Junak M12 125

Dodaj do porównania
Junak M12 125

No w końcu niskiego wzrostu producenci z Chin dostrzegli, że w tej Europie to jednak mieszkają też trochę więksi od nich ludzie! Junak M12 125, jest duży, prezentuje się okazale, jak na 125-tkę, wygląda muskularnie a przy tym zgrabnie. To rzadkie, trudne do uzyskania połączenie. Wysoka kierownica pozwoli zająć pozycję z wyprostowanym kręgosłupem. Większość „cruiserowych” maszyn ze stajni Junaka zachęca do garbienia się, co w podróży powoduje refluks kwasów trawiennych z żołądka do gardła. Ten sprzęt reklamuje się jako motocykl, który zachęca do podróżowania. Pozycja za kierownicą – na pewno na duży plus, cichy tłumik także na trasy super, ale moc raczej nie porywa. Już przestaliśmy marzyć o tym, że w końcu Chińczycy zaczną wypuszczać 15 konne silniki, ale gdyby miał chociaż te 12 koni, które posiada np Daelim czy Hyosung, dostępne przy ok 6 tysiącach obrotów, pozwoliło by to na utrzymanie prędkości przelotowej rzędu 90km/h. Niestety, mamy tutaj jakąś dziwną odmianę silnika 152FMI – konkretnie ZS152FMI-5, który moc maksymalną osiąga dopiero przy wysokich obrotach – 8000. Dla porównania Junak 123 posiadający podobną charakterystykę mocy, waży o 22 kilogramy mniej. Zgodnie z prawem fizyki M12 nie będzie żwawszy od 123. Jednak o dziwo, ten sprzęt jakby trochę łamie te zasady matematyki i fizyki, zbiera się bardzo ładnie. Przyzwoicie podciąga do 90, a maksymalnie pojedzie ok 100km/h.

Design bardzo przypada do gustu już od pierwszego wejrzenia. Jest dużo ładniejszy od Junaka 131. Na ten styl pracuje podwójna rama kołyskowa, pięknie wyprofilowany zbiornik paliwa, chromy i duże baloniaste koło z tyłu. Ciekawe jest też to, że silnik, mimo iż jest niewielki, to jakoś nie rzuca się w oczy. Nie razi prześwitami, nie zdradza swojej pojemności.

W swoim marketingowym opisie, Junak zachęca nas do zakupu, nowym oświetleniem typu Lucalox. Producent tych żarówek chwali się, że wyciągnęli aż 130 lumenów z jednego wata. Dla porównania zwykła jarzeniówka daje 13 lumenów, a halogen 40. Nieźle! Prawda?
W opisie motocykla zachęcająco brzmi także opis lakierowania antykorozyjnego. 3 warstwy? Nie wiemy czy to dużo, ale jeżeli producent wyciągnął wniosek z poprzednich wpadek, to będzie lepiej. Cieszy także wałek wyrównoważający i grube lagi przednich amortyzatorów.

R E K L A M A

Podsumowując, poza swoim muskularnym kształtem, wygodną pozycją za kierownicą i kilkoma bajerami to Junak M12 szału nie robi. Technologicznie, na tle konkurencji, jest przeciętny, ma ciut za słaby silnik i bębnowy hamulec z tyłu. Czy warto wydać tyle kasy? Jeżeli naprawdę marzymy o podróżach, szukał bym markowego 15 konnego sprzętu. Ale jeżeli potraktujemy go jako sprzęt na dojazdy do pracy, na ryby i nad jezioro – to zdecydowanie tak. Jednak przy takim zastosowaniu fajnie by było gdyby mocniej dudnił w tłumik.

Update 2017
Warto dodać, że ta konstrukcja okazała się całkiem wytrzymała. Motocykl dobrze się sprzedaje i nie sprawia problemów. Posiada metalowe błotniki i metalowy przełącznik kierunkowskazów. To go odróżnia od innych chińskich modeli.

Junak M12, model na rok 2017 ma wtrysk i spełnia wymogi EURO4. W katalogu na 2017 r. NIE ma już eMdwunastki w kolorze złotym. Szkoda, rewelacyjnie ten lakier prezentował się na Junaku. Za to pojawi się nowy model, M12 Vintage, brązowy i czarny, dostępny będzie od drugiego tygodnia czerwca 2017r.

Dane techniczne:

Cena
Cena producenta, lub cena rynkowa za używane
rocznik 2016: 8099, rocznik 2017: 8299
Moc w kW
Moc maksymalna liczona w kilowatach
7.43
Moc KM
Moc maksymalna liczona w koniach mechanicznych
10.1
Waga
Masa własna pojazdu, z jego normalnym wyposażeniem, paliwem, olejami, smarami i cieczami w ilościach nominalnych, bez kierującego
127
Stosunek mocy do wagi kW/kg
Liczba kilowatów przypadająca na jeden klilogram. Czytaj więcej ...
0.059
Spalanie
Średnie zużycie paliwa, podane w litrach na 100 km
Rodzaj zasilania
Gaźnik wyregulujesz śrubokrętem, wtrysk (komputer) wyregulujesz tylko w serwisie. Jednak wtrysk nie wymaga częstych regulacji. Czytaj więcej ...
Gaźnik
Liczba zaworów na 1 cylinder
Silniki 4 zaworowe wykazują się mniejszymi drganiami. Są elastyczniejsze, tzn mają odrobinę więcej mocy w dolnym i wysokim zakresie obrotów. Czytaj więcej ...
2 (OHC)
Rodzaj pracy silnika
Określa liczbę suwów w jednym cyklu pracy silnika. Czytaj więcej ...
4 suwowy (4T)
Liczba cylindrów
2 cylindrowe silniki są elastyczniejsze i wydają przyjemniejszy dzwięk
1 Cylinder
Skrzynia biegów
Manualna 5 biegowa
Chłodzenie silnika
Silnik chłodzony cieczą jest elastyczniejszy, i lepiej radzi sobie w upalne dni z dodatkowym obciążeniem. Czytaj więcej ...
Powietrzem
Wałek wyrównoważający
Silnik wyposażony w wałek wyrównoważający, generuje znacznie mniej wibracji, dzięki czemu motocykl się nam nie rozkręca a jazda jest dużo przyjemniejsza. Czytaj więcej ...
Tak
Prędkość maksymalna
105
Prędkość przelotowa
To prędkość na najwyższym biegu, przy średnich obrotach silnika. Do spokojnej, nienerwowej, jazdy w trasie.
85
Wysokość siedziska
Porównaj z wysokością swojej nogi. Niski człowiek na wysokim siodle, ma problem z postojem na czerwonym świetle. Mając nogę wyprostowaną powinieneś oprzeć całą stopę na asfalcie.
730
Szerokość
Im mniejsza szerokość tym łatwiej jest przeciskać się między samochodami w korkach. Wartość podana w mm.
875
Długość
Porównaj długość z innymi modelami, aby mieć pogląd co do wielkości motocykla
2100
Rozmiar opony przedniej
Im większe koło i większy profil tym jazda jest bardziej komfortowa
90/90 R18
Rozmiar opony tylnej
Im większe koło i większy profil tym jazda jest bardziej komfortowa
130/90 R15

Udostępnij ten post

Zdjęcie profilowe Dawid Parus
Założyciel strony motocykle-125.com.pl. Z wykształcenia technik mechanik pojazdów samochodowych. Z pasji programista prowadzący własną działalność.
Uwaga! Jeżeli posiadasz sprawdzone informacje na temat tego motocykla, napisz w komentarzu lub na blog@motocykle-125.com.pl, uzupełnimy dane. Właśnie tak powstaje nasz katalog. Dziękujemy za współpracę!
REKLAMA

72 komentarze

  1. Coście się tak uparli, że na podróże to mocny silnik ma być?

    Odpowiedz
    • Zdjęcie profilowe Dawid Parus

      To jest blog i jest tutaj przedstawiana subiektywna opinia autora. Moim doskonałym wzorcem motocykla na trasy to motocykl o podobnym kształcie jak właśnie M12, powinien mieć 15 koni i 150 kg wagi – tak aby spełniał warunku ustawy, do tego tarczowe hamulce z wężami w stalowym oplocie, przednią szybę i super miękkie opony. Nie jest konieczne (chociaż mogło by być) chłodzenie cieczą czy 2 cylindry. Za każdym razem gdy opisuję jakiś model nastawiony na trasy, porównuję motocykl do tego wzorca i wystawiam opinię.

      Odpowiedz
      • To buduj Customa pod taką specyfikację, jako bazę biorąc Aquile lub Shadow

        Odpowiedz
      • Motocykl o mocy 11 kW (czyli prawie 15 koni) wystarczy że będzie ważył 110 kilo, żeby spełniać wymogi ustawy, nie musi ważyć aż 150 kilo. Z uporem maniaka będę powtarzał, że moja Derbi Terra pod tym względem jest bliska ideału 🙂 Moc 11 kW, waga 130 kilo z pełnym bakiem – te parametry są w porządku no i ten tak zwany „stosunek” też jest nie najgorszy. Dopóki chińczycy nie zaczną produkować silnika o mocy 11kW, to nie będzie na rynku nic lepszego do turystyki w klasie 125 (to jest tylko i wyłącznie moja opinia – bez napinki poproszę).

        Odpowiedz
  2. Już wklejałem, ale tu będzie bezpośrednio pod opisem 🙂
    Wychodzi na to, że cena w Polsce jest niższa niż na Wyspach. Ale czy do nas trafia taki sam produkt?

    http://www.lexmoto.co.uk/ZS125-79.php

    Odpowiedz
  3. Co ten junak uparł się na te piczki silniczki. Ciągle 9-10 KM. Czemu nie wsadza porządnej 15 konnej jednostki. Przynajmniej w jakiś modelach – troche obciach i jechanie po taniości maksymalnie.

    Odpowiedz
  4. Może Chińczycy po prostu nie mają w ofercie 125-tki o takiej mocy? Mają inne prawo i silniki o pojemności 150 ccm.

    Odpowiedz
  5. MF, jest masa firm w chinach które specjalizują się głównie w eksporcie i to do europy. Ich prawo nie jest wyznacznikiem tego co produkują.

    Odpowiedz
    • Zdjęcie profilowe Beniamin Mucha

      Nie spotkałem się z 15konnym silnikiem jednocylindrowym w Chinach. Dwycuylindrowy 15konny występuje niezmiernie rzadko i jest to kopia CB125T (chyba któryś Jinlun miał ten silnik).

      To prawda że jest mnóstwo firm które eksportują motocykle i nie interesuje ich rynek wewnętrzny. Natomiast nie opłaca im się wdrażać produkcji 15konnego silnika dla niskiej serii bo produkcja będzie droga i nikt tego na świecie nie kupi, wybierze Japonię.

      Mamy teraz oferty chińskie 400cc, 600cc i 1100cc, ale to prawie nie schodzi bo cena jest podobna jak Japonii (Junak 650NK, motorro velas BM400, Benelli ,Jawa 650, Mash 500).

      Taniej jest produkować masówkę 10-12konną która sprzedaje sie jak ciepłe bułeczki wszędzie a dodatkowo jest do niej wszędzie kupa części.

      Chińczycy zaczeli kopiowac silnik z hondy CBF, to jest jakiś poczatek nowego rozwoju

      Odpowiedz
      • To nie tak, że taniej jest robić te 10-konne silniki. Fabryka w Chinach zawsze daje importerowi opcje lepszej jakości, ale drożej, lub wersje budżetowe, ale taniej. Ponieważ na rynku docelowym motocykle są sprzedawane pod marką własną importera, to fabryka zgadza się na niższą jakość, ponieważ nie traci na tym marka firmy matki. Powód jest banalny cena końcowa, spytaj Rometa ile „setek” sztuk Malibu zostało sprzedanych? Prawda jest niestety taka, że w krajach Europy Centralnej i Wschodniej (zapatrzonej w Japońskie produkty jak w obraz), mało jest „wariatów” gotowych zapłacić za dobrą jakość motocykli z Chin. Widać to szczególnie na rynku wtórnym, gdzie motocykl z chińskim rodowodem staje się niesprzedawalny.

        Odpowiedz
        • Zdjęcie profilowe Beniamin Mucha

          Tyle, że praktycznie rzecz biorąc Chińczycy nie oferują na rynku wewnętrznym tych, dostępnych według ciebie, 15 konnych silników o pojemności 125. Czyli defacto ich nie produkują. Bo większość tego co jest oferowane na zewnątrz to tylko „przyłów” bo 70% rynku motocykli 125 to Chiński rynek wewnętrzny.

          Zresztą sam sobie przeczysz, popatrz piszesz
          „To nie tak, że taniej jest robić te 10-konne silniki.” a potem mówisz że oferują importerowi droższą i tańszą wersję.
          Po za tym takie „słabe” 125tki oferuje również honda, yamaha i suzuki. Bo dwa zawory są tańsze od czterech…

          Odpowiedz
  6. bardzo przypomina H-D coś pomiędzy sportsterem a dyną,czy tylko mi się wydaje?Coś w tym chyba jest?

    Odpowiedz
  7. Witam. Chciałem się podzielić moją opinią o Junaku M12. Jestem od 2 miesięcy posiadaczem tego modelu, przejechałem do tej pory 700km i było to naprawdę bardzo przyjemne 700km. Super wygląd, wspaniała pozycja za kierownicą, małe spalanie. Silnik fajnie wchodzi na obroty i śmiało pomyka ponad 90 km/h w każdym razie tiry nas nie wyprzedzają! Wygodnie można też podróżować w 2 dorosłe osoby i motor nie ma ma z tym problemów. Jak dla mnie 180cm i 80kg złoty środek na kategorię B. Trochę może jest za cichy jak na swój wygląd ale nie ma jak wiertło 8 i 4 dodatkowe dziurki w deklu wydechu i od razu miły bas dobiega do naszych uszu. Każdy z kim rozmawiałem na temat mojego M12 myśli że to co najmniej silnik 250ccm, być może przez wygląd, brak prześwitów w silniku a może prze wydech. Ogólnie super cruiser za dobrą cenę no i moja żona odziwo nie boi się nim kierować i daje sobie radę nawet z tym że motor waży prawie 150kg. Szczerze polecam wszystkim!

    Odpowiedz
    • A jaki masz wzrost? Sorry za pytanie, ale ja mam 190 i szukam czegoś takiego – pod siebie

      Odpowiedz
  8. Ciekawe, czy iryginalny silnik da się tu zastąpić czymś większym, np 250 ccm? Jeśli tak, to jest to mój typ, bo … Podoba mi się.

    Odpowiedz
  9. Oglądałem w salonie, jakby zamiast platform miał typowe podnóżki byłoby ok, a tak jest problem podobny do Keeway SL, że dźwignia hamulca jest za wysoko i za blisko platformy. W M11 jest to lepiej pomyślane

    Odpowiedz
    • Zdjęcie profilowe Langer-Tychy

      Co do podestów, to mam odmienną opinię, opartą na preferencjach moich klientów. W takim np. Junaku M11 to niemal każdy klient zamawia sobie wersję z podestami zamiast podnóżków. W motocyklach tego typu chodzi nie tylko o szeroko pojętą ergonomię, ale i wygląd, a podesty znacznie tę wizualną stronę ubogacają i dodają właścicielowi prestiżu.

      Odpowiedz
      • Langer w międzyczasie poszerzyłem swoją wiedzę o możliwość regulacji ustawienia dźwigni. Prestiż prestiżem, ale jak potrzeba więcej przestrzeni to podnóżki są bardziej wygodne.

        Odpowiedz
  10. Beniaminie, chyba już czas na recenzję…

    Odpowiedz
  11. Dzięki za video. Jak kształtowało się spalane, w czasie tego dwutygodniowego testu? I ile udało Ci się w tym czasie przejechać kilometrów?

    Odpowiedz
    • Zdjęcie profilowe Beniamin Mucha

      Tym motocyklem przejechałem jakieś 300km. Spalanie nie przekroczyło 3 litrów.

      Odpowiedz
  12. Nieśmiało zapytam Cię o wzrost i… , no …. tego, ten…. wagę 😉 Ciekawy jestem, czy są to gabaryty porównywalne do moich: 185/95

    Odpowiedz
  13. Chodzi o porównanie sylwetki na motorku, off course. Nic osobistego ):

    Odpowiedz
    • Beniamin ma chyba 183 cm wzrostu i jak widać nie jest churem.

      Odpowiedz
      • Sorrki literówka, miało być chuchrem a nie churem.

        Odpowiedz
  14. Czyli porównywalnie. Dzięki. Teraz muszę się zastanowić, czy cena nie jest jednak zbyt wygórowana. W końcu to dalej ma niecałe 11 koników, przy masie ok. 145 kg. Hamulec bębnowy z tyłu i nawet 90 km/h osiąga z zadyszką. Jeśli ktoś lubi ten styl… Junak 123 daje więcej, a kosztuje 2 tys. mniej. Ba, z innym logo można go już dostać za 4 tys.
    Porównując dane, to zapłacić dodatkowo 3,5 tys., czyli 40% więcej, za wygląd? Przy braku bagażnika i kiepskiemu rozwiązaniu mocowania tablicy rejestracyjnej (brrrr!), z kierunkowskazami utrudniającymi montaż sakw?
    Jak cena zejdzie do 5-5,5 tys. – będzie adekwatna do tego, co naprawdę dostajemy. To w końcu dalej tylko 125 ccm ….

    Odpowiedz
    • Zdjęcie profilowe Beniamin Mucha

      Rzeczywiście Junak 123, oferuje więcej mocy i lepszą prędkość, ale jakość produktu Zongshena jest lepsza niż Tayo (Junak 123).

      Odpowiedz
    • Mogę się wypowiedzieć jako użytkownik. M12 posiadam od połowy września i przejechałem nim 4300 km. Średnia prędkość przelotowa tego motocykla w trasie to 90-100 co uważam że przy moim. Wzroście i wadze 180/102 jest wynikiem naprawdę przyzwoitym. Maksymalna prędkość jaką uzyskałem na prostym odcinku to 125 km/h i szedł dalej ale wyjechał mi zawalidroga. Spalanie wacha się między 2.6 l max na trasie 460 km to 3.1 na drodze expresowej z manetką otwartą do oporu i tu pojawia się zonk. Motocykl ma gaźnik pz 26 i fabrycznie za małą dyszę ponieważ przy utrzymywaniu max prędkości motor się dlawił więc warto wymienić dyszę na większą, ja poszedłem dalej i wymieniłem gaźnik na Mikumi vm 22 różnica kolosalna i do tego mam normalne ssanie zmiana pociąga jeszcze jedną modyfikację wymianę zebatki na 16 zębów oraz eksperymenty z modółem . Mój Junak służy mi do jazdy po mieście ale przede wszystkim do wyjazdów w trasę. I tu stanowczo powiem że jest wystarczający sprzęt na drogi krajowe gdzie nie jestem zawalidrogą. Komfort jazdy znacząco poprawia szyba która ma chyba wpływ na znacznie większe prędkości oraz wymiana gaźnika. Moją najdłuższą trasą było 560 km jednorazowo a z plecaczkiem i lekkim przeciążeniem sprzętu 195 km gdzie spokojnie utrzymywałem prędkość w okolicy 90km/h. Istotną modyfikacją w tym sprzęcie jezeli ktoś jeździ w deszczu jest wymiana opon na markowe, oryginalne na suchej nawierzchni sprawują się poprawnie ale odrobina wody na asfalcie i jazda staje sie przygodą.
      LWG dla wszystkich

      Odpowiedz
      • Zdjęcie profilowe Beniamin Mucha

        Dziękuję za podzielenie sie opinią. Na pewno komuś się może przydać. Życzę szerokości.

        Odpowiedz
      • Do Jk1216, możesz dokładnie podać jaką szybę założyłeś do m12 i gdzie dokonałeś jej zakupu? a gaźnik skąd i jaki koszt?- też chcę dokupić do swojego. Oczywiście o ile możesz tym się podzielić 🙂

        Odpowiedz
    • O co chodzi z mocowaniem tablicy rejestracyjnej? W Harleyu jest dokładnie tak samo, a Chińczycy wzorują się właśnie na H-D

      Odpowiedz
    • Pytanie brzmi warto go kopic czy nie LWG

      Odpowiedz
  15. Prawie dwa razy?
    Toros był już poniżej 4 tys. (Electro.pl, czy jakoś tak). A o jakości M12 powiedzieć coś będzie można za rok. To, że błotniki nie są plastikowe, szału nie robi.
    Żeby nie było: Junak M12 mi się podoba. Tylko uważam, że kolejny raz Almot przesadza z ceną.
    Może (oby!), tak jak z modelem 123 – ceny zejdą do racjonalego poziomu (moim zdaniem 5 do 5,5 tys.), kiedy ktoś inny niż Almot zacznie ten model także importować do Polski. Dla mnie, to może być nawet „Romet Super Soft”, albo „Zipp VZ-12”.

    Odpowiedz
    • Zdjęcie profilowe Beniamin Mucha

      Nie powiedziałem że dwa razy. Ani nie robię reklamy. Po prostu widać że jest lepszy jakościowo. A i firma Zongshen to większa firma niż Tayo. Nie wiem czy ta jakość jest tyle warta, nie mnie oceniać. Na szczęście nie muszę wybierać…bo miałbym z lekka problem co wybrać. Od samego testowania kalejdoskop mi się robi, taki mamy w Polsce wybór 125tek. :-).
      Powodzenia w poszukiwaniach.

      Odpowiedz
  16. Oczywiście, można się ze mną nie zgadzać, to jest w końcu wolny kraj.

    Odpowiedz
    • Zdjęcie profilowe Beniamin Mucha

      Hehe, miałeś nosa :-).
      Motocykl z silnikiem 150, kosztuje w chinach w detalu 8980 Yuanów, co daje nam 5420zł …

      Odpowiedz
      • Zapominasz, że europejscy importerzy rozliczają się w Dolarach a nie Yuanach, więc kurs waluty amerykańskiej tu dużo psuje.
        Pewnie czy płaci się za sprzęt z góry, czy z dołu.

        Odpowiedz
  17. Przypuszczam, a jest to przypuszczenie graniczące z pewnością, że gdyby cena tego motocykla wynosiła mniej niż 5,5 tys. złotych, to ilość sprzedanych egzemplarzy wzrosła by co najmnej 2 krotnie.

    A prawdziwym hitem byłby przy cenie poniżej 5 tys:

    Grupa docelowa „chińczyków” o pojemności 125 ccm, to osoby, które rzadko kiedy wydadzą na motor więcej niż 4,5 tys. Owszem, znajdą się tacy, ale krzywa Gauss’a przewiduje takie odchylenia i nie należy z nimi wiązać wielkich nadziei. Ci, których stać na wydanie prawie 8 tys. na nową 125-tkę, mogą pewnie dołożyć jesze tysiaka. I kupić nową Yamahę: http://allegro.pl/show_item.php?item=5743990141#d23cb80526 😉

    Poza tym, wydać więcej niż 5 tys. Na chińskie125 ccm? Trzeba chcieć. Bo rozum podpowiada, że już lepiej zrobić kat. „A” i kupić coś dalej chińskiego, ale o pojemności powyżej 200 ccm. I ten trend widać.

    Odpowiedz
    • A co takiego „chińskiego” poza M16, Malibu i M11 kupisz na Polskim rynku o pojemności powyżej 200ccm?

      Odpowiedz
  18. Nie jest to kwestia nosa. Wystarczy wyłączyć emocje, włączyć myślenie i zacząć porównywać. Co dostajesz i ile za to trzeba zapłacić. Na to, żeby Junaki były kupowane ze względu na znaczek „Junak”, potrzeba nie tylko wizerunkowych zabiegów („legenda powraca!”). Zwłaszcza po wizerunkowej właśnie (i jakże widowiskowej) „wtopie” z ceną modelu 123, który jak się okazało, da się sprzedawać nie za 5450, ale za 3989 i dalej na tym zarabiać.
    Mnie to dało do myślenia. Innym pewnie też.

    Odpowiedz
  19. M12 z silnikiem 150 jest znany w chinach pod ksywką ZS RA1.
    I tu zdziwienie, tam nie ma silnika FMI tylko PY 🙂
    Stąd w tym junaczku silnik 152FMI, ponieważ on fabrycznie jest montowany z zupełnie innym silnikiem w wersji 150, a wersja 125 jest produkcją mniejszościową.

    Odpowiedz
    • Taki a nie inny silnik jest wynikiem zamówienia importera oraz uwarunkowaniami przepisów w Polsce dotyczących motocykli na kat. B.
      Na silnik 150cc w Polsce nie ma rynku, dlatego brak tego silnika w ofercie.

      Odpowiedz
  20. W Wielkiej Brytanii ten motor to LexMoto Michigan, choć nie rozumiem dlaczego właśnie tak. Motor jest oferowany w 2 kolorach (rdzawy i grafitowy) i kosztuje £1399.00 plus opłaty.
    Łatwo jest podnieść jego osiągi zmieniając CDI, filtr powietrza, rozwiercając tłumnik i zamieniając gaźnik na 30mm (oczywiście, trzeba to zestroić ze sobą). Kto lubi małe ryzyko może zainstalować BBK 170cmm.
    Po tych przeróbkach manie ponad 16KM, ale i większe spalanie o prawie 30%… Ale coś za coś…

    Odpowiedz
  21. Minęło trochę czasu, a ja, pomimo wcześniejszych obiekcji, w zasadzie zdecydowałem – kupię M12.
    „Pomierzyłem” chyba wszystko i z tego co mi odpowiada wymiarami (Romet ADV, Junak RS 125, Keeway Superlight i Junak M12), to M12 zdaje się być najwygodniejsza. Co prawda KSL jest ładniejszy, ale … trochę bardziej „mułowaty”, o ile internetowe opinie nie kłamią.
    Myślałem bardzonpoważnie o ADV, tylko te powtarzające się prpblemy z zsbierakiem, licznikiem, boczkami, gumami…

    Odpowiedz
    • MF. Jakość wykonania M12 w stosunku do ADV na pewno jest wyższa. Czy jest warta aż 3 tys więcej , tu już bym polemizował. Problemy z ADV to są tak naprawdę drobnostki.Wklep np Romet Dakar. Dodatkowa ciekawostka. Uczestnicy wyprawy jadą na oryginalnych chińskich oponach.

      Odpowiedz
  22. Masz rację. W 100%. Poczytaj moje wcześniejsze wpisy. Tylko, że ADV nie do końca jest tym, co bym chciał. Jego największą zaletą dla mnie (wyjąwszy cenę), jest jego wielkość. A dokładniej wysokość, bo kierownicę przydało by się wyminić na szerszą i masywniejszą. No i błotnik. I zabierak. I opony. I zdjąć orurowanie. I …

    Prawda jest taka, że dla nieco większego człowieka, oferta 125-tek jest mocno ograniczona, przynajmnej w przedziale do 7 tys:
    1. Romet ADV – na jego kożyść przemawia cena zakupu. Ale wygląd i jakość – już nie.
    2. Junak RS 125. Na plus jakość, ale to nie mój do końca mój typ. Gdyby miał choć okrągłą, klasyczną lampę.
    3. Keeway Superlight 125. Wygląda rewelacyjnie, ale siedzi mi się na nim, powiedziałbym – bez przekonania. Niby duży, ale kolana trochę za wysoko. Kiepska, nawet bardzo kiepska dostępność części i serwis. Trochę też brakuje mu dynamiki.
    4. M12 – niebrzydki, dość żwawy, technicznie oczko wyżej od Keewaya (łańcuszek) i dwa i pół od ADV (łańcuszek, wałek i zabierak).

    Przy żadnym nie mam takiego: „zing” – to ten.
    I to jest problem.

    Odpowiedz
    • Miałem bardzo podobne dylematy. Prawie rok kupowałem choppera i ostatecznie miał być M12. Kupiłem ADV bo przeważyła atrakcyjna cena i to że jeżdżę głównie po drogach szutrowych lub wyboistych powiatowych asfaltach. Błotnik przedni zmieniłem na metalowy od MZ ETZ 150. Nad zabierakiem pracujemy na forum
      kompania-ADV.pl. Wg mnie Romet ADV jest dla dłubka i dla indywidualisty, który przerobi go pod siebie. Dla jednych to wada dla innych duża zaleta.
      PS. Orurowania z ADV nie wolno zdejmować , nawet tzw kwietnika nad przednią lampą czy tylnego zderzaka. Jest to cały smak tego motorka.

      Odpowiedz
      • No i sam widzisz. To, co dla Ciebie jest zaletą – czyli orurowanie – dla mnie nie jest argumentem „za”. Ponadto, u mnie szutry i inne dziury będą wyjątkiem, nie regułą. Z tego samego powodu, wygodna kanapa M12, wyższy komfort przy prędkości przelotowej
        (wałek- > mniejsze drgania) i ogólnie wysza jakość, to powody, dla których tych parę złotych więcej nie jest argumentem decydującym. Ważnym – tak.
        Porównywanie jabłek do gruszek jest zawsze ryzykowne i w moim przypadku raczej należało by M12 porównać z KLS-em, niż z ADV.

        Odpowiedz
    • Jeżeli bierzesz pod uwagę cenę, to dlaczego nie Junak 123 cenowo korzystniej od ADV, nadaje się i na szutry i na szosę, jedynie troszkę węższe siodło

      Odpowiedz
      • Jest dla mnie za mały. Inaczej bym go brał, nawet z taką lampą, jaka jest. A jest brzydka i do d.

        Zresztą, nieważne. Kupiłem dziś ADV, świadom jego ograniczeń (żeby nie powiedzieć: wad). 🙂

        Odpowiedz
  23. Właśnie jestem po pierwszej wymianie oleju – czyli 300km na liczniku. M12 to mój pierwszy motocykl, więc nie mam porównania – ale postaram się przedstawić subiektywną opinię laika 🙂 może dla kogoś okaże się przydatna.

    Jak na 125-kę jest całkiem spory, pozycja za kierownicą wygodna (mam ok 180cm, przy czym jestem szczupły), mój syn (trochę powyżej 150cm) oczywiście też się już „przymierzał” i myślę, że dla niższej osoby motocykl też będzie wygodny.
    Niski środek ciężkości sprawia że prowadzi się stabilnie.
    Dość szeroki – przepychanie się między samochodami w korkach nie należy do najłatwiejszych – ale może to tylko mój brak umiejętności 🙂

    Biegi wchodzą dość dobrze, chociaż czasem „szukam luzu” (pewnie znowu kwestia wprawy); wskaźnik zapiętego biegu dla początkującego bardzo przydatny.

    Docierałem wg instrukcji – tzn. nie przekraczałem 70km/h i nie wkręcałem na duże obroty, więc trudno mi na razie powiedzieć coś więcej o możliwościach silnika – pierwsze wrażenia: na płaskim daje radę, ale pod górkę brakuje mocy…

    Co do wyboru motocykla – gdybym kupował wyłącznie „oczami” to pewnie wybrałbym M11, ale nie żałuję decyzji – ogólnie jestem bardzo zadowolony i mam mnóstwo radości z jazdy 🙂

    Odpowiedz
  24. Tak mnie naszło na szukanie odpowiednika tego junaka po stronie chińskiej i o to co znalazłem. Atlas Zongshen ZS150-58 – wygląda niczym kopia więc można śmiało rzec iż firma ZongShen jest jego twórcą.

    Odpowiedz
  25. Pytanie brzmi warto go kupic ??? LWG

    Odpowiedz
    • Myślę że jak jeszcze nie miałeś jeszcze motoru to na początek czemu nie .

      Odpowiedz
  26. Ze wszystkich Chińskich JUNAKów to ten ma coś w sobie . Widzę lekkie podobieństwo do Wielkiej Polskiej Legendy szos JUNAK M10. Moc nie powala na kolana ale i legendarny M10 miał 19KM co też nie powala dziś ale wtedy to było coś. M10 ma angielski sznyt . Nie wykluczam że wzorowano się na TRIUMPH Bonneville T 120 z roku 1959 . Czyli jak dla mnie Junak ( gdy by był produkowany w Polsce ) powinien trzymać się tej linii . Był by to szał na rynku i nie tylko Polskim .

    Odpowiedz
    • Junak M07/M10 był wzorowany na motocyklach angielskich, raczej AJS, BSA niż Triumph, ale zgodnie z wypowiedziami projektantów i entuzjastów, nie jest kopią żadnego z nich.

      Odpowiedz
  27. Odpowiedz
  28. Odpowiedz
    • Fajny ten Twój Junaczek. Oglądałem Twoje filmiki na YT. Chyba nawet się dopatrzyłem lampki podświetlającej tablicę rejestracyjną w nowym miejscu. Bardzo mi się podoba. Mam tylko jedno pytanie. Czy wysuwając podnóżki jeszcze bardziej do przodu nie masz kłopotu z hamulcem nożnym? Gratulacje za wizję bo naprawdę fajnie wygląda.

      Odpowiedz
      • Ciesze się bardzo że się podoba. Jeśli chodzi o hamulec to musiałem go delikatnie „dogiąć” w stronę ramy bo troszkę przeszkadzał. Ale jestem w trakcie kolejnej przeróbki i jest w planach przedłużenie stopki hamulca. Oczywiście światełko podświetlenia tablicy jest bo nie chce problemów z „mundurowymi”. A efekty na wiosnę. Ogólnie M12 jest fajną bazą do własnych pomysłów na to jak ma wyglądać motor i w sumie ja z tego chętnie korzystam. Polecam wszystkim ten model i w oryginale i w przeróbkach 🙂

        Odpowiedz
  29. Witajcie.
    Zamierzam kupić mój pierwszy motocykl i rozpocząć przygodę z nimi.
    Mam parę dylematów ale junak m12 wygląda na dobry do nauki.
    Utwierdźcie mnie w moim przekonaniu bo już świruję.
    Nigdy nie jeździłem motocyklami więc moje doświadczenie opiera się o jazdę skuterem 50cm3
    mojej żony (ostatni to Junak Vintage, nota bene bardzo fajny jak na chinola i dobrze spasowany). Szukam czegoś do spokojnej jazdy (na pewno nie szlifierki). Najprawdopodobniej będę go używał do jazdy do pracy w weakendy. Mam 37 lat więc oczekuję czegoś wygodnego na czym można się zrelaksować przed i po robocie. Na pewno chcę też zaszczepić jakieś zamiłowanie do motocykli u swoich dzieci więc potrzeba czegoś co daje fan i jednocześnie fajnie wygląda. Przeglądałem waszą stronę już wielokrotnie do tego odwiedziłem parę salonów oraz oglądałem masę filmików oraz opinii i to właśnie Junak m12 zrobił na mnie pierwsze dobre wrażenie. Czy na pewno warto inwestować w nowego chinola, czy lepiej do nauki kupić coś markowego (np. Virażkę).

    Odpowiedz
    • Kup. Będziesz zadowolony. Moja 6 letnia córka ciągle się pyta, kiedy się przejedziemy, więc do zaszczepienia dzieciakom zajawki problemu mieć nie będziesz. Powoziłem już też inne dzieci i wszystkie zachwycone.

      Odpowiedz
  30. Ja użytkuję Junaka M12 od maja 2017, czyli pisząc komentarz mam go od 3 miesięcy. Zaznaczę, że jest to mój pierwszy w życiu motocykl. Wcześniej nigdy nie jeździłem na jakimkolwiek motocyklu. Zrobiłem na nim 1500km i właśnie wybieram się na drugi serwis. Jeżdżę głównie po mieście, ale zdarzały mi się dalsze wyjazdy weekendowe (tak do 100KM w jedną stronę). Przy jeździe po mieście motocykl świetnie sprawdza się w korki. Całkiem OK mieści się między samochodami. Ze świateł staruję na ogół pierwszy i nie jestem zawalidrogą. Biegi wchodzą dobrze. Silnik sprawnie wprawia maszynę w ruch.
    Co do wyjazdów w trasy to głównie krajówki i drogi ekspresowe. Motocykl bez problemów osiąga prędkość licznikową 90-100km/h. Maksymalna prędkość jaką osiągnąłem to 110 licznikowe (GPS wskazywał 98km/h), co uznaję za wystarczającą na dalsze wyjazdy. Warto wspomnieć, że w przypadku górek, czy wiatru w twarz prędkość maksymalna jest zauważalnie niższa. Nie mniejsza to jednak funu z jazdy.
    Jestem osobą dość wysoką (189cm przy 91kg wagi) i najwygodniejszą pozycję uzyskuję siadając bardziej na tylnej części kanapy.

    Póki co przejechałem bardzo fajne 1500km i nie żałuję zakupu. Wszystko bez jakich kolwiek awarii, czy problemów. Jedyne co mi się przydarzyło przy ostatniej podróży w trasie to dławiący się silnik przy maksymalnych obrotach. Podejrzewam, że jest to wspomniana za mała dysza w gaźniku. Chwilowe odpuszczenie manetki gazu rozwiązuje problem. Niestety sprawa powraca po jakimś czasie. Zobaczymy co panowie z serwisu poradzą na to. Zastanawiam się nad wymianą gaźnika na Mikuni, ale jeszcze pogadam z serwisem co o tym sądzą.

    Jak ktoś jest nie zdecydowany i szuka fajnej 125 w tym stylu to w 100% polecam!!!

    Odpowiedz
    • Dzięki za opinie. Przymierzałem się do niego nie jeden raz i wyjątkowo mnie urzekł.
      Zwłaszcza pozycją za kierownicą(wyjątkowo wygodna). Dzieciaki (i to cała 3-ka) są tak nakręcone, że HO HO (wszystkie uwielbiają 2 kółka). Samemu, mając praktycznie zero doświadczenia, wyjątkowo ten model pasuje, więc postanowione – wiosna 2018 kupujemy naszego JUNAKA M12. Nawet żona się nakręciła, a to już sukces. 🙂

      Odpowiedz
      • Spróbuj wyhaczyć jakieś promo zimą. Może będzie trochę taniej…
        Ja do swojego kupiłem gaźnik Mikuni i zlecę serwisowi wymianę. Ty pewnie jak już kupisz z rocznika 2017 to nie będziesz miał spraw związanych z gaźnikiem…
        Powodzenia

        Odpowiedz
  31. Oj Zona to podstawa haha !!!

    Odpowiedz
  32. Z tą zimą to w sumie racja. Dzięki za info. Co do żony to tak bardzo jest zauroczona w dwóch kółkach, że na swoim Junaku Vintage 50cm jeździ wszędzie. Nawet deszcz jej nie przeszkadza.
    Coś czuję, że nie będę miał problemu z zakupem swojego M12. Poradźcie mi jeszcze odnośnie opon. Czytałem, że lepiej je wymienić na lepsze już po zakupie. Czy to prawda, czy mogę spokojnie się uczyć jeździć na tych oryginalnych. Zastrzegam, że nie zamierzam jakoś specjalnie naginać prawa fizyki w zakrętach i przy hamowaniu. Będę w końcu początkujący. 🙂

    Odpowiedz
    • Czy w Junaku żony zmieniłeś opony po zakupie?
      Moim zdaniem nie ma sensu od razu zmieniać opon. Pojeździj, jak uznasz, że słabo kleją wtedy zawsze możesz zmienić.

      Odpowiedz
  33. W sumie racja. Dzięks za radę.

    Odpowiedz

Zostaw komentarz

Twój adres email nie będzie publikowany

Możesz używać tagów HTML i następujących atrybutów: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>