest powolny ale do 116 -120 można dojść.

        • Jeszcze jeden, nawet na tej stronie opisywany przez użytkowników.
          Kymco Zing II – 110-120 km/h

          Odpowiedz
          • Wojtek, mojemu synkowi udało się rozbujać kreidlera sm do 134km/h mimo 11.5KM, ale na dłuższą metę tak się 125 nie da jechać po prostu. Choć po autostradzie długo trzymał 100-110km/h to i tak najprzyjemniej mu się jechało 90km/h. 125 nie są do bicia rekordów prędkości.

      • Zdjęcie profilowe Langer-Tychy

        Może grecki importer podał dane z hamowni, na którą się wykosztował, a inni podają dane (mocno zaniżane) z homologacji? Przecież faktyczne osiągi nawet najtańszych ,,125” są znacznie wyższe niż podawane w homologacji i w prospektach reklamowych. Ja to tłumaczę sobie tak: podając mocno zaniżone dane chińska fabryka produkująca również te markowe i sprzedająca je za cenę 2x wyższą niż te budżetowe pozwala polepszyć sobie samopoczucie tym, którzy za to samo wolą zapłacić dwa razy więcej, byle miało ,,znaczek”.

        Odpowiedz
        • Nooooo Langer-Tychy. Dałeś do pieca ha, ha. Podoba mi się Twoja konkluzja :). Tak swoją drogą Polak potrafi i pewnie za jakiś czas dowiemy się jak tę elektronikę „wzmocnić”.

          Odpowiedz
        • Coś w tym jest z tą mocą 🙂 Kupiłem Rometa RCR 125, niby słaby,ciężki itd. Po wymianie świec na NGK, po wymontowaniu „pseudo reculkulacji spalin” i po regulacji gaźnika RCR rozpędza się do 135km/h (licznikowe) GPS 115km/h.
          To nie jest prędkość uzyskana przez wieczne oczekiwanie, rozpędza się naprawdę szybko.

          Odpowiedz
          • recylkulacji miało być 😉

          • Tiia i świstak…

          • To ile ten motor w końcu jedzie, 130 czy 115, bo już się pogubiłem?

      • Jeśli chodzi chińczyki standardem u nich są min. (Poza 50cc) 200 cc lub conajmniej 150cc. Wszystko inne idzie na eu ze zmniejszoną mocą. Jeśli w tej jakości z 200 cc mają 17 do 20 KM to ze 125 nie ogarną 15 KM.

        Odpowiedz
  10. Jeżdżę ADV 150. Mała moc czy prędkość w niczym mi nie przeszkadza. Motor służy mi zarówno przy codziennych dojazdach do pracy w dużym mieście, jak i wypadach weekendowych w Polskę. Mi nie zależy na dojechaniu w godzinę do celu na złamanie karku. Wolę spokojnie pokonać drogę w kilka godzin i delektować się jazdą nie koniecznie autostradami. I do tego ADV-ły sie wspaniale nadają.
    Ten nowy ADV 125 mi się podoba. Tak jak podoba mi się 250 – tka. Co do jakości to życie pokaże i opinie nowych właścicieli. Ja z miłą chęcią przesiadłbym się na tę 125-tkę.

    Odpowiedz
  11. Ładny jest. Przypomina mi Hondę NC750x. Fajnie, że ma z tyłu tarczę i centralny amortyzator. Jednak 10 KM i przede wszystkim chłodzenie powietrzem? No panowie, dajcież spokój…
    Mocniejszy silnik, chłodzenie cieczą, przystępna cena i będzie znikać z salonów jak świeże bułeczki.
    A tak… Słowa o detronizacji Varadero stanowczo nad wyrost…

    Odpowiedz
  12. Mam również Junaka M12, ten silnik naprawdę nie źle zbiera się, od samego dołu mocno ciągnie. Beniamin Mucha i Krzysztof Troka zrobili test M12 i te testy przekonały mnie nie tylko do Junaka M12 ale do produktów firmy Zongshen.
    Szkoda że nie poczekałem bo ta ADV-ka jest naprawdę świetna, przyciąga oko. W dodatku ma ten sam silnik co junak M12, firma Zongshen produkuje świetne motocykle pod względem jakości, japońce zaczynają mieć poważną konkurencję. A jeżeli ktoś ma ochotę temu zaprzeczać to oznacza że nigdy nie jeździł motocyklami tej firmy.
    Pozdrawiam.

    Odpowiedz
  13. Ja jestem tego samego zdania co Wojtek. Jeżeli nowe chińskie motocykle nie mogą parametrami dogonić 10 letnich japońskich lub koreańskich za taką kasę to ja jestem na nie. Jeździłem różnymi 125 i mam porównanie. Aktualnie przez przypadek jeżdżę Ybrą, ale to męczące. Rynek 125 to nie powinien być tylko rynek „commuter bikes”. To bodajże drugi rok obowiązywania ustawy o 125, kto chciał commutera to kupił. Śmieszne to tym bardziej, że oferuje się inne wypaśne dodatki, niekoniecznie potrzebne: upside down z przodu, tarcze z tyłu, kufry i szyby w standardzie. Ja wolałbym mocny silnik, a resztę pokombinowałbym później. Myślałem nad zmianą na coś nowego z Chin, ale sorry 10 KM to śmiech. Prawka nie zamierzam robić, bo odrobinę mocniejsza 125 spełnia moje potrzeby całkowicie. Jeżeli faktycznie parametry silników będą tak niskie, to idę w używki. To nie Bangladesz, że wystarczy cokolwiek co ma 2 koła i jeździ. W Indiach bardziej zabiegają o klienta i konkurencja jest. Dodatkowo, jeżeli już tak narzekam kolejna sprawa, mianowicie dostępność nowych modeli dopiero w środku sezonu. To już jest głupota importerów i strzał w kolano.

    Odpowiedz
  14. Zdjęcie profilowe Langer-Tychy

    Trochę dużo narzekań jak na klasę motocykli, które z założenia są proste, tanie, bezpieczne i przeznaczone dla ludzi potrzebujących pojazdu do przemieszczania się przede wszystkim ,,po mieście i okolicy” oraz do sprawiania sobie przyjemności , a przy tym mało kosztownego w zakupie i eksploatacji.
    Slavoy – nikt od Malucha nie oczekuje osiągów Ferrari, jak już ktoś na tym forum zauważył. Tanie 125 są słabe? Tylko na papierze.
    Zrób prawko i kup coś mocniejszego, a nie wylewaj swoich frustracji w tym miejscu.
    Jeśli zadowala Cię zjadanie czegoś, kto już to przeżuł i wypluł – kup używkę. Każdy ze swoją kasą robi, co zechce.
    A co do jakoby późnej dostępności u importerów motocykli z rocznika 2017: jaki model chcesz na 100% nabyć jak najszybciej, np. jeszcze przed środkiem sezonu? Myślę, że będę mógł taki Tobie dostarczyć. Złóż tylko zamówienie poparte przelewem, wtedy będę wiedział, że to jest zarzut na poważnie, a nie tylko czcze gadanie (pisanie).
    Co do różnicy w sprawie ,,dbania” o klienta pomiędzy Indiami a Polską – na czym ,,lepszość” Hindusów polega? Chętnie się dowiem. Ale najpierw weź pod uwagę wielkość rynku. W Polsce importerzy sprzedają rocznie sporo mniej niż 20 tys motocykli 125 ccm. W Indiach tyle to chyba w kilka dni ,,schodzi” . Najbardziej prowizoryczne z możliwych porównanie wskazuje na to, że w Polsce rejestruje się dziennie ok. 50 motocykli, w Indiach (33 razy więcej ludności) – wielokrotnie więcej niż 1700. Dziennie!
    Duży rynek – duże możliwości.

    Odpowiedz
    • Dlaczego sądzisz że to wylewanie frustracji?Według mnie Tani to jest Romet K itp.Płacąc za motocykl 8-9 tyś.można chyba wymagać by był odrobinę mocniejszy skoro jest 2 razy droższy od najtańszych ofert. Z założeń które podałeś to są tylko proste,tanie według mnie nie są.

      Odpowiedz
      • Zdjęcie profilowe Langer-Tychy

        Patrz na to odwrotnie : tani jest dwa razy TAŃSZY (ale przecież nie DWA razy słabszy!) od podobnego motocykla, ale ze znaczkiem, chociaż często pochodzi z tej samej fabryki i zmontowany jest z tych samych podzespołów. Analogie: jeśli uważasz Clio za zbyt drogie, kupujesz Sandero, jeśli Yamaha czy Honda jest zbyt kosztowna, kupujesz Junaka. Marzysz o Porsche 911, ale kupujesz Nissana NX, bo jest cenowo przystępniejszy. Albo… kupujesz Porsche, ale ,,przeżute i wyplute”.
        Prościej chyba nie da się tego wytłumaczyć. Co kto lubi, jego wola.

        Odpowiedz
        • To jakieś argumenty;) Ja po prostu rozumie Slavoya.Sam chciałem sprzedać zippa vz-2 i kupić nowe ADV ale obawiam się że większa masa i mniejsza moc przyczynią się do mojego niezadowolenia i pożałowania zakupu.Dlatego myślę o zakupie varadero lub derbi terra

          Odpowiedz
        • Może faktycznie trochę za dużo narzekania, ale czy to frustracja? Nie sądzę. To o czym piszę jest wzięte z życia. Nie oczekuję od Malucha silnika Ferrari, o czym pisałeś wcześniej. Oczekuję osiągów dobrych 125 sprzed dekady. Czy to Ferrari? Czy to nierealne? Przecież odpowiednia technologia jest już w użyciu od dawna. Motocykl używam ( tak, pomyliłem się poprzednio pisząc to słowo) na dojazdy do pracy i wycieczki od czasu do czasu gdzieś dalej. Na pustej drodze jest całkiem ok. Problem w tym, że droga nie jest tylko moja i muszę się dostosować. Miałem okazję zostać zaczepionym naczepą ciężarówki, której kierowca chciał koniecznie jechać szybciej niż 100 km/h. To była moja prędkość maksymalna i nie miałem gdzie uciec. Byłem także wielokrotnie spychany z drogi przez szybsze osobówki. Nie jestem samobójcą, jeżeli chodzi o wyprzedzanie. Nie mam x-nastu lat, znam swoje możliwości i możliwości sprzętu. To jest prawdziwa frustracja – gdy wiesz, że np. na Varadero miałbyś szansę być bezpieczniejszym i uciec w razie potrzeby.
          Myślę, że zasługuję, żeby wg twojej definicji można było mnie nazwać „normalnym” człowiekiem. Dlaczego chcesz mi tego odmówić? Bo mam inne zdanie? To nie jest mój pierwszy sezon, najeździłem się dość na budżetowych sprzętach i chciałbym czegoś więcej. W końcu po co to całe kreowanie rynku i różnorodność i nowe modele, jeżeli odmawiasz mi wyboru tego, co uważam za potrzebne MNIE. Czy rynek 125 składa się tylko z maszyn prostych, tanich i bezpiecznych jak to opisujesz? Dlaczego więc importerzy kombinują z nowymi modelami? Przez te 2 lata ludzie nasycili się tanimi i prostymi modelami i myślę, że producenci po cichu podzielają moje zdanie. Wejście Euro4 było dla producentów i nie ukrywam dużej ilości konsumentów szansą na pojawienie się atrakcyjnych cenowo konkurentów dla mocnej czołówki z Japonii, Korei i Włoch. Jak do tej pory widać tylko stare napędy w nowym nadwoziu. Na pewno dużej liczbie osób to wystarczy i to ok. Jak napisałeś to ich kasa i ich sprawa. Ale dla mnie to właśnie takie postępowanie importerów podchodzi pod „przeżucie i wyplucie”, ale potencjalnych klientów. W końcu względnie tanich, prostych 125 w sprzedaży nie brakuje, prawda?
          Następną sprawą są kwestie finansowe. Dla mnie mniej ważne, bo zwyczajnie nie mam tyle kasy na zawołanie. Uprzedzając pytania nie mam o to do nikogo pretensji. Liczyłem na zakup czegoś fajnego na raty, nawet zawyżone. Naprawdę chętnie dam zarobić firmie odpowiadającej na potrzeby klientów 😉 Czyli przelew odpada (sorry Langer). Ja wiem, że przychodzą do was ludzie z Dychą w gotówce, ale dla mnie to wysoki pułap. Może nawet zbyt wysoki 🙂 Ale to by nie wypaliło z prostego względu – nie lubię kupować kota w worku. No bo jak inaczej nazwać zamawianie w ciemno motocykla, którego nie ma fizycznie, albo nie można go porównać do konkurencji, której też fizycznie nie ma. Można później wyjść na tym, jak użytkownicy pierwszej partii Junaka RS PRO, prawda? I części też będą? Sorry, robię się zgyźliwy bo nie lubię pisać takich długich postów, ale jak w tym kontekście wypadają używki?
          Jeżeli chodzi o Indie, to serwis i nowe modele z nowinkami technicznymi tam można znaleźć, a u nas? Wiadomo, że od czegoś trzeba zacząć, ale jak w Polsce ma być boom na 125, jeżeli nie inwestuje się w produkt? Czy to czasem nie jest jedna z przyczyn, że ilościowo u nas tak to wygląda?

          Odpowiedz
        • Obawiam sie, ze jestes w bledzie. Marza rosnie wraz ze stopniem komplikacji / extrasow. Tak wiec Twoja ocena (o taniosci) jest moim zdaniem mylna

          Odpowiedz
          • Marża w dużej mierze zależy od popularności marki na rynku, patrz w samochodach Hyundai, w motocyklach Honda.

    • Widzisz Langer-Tychy tu raczej nikt nie ma pretensji o to, że Chińskie motocykle klasy 125 to nie są Ferrari. Jak widać nie tylko mi chodzi o to, że przedstawione parametry nowinek na 2017 r. odbiegają znacznie od tych z innych krajów i to nie jest różnica 1KM, ale może jednak zbyt wcześnie się gorączkujemy. Poczekajmy na pierwsze testy Beniamina i Dawida oraz niezawodnych czytelników i może się okaże, że to tylko na papierze tak słabo wychodzi, a w rzeczywistości będzie dużo lepiej. Czego życzę sobie i wszystkim miłośnikom dwóch kółek.
      Tak na marginesie to ja pomykam Bartonem Classic i największą frajdę mam przy ok. 80-90 km/h (licznikowo). Nie znaczy to jednak, że nie chciałbym mieć pod manetką odpowiedniego zapasu mocy, którą to oferują za granicą, ale nie u nas, aby móc w momencie dojścia do wolniejszej ciężarówki – po prostu ją wyprzedzić. Jestem pewien, że 3-4 KM więcej w stosunku do 10KM to „nie w kij dmuchał”.
      Pozdrawiam

      Odpowiedz
  15. Zdjęcie profilowe Langer-Tychy

    Na raty też sprzedaję, około połowy klientów kupuje u mnie nowe motocykle na kredyt. W porównaniu z kredytami konsumenckimi w bankach mam wyjątkowo niskie odsetki. Miewam też promocje z ratami ,,zero procent”. Najbliższą okazję na taki bezodsetkowy zakup będę miał już wkrótce. Akcja ta polega na tym, że cenę motocykla dzieli się na 10 lub 20 rat i tylko to spłaca kupujący, a odsetki od kredytu pokrywa importer.

    Co do części – do Junaków i Bartonów, poprzez dilerów, są dostępne na bieżąco do wszystkich modeli.

    Prawa wyboru nikomu nie odmawiam – piszę przecież, że każdy ze swoją kasą może robić co tylko zechce i kupić sobie motocykl o osiągach takich, jakie go zadowolą.

    Powtarzam też stale: jeśli komuś 80-90 km/godz. jest za mało, niechaj robi prawko kat. A i kupuje mocniejsze maszyny i nie psioczy, że te tanie są za wolne i za słabe. To tak jakby wielbiciel słodyczy narzekał, że sól jest słona, a kiszona kapusta – kwaśna. Tani motocykl o pojemności 125 ccm nie jest dla maniaków prędkości dużo wyższej od stówki. Chcesz mieć mocniejszą ,,125” – wydaj dwa razy więcej i kup tę bardziej markową maszynę.

    Przymierzyć się do nowości można będzie już wkrótce – za kilka dni na Expo w Warszawie i w kwietniu – w Poznaniu. Nie musisz kupować przysłowiowego kota w worku i motocykl zamawiać w ciemno.

    ,,Kombinacje” wynikają ze zmieniających się przepisów, a nie fanaberii importerów.

    W kwestii boomu – nie ma się co łudzić. Przy tak mikroskopijnym rynku jak polski (i niskiej sile nabywczej większości społeczeństwa), nie ma najmniejszych szans na jakiekolwiek wzrosty sprzedaży tanich motocykli. Ani na ich szeroką ofertę.

    Odpowiedz
    • Podejrzewam, że nie wszystkie nowości wejdą do sprzedaży, tak jak to było w 2016 r. np. ze skuterem Junak 711 – 125 ccm. Dobrze, że Zipp QR Max i Barton B-max się pokazały na rynku. Wg mnie są to skutery niedoceniane, gdyż poza silnikiem (stary dobry GY6) niewiele ustępują cenionym modelom 2 – 3 krotnie droższym. Wiem to z autopsji.

      Odpowiedz
    • Ehh, widzę, że muszę napisać jeszcze raz. Postaram się krótko. Preferuję motocykl nowy ( z Chin także). Ze zdolnością kredytową nie mam problemu, więc napisałem, że cena to mniejszy problem (gratulacje za reklamę). Otóż problem jest taki, że technicznie i jakościowo nie ma motocykli z Chin, mogących w tej klasie przewyższyć dobrze lub nawet średnio utrzymane motocykle z czołówki używanych. Jeżeli chodzi o części – czy wraz z pojawieniem się nowych modeli jest dostępne całe zaplecze w tym samym czasie? Śmiem twierdzić, że nie. Jako przykład podam kolegę, który przez praktycznie cały sezon czekał na głupi kierunkowskaz do RS-a. Serdecznie dziękuję za rady dotyczące zdobycia prawa jazdy. Zastanawiam się nad tym od dłuższego czasu, aczkolwiek to moja decyzja i nic komu do tego. I stanowczo się nie zgodzę, że do przekroczenia 90km/h jest konieczne prawo jazdy. Nie psioczę, że 125 są słabe i wolne. Mówię jak jest, a jest tak, że pomimo postępu technologicznego moce i prędkości uległy zatrzymaniu lub wręcz uwstecznieniu w porównaniu do tego co było możliwe kilka lub kilkanaście lat temu. Sam miałem okazję jechać starszymi motocyklami, które nie miały żadnego problemu z utrzymaniem przelotowej na poziomie 100-105 km/h. Proszę tego nie mylić z prędkością max, bo zapas jeszcze był, a ja mogłem jechać bez irytacji. Co prawda maniakiem prędkości nie jestem, ale teza, że „125 ccm nie jest dla maniaków prędkości powyżej stówki” jest wyssana z palca. Mnóstwo młodzieży śmiga na yzf i cbr właśnie w tym celu, ponieważ w ten sposób się uczą jak wygląda jazda większymi maszynami. Część z nich z powodu limitu wiekowego na większe maszyny nie wsiądzie od razu, a czymś chcieliby jeździć, prawda?
      Przymierzanie się do motocykli na salonach mogę tylko rozpatrywać pod względem ew. dopasowania rozmiarów motocykla do siebie. Nic więcej z tego się nie dowiesz o prowadzeniu motocykla. Wiem, że kilka firm daje możliwość przejechania się przed zakupem po placu. Dobre i to, chociaż ze sprawdzeniem elastyczności i prędkości nie da rady. Testówki w większości są tylko dla prasy. Zwykły nabywca najczęściej może obejść się smakiem. O to mi chodziło pisząc o kocie w worku. Dopóki nie pojawią się opinie przynajmniej kilku zwykłych użytkowników, którzy zaryzykowali i kupili motocykl po tym jak na nim usiedli ;), to my nie wiemy nic. A musimy wiedzieć, bo wysokie ceny Varadero to nie przypadek. Także podsumowując moje wypociny w tej kwestii zacytuję :
      „W kwestii boomu – nie ma się co łudzić. Przy takim mikroskopijnym rynku jak polski (i niskiej sile nabywczej większości społeczeństwa), nie ma najmniejszych szans na jakiekolwiek wzrosty sprzedaży tanich motocykli. Ani na ich szeroką ofertę.”
      A ja jeszcze dodam od siebie, że spory wpływ na to może mieć też podejście do tematu przez niektórych dealerów większych marek importujących w tej chwili motocykle z Chin 😉 Naprawdę życzę im by mieli rekordowy kolejny rok, bo zatykając uszy na głos klientów nie mają pojęcia jakie rezerwy tkwią jeszcze w tym rynku. Może jeszcze pozytywnie się zdziwią.
      P. S. Organizuje ktoś „drzwi otwarte” połączone z jazdami próbnymi (prawdziwymi)?
      P. S. 2 Na razie wygląda na to, że pozycja Varadero nie jest zagrożona 🙂

      Odpowiedz
      • Czytam Wasze komentarze i faktycznie każdy ma trochę racji.
        Langer patrzy na temat ze strony sprzedawcy motocykli i skuterów oraz osoby która jak wcześniej wyczytałem ma też prawko kat .Więc na niejednym jednośladzie siedział i jechał. Tym chińskim też.
        Slavoy , podobnie jak niejeden ma wątpliwości do do chińskich produktów i na pewno cen. Ja myślę podobnie. Jestem mieszkańcem Rzgowa spod Łodzi. Odwiedziłem dilera chińskich moto w Łodzi .Nie chcę podawać adresu firmy , bo nie o to chodzi. Sklep i serwis znajduje się w mikroskopijnym pomieszczeniu gdzie motocykle i skuterki stoją tak blisko siebie że strach nawet podejść i obejrzeć żeby się nie poprzewracały jak klocki domina. Gdy chciałem posadzić dupsko na motocyklu , to facet wyciągał motocykl ze strachem w oczach. Przepraszam że tak to opisuję , ale niestety ten,, salon ,, tak wygląda. Czy Junak czy inne firmy które oferują swoje produkty nie powinny zobaczyć w jakich warunkach są oferowane ich produkty ? Wiem , wiem . Cena za dzierżawę lokalu kosztuje. Ale ….Klient chciałby wygodnie posadzić tyłek na siedzeniu i pooglądać motocykl bez obawy że dupą trąci stojący obok motocykl.
        To po pierwsze. Po drugie faktycznie powinien być – jak to pisze Slavoy- choć jeden motocykl z oferowanych do testowania dla klienta .Sprzedający wyczuje czy ktoś przylazł tylko pooglądać . Sprzedawca może mieć i zapewne ma obawy że potencjalny nabywca nigdy nie jechał na czym większym i szybszym od roweru i przy pierwszym ruszeniu się wypierdzeli. Ale takie osoby łatwo sprawdzić przy rozmowie i kilku pytaniach co do wrzucania biegu i obsługi przełączników na kierownicy. Ewentualnie , jak przy sprzedaży używanego moto. Chcesz odbyć jazdę próbną ? Bardzo proszę , ale gotówka na stół jako zabezpieczenie. Wypierdzielisz się , to pieniążki przepadają lub pokrywasz szkodę. Jadę dalej. Japońskie moto mają już ugruntowaną pozycję na rynku już od dawna. Już wiadomo czego można się po nich spodziewać . A nowe chińskie ? Czytam że padają notorycznie żarówki w jakimś modelu , sławny ślizg czy gaźnik w Junaku PRO , łańcuchy , nietrwałe siedzenia, opony , cieknące kraniki . Pewnie niejeden coś by jeszcze dopisał. Ja też gdy kupię nowe chińskie moto to chciałbym żebym nie miał kłopotów z tzw. ,,chorobami wieku dziecięcego ,, . Płacąc kwotę 10 tys. tego bym oczekiwał. I dlatego niestety czekam na okazję i kupię używaną Japonię , bo do nowego chińczyka jakoś nie mam zaufania. No i cena przy odsprzedaży motocykla chińskiego i japończyka. O tym nie trzeba pisać . Wystarczy popatrzeć na portale aukcyjne.

        Odpowiedz
        • Zdjęcie profilowe Beniamin Mucha

          Fajnie poczytać kulturalną rozmowę,brawo! W dzisiejszych czasach trzeba cenić brak bluzgów.

          Chciałbym zwrócić uwagę na jedną rzecz, bryś. Trzeba rozróżnić chińskie marki premium od chińskich średniaków. Jeżeli rozważasz kupno ADV 125 FI to czytaj opinie o motocyklach z tej samej fabryki,czyli o zongshenach. Na pewno poziom usterek wieku dziecięcego będzie znikomy w stosunku do średniaków fosti czy senke.

          Co do poziomu salonów czy serwisu zgadzam się w zupełności, podejście wszystkich importerów jest niepoważne.

          Odpowiedz
      • U dealerów Hondy, Yamahy, Junaka, możesz wziąć motocykl na 2-3h jazdy testowej, u niektórych daje się wynegocjować dłużej. Ewentualnie wypożyczalnia, albo jazdy dodatkowe w OSK.

        Odpowiedz
      • „Żeby mi ktoś nie zarzucił reklamy, tylko opisuje salony, które kiedyś odwiedziłem” np. w Honda Plaza, Go4Moto, mieli kilka testówek 125 zarejestrowanych, procedura wypożyczenia obejmuje wypełnienie kilku papierków, i dostajesz motocykl, z zastrzeżeniem, że przy zwrocie ma być zatankowany.

        Odpowiedz
  16. Też myślę, że na rynku brak jest motocykli 125 ccm o mocach zbliżonych do dopuszczalnych 11 KW. Sam bym chętnie nabył np. Rometa ADV125, gdyby miał te 13-14 KM. Cena rzędu 10-12 tys. zł za ten sprzęt też bym przełknął, ale nawet takiej oferty na rynku nie ma, a używane Varadeo w tych cenach jakie oferuje rynek mnie nie interesują.

    Odpowiedz
    • Fajnie by było gdyby klient mógł np.za dopłatą poprosić o zwiększenie mocy(nie mylić z pojemnością)bez utraty gwarancji poprzez wymianę gaźnika,filtra,zmiany mapy wtrysku itp.bo kto jak kto ale importerzy-serwisanci posiadają wiedzę jak tego dokonać.
      Osobiście byłbym skłonny dopłacić do takich modyfikacji

      Odpowiedz
      • Z tych silników choćbyś nie wiem co robił mocy ci nie przybędzie. To jest tylko 125ccm.

        Odpowiedz
  17. Zdjęcie profilowe Langer-Tychy

    Wszyscy macie ( mamy ) rację, każdy po trochu. Sytuacja jaka jest na rynku nie jest zero-jedynkowa. Nie da się pogodzić wszystkich oczekiwań. Tani motocykl o osiągach drogiego to mrzonka. Chociażby dlatego, że te drogie staciłyby argument/zachętę dla kupujących do wydania dużo większej kasy. Poza tym – drogi motocykl ma w założeniu być też trudniej dostępny dla ogółu, ma nawet być ,,jeżdżącym wyciągiem z konta właściciela”. Zachęcam do kupowania , chociażby nawet ,,viadra” (a raczej innych maszyn z górnej półki, obecnie dostępnych) , o ile spełnia oczekiwania nabywcy i jest w zasięgu jego możliwości.
    Co do części do tanich motocykli – powtarzam: do Junaków czy Bartonów są dostępne na bieżąco. To jest tylko kwestia zamówienia ich u dilera. U mnie są dostępne niemal wszystkie części ,,od ręki”. Również takie drobiazgi jak kierunkowskazy do RS-a.
    I jeszcze jedno: nikt z forumowiczów nie pokusił się o podanie recepty na to, jak importerzy mają spowodować, że ten mikroskopijny polski rynek drgnie i ludzie zaczną kupować nie 10 czy 20 procent więcej ( to nadal byłaby sprzedaż w skali ,,mikro”), ale wielokrotnie więcej. Nie 19 tys szt/rok, tylko setki tysięcy. A to jest niemożliwe, chociażby nie wiem jak głębokie ukłony w stronę klientów importerzy i dilerzy robili.

    Odpowiedz
    • Musiałby drgnąć i to poważnie rynek płac. Jak już wspomniałeś wyżej, klient nie jest specjalnie zamożny, dlatego jego siła nabywcza jest słaba, a motoryzacja do tanich dóbr nie należy.
      Żeby drgnął rynek średnich pojemności, musiałbyś zmienić mentalność narodu i wybić z głowy skłonność do popisywania się/szpanowania przed sąsiadami (niestety dotyczy sporego procentu społeczeństwa). Gdyby ludzie podchodzili do życia praktycznie, rynek 50-500cc kwitł by w najlepsze, a że motocykl jest zabawką, to mamy co mamy, i na zbyt porównywalny z rynkami Azji nie ma co liczyć.

      Odpowiedz
    • Zdjęcie profilowe grzegorz

      Rynek moto w Polsce to również ograniczenia sezonowe.Nie jest miło jechać motorem jakimkolwiek przy temperaturze 10 plus nawet jak jesteś dobrze ubrany.
      Druga sprawa to przechowywanie motocykla.
      Jeśli większość z nas mieszka na wielkich osiedlach to mało kto ma garaż a trzymanie motoru pod chmurką to skazywanie go i siebie na wydatki.Na 100 % coś ci urwą cos przerysują przebiją opone tak po prostu dla zabawy.

      Odpowiedz
  18. Dzwoniłem dzisiaj do kilku salonów junaka aby dowiedzieć się czegoś w kwestii dostępności junak a rs na wtrysku i w sumie w każdym gadali co innego zaczęli od połowy marca a skończyli na czerwcu. Na stronie junak a jest 20 maj. Ponoć fabryki się nie wyrabiają ale o tym że wejdzie wersja na wtrysku wiedzą nie od dziś więc skąd takie opóźnienie bo sezon już praktycznie się zaczyna coraz więcej moto śmiga a tu jeszcze 3 miesiące czekania to jakaś masakra.

    Odpowiedz
  19. Zdjęcie profilowe Langer-Tychy

    Do mnie nie dzwoniłeś. Ale powiedziałbym Ci: połowa lipca. Często czas dostaw się zmienia (strajki / pogoda/ piraci somalijscy itd), więc każdy termin jest mocno orientacyjny. Przyjmuję zapisy i przedpłaty, ew. daję kredyt i możesz u mnie też takiego zarezerwować. Ilość sztuk danego modelu dla każdego dilera jest zwykle ograniczona – kto pierwszy, ten lepszy.

    Odpowiedz
    • Do cb nie dzwoniłem bo dzwoniłem do salonów w swojej okolicy czyli centralna wlkp.
      Tak czy siak na nowe moto trzeba jeszcze poczekać pozdrawiam..

      Odpowiedz
  20. Cześć, wymieniając się argumentami dotyczącymi mocy, osiągów czy też cen chińskich 125 w porównaniu do używanych markowych motocykli, nikt nie wspomniał o innym ważnym elemencie jakim są gabaryty maszyny. Niestety mając około 190cm wzrostu jestem, można powiedzieć z góry skazany na yamahę, varadero, derbi czy tez hyosunga. Chętnie wyjechał bym z salonu nowym junakiem za te 6 czy 7k zł ale niestety wygląda to jak by postawić obok siebie jeźca na koniu i na kucyku.

    Odpowiedz
    • Gadasz głupoty!
      Przy 190cm spokojnie mieścisz się na Junaku RS125, Keeway-u TX, Kymco CK-1, Benyco Tekken, i paru innych

      Odpowiedz
    • Zdjęcie profilowe Szmarju

      Nie wiem jak teraz, ale wśród roczników 2014-2016, jest trochę chińskich motocykli, na których człowiek o wzroście ~190cm, czuje się dobrze i wygląda dobrze. Mierzyłeś się do jakiegokolwiek? Czy oceniasz po zdjęciach?

      Odpowiedz
  21. Zdjęcie profilowe Langer-Tychy

    Chi chi, a są też motocykliści, którzy mając 190 cm wzrostu kupują Hondę MSX albo Rometa Ogara. I są z zakupu bardzo zadowoleni. Brawo ! Bo to jazda daje przyjemność, a najmniej ważne jest to, co inni gadają na widok jeźdźca na takim sprzęcie. Dla obdarzonych wyjątkowo dużym wzrostem (chociaż dla niższych również) są np. Junaki M11 czy też M16. Na tym to już można zaszpanować !

    Odpowiedz
    • MSX jest czadowe, ma tylko jedną wadę – cenę z kosmosu

      Odpowiedz
  22. Będę teraz trochę złośliwy wobec Rometa i chciałbym się mylić, ale mam wrażenie jakby strasznie chciał zakombinować z cenami. Junak już dawno podał ceny dla starych i nowych motocykli na swojej stronie. U Rometa cisza. Czyta nasze wypowiedzi (pewnie w całym necie) typu ile kto jest w stanie zapłacić, i tak kombinuje jak by tu najwięcej wyciągnąć z tego co ludzie mówią ile by dali.
    Ciekaw jestem czy poda ceny na targach, czy dalej będzie „sondował” potencjalnych kupców?

    Odpowiedz
  23. Hondy Varadero to raczej nie pokona, przede wszystkim przez silnik. Wiaderko posiada silnik w układzie V, dwu-cylindrowy, o mocy 15KM i chłodzony cieczą. Więc wytrzymałość, dźwięk i moc są na zupełnie innym poziomie. Honda rozpędzi się spokojnie do 120-130km/h, a Romecik pewnie góra do 90km/h, biorąc pod uwagę gabaryty maszyny, a turystyczny motocykl jadący 90km/h to trochę nieporozumienie. Szkoda że Romet ciągle pakuje takie słabe jednocylindrowe jednostki do swoich motocykli, bo motorek wygląda zacnie. Od razu spodobał mi się ADV 250 gdy tylko się pojawił na rynku i liczyłem na to że pojawi się 125 w takiej budzie, aż się doczekałem. Niestety ten silnik za bardzo mnie nie przekonuje, może jakaś zamiana na jednostkę Hondy ? 😀 Będzie trzeba przetestować żeby mieć porównanie z wiaderkiem, ale raczej nie liczę na cuda…

    Odpowiedz
  24. Zdjęcie profilowe Radek

    Rendery ładne, w rzeczywistości już tak ładny nie jest, nie wiem czy to wersja produkcyjna czy jakaś pre-alpha, ale odniosłem wrażenie…nie wiem…taniości. Postawiony obok wersji 250 sprawiał wrażenie ubogiego krewnego. Plastiki zauważalnie słabsze, te kufry to bałbym się że je pogubie od wstrząsów 🙂 Miejmy nadzieje że finalna wersja będzie lepiej zmontowana.

    Odpowiedz
    • Hmmm… muszę stanąć w jego obronie. Mówisz że postawiony obok 250-tki wyglądał jak ubogi krewny. Pewnie trochę tak, a postawmy go obok V-stroma czy innego podobnego to już w ogóle zniknie. Jak ja go oglądałem/dosiadałem to na mnie złego wrażenia nie zrobił i nie czułem dyskomfortu taniości. Chwyciłem go za gmole, trochę poszarpałem i nie usłyszałem skrzypów czy pisków nie mówiąc o luzach. Kufry wykonane z podatnego tworzywa więc nie powinny pękać. Otwierałem i zamykałem wszystkie, a klamry zatrzaskiwały się i otwierały z wyczuwalnym oporem. Nie jestem już pewien ale chyba każdy kufer miał jedną klamrę na kluczyk. Nie wyczułem w nich tandety, choć te boczne to tylko na kanapki lub kąpielówki. Tak na koniec się zastanawiam – bez żadnych złośliwości – czy może nie mam za małych wymagań?

      Odpowiedz
  25. Zdjęcie profilowe Claptonatari

    Jestem posiadaczem Daelima Daystar 125 FI rocznik 2008. Motocykl idealny na małe wyprawy, ale na większe dystanse też daje radę. Ostatni zlot miałem ponad 300 km od domu i w drodze powrotnej wybrałem trasę S8 a potem A4 ze względu na szybszą podróż. Jechałem nieprzerwanie przez 3 godziny z prędkością licznikową 100 – 110. Wyprzedzając TIRy rozpędzałem się do 120. Chyba o tym piszą ludzie, że wśród nowości chińskich z wtryskiem brakuje tego typu silników w porównaniu do konkurencji nie chińskiej.

    Odpowiedz
  26. Orientuje się ktoś czy można już kupić to cudo?

    Odpowiedz
  27. Dziś zaliczyłem targi w Poznaniu.Po przymiarce do nowego ADV muszę przyznać że to pierwszy motocykl klasy 125 na którym było mi naprawdę wygodnie.Żadnego podkurczania nóg,stopy same wpasowywały się na podnóżki.Pozycja wyprostowana.Naprawdę duży +

    Odpowiedz
  28. Zdjęcie profilowe starwars

    aaaaa ktoś ma wiedzę kiedy to będzie dostępne w PL?

    Odpowiedz
    • Wg.panów z Rometa nowy Adv ma pojawić się w sprzedaży pod koniec kwietnia.Czy tak będzie,czas pokaże

      Odpowiedz
  29. Witam.
    Zastanawiam się nad zakupem pierwszej 125. Po długiej analizie i „przymierzaniu” się do różnych modeli w salonach i podczas targów w Poznaniu zawęziłem alternatywę do Zipp vz-5 (gaźnik) i Rometa adv 2017 (wtrysk).
    Pytanie co wybraliby bardziej doświadczeni koledzy i pytanie kiedy Adv będzie dostępny- dzwoniłem do Rometa i słyszałem o bliżej nieokreślonym „czerwcu”.
    Dodam że Zipp stoi w salonie w moim mieście…
    Budżet którym dysponuje to 10 tyś.

    Odpowiedz
    • I termin się przeciąga, ja miałem informację o końcu kwietnia. Połowa czerwca to już prawie połowa sezonu więc czy warto czekać na niesprawdzony model? Na przykładzie RCR-a wiadomo ze pierwsze egzemplarze wymagały poprawienia niektórych elementów a części było brak. Zippa masz w mieście i w dodatku cena ok. 3tyś niższa od ADV.

      Odpowiedz
  30. Zdjęcie profilowe Langer-Tychy

    Podejdź do najbliższego serwisu, zapoznaj się z jego ofertą i kup / zamów motocykl najbardziej zbliżony do Twoich oczekiwań.
    Do najbliższego serwisu, powtarzam, oby solidnego. Takiego, w którym chcesz, by Twój motocykl był obsługiwany.
    Mniej ważne CO kupisz, ważne GDZIE.
    Znowu miałem dziś (dzień jak co dzień, rzekłbym) kilka telefonów i wizyt ludzi, którzy kupili coś tam gdzieś tam w internecie lub u innego dilera, a okazało się , że to coś nie działa tak jak powinno, a teraz szukają serwisu, gdzie to owe coś uruchomią, właściwie zmontują lub naprawią . No i oczywiście – bezpłatnie. A nie biorą pod uwagę zapisów w książkach gwarancyjnych, szczególnie punktów dotyczących czynności i części wyłączonych z bezpłatnych napraw gwarancyjnych.

    Odpowiedz
    • Zdjęcie profilowe Beniamin Mucha

      No i dochodzimy do pytania: Czy możesz im odmówić, skoro jesteś wiązany umową z importerem? No chyba że nie masz umowy.
      Wiadomo że w przypadku zakupu chińczyka podstawą jest dobry przegląd zerowy. Dziwię sie importerom że nie zrobia przesiewu, i zostawią tylko kilkadziesiąt serwisów a te niezweryfikowane zostawią tylko jako punkty wymiany oleju i punkty sprzedażowe.

      No i coś taki wkurzony na tych klientów?
      Sam sprzedajesz wysyłkowo. Na twoim miejscu dzwoniłbym do importera po zwrot kosztów regulacji, jeżeli sprzęty są na gwarancji. Jeżeli wy jako dealerzy ich nie przyciśniecie to nic z tego nie będzie. Jak ja miałem podobny przypadek to serwis połączył mnie z Rometem i kazał z nimi rozmawiać.Jako zbuntowany klient nie byłem zbyt miły i w końcu Pan z Rometu dogadał się z serwisem. Chodziło o naprawę gwarancyjną. I nawet oprócz wahacza (który był fabrycznie krzywy) przysłali też nowe amortyzatory.

      Odpowiedz
      • Zdjęcie profilowe Langer-Tychy

        Beniamin, piszę o tym, z czym na co dzień się spotykam, a z czego niewielu zdaje sobie sprawę.
        Ja też sprzedaję wysyłkowo, ale nie słyszałem o tym, by kupione u mnie motocykle musiały być zaraz po zakupie prowadzone do serwisu w celu usunięcia wad fabrycznych lub montażowych.
        Często tutaj też ludzie piszą, że kupili coś wysyłkowo albo okazyjnie tanio i teraz mają jakieś problemy. A to akumulator cieknie, a to zawieszenie dobija, a to nie podokręcane elementy. Dlatego, by uniknąć rozczarowań, proponuję kupować w najbliższym serwisie, który ma szansę poprawić swoje ewentualne błędy. Za jakość sprzedawanego motocykla odpowiada diler, który dokonuje końcowego montażu i przeglądu zerowego, co potwierdza wpisem w książce gwarancyjnej.
        Co do wszelkich czynności tzw. regulacyjnych, czyszczenia i konserwacji : są one z reguły wyłączone z gwarancji i robione odpłatnie.

        Odpowiedz
        • Tylko jak odróżnić dobry serwis od słabego. Ojciec kupił sobie chinski skuterek u podobno dobrego sprzedawcy. O jakości serwisu dowiedział się niestety dopiero przy przeglądzie gwarancyjnym gdy jeden z „mechaników” rozpoławiał silnik jakiejś 50ccm
          wbijając miedzy połowy śrubokręt trzymając ten cały zestaw na kolanach

          Odpowiedz
  31. Cóż… Pogratulować podejścia.

    Odpowiedz
  32. Zdjęcie profilowe Langer-Tychy

    Dzięki za bardzo rozumne, aczkolwiek rzadko (niestety) spotykane podejście do tematu.

    Odpowiedz
  33. Dodam i ja swoje trzy grosze. Motocykl wyglada zacnie, nie mam pretensji do nie za mocnego silnika bo od 125ccm nie ma co wymagać cudów, gdyby nie jeden szkopuł. Cena. 9k PLN za wozidełko z chin? 4-5k to jeszcze dziś poleciałbym do salonu i wymienił moją 18 letnią japonie na nowego chińczyka z gwarancją ale 9k. Za co? Za stary (w sensie spotykany w starszych i sporo tańszych modelach) silnik obwieszany nowymi plastikami i pseudokuframi co rozpadną się po roku, problemy z serwisem i skręcanie motka na nowo zaraz po odebraniu z salonu. Z kim oni takimi cenami chcą konkurowac, z 2letnim KTM czy Hondą? Nie pojmuje. Aczkolwiek zazdroszczę ludziom którzy mogą sobie pozwolić na wywalenie prawie 10k w tak ryzykowną inwestycję.

    Odpowiedz
  34. kiedy będzie w sprzedaży??

    Odpowiedz
  35. „Ten motocykl może zdetronizować kultowa Hondę Varadero” hahahaha redaktor chyba płakał jak to wstawial. Dobre żarty. Honda to jest Honda a Romet ma jeszcze daleko do Hondy Varadero

    Odpowiedz
    • Zdjęcie profilowe Beniamin Mucha

      No dobra, wiadomo że v-ka Hondy (której się już nie produkuje) będzie mocniejsza od jednocylindrowej jednostki Zongshena.
      Warto jednak zauważyć, że silnik z modeli z-one (a taki tutaj mamy) powstał we współpracy z Piaggio i jest również montowany w motocyklu Piaggio Robinson 125. A to że ma 10KM to kwestia ceny.

      „Chińczyk” 15konny kosztuje 15000zł…

      Gdybym miał porównać to jakość Zongshena nie odbiega od budżetowej YBR czy CB125f.
      Jedyne co przemawiać może za kupnem budżetowego Japońca może być poziom serwisu, choć ten tani nie jest. A jeśli trafisz na dobrego sprzedawcę chińczyków to będziesz się cieszył z Zongshena…

      Odpowiedz
      • O jakości opisanych sprzetów bedzie mozna cos powiedziec gdy ich przebiegi siegną min. klikunastu tys. km. Jesli przez ten czas bedą to tylko czynnosci serwisowe jak u nawet starych japonczykow to okleje sie nalepkami dowolnego chinskiego producenta i zaczne zachęcac do zakupu. Tymczasem jednak z tego co slysze w wiekszosci przypadków chinskie motorki po zakupie najlepiej rozłożyc i poskręcać od nowa samemu. Skoro wlasciciele polskich marek sprzedających chinczyki nie potrafią nawet tego wyegzekwować…to sorki ale co mi z taniego serwisu jak bedzie bylejaki.

        Odpowiedz
        • Zdjęcie profilowe Beniamin Mucha

          Dobre podejście. Tyle że o Zongshenach można już sporo poczytać. Zacznij od junak m12, zone-s czy z-one t. W m12 nie dzieje się nic, nie licząc tego że po zmianie gaźnika na vm lepiej się zbiera.
          Wszystkie te sprzęty pochodzą z tej samej fabryki. Zawsze przestrzegam przed wsadzaniem wszystkich chinczyków do jednego wora. Romet rometowi nie równy. W 2015 mieliśmy ponad 40 modeli z 8 różnych fabryk !. 8 poziomów jakości.

          Odpowiedz
        • Zdjęcie profilowe Langer-Tychy

          No , kolego Kosiniak, skoro tak wątpisz w niezłą jakość ,,chińczyków”, to chyba muszę Ci przysłać naklejki Junaka. Kupiony i serwisowany u mnie Junak 901 (motorower !) niemal bezawaryjnie przejechał grubo ponad sto tys. km. Niemal, bo po 120 tysiącach wymieniłem mu tłok przytarty z powodu zbyt niskiego poziomu oleju. Ale to trudno uważać za awarię, bo do serwisu na tę wymianę dojechał o własnych siłach, a ostatni przegląd przed przytarciem robiłem 6 tys km wcześniej.

          Odpowiedz
          • No dobra, to mamy JEDEN przykład. Tymczasem szukając info o rometach, unikałem filmow od firmowych kanałow czy dilerów( wiadomo kasa czyni cuda) i natrafiłam na takie filmiki ludzi ktorzy wydali na motocykle z chin własne pieniadze. Dobrze to nie wygląda
            https://www.youtube.com/watch?v=z0Gmh88CgIA
            https://www.youtube.com/watch?v=C46oW2e_qDQ
            moja warta 4tys 18 letnia yamaha xj600 NIGDY nie miała takich problemów a przez 5 lat jedyne co wymienilem to lozysko główki ramy(koszt+ robota w serwisie yamahy 300zl-wymiana 2h oczekiwania, a nie 1,5 miesiąca :D) reszta to czynnosci serwisowe( regulacja gaznikow i zaworów wymiana napędu, opon olejów itp.) A tu mamy do czynienia z nowymi motocyklami wartymi 2x tyle co moj japończyk. Z czym do ludzi….a juz info o totalnym olewaniu klienta przez serwis to masakra jakaś. Z tego co wyczytalem na tej stronie+info dzis zdobyte na innych forach, chinczyki to motocykle dla poczatkujących ktorzy boją się japońskiej używki, w zamian za co ladują się kruche lamliwe badziewie z żenującym serwisem(co z tego że tanim jak długotrwalym i kiepskim)I cieszą się jak dojada bez przygód do domu bo po prostu nie wiedzą że można inaczej. Przykład junaka ze 100k przebiegu….ile takich jest? A ile starych japończykow nadal bezpiecznie i w pełni sprawnie porusza się po naszych drogach. Nie za te pieniadze kochani. Nie za te pieniądze.

          • Zdjęcie profilowe Langer-Tychy

            JEDEN przykład podałem, ale Junaków i Bartonów (różnych pojemności) sprzedałem i serwisuję setki i czy ktoś coś złego na ich temat gdziekolwiek powiedział? Mam podać SETKI przykładów bezproblemowych wieloletnich przebiegów? Wszyscy narzekający na niską jakość tego co kupili są sami sobie winni, bo kupili nie to co powinni i nie tam, gdzie należało.

          • Zdjęcie profilowe Beniamin Mucha

            Kosiniak, przeczytaj jeszcze raz mój post. Nie można wrzucać wszystkich Chińczyków do jednego wora. To tak jakbyś chcial na postawie jakości Daci mówić że w wolkswagenie są kiepskie plastiki bo widziałeś takie w Daci…

            Ogar Cafe pochodzi z najgorszej montowni w Chinach (dafier) a omawiany tutaj ADV 125 FI to zongshen który współpracuje z Piaggio i ma 7 fabryk na całym świecie. Kanadyjska Policja model 250 chciała wprowadzić (czy też wprowadziła) jako motocykl lekki do zastosowania miejskiego.

          • Zdjęcie profilowe Beniamin Mucha

            Innym problemem jest nieudolność czy też niechęć serwisów. Akurat mam pojęcie w Chińczykach mój keeway ma 38tyś km przebiegu i 10 lat. Romet z fabryki Senke zrobił pode mną 18tyś.km.
            Keeway to klasa premium (w kwestii ceny również) a senke to był średniak (teraz się pociągnęli).

            Zastanawiałem
            się kiedyś skąd się biorą opinie że WSK jest lepsza od Chińczyka. Moja non stop się psuła i wymagała opieki specjalnej. Romet przyjechał dobrze złożony i za wyjątkiem znanych chorób wieku dziecięcego nic się nie działo.
            Ludzie często mówią patrz taka WSKa na 50lat a jeszcze jeździ…otóż na rynku zostały tulko te z małym przebiegiem oraz te które były złożone (losowo) z najlepszych części. Ile WSK znalazło się na złomie bo naprawa była nie odwracalna?

            To samo tyczy się 18letniej Japonii, ile ich wyprodukowano ile już zezłomowano.

            W kwestii tego Rometa RCR winny jest tylko i wyłącznie sprzedawca, bo motocykl przychodzi w kartonie i to on go skręca.
            Podstawą jest kupno motocykla w dobrym serwisie i z dobrej fabryki, chyba że decydujemy się na budżetową wersję z dafiera.

  36. „„Chińczyk” 15konny kosztuje 15000zł…”- a to ciekawe, bo nowy ADV 250 kosztował niecałe 14 000

    Odpowiedz
  37. Zdjęcie profilowe Langer-Tychy

    Beniamin podał , jako przykład, cenę Aprilii CR125, znanej też jako FB Mondial.

    Odpowiedz
  38. Aha, teraz rozumiem i zgadzam się z powyższą opinią.

    Odpowiedz
  39. Panie Beniaminie. Ale czy na tym ma polegać kupno nowego motocykla? Dla klienta romet to romet i nie powinno go interesować nic ponad to. Co mnie jako klienta obchodzi ze ten model to zhongseng a tamten to pingpong. To Romet markujacy je swoim znakiem powinien pilnowac jakosci. Nie klient. Jesli juz na starcie olewają klienta to co bedzie dalej? Porownanie do Dacii nijak sie do tego nie ma bo kupijac dacie dostaje dacie a kupujac vw dostaje vw. Tu tak nie ma. Kupuje rometa a dostaje….nie wiem co. Los na loterię za kilka ładnych tysiecy. Jak trafie bede jezdził 100kkm, jak nie…nie doczekam pierwszego serwisu jak wspomniany wlasciciel ogara. I poki to sie nie zmieni chinczyki beda traktowane jako srodek transportu „dla ludu” a nie pełnoprawne motocykle. I nie winie tu samych maszyn co politykę Rometa.

    Odpowiedz
    • Zdjęcie profilowe Beniamin Mucha

      Nie będę bronił importerów bo ich polityka też często mnie zadziwia. Kiedyś za Chiny ludowe nie chciano nam podawać fabryki, prosiłem użytkowników o VIN, teraz idzie ku lepszemu. Niedługo też budżetowe motocykle wypadną przez EURO IV.

      Zresztą jak nas czytasz (motocykliści są zawsze na Ty, więc nie musisz mi „Panować”) to wiesz że staramy się wbrew wszystkiemu podawać informację fabryce i jakości.

      Faktycznie importerzy powinni dbać o poziom serwisu a różnie z tym bywa. Natomiast przypominam że kupując dziś nową Yamahę ybr kupujesz Jianshe a Hondę CB125F kupujesz Wuyanga. Są to marki premium ale jakościowo też różnią się od Japonii z Japonii czy Hiszpanii.

      Odpowiedz
  40. „Yamahę ybr kupujesz Jianshe a Hondę CB125F kupujesz Wuyanga.” Niestety nie mam pełnego przekonania o słuszności tej tezy. Zgoda kupując Yamahę, kupujesz Yamahę wyprodukowaną przez Wuyanga, nie kupujesz Wuyanga. Dlaczego? Dlatego, że Chińczyk wie, że gdy zrobi coś nie tak – to on zapłaci frycowe Yamasze, a nie Yamaha mu. I tu jest ta różnica, Chińczyk, gdy widzi takiego importera jak Romet czy Almot, czy Zipp czy… wciska mu Wuyanga, a nie Yamahę. A ten jako, że jest małym misiem, bierze tego Wuyanga z pocałowaniem w małą chińską rączkę, usłużnie bijąc pokłony. A potem… cóż a potem mamy to co tu ludzie piszą…. I jeszcze te teksty o wielkim wkładzie inżynierów z Polski w budowę tych motocykli… oj brzuch mnie boli ze śmiechu.

    Odpowiedz
    • Zdjęcie profilowe Langer-Tychy

      Poczytaj sobie WSZYSTKIE komentarze Beniamina. Zainteresuj się tym, co w życiu robi i co pisał o ,,różnicowaniu” jakości podzespołów przy wielkoseryjnej produkcji w nowoczesnych fabrykach. To nie tak, jak myślisz.

      Odpowiedz
    • Zdjęcie profilowe Beniamin Mucha

      Rawla a wiesz jaki jest problem żeby w fabryce automotive wprowadzać dwa standardy jakościowe? Szczególnie gdy masz dużą rotację pracowników, co w chinach jest normą. Ja pracuję w automotive na co dzień (klienci Volvo, Mercedes, MAN, Alstom, Voith…), i wiem że zawsze wdraża się standard najbardziej wymagającego klienta, a pozostali tylko na tym zyskują. Jeżeli powiesz pracownikom że tą część możesz olać bo jest dla klienta B a tą musisz wypieścić bo jest dla klienta A, to wszystkie będziesz miał w standardzie B.
      „Panie kierowniku ja nie wiedziałem, zawsze tak robiliśmy i było dobrze…”

      Możesz co najwyżej inny materiał zastosować, a i to nie do końca, bo przy większej ilości może lepszy materiał wyjść taniej. Jedyne co możesz posortować po klientach to estetykę – spawów, lakieru. To jest robota ręczna (choć u Zongshena spawają roboty)i tutaj na kontroli końcowej może być klasyfikacja.

      Odpowiedz
      • Chiny to wciąż gospodarka komunistyczna. Od razu widać, że nie wiecie lub zapomnieliście jakimi kryteriami kieruje się taka gospodarka. Przypomnijcie sobie dlaczego w tamtych czasach Polacy chętnie kupowali duże fiaty lub polonezy ale te, które były tzw. odrzutami z eksportu. To raz.
        Miałem dokłądnie wczoraj kontakt z rozbitym dwuletnim benyco darg star (czy jakość tak) Przeraziła mnie jakość tych części, z których to „cudo” zostało wyprodukowane.
        Niestety, wszystkie, negatywne tu zawarte opiniie o chińskich wyrobach motoryzacji plus Twoje Beniamin i Twoje Lagner opowieści o cudownie pojawiających sie koniach gdzieś tam ukrytych przekonują mnie, że jakość tych wynalazków długo jeszcze nie będzie zadowalająca. A szkoda. Widzę tylko jedną szansę na poprawę tej sytuacji.
        Nasi importerzy mówią komuchom, albo dacie nam wyrób, który spełni standardy wyznaczone prze japońskie, czy europejskie marki z zachowanie waszych cen, dacie nam pojazdu spełni jace nie tylko wymóg 125 ale przede wszystkim stosunek mocy do masy nie niższy niż 0,09, albo spadajcie. Nie nie zrobią tak. A dlaczego? Czy dlatego, że mają gdzieś bezpieczeństwo użytkujących te pojazdy Polaków, a liczy się tylko zysk?

        Odpowiedz
        • Zdjęcie profilowe Beniamin Mucha

          Masz prawo tak uważać, i my mamy prawo uważać inaczej.
          Myślę że temat został wyczerpany, bo My Cię nie przekonamy ani ty nas.

          A z bezpieczeństwem to moc nie ma wiele wspólnego. Gadka o tym że ktoś kupuje mocniejszy motocykl żeby mógł bezpiecznie uciec przed sytuacją nie przekonuje mnie.

          Chiny komunistyczne?:
          http://natemat.pl/74539,nie-takie-chiny-straszne-jak-je-maluja-czyli-piec-mitow-o-panstwie-srodka

          Odpowiedz
          • Beniaminie, ludzie mówią, że kompromis polega na tym, iz obie strony są niezadowolone. Mamy więc kompromis. Ale Ty bardzo łatwo możesz mnie przekonać do swoich racji. Proponuję, abyś wykonał test na hamowni wszystkich tych motocykli, o których twierdzisz , że maja ukryte konie. Test pokaże prawdę. Potem jeszcze wykonja ten sam test po przejechaniu 4000 km. Test pokaże czy przybyło mocy i ile. To raz. Dwa wykonaj test wytrzymałości np kierownicy Benyco Darg Star i np Hyosunga gv lub jakiejś Yamahy. Będzimy mieli ogląd stacji. Test wykonaj na przyrządach do badania wytrzymałości na rozciąganie,, ściskanie, skręcanie , twardość.
            To co testy i rawla się zamknie raz na zawsze?

          • Zdjęcie profilowe Langer-Tychy

            rawla- już proponowałem Ci piętnastokonną Aprilię CR 125 (Mondial) za 15 tys. zł. – nie skorzystałeś, chociaż masz pretensje ( w sumie to nie wiem do kogo) że w Polsce można kupić fabrycznie nowe motocykle o mocy 10 – 11 KM, i to za 1/4 tej ceny. Proponujesz za to Beniaminowi kosztowne testy (właściwie nie wiem, po co) – pewnie też nie zechcesz za nie zapłacić. Może więc lepiej już głosu nie zabieraj.

          • Zdjęcie profilowe Beniamin Mucha

            W firmie zapłaciliśmy 4000zł netto za ekspertyzę 4 śrub M10 w laboratorium akredytowanym. A uwierz mi że prowadząc stronę niezależną nie stać nas na finansowanie takich badań.
            Mogę tylko powiedzieć że jeżdżąc różnymi sprzętami o podanej podobnej mocy, stwierdzam że jedne są mocniejsze od drugich. I jest to odczuwalne.
            Oceniając motocykle musisz też wziąć pod uwagę stosunek jakości do ceny. Taki Yamasaki (Banyco Dark Star) to nie Zongshen. Cenowo również nie. Bo zongshen bedzie minimum 25% droższy, a jakościowo podobna Honda będzie jeszcze 25% droższa od Zongshena.
            Uważasz że Yamaha oferująca 10,4 konną 125-tkę (za 12tyś) też czyha na życie użytkowników?
            Dołóż 3 tysiące i kup Aprillię CR 125 (z naklejką mondial), będziesz miał 15KM i będziesz czuł się bezpieczny.

      • Zdjęcie profilowe bsw

        Podwójne standardy są jak najbardziej możliwe. Mój kolega pracował w Monachium w fabryce BMW w latach 90-tych na „szlifierni karoserii”. To taki etap pośredni pomiędzy zgrzewalnią a lakiernią –
        nieistniejący w większości fabryk samochodów. (Każde nadwozie trzeba było wyszlifować na zgrzewach, tak aby nigdzie nie było ostrych krawędzi – aby klient nie skaleczył się pod uszczelką). Otóż gdy jechała seria oznaczona „USA” dozwolone było zatrzymanie taśmy aby lepiej dopracować detale. Obecnie kiedy na tej samej taśmie możliwe jest montowanie dwóch różnych modeli montowanie zupełnie różnych jakościowo podzespołów jest możliwe. Co nie zmienia faktu że ogólna jakość montażu powinna być zbliżona.

        rawla:
        Chiny to nie jest gospodarka komunistyczna w klasycznym rozumieniu. Chiński boom gospodarczy polega właśnie na całkowitym uwolnieniu gospodarki. Podobny eksperyment przeprowadził Lenin już w 1921 roku jako NEP (nowa ekonomiczna polityka) i wtedy ZSRR wszedł na drogę błyskawicznego rozwoju gospodarczego. Stalin przestraszył się tego niekontrowanego rozwoju i w 1929 NEP został wstrzymany. Ale przez te kilka lat z zacofanego kraju rolniczego, ZSRR stał się krajem przemysłowym – ten potencjał przydał się za lat kilka…
        Eksperyment ten (stojący zresztą w jawnej sprzeczności z komunistycznymi dogmatami) został przez Chińczyków po prostu zmałpowany (jak wszystko inne :-))…

        Odpowiedz
      • Beniaminie, ja naprawdę jestem ciekaw wyników takich badań. Rozumiem doskonale Twoje problemy. Jednak, dostajesz od importerów motocykl na próbę dlaczego nie zażądasz takich testów? Ot chociażby prosta hamownia. Jeżeli odmówią Tobie, czego się spodziewam, powinno to dać Tobie i nie tylko Tobie wiele do myślenia.Wiem, że jestem upierdliwy, ale wieloletnie doświadczenie życiowe i zawodowe każe mi wątpić.

        Odpowiedz
  41. Beniaminie,
    ten wątek już był poruszany pod wpisem o Bartonie Classic, ale zadam takie pytanie: czy jakościowo podobny do Hondy Zongshen też ma osprzęt od tak znanych producentów jak Nissin i Denso? Czy to jakieś no name? To raczej ma znaczenie i z pewnością znajduje odzwierciedlenie w cenie.
    Mam cały czas wrażenie, że Ty czy Langer upraszczacie sprawę: chińska spółka wyprodukowała motocykl dla Yamahy czy Hondy, a potem na innej zmianie puściła sprzęty niemarkowe. To dla Was od razu dowód na stawianie znaku równości między tymi motocyklami?
    Raz jeszcze: liczy się przede wszystkim jakość użytych części do budowy (producent, parametry) i ich specyfikacja. Plastik plastikowi nie równy, moduł modułowi też nie. Ale OK. Żebyśmy byli w 100% obiektywni, musielibyśmy znać katalog i specyfikację części użytych do budowy Hondy CBF125/CB125F czy Yamahy YBR/YS 125 oraz tych wszystkich konkurencyjnych „chińczyków” 125 sprzedawanych pod markami Junak, Barton, Romet itd. I na tym tle porównać.
    Pomijam już tu kwestie jakości montażu podzespołów w fabryce, a potem montażu końcowego u dealerów, bo to odrębny problem.

    Odpowiedz
  42. Zdjęcie profilowe Wojtek

    Było to już chyba z 7 lat temu – może jeszcze wcześniej, kiedy nie było „mocnych” smartfonów tylko zwykłe komórki.
    Mam znajomego, który wtedy próbował wprowadzić swoją nawigację na Polski rynek. Pracował dla dwóch znanych firm motoryzacyjnych i chciał mieć w swojej ofercie swobodne urządzenie do nawigacji. Opowiadał mi jak rozpoczął już prace nad oprogramowaniem, ale potrzebował samej „skrzyneczki” z wyświetlaczem. Wymyślili sobie w firmie, że będzie mieć 4,5” przekątnej ekranu o proporcjach chyba 4:3 i wybrali się do Chin, żeby zamówić same urządzenia pod swoją specyfikację. Żeby nie przedłużać to najpierw otrzymali pytanie „Jak długo ma działać, bo od tego będzie zależeć cena”. Jak chcecie na 2-3 lata to wybierzemy po ocenie jakości te gorsze, a jak chcecie na 10 lat to wybierzemy te lepsze matryce. Dodatkowo usłyszeli że standardowo to oni robią przekątne 4,2” oraz 4,7” w dodatku w trochę innych proporcjach i to 4,5” to za bardzo im nie pasuje. Wtedy ten mój znajomy powiedział, że myśli o 10000 szt. – zakładając że to dużo. Wtedy Ci Chińczycy powiedzieli, że dla takiej kropli zamówienia nie będą zmieniać procesu technologicznego, bo w zasadzie dla nich najlepszy (największy) – jeśli chodzi o tę firmę – jest rynek Azji, następnie USA a Europa to gdzieś dalej. Skończyło się na tym, że wzięli te 4,7”. To pokazuje trochę na jaki rynek ukierunkowani są Chińczycy i jak podchodzą do biznesu. Nawet Koreański Hyosung wycofał małe motocykle bo nie opłaca mu się pakować w koszty z jakimś Euro ileś tylko sprzedaje tam gdzie znajdą się nabywcy na gaźnik. To samo chyba z Kymco Zing. Swoją drogą czy jeszcze 3-4 lata temu ktoś popatrzyłby na telefon Huawei? Ja kupiłem Xiaomi z mocnym procesorem, dużym ram-em i mocną baterią, dodatkowo w aluminiowej obudowie. Od pól roku jestem zadowolony, choć zastanawiam się trochę jaki czasokres pracy przygotował producent :).

    Odpowiedz
  43. .” Proponujesz za to Beniaminowi kosztowne testy (właściwie nie wiem, po co)” – Tak proponuję. Udowodnijcie Panowie, że macie rację, bo na razie opowiadacie bajki. Za testy nie zapłacę, bo umiem myśleć. Rozum podpowiada, że coś co ma 7 czy 8 a nawet 10 kM nie jest w stanie zapewnić takich warunków użytkowania o jakich Wy tu Panowie piszecie. Nie byłoby tematu, gdzybyście nie przekonywali o ukrytych koniach. Ja twierdzę, że ich nie ma. Wy że są. Udowodnijcie, bo o Wy promujecie i reklamujecie te wynalazki.

    „Może więc lepiej już głosu nie zabieraj.” – brak silnych argumentów zastępujesz argumentem siły? Masz rację. Osoby tak do mnie mówiące przestają być dla mnie partnerami w dyskusji, nie są również wiarygodne.

    rawla- już proponowałem Ci piętnastokonną Aprilię CR 125 (Mondial) za 15 tys. zł. – nie skorzystałeś, chociaż masz pretensje ( Z ofertę uprzejmie dziękuję. Już mam coś co ma 15 kM za cenę niższą niż Twoja i nie jest z Chin. Ponadto kupowanie u kupca towaru, który tak traktuje ludzi mających inne zdanie niż Ty – zniechęca.

    Odpowiedz
    • Człowieku, ci ludzie robią coś z pasji. Dostarczają ludziom ogromną dawkę wiedzy i robią to całkowicie za darmo, poświęcając na to swój czas i energię. Oczywiście, że możesz się z nimi nie zgadzać – każdy ma prawo do swojego zdania, ale uszanuj to trochę. A ty przychodzisz i rzucasz w żądania jakbyś im płacił. Przecież oni wyraźnie piszą, że są to ich odczucia. Piszą również o znanych im praktykach na rynku. Nie twierdzą jednak, że tak jest na 100%.
      I nie, nie muszą ci niczego udowadniać, a ty nie masz podstaw by żądać. Możesz wierzyć bądź nie, możesz się nie zgadzać, możesz o tym napisać. Tylko ty jak typowy cwaniaczek, chciałbyś mieć za darmochę kosztowne testy. Zrób je, jeśli ta sprawa cię tak frapuje.

      Czasami dziwię się, że po takich wpisach jak twój im się jeszcze chce…

      Odpowiedz
      • Brawo, polać mu 🙂

        Odpowiedz
  44. No wreszcie…
    W końcu można na żywo zobaczyć ADV 2017. Miałem okazje przymierzyć się dziś do niego. Niestety moto nie zalane, tylko na pokaz. Wygląda bardzo fajnie, jest wygodny i duży.
    Pytanie tylko czy nie za duży gabarytowo na tę moc…
    W necie pojawił się filmik:
    https://www.youtube.com/watch?v=OoUq0-N-wAU
    który sprawia że mam więcej pytań niż odpowiedzi.
    Dawidzie, Beniaminie czy ADV rozpędzi się do 100 km/h i na ile ocenicie jego prędkość przelotową?
    Jak wypada w porównaniu do Bendy?
    Z jednej strony (ADV) mega design, wtrysk, cbs i wygoda. Z drugiej gaźnik, wygoda, moc, prędkość i ten dzwięk tłumika (Benda).
    Cena ta sama.
    Czy tylko ja mam problem z decyzją ?
    Pozdrawiam

    Odpowiedz
    • Zdjęcie profilowe Beniamin Mucha

      Nie tylko ty masz problem z decyzją. :-). Maksa nie testowałem, ale moim zdaniem benda będzie szybsza natomiast adv lepszej jakości. Musisz poczekać na test Dawida. Na pewno ten silnik z adv ma taki sam nadbieg jak barton blade czy z one r.

      Odpowiedz
      • Beniaminie a jakie wrażenia z jazdy SCMB?

        Odpowiedz
        • Zdjęcie profilowe Beniamin Mucha

          No, byłem monotematyczny i gdy tylko była okazja to brałem scmb. Ma silnik taki sam jak mój cruiser, w układzie v, a waży sporo mniej. Stąd dawał dużo frajdy. Longjia nie jest zła, cena też ok. Myślę że na miasto super, w trasę też, tylko bagażnika brak. No i gdybyś chciał w dwie osoby to kanapa do wymiany. Sama kanapa miękka i wygodna. Pozycja za kierownicą też nie najgorsza.
          Materiał video nie kompletny, bo liczyłem, że dostanę testówkę a na nią chyba jednak szansy nie będzie.

          Odpowiedz
  45. Brawo Dawidzie, tak właśnie powinna wyglądać rzetelna ocena pojazdu, która nie tylko pokazała pojazd w uczciwy sposób, ale wręcz zachęca do jego kupienia. Nie ma tu opowieści o jakiś ukrytych koniach, czy cudownie przybywającej mocy po przejechaniu iluś tam kilometrów,. Tak trzymać, tylko takie oceny mogą zachęcić do kupna motocykla. Mi osobiście spodobała się Twoja sugestia o kupnie dwóch motorków dla siebie i żony. Super. Obiektywne stwierdzenie, że to bardziej nadaje się na drogi a nie szutry – super. Ale czy to jest morderca Hondy?hmmm mocno ryzykowne, ale coś w tym jest….
    Brawo, wykonałeś chłopie kawał dobrej roboty.
    I co hejterzy , można? Można!

    Odpowiedz
    • Zdjęcie profilowe Dawid Parus

      Dzięki za miłe słowa :), w artykule jednak pokusiłem się o stwierdzenie że posiada więcej mocy niż podaje specyfikacja – więc jednak trochę czaruje. Ale to nie jest wyssane z palca. Jeździłem ADV’em. Tak bywa, dosiadasz jednego 11-konnego moto, po chwili drugiego i czujesz wyraźnie że jeden jest mocniejszy od drugiego mimo iż oba mają podaną taką samą moc.

      Odpowiedz
      • Wagę też?

        Odpowiedz
        • Zdjęcie profilowe Dawid Parus

          Porównywałem Rometa Division z Z-one R. Oba mają podobną wagę natomiast Z-one był mocniejszy od Divisiona – na tyle wyraźnie że dałem upust emocjom w filmie o Z-One R. Z-one R ma ten sam silnik co ADV, dlatego uznałem że warto wspomnieć o tym by nie sugerować się danymi z homologacji. Nie wiem czy moc maksymalna jest wyższa, ale elastyczność na 100% jest lepsza z zongshenach.

          Odpowiedz
          • Dla mnie porównania mają wtedy sens gdy:
            – porównam parametry silnika,np: średnica tłoka jego skok, moment obrotowy.
            – porównam parametry przełożeń ( np. liczby zębów kół zębatych) skrzyni biegów,
            – porównam parametry przekładni głównej tu, łańcuchowej ( liczba zębów kół zębatych)
            – porównam masy obu pojazdów,
            – porównam wielkości kół pojazdów,
            wtedy dopiero mogę coś powiedzieć o porównywanych pojazdach. Porównywanie pojazdów na podstawie odczuć czy elastyczności jest porównaniem raczej subiektywnym i jako takim nie dającym możliwości odniesienia się do nich, bo to jest raczej rzeczą gustu, a z tym jak wiadomo powszechnie się nie dyskutuje.

          • Zdjęcie profilowe Beniamin Mucha

            Nie ma ideałów, rawla. Wiesz ludzie często szukają idealnego partnera, idealnej pracy, idealnego motocykla. Chcą spełnić swoje marzenia w 100% i idealnie. Szukając cały czas ideału, tracą drogocenny czas życia. I w końcu, zostają zgorzkniali, bo tyle chcieli osiągnąć a nic się nie udało.

            Gdybym chciał idealnym (według trendów) motocyklem pojechać do Włoch, to do dziś bym nie pojechał, i nie miał bym widoków na wyjazd przez kolejne kilkanaście lat, bo urodził mi się syn. Wziąłem 250cc i pojechałem ponad 3000km. I dało się? Dało. Marzenie spełnione, Tak. Wspomnienia bezcenne.
            Porównywanie wszystkiego ze wszystkim jest bez sensu. W motocyklu zresztą właśnie subiektywne odczucie się liczy, siadasz, jedziesz i wiesz że to ten, a nie ten obok.
            Powodzenia w poszukiwaniu (chyba że już masz, bo to mogłem przegapić).

  46. Panowie, albo Wy nie rozumiecie o co chodzi, albo udajecie. Stawami na to drugie dlatego powiem najprościej jak się da, ale tak aby do Was i wielu innych tu to wreszcie dotarło. Przestańcie ściemniać!
    Chcecie mi powiedzieć, że nie można podać parametrów pojazdu o które Was pytam? Czy nie chcecie ich podać? Uważacie siebie za poważnych testerów a smolicie coś o jakiś ukrytych mocach?! Mówię jedź na s hamownię, – odpowiadacie nie da się, bo za drogo. Mówię podajcie parametry z instrukcji pojazdu mówicie coś o idealnym motocyklu.? A gdzie ja mówiłem coś o idealnym motocyklu? Wskażcie proszę.
    A może Wy tych parametrów po prostu nie znacie? I nie zadajecie sobie trudu aby je poznać. A może producent czy importer ich nie che podać ? Dlaczego? Czy to jakaś tajemnica?

    Odpowiedz
    • Zdjęcie profilowe Beniamin Mucha

      Rawla, doskonale rozumiemy o co Ci chodzi.

      Ale jeżeli liczysz na to, że rozpiszemy ci wzorami siły panujące w silniku, podamy producenta łożysk i ich opory toczenia albo będziemy podchodzili do każdego motocykla po inżyniersku to pomyliłeś portale. Jeżeli znajdziesz Polski portal który podaje więcej informacji o chińskich pojazdach z tego segmentu to daj znać, chętnie i ja się doszkolę.

      Dane o których piszesz są trudne do zdobycie o ile w ogóle da się je zdobyć. Np. od Rometa nie dowiesz się nawet w której fabryce motocykl został wyprodukowany…takie realia, taka polityka.

      Wszystko co znajdujemy ponad informacje ze stron importerów znajdujemy na własną rękę na portalach Chińskich.
      Ja akurat nie czuję się wielkim testerem, takich u nas w Polsce to chyba nie ma. Jestem człowiekiem który ma prawko A od 17lat, i aktywnie z niego korzysta. Dzielę się moją wiedzą na temat motocykli i Chin jak tylko umiem, mam z tego satysfakcję, i robię to w dobrej wierze.

      Twoje zdanie już znam, ale wiem też że wielu ludzi pomogliśmy choć troszeczkę w wyborze motocykla, takie nasze zadanie. Jeżeli chcesz nam pomóc w tej słusznej sprawie, to zdobądź te dane i nam podaj, chętnie zamieścimy takie porównanie na naszej stronie.

      Dla porównania polecam obejrzeć materiał profesjoalistów z TVN Turbo, którzy byli tam gdzie my na testach…
      Może Oni odpowiedzą na twoje pytania i wątpliwości?
      http://tvn24bis.pl/moto,99/romet-prezentacja-nowych-modeli-motocykli,745933.html

      Odpowiedz
      • Dziękuję Beniaminie, widzę, że mówimy tym samym językiem, a wynika z nie go to co przypuszczałem od samego początku. Importerzy ukrywają przed nami konsumentami prawdę, robią to nawet przed takimi ludźmi jak Ty i Dawid. Ale tylko tacy ludzie jak Ty i Dawid mają szansę coś od nich wydusić, bo my szarzy klienci nie. Okazuje się też, że ci którzy w imieniu importerów sprzedają nam tez te wynalazki nie są do końca wiarygodni …. zbywają nas arogancją w stylu:aproponuj swojemu adwersarzowi zajrzenie kilka wpisów wcześniej do wypowiedzi ” – lagner gratuluję mistrzowskiej konwersacji na wysokim poziomie intelektualnym. Ucz się od Beniamina!
        Beniaminie, masz rację pozyskać dane od Almotu czy Rometa – już szybciej zgwałcisz sprzątaczkę w wojsku. W moim odczuciu stawia to tych importerów, bo producentami to oni, mim zdaniem, w zadnym wypadku nie są,w złym świetl. Dlaczego np yamaha, suzuki czy hyosung nie robią żadnej tajemnicy i bez żadnych problemów ściągniesz z internetu ich dane? Pozostawię to pytanie bez odpowiedzi.
        Na koniec. Beniaminie, Dawidzie, pomimo moich spostrzeżeń uważam, że robicie dobrą robotę, rozważcie czy nie powstrzymać się od uwag o ukrytych mocach, bo w oczach kogoś kto trochę się na tym zna (faktycznie jestem inżynierem) nieco wasz blask przygasza, a szkoda. Chyle również czoła przed Twoją Beniaminie wiedzą o Chińskim przemyśle – ja na jego temat nie wiem nic. Życzę wiec sukcesu, bo dobrze Wam życzę, ale nie opowiadajcie już tych bajek o ukrytych koniach – dobrze?

        Odpowiedz
        • Zdjęcie profilowe Beniamin Mucha

          Langer ma dużą wiedzę na tematy mechaniczno-serwisowe chińskich sprzętów. Naprawia je na codzień, dzieli się też wiedzą w komentarzach. Warto też uszanować trochę jego opinię.
          Natomiast jeżeli chodzi o ukryte moce, to odnoszę wrażenie że czasem homologacje są robione na zasadzie „papier przyjmie wszystko”, choćby temat Bendy Street, nie uwierzę, że to ma niecałe 10KM, bo jeździłem na wielu 10 konnych sprzętach i żaden z nich tak nie przyspieszał, ani nie osiągał takiego maksa. W dynamice bliżej jej było do Junaka RS PRO z 12KM niż do Benyco BR z 10KM. Niejednokrotnie sprzęt o podanej niższej mocy „ciągnie” lepiej od tego który niby ma 12KM na papierze.
          Ja wiem, że te wszystkie zmienne które podałeś mają na to wpływ, ale takie rzeczy po prostu nieraz się czuje. Nie będę się głupio upierał, ale subiektywne odczucia chyba nadal możemy zamieszczać?

          Odpowiedz
          • Nie kwestionuję wiedzy Langera. Żywię dla Niego wielki szacunek za to co zrobił dla pewnego młodego człowieka z motorowerem Junak,. Kawał dobrej wychowawczej roboty! Ale jego styl w jaki odnosi się do moich wypowiedzi nieco mnie irytuje…a nic do Człowieka nie mam.
            Tak Beniaminie zmienne są czym innym a odczucia czym innym, dlatego z tymi ostatnimi nie dyskutuję. Musisz jednak pamiętać że wielu czytających to i inne fora Twoje odczucia przyjmuje jako fakt i wypisuje potem bzdury w stylu „mój Romet RCR jedzie 130” albo mój hyosung jedzie 120 przy odlotach silnika 10 000 i tak powielają kłamstwa. Dlatego ważnym jest aby ludzie ci wiedzieli czym jadą i nie gineli na ulicach bo wydawało się im że mają super szybkie motocykle, a to tylko poczciwe125 często popsute przez importerów jak Romet ADV 125 FI Pro. A wystarczyłoby aby to moto miało te 15 kM, prawda?

          • Zdjęcie profilowe Beniamin Mucha

            http://motocykle.svasti.org/komarami_do_iraku.htm
            Podróżować da się wszystkim, wcale nie uważam żeby ADV FI Pro był zepsuty przez to że ma 10,6KM. Gdyby miał 15KM ważył by więcej i kosztował 15000.
            Nie wiem dlaczego świat wmawia nam że potrzebujemy 15KM. Zrobiłem 18tyś. Km po Polsce 10konną chińszczyzną i bez problemu dało się to zrobić. Nie dajmy się zwariować.

          • Powiedzmy sobie wprost ważna jest nie moc, tylko moment obrotowy i jego przebieg. Jeśli silnik ma moment na dole, o płaskim przebiegu, to moto będzie ładnie się zbierał z niskich obrotów, jeśli moment jest wysoko, a jego charakterystyka będzie miała ostry przebieg, to bez kręcenia silnika i mieszania skrzynią efektu nie będzie. Zresztą to co jest na silniku to jedno, a to co jest na kole to drugie.

        • Masz strasznie rozczeniową postawę. Większość opinii i to nie tylko o motocyklach opiera się na subiektywnych odczuciach a nie danych technicznych. Chłopaki robią naprawdę zajebiaszczą robotę a Twoje podejście jest lekko mówiąc upierdliwe. Jak czytasz opinie powiedzmy o sprzęcie foto, rtv czy agd to ludzie podpierają się na ogół danymi technicznymi czy własnymi odczuciami? Doceń to że chłopaki robią sporo roboty dla nas, nie musimy za to płacić bo dostęp do portalu jest za free, a jak jesteś takim super inżynierem – dodam że nie jedynym tutaj bo ja też m.in posiadam ten tytuł to wspomóż chłopaków w testach. Ave chłopaki, róbcie dalej swoje a malkontentów olewajcie. Pozdrawiam

          Odpowiedz
        • Ja bym aż tak daleko w dobroć innych producentów nie wierzył! Spróbuj ściągnąć dokładne dane o parametrach silnika modeli Rieju Tango albo Marathon AC.
          Na stronie Suzuki model SV650 w danych technicznych jest pojemność, średnica i skok tłoka (dla laika zbędne dane), ale już wartości momentu czy mocy silnika brak.

          Odpowiedz
  47. Zdjęcie profilowe Langer-Tychy

    Beniamin, zaproponuj swojemu adwersarzowi zajrzenie kilka wpisów wcześniej do wypowiedzi Aecjusza. Można by na tym zakończyć tę bezsensowną dyskusję.

    Odpowiedz
  48. Szkoda ze Romet nie oferuje wersji 200cc jak w Chinach.
    Po co jest ten dziubek.Czy te adwenczery maja slurzyc jako bagnet

    Odpowiedz
    • Zdjęcie profilowe jas13

      Podejrzewam, że dziubek to pozostałość po enduro, ale dokładniej należałoby się spytać w BMW.
      A kto w tym kraju kupi 200cc? 150cc jest ciężko sprzedawalne, o 175cc nie wspominając. Z 250-300cc jest lepiej, ale do poziomu 125cc daleko.

      Odpowiedz
  49. Zdjęcie profilowe Langer-Tychy

    Nie oferuje, bo motocykle z takim silnikiem są niesprzedawalne w Polsce. Vide: dyskusja o Bartonie Hyper z silnikiem 250 za mniej niż 10 tys. zł. Zero zainteresowania zakupem takowego.

    Odpowiedz
  50. 150cc mialby nieco wiecej mocy.
    Ja bym wybral wieksza poj. niz 125 na pr.B
    200cc bym wybral.
    Za 10000 troche szkoda tej mocy co by byla w 200cc.

    Odpowiedz
    • Zdjęcie profilowe jas13

      A jakim cudem na kat. B weźmiesz nową 200cc?
      Jedyna droga to 125 i nieoficjalnie kit na 200cc.

      Odpowiedz
  51. Czytałem całą historię wypowiedzi i powiem tak po kupnie ADV Fi Pro pojechałem od razu na zlot.przejechałem min 120 km pierwszego dnia i z 3-ema przystankami że względu na docieranie silnika i troskę o niego . Jestem z niego bardzo zadowolony i faktycznie mogło by być ciut więcej mocy ale nie o to chodzi w tym motorku. Faktycznie zbiera się już od samego dołu i jego silnik jest bardzo elastyczny. W tydzień zrobiłem już nim ponad 650 km i dalej mi się podoba jazda na min. Jak macie jakieś pytania to pytajcie chętnie odpowiem. Pozdrawiam LWG

    Odpowiedz
    • witaj jakie masz osiągi? 120 km z 3 przerwami nie brzmi zachęcająco :(LWG

      Odpowiedz
      • Zdjęcie profilowe Beniamin Mucha

        W okresie docierania silnika chłodzenego powietrzem nie zaleca się przegrzewania, stąd dobrze jest zrobić przerwę co jakiś czas, szczególnie przy upałach. Najlepiej się dociera wiosną i jesienią.

        Odpowiedz
        • Jak napisał kolega pierwsze 150 km trasy to bardzo wrażliwy okres dla silnika i nie powinno się jechać jednym ciągiem a już tym bardziej właśnie w ciepłe dni. Dla tego robiłem przerwy w tym jedna była wymuszona oczekiwaniem na prom. 🙂 . Co do osiągów to jestem jeszcze na dotarciu i nie odkręcam na maxa. Ale mogę powiedzieć że podczas wycieczki na Krynicę Morską jechałem z synem więc łączna nasza waga była około 90kg+60kg=150kg i dawał radę spokojnie do 86 km/h ( nie wkręcając powyżej 6,5 tyś obrotów . Teraz po przejechaniu 700 km dalej nie wkręcam go na maxa ale spokojnie osiągam 90km/h podróżnej ,a na 3 biegu dokręcając go na 9 tyś 73 km/h .vmaxa nie sprawdzałem bo mi na tym nie zależy . Moim celem jest spokojne przemieszczanie , Mieszkam obecnie na kaszubach więc mam co zwiedzać i oglądać piękne widoki 🙂 . Po 33 latach mieszkania w blokach teraz podziwiam naturę i przepiękne widoki.

          Odpowiedz
          • To pisałem ja 🙂

  52. witam ponownie, dziękuję za odpowiedź w sprawie użytkowania tego moto. Interesuje mnie kwestia utrzymywania prędkości ok 100 km/h na trasie oraz przyspieszenie z tej prędkości do wyprzedzenia auta. Niestety ale jest to minimum na nasze drogi. LWG

    Odpowiedz
    • Powiem szczerze że stała prędkość 100km/h to raczej jest nie osiągalna. Nie wiem jak by było po zdjęciu kufrów ale jak dla mnie stała taka prędkość jest nie do utrzymania. Może o kwestia że jeszcze nie dotarty ale przy mojej charakterystyce dróg ( duża ilość wzniesień i zjazdów to odpada). A co do wyprzedzania to też jest słabo jak coś będzie jechało z prędkością 70-80 to nie ma problemu oczywiście przy dość sporej ilości miejsca. Jak powyżej 80km/h to ja bym nie próbował . Ale jak na razie jeszcze docieram silnik więc nie sprawdzałem jak to jest wkręcać do 10 tyś obrotów. Za jakieś 2 tyg. powinienem mieć dotarty silnik i będę kręcił go na maxa. Zobaczymy czy coś się zmieni. Bo co innego jest przerzucić bieg 3 na 4 czy 4 na 5 przy 10tyś , a co innego przy 7,5 czy 8 tyś bo z automatu wchodzi na jakieś 5 tyś.

      Nie wiem czy dobrze to opisałem i czy zrozumiałeś . Jak coś to pisz będę starał się odpowiadać dalej.

      P.S. moja waga o ponad 95kg a to też ma znaczenie 😛

      Odpowiedz
      • Dziel się swoimi spostrzeżeniami, ponieważ brakuje opinii i testów tego modelu.

        Odpowiedz
        • Sajo, i jak dalej sprawuje się maszyna?

          Odpowiedz
      • Dziękuje za info (pytałem o 100km/H). Mam prośbę o aktualizacje informacji co do użytkowania tego moto. W internecie nie ma prawie żadnych materiałów poza promocyjnymi , moto jest nowe, wyglada ładnie , siedziałem na nim i przy moich 188 cm nie wyglądałem jak na rowerze, ale nigdzie nie ma zalanego egzemplarza do testów. Niestety ale romet czy junak na tym polu to porażka w porównaniu do uznanych firm. Kupujemy zatem kota w przysłowiowym worku a zatem głosy użytkowników są po prostu bezcenne. Moja największa obawa co do tego moto (podkreślam podoba mi sie) to 1) silnik a właściwie jego efektywna moc oraz 2) chłodzenie powietrzem . Sam jeżdżę na 125 13 konnej chłodzonej cieczą , i jadąc z żoną utrzymujemy 100 km/H a gdy poskaladamy sie za owiewką to 115 a nawet 120 we 2 jest osiągalna (Honda cbr 125r rocznik 2016). Powiedz jak wyglada jazda z pasażerem , jakie są realne osiągi
        Dzięki. Szerokości.

        Odpowiedz
  53. Zdjęcie profilowe kolejac

    Dzis kupilem 😉 niebieskiego 😉
    W czwartek maja mi go dostarczyc do garazu – dzis probowalem zrobic w nim miejsce, ciezko bylo ale moze jakos sie zmiesci obok pelnoletniej Astry.
    Do tego czasu musze dokupic kask i jakies ubranie.
    Doswiadczeni Koledzy: doradzcie prosze, co trzeba miec, co powinno byc, co sie przyda, a co jest zbyteczne. I co „pasuje” do tego typu motocykla, a co bedzie obciachem.
    Nie ukrywam ze jestem „zielony”, nigdy nie mialem nawet motorynki, a na moto siedzialem 3 razy w zyciu (40ci lat dawno minelo, wiec pora realizowac mlodziencze niespelnione pragnienia).

    Odpowiedz
    • Zdjęcie profilowe Yogi

      Życzę dużo przyjemności z jazdy 🙂 ja zacząłem od kurtki i rękawic, ale buty też szybko kupiłem, uważam że najlepiej zaopatrzyć się we wszystko od razu, dla własnego bezpieczeństwa 🙂

      Odpowiedz
    • Zdjęcie profilowe Sebastian Wave - Blue Moon vlog

      Wszystko zależy od tego jaki masz budżet.
      Kask to podstawa bo głowa najważniejsza, rękawiczki, kurtka i buty sztywne na kostce.
      Zwykłą kurtkę kupisz za 420,- zł np SECA Stream2 (3 warstwy.) – ja taką mam.
      Rękawice na lato mam SHIMA CALIBER ( polskie ) brązowe. Buty Sidi Gas. Spodni się nie dorobiłem ale będą jakieś z BULL-IT.
      Kask otwarty HJC – is 33 i szczękowy NOLAN N90.

      Odpowiedz
    • Zdjęcie profilowe jas13

      Jeśli podchodzimy modnie, to do tego typu motocykla pasują ciuchy adventure, czyli texy/cordury (głównie z uwagi na łatwość czyszczenia z błota), ale kurtka motocyklowa w zestawie z motocyklowymi jeansami też może być. Skórzany kombik będzie wyglądał dziwnie, ale najlepiej idź do sklepu i przymierz co Ci leży. Ważne żeby były porządne ochraniacze. Kask enduro z goglami lub taki mix integrala i enduro np. Airoh S4, ewentualnie szczękowiec lub integral. Głowę masz jedną, łatwo się uszkadza, a trudno naprawia. Rękawice warto mieć coś z meshem na gorące dni i jakieś z membraną na chłód. Buty najlepiej wysokie z ochroną stawu skokowego.

      Odpowiedz
  54. Zdjęcie profilowe sajo

    Cześć też w wieku 40 lat naszło mnie na ADV 125 FI PRO ciuchy jakie ja wybrałem to seca ze względu na cenne i jest dość porządną odzież z certyfikowanymi ochraniaczami. Większość ludzi chwali sobie tą polską firmę.

    Rękawice http://seca.com.pl/produkt/1464-journey/
    Buty http://seca.com.pl/produkt/1591-sprint-ii/
    Kurtka http://seca.com.pl/produkt/1633-discovery/ ALE BIAŁO CZARNE
    Spodnie http://seca.com.pl/produkt/1753-varco-iii/ ALE BIAŁO CZARNE
    Kask http://ls2.sklep.pl/pl/p/KASK-LS2-FF324-METRO-RAPID-WHITE-BLUE/476

    Pamiętaj że jak kupujesz komplet to cenne możesz spokojnie negocjować !!! ja zapłaciłem o ponad 330 zł taniej niż jest to w cenach detalicznych. A co do kolorystyki to polecam białe z kilku powodów

    1) bezpieczeństwo (bardzo dobrze widoczny)
    2) znacznie mniej się nagrzewają ( udowodnione na testach https://www.youtube.com/watch?v=Vi0A75tEU9I polecam obejrzeć)
    3) wygląd inny niż 97% motocyklistów którzy wybierają całe czarne komplety

    Minus dużo szybciej się brudzi niestety.

    Odpowiedz
  55. Jeśli nie osiągasz dość gładko 100 km/h przelotowej, to znaczy, że na trasie męczysz się z TIR-ami i resztą ciężarówek (aż mnie ciarki przeszły). Kosztuje to 10 tys. zł. Słabo, chociażby nie wiem ile motor miałby bajerów. Druga sprawa to rosnące ceny nowych motocykli. Wynikają z Euro 4, to jasne ale jeśli porównamy je do niskiej siły nabywczej Polaków, oferty motocykli używanych i stopnia nasycenia rynku… Mało optymistycznie to widzę. Faktu wprowadzania nowych modeli o dwa miesiące za późno nie skomentuję, szkoda gadać.

    Odpowiedz
    • Zdjęcie profilowe Beniamin Mucha

      Jeżeli 100 przelotowej ci nie wystarcza to musisz robić kategorię A…innego wyjścia raczej nie ma. Markowe za 12 tysi też nie osiągają 100km/h,
      A jeżeli chodzi o wprowadzanie motocykli Euro IV z dwumiesięcznym opóźnieniem, to musisz wiedzieć że, Japońskie lobby motocyklowe, czując oddech Chińskiej konkurencji dopilnowało aby Chińczycy otrzymali wytyczne nowej normy rok później niż oni sami…i jak widać mimo tego spóźnili się tylko o kilka miesięcy…

      Odpowiedz
  56. Po przeczytaniu kilku opinii, po obejrzeniu kilku filmów kupiłem ten motocykl i powiem krótko i powtórzę tytuł filmu Dawida: to jest Varadero Killer! Wiem co mowie, bo miałem Varadero które żegnałem z radością jak sprzedawałem. Pozdrawiam

    Odpowiedz
  57. Cześć. Od paru dni jestem właścicielem adv125fi pro. Dwa dni na docieraniu i 120km pękło. Cały sezon pojezdzilem różnymi 125mi. Zrobiłem też kurs na A. Mimo to jestem zachwycony tym sprzętem. Prawda na szosie przy 80km/h szyba jest za niska i głowę chce urwać. Już zamówiłem deflektor. Dam znać za parę dni jaki jest efekt. Ale na szutrze, w lesie, to czysta poezja jak tym jeździ. Wszystkie nierówności wybiera bez zarzutu. Rzeczywiście zbiera się już od 4.5tys obrotów i oddaje równomiernie.

    Odpowiedz
    • Czekam na Twoje wrażenia bo się przymierzam na ten motocykl na wiosnę…

      Odpowiedz
    • Zdjęcie profilowe kolejac

      i jak deflektor ?

      Odpowiedz
  58. 1 000 km przejechałem i pierwsza awaria: odpadła ramka z rejestracją gdzieś na trasie. Śruby zostały z kawałkami plastiku przy błotniku. Ramka była chyba gratisem od Sprzedawcy, nie elementem wyposażenia seryjnego.
    W sumie drobiazg (podobno 50 zł za duplikat blachy), jednak zastanawia mnie jak mogło to się stać – żadnego uderzenia, otarcia itp.

    Odpowiedz
    • Zdjęcie profilowe kolejac

      Anonim 2017-10-15, 19:57 – to ja ;-), nie zauważyłem że nie jestem zalogowany.

      Odpowiedz
    • możliwe, że uszkodzenie/pęknięcie ramki przy montażu, które z czasem się powiększało. Ramki są fajne, ale blachę bezpośrednio trzeba przyśrubować

      Odpowiedz
    • Zdjęcie profilowe bsw

      Bo trzeba przykręcić tablicę przez ramkę do błotnika, chociaż jedną śrubą…

      Odpowiedz
    • Jestem właśnie po wyrobieniu duplikatu tablicy – kosztowało mnie to 53zł.

      Odpowiedz
  59. Witam,
    ma go od miesiąca. Stan na dziś to 890km. Ogólnie jestem bardzo zadowolony. Jakość wykonania, wygląd, dźwięk tłumika i te pytania znajomych „…to Ty masz prawko na motory?!” :). Jak mówię im że to 125 to kopara na dół :):). Jest tylko jeden minus niestety. Trafił mi się biały kruk w negatywnym znaczeniu. Mam problem z dławieniem i szarpaniem. Na pierwszym przeglądzie nie dali rady. Drugi będę robił już raczej na wiosnę chociaż ta pogoda…ale nie zrobię go na wiosnę. Mam nadzieję że do tego czasu serwis już będzie wiedział co zrobić bo narazie to wskazują TPS a nie mają od producenta wartości żeby go odpowiednio ustawić!!!

    Odpowiedz

Zostaw komentarz

Twój adres email nie będzie publikowany

Możesz używać tagów HTML i następujących atrybutów: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>