Videorecenzja Barton B-Max 125

Motovlog

Tym razem, coś za czym nie przepadam, czyli Skuter. Ale sam się o niego prosiłem, bo mnie zaintrygował, co z tego wynikło zobaczcie sami.

Udostępnij ten post

Beniamin to specjalista od "chińczyków". Członek Klubu Chińskich Motocykli. Na co dzień pracuje jako koordynator d.s. produkcji i sprzedaży. Z wykształcenia technik elektronik systemów komputerowych, inżynier elektrotechniki, magister automatyki i metrologi.

REKLAMA

8 komentarzy

  1. ta recenzja bardzo mi się podobała choć jazdy było niewiele ale zwięźle i na temat. super.

    Odpowiedz
  2. Aż trudno uwierzyć jak się importerzy rozwinęli przez te 10 lat. W 2007 rozglądałem się za pięćdziesiątką to były tylko jakieś małe skuterki i pseudo chopperki z płomieniami. W życiu bym nie powiedział, że ten barton bmax jest chiński i oferują go w takiej cenie, wygląda bardzo dojrzale i elegancko.

    Odpowiedz
  3. Ładnie się prezentuje. Ma ktoś ten model z wtryskiem? Nada się do codziennego dojazdu do pracy i jazdy po mieście? Najbardziej ciekawi mnie przyspieszenie do tych przelotowych 50-60 kmh, bo u mnie Łodzi czyli jednym z najbardziej zakorkowanych miast najbardziej się ta dynamika liczy. A, i czy w kufrze zmieści się pełny kask?

    Odpowiedz
    • Mam model 2018 na wtrysku i powiem że na miasto przy vmax 50-60 to jest ideał.

      Odpowiedz
    • Pod siodłem mieści się jeden kask, nawet największy integral, ale drugi już nie. Dlatego warto zamówić ten skuter od razu ze stelażem i kufrem.

      Odpowiedz
  4. Mam zamiar nabyć ten skuter, jak myślicie warto???? Wiele sie mówi złego na temat chińczyków, jakości, itd.

    Odpowiedz
  5. Wielu mówi bo nie ma a chciało by mieć. Ja mam model z wtryskiem i kufrem 2017 i śmiga jak tralala. Mam już 5000 km

    Odpowiedz
    • Miałem 4 lata Bartona Falcon i zrobiłem na nim 11 tys. km. Przyszedł kupujący i zabrał go z uśmiechem na twarzy. Teraz przesiadam się na B-Max bo potrzebuje więcej miejsca na tylnej kanapie (dzieci rosną 🙂 Moje zdanie jest takie, że jak się o coś dba i reaguje w miare szybko to i taki chińczyk może trochę każdemu posłużyć. Co roku po zimie naprawy, a raczej serwis kosztował mnie około 150 – 200 zł wraz z robocizną. A tak poza tym tylko lałem paliwo.

      Odpowiedz

Zostaw komentarz

Twój adres email nie będzie publikowany

Możesz używać tagów HTML i następujących atrybutów: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>