Kawasaki Z125

Dodaj do porównania
Kawasaki Z125

Trzy razy podchodziłem do tego wpisu, bo co ja mam niby napisać o motocyklu 125 za 21 500PLN (2019rok). Spróbuję po raz czwarty:

To że Kawasaki wprowadza 125tkę w kategori naked i sport to spory postęp, do tej pory w tym segmencie takiego motocykla nie mieli, ale to również oznaka że jest zapotrzebowanie na takie motocykle. Choć, jak to w Polsce, zaraz pojawią się komentarze kto to kupi? – odpowiadam nie mam pojęcia.

Kawasaki twierdzi, cytuję:
że to świetna propozycja zarówno dla nowych członków motocyklowej rodziny, jak i osób, które cenią sobie lekkie i niskokosztowe motocykle na codzień.
Nie wiem jak ta propaganda ma działać, ale 21 500 PLN to nie jest niski koszt. I nie wiem jak mało musiałby ten motocykl spalać paliwa żeby kupno jego okazało się ekonomiczne uzasadnione.Ja wiem, że sam mówię, że motocykl kupuje się sercem, ale są według mnie pewne granice. Załóżmy jednak, że nie ograniczają nas fundusze i nie możemy zrobić prawa jazdy A2. Wówczas punkt widzenia się nieco zmienia, bo w opisywanej „kawie” znajdziemy sporo smaczków.

– Hamulce:
Wprawne oko zauważy, że na kierownicy mamy pompę hamulcową markowego producenta firmy NISSIN, na tłoczkach tego napisu nie ma ale nie musi to oznaczać że hamulce będą słabe. Do dyspozycji mamy, nie małą, tarczę przednią 290mm i tylną w raczej standardowym rozmiarze 220mm. Obie tarcze współpracują z podwójnymi tłoczkami. Do tego mamy w tym motocyklu ABS, jest to na pewno lepsze rozwiązanie niż standardowy CBS, w szczególności dobrze sprawi się na torze wyścigowym, gdzie hamowanie oboma hamulcami na raz jak to ma miejsce w CBS nie zawsze będzie korzystne. Zresztą ABS pomoże uniknąć szlifu przy hamowaniu na deszczu czy piasku, gdy CBS tylko poprawia skuteczność hamowania.

-Zawieszenie:
O ile dziwi brak w tej cenie amortyzatorów up-side down, to zaskakuje pozytywnie centralny amortyzator tylny, gazowy z regulacją napięcia wstępnego oraz systemem Uni-Track. System ten zapewni bardzo dobrą stabilność podczas wystąpienia nierówności na nawierzchni zakrętu.

-Silnik, wiadomo w tej cenie musi i ma 15KM, zintegrowany jest z sześciobiegową skrzynię biegów która pozwala na dynamiczne przyspieszanie. Spalania ani prędkości maksymalnej producent nie podaje.

-Rama kratownicowa typu Diamond pozwoliła na uzyskanie masy 146kg, ani to dużo ani mało, ale przy 15KM powinno pozwolić na rozsądne osiągi.

Warto dodać że Kawaski oferuje dla tego modelu dwa różne siedziska kierowcy, pozwalające na lepsze dopasowanie motocykla do własnego wzrostu (jedno z siedzeń jest o 25mm niższe od seryjnego).

No i na koniec smaczek ezoteryczny:
Motocykl podobno reprezentuje filozofię designu Sugomi, co w tłumacząc z Japońskiego wg.Google oznacza swędzenie :-). Oczywiście według Kawasaki filozofia ta oznacza niesamowite wrażenia trudne do opisania . Dla mnie zawsze będzie się już kojarzyło z mrowieniem jednocylindrowca.
Oczywiście Sugomi zostało wymyślone przez Kawasaki dla dużych pojemności, ale fani marki docenią podobieństwo 125tki do dużo większych braci, przynajmniej z wyglądy agresywny zaczepny charakter pozostał ten sam.

Dane techniczne:

Cena
Cena producenta, lub cena rynkowa za używane
21500
Moc w kW
Moc maksymalna liczona w kilowatach
11
Moc KM
Moc maksymalna liczona w koniach mechanicznych
14.96
Waga
Masa własna pojazdu, z jego normalnym wyposażeniem, paliwem, olejami, smarami i cieczami w ilościach nominalnych, bez kierującego
146
Stosunek mocy do wagi kW/kg
Liczba kilowatów przypadająca na jeden klilogram. Czytaj więcej ...
0.075
Spalanie
Średnie zużycie paliwa, podane w litrach na 100 km
Rodzaj zasilania
Gaźnik wyregulujesz śrubokrętem, wtrysk (komputer) wyregulujesz tylko w serwisie. Jednak wtrysk nie wymaga częstych regulacji. Czytaj więcej ...
Wtrysk
Liczba zaworów na 1 cylinder
Silniki 4 zaworowe wykazują się mniejszymi drganiami. Są elastyczniejsze, tzn mają odrobinę więcej mocy w dolnym i wysokim zakresie obrotów. Czytaj więcej ...
4 (DOHC)
Rodzaj pracy silnika
Określa liczbę suwów w jednym cyklu pracy silnika. Czytaj więcej ...
4 suwowy (4T)
Liczba cylindrów
2 cylindrowe silniki są elastyczniejsze i wydają przyjemniejszy dzwięk
1 Cylinder
Skrzynia biegów
Manualna 6 biegowa
Chłodzenie silnika
Silnik chłodzony cieczą jest elastyczniejszy, i lepiej radzi sobie w upalne dni z dodatkowym obciążeniem. Czytaj więcej ...
Cieczą
Wałek wyrównoważający
Silnik wyposażony w wałek wyrównoważający, generuje znacznie mniej wibracji, dzięki czemu motocykl się nam nie rozkręca a jazda jest dużo przyjemniejsza. Czytaj więcej ...
Tak
Prędkość maksymalna licznikowa
Prędkość maksymalna GPS
Prędkość przelotowa
To prędkość na najwyższym biegu, przy średnich obrotach silnika. Do spokojnej, nienerwowej, jazdy w trasie.
Wysokość siedziska
Porównaj z wysokością swojej nogi. Niski człowiek na wysokim siodle, ma problem z postojem na czerwonym świetle. Mając nogę wyprostowaną powinieneś oprzeć całą stopę na asfalcie.
815
Szerokość
Im mniejsza szerokość tym łatwiej jest przeciskać się między samochodami w korkach. Wartość podana w mm.
740
Długość
Porównaj długość z innymi modelami, aby mieć pogląd co do wielkości motocykla
1935
Rozmiar opony przedniej
Im większe koło i większy profil tym jazda jest bardziej komfortowa
100/80 R17
Sprawdź cenę tego rozmiaru w sklepie
Rozmiar opony tylnej
Im większe koło i większy profil tym jazda jest bardziej komfortowa
130/70 R17
Sprawdź cenę tego rozmiaru w naszym sklepie

Udostępnij ten post

Beniamin to specjalista od "chińczyków". Członek Klubu Chińskich Motocykli. Na co dzień pracuje jako koordynator d.s. produkcji i sprzedaży. Z wykształcenia technik elektronik systemów komputerowych, inżynier elektrotechniki, magister automatyki i metrologi.

REKLAMA

61 komentarzy

  1. No fakt, okazja jakiej mało, oferuje mniej niż motocykle za 15 000 i do tego jest zblokowany, więc faktycznie, smaczek niesamowity, pewnie kolejki będą kilometrami za nim 😀

    Odpowiedz
  2. No to teraz każdemu, komu zamarzy się ,,125” o mocy 15 KM można z czystym sercem polecić Kawę Z. No chyba że zechce pójść ,,w taniochę”, to zaproponujemy mu Mondiala bądź Terrę, będzie miał jak za półdarmo.

    Odpowiedz
    • Jest jeszcze MT125 coś koło 19tys. i CB125R też coś koło 18-19tys., w podobnych pieniądzach będzie nowy Duke125. A patrząc po skuterach jest Forza125 i XMAX125 (tego ostatniego na mieście co chwila widzę). Czyli ktoś to kupuje, fakt spora część na działalność, a zakup na firmę widać w ogłoszeniach, gdzie coraz więcej motocykli w leasingu do przejęcia.

      Odpowiedz
  3. Abo może lepiej kupić za tę samą kasę cztery i ćwierć szt. Benyco BR125, łącznie będą miały ponad 40 KM!
    Ot, taki niewinny żart.

    Odpowiedz
  4. Ło Panie ja jednak za tę kasę biorę lejce, używaną CBF600 / nowego zontes 310, albo Co Tam fantazja przyniesie a za resztę Co zostanie krzynkę wódki, beczkę paliwa I cudaka

    Odpowiedz
  5. A mi tu wszystko się zgadza.
    Przykład : Malaguti Monte 14500.
    Widać tą różnice 7000.
    Motocykl klasy premium jest droższy od klasy średniej. A klasy średniej jest droższy od tanich chińczyków ( 8000-11000).
    A te tanie chińczyki są droższe od tych chińczyków które są w cenie średniej klasy roweru.
    Analogicznie: Dla jednego niskokosztowym samochodem miejskim jest fiat panda a dla drugiego Mercedes klasa A.
    Moje zdanie jest takie że nie należy krytykować z powodu ceny i udowadniać że najtańsze dorównuje a nawet przerasta osiągami modele premium.

    Odpowiedz
  6. Kiedyś na YT widziałem taki vlog opisujący zakup i konieczne poprawki rometa adv 250.
    Właściciel jak się nie mylę wybrał Suzuki DL250. Cena około 23000?
    Ale jadąc do Suzuki zauważył rometa adv 250. Wtedy nowość za 17000.
    Pod wpływem impulsu wybór padł na adv 250. Po zakupie należało zrobić kilkanaście poprawek by motocykl nadawał się do jazdy.
    Wymiana opon, koła tylnego z 15tki na 17tkie. Łańcuch i obie zębatki plus adaptery zębatki i tarczy na tył. Zmiana mocowania błotnika , tablicy , tarcz , zacisków, szyba na zamówienie, zmiany w elektryce , w planach zmiana koła przedniego …. reszty nie pamięta.
    A po nie dużym przebiegu rozbiórka silnika z jakiegoś powodu i chyba wymiana tłoka i zaworów .
    Wniosek jest taki że nie zawsze warto jest kupić taniej.
    Teraz adv 250 roczki 2017 , przebieg 0 km kosztuje 12000.

    Odpowiedz
    • No niestety, nie tylko on się nabrał na wygląd i niższą cenę. Za jakość trzeba zapłacić. Ten adv 250 to porażka po całości. W jakieś wyprawie testowej poszła skrzynia w tym sprzęcie. Kilkanaście tyś zł, to już jest zbyt poważna kwota, żeby kupować jakieś piongdzangi, a później przerabiać pół motocykla. Ciekawe, dlaczego redaktorzy tego portalu o moto 125 nie testują też motocykli lepszego sortu, tylko skupiają się na padaczkach z wadami fabrycznymi. A jak już napiszą art. o czymś markowym, to wylewają żale, jakie to drogie, i kto to kupi, i że chinol jezdzi podobnie (tylko ciekawe, jak dlugo). To tylko kolejny przykład, jak działa tutaj lobbing importerów chinszczyzny.

      Odpowiedz
      • Skrzynia poszła, a właściwie jakiś drobiazg poszła w testówce, czyli motocyklu upalanym do spodu. Suzi DL250 wszedł później niż ADV250.
        Duże nie japońskie stoją po salonach, bo w internecie mają tak negatywną opinię, że tylko mocno zorientowani na dany model je kupują (podobnie było z Hyo i NK650). Zresztą Junak M16 320 też miał na początku rzeszę zwolenników, która z upływem lat stopniała.

        Odpowiedz
      • Ten przerabiany (finansowo bez sensu) adv 250 jest na kanale YT Andrzej Kalicki .
        Jest to prawdopodobnie kolagen Kamila.

        Odpowiedz
      • Rometem ADV 250 z Chin do Barcelony

        http://www.newmotor.com.cn/html/cmhd/65381.html

        Dodatkowo ten motocykl testowany był nawet przez Policję Kanadyjską do zastosowań miejskich.
        To nie tak, zresztą DL250 też w chinach robiony przez firmę Haouje.

        Odpowiedz
        • Moim zamiarem nie jest to by udowodnić że chińskich motocykli nie warto kupować. Nie myślę tak. Chciałem pokazać tylko przykład że drożej kupiony motocykl ma pewne plusy z tego wynikające i nie jest tak że jak motocykl jest droższy od chińskiej konkurencji to już absurd, kto to kupi ….
          Pan Andrzej pokazał na swoim kanale że niektóre części są wykonane słabo i nadają się od razu do wymiany. Chociaż jeździć oczywiście się da .
          Jeszcze jeden przykład na to że czasem lepiej dopłacić .
          Kolego tutaj dopiero co napisał że jak pojechał z chińczykiem do innego punktu niż zakupił motocykl na serwis to policzyli mu 360 zł zamiast 180 zł.
          W markowych serwisach takich wałków nie ma .

          Odpowiedz
          • Zależy co wynegocjujesz przy zakupie, w markowych też może być pierwszy przegląd z rabatem, albo w cenie zakupu, jeśli pójdziesz do konkurencji zapłacisz pełną stawkę, norma.

          • No bo w markowych koszt najtańszego serwisu startuje z poziomu 400 zł i więcej.

          • Norma, w markowych przegląd startuje od 400 zł…… bla bla bla.
            Panowie nic nie stoi na przeszkodzie by zabrać się za serwisowanie markowych i zarabianie w ten sposób kokosów.
            Tylko najpierw powiedźcie co obejmuje taki serwis chińczyka za 360zł?
            Z tego co tu się czyta to wymianę oleju za 30zł bez filtra, nieumiejętny naciąg łańcucha, brak sprawdzenia luzów zaworowych.
            Ojjj to chyba wy kokosy zarabiacie.

          • @Anonim, o zakresie przeglądu decyduje lista z DTR danego pojazdu + to co mechanik wyłapie. Nie wrzucaj wszystkich mechaników do jednego worka, bo są i partacze i artyści. Jeśli dany serwis mechanika zatrudnia na sezon, to może być i tak jak miałem przy serwisach gwarancyjnych 50cc, w jednym roku trafiłem na mistrza, w drugim na partacza.

  7. Mnie dziwi że nikt z wielkiej czwórki japońskiej nie zaprezentował nowego cruiser’a 125, nawet z taką jednocylindrówka 125cc ze sporta myślę że to by był hit. Wystarczy spojrzeć na ceny używanych Cruiserów 125. A wszyscy oprócz Hondy mają te jednocylindrówki osiągające te wymarzone 15 koni.

    Odpowiedz
    • Swoją drogą Suzuki Intruder 150 istnieje w Indiach, a ten silnik to odpowiednik naszej 125 z europejskich GSX-S(R)125, więc motocykl już istnieje, ciekawe co stoi na przeszkodzie?

      Odpowiedz
    • Moda na choppery/cruisery minęła, bo wbrew pozorom, to nie są wcale wygodne i poręczne sprzęty.

      Odpowiedz
      • To że poręczne to się zgodzę, ale czy nie są wygodne? Poza tym jakiś rynek musi być jeżeli prawie 20 letnie Cruisery chodzą w takich samych cenach jak 3-4 letnie MT125 które są chyba w tym momencie najlepszymi nakedami 125.
        Tak samo Honda wpychając silnik CB125R do nowej Rebelki przecież nie miała by jakiś koszmarnych kosztów.

        Odpowiedz
        • Najmniejszy chopper jakim jeździłem, to Virago 250, później były większe, i uwierz mi, że im większy chopper, tym gorsze właściwości jezdne, a komfort też taki sobie z uwagi, że nogi masz do przodu i siedzisz nisko, to wszystko idzie w nasz kręgosłup. Mniejsze tylne koło nie wybiera dobrze nierówności, a sam jeździec robi za żagiel i jazda na dłuższych dystansach, to jest koszmar. No i jak masz luźne nogawki, to powietrze wpada w spodnie i masz przeciąg od kostek, aż po jajka. Ja się z choperrów wyleczyłem już dawno. Teraz jak bym chciał wygodnie i do tego funkcjonalnie, to tylko maksiskuter.

          Odpowiedz
        • Skoro trafiają się napalency gotowi za 20-to letnie motocykle płacić stawki porównywalne ceną w jakiej ten pojazd sprzedawano jako nowy, to dlaczego handlarz ma nie skorzystać.

          Odpowiedz
    • Bo wg działów marketingu tych marek obecnie jest moda na Cafe Racer-y lub wariacje w temacie Cafe, Nakedy i Maxiskutery.

      Odpowiedz
  8. Beny, jak to co masz napisać?
    Odp. Ładny, nowy i zielony. Jeżeli Kawasaki jest zielony, reszta jest bez znaczenia. 😉

    Odpowiedz
  9. Chciałem podsumować. Wiadomo cena to rzecz umowna, ale moi kochani drodzy słuchacze przewaga konkurencyjna polega na tym że się oferuje dobre jakościowo produkty w atrakcyjnej cenie bo też takich produktów klient oczekuje. Dziękuję.

    Odpowiedz
  10. Czy u nas i na tym forum zawsze musi padać pytanie kto to kupi??? Nie wasz interes. Powinniśmy się skupić na pojazdach a nie na tych gadkach które nic nie wnoszą do dyskusji. Dla kogoś wydanie 6000zl na Junaka będzie wydarzeniem życia a dla kogoś 20000 to jest jakieś 400 zl netto miesięcznie i odpis VAT. Więc dlaczego wszyscy patrzycie swoimi kategoriami? Bądźcie obiektywni. Co powiecie na Vespe za 26000, albo za 28000 elektryczną która ma vmax 50km/h ? Ja nie kupię ale to nie oznacza że nikt w Polsce jej nie kupi. Generalnie jestem za tym żeby ludzie jezdzil i tym czym chcą. Może ktoś lubi Kawasaki? Moze np ojciec synowi kupi kawasaki bo w młodości miał kawasaki? Jest ileś argumentów za tym żeby ktoś kupił ten moto. Zupełnie też nie rozumiem tego argumentu że stara japonią to kibel vs nowy made in China. Kolejna rzecz … To że w jednym albo w 5 sztukach adv250 zepsuła się skrzynia to nie oznacza że moto jest beznadziejne. Pytam się…była akcja serwisowa? Jeśli nie to tylko jet to incydent. Tyle ode mnie. Pozdro z Itali. Tu wszyscy mają gdzieś czym kto jeździ.

    Odpowiedz
  11. Czy ktoś pisał że w adv podały nagminnie skrzynie?
    Czy ktoś stwierdził że adv 250 jest beznadziejny?
    Porównałem adv (tańsza opcja) do motocykla DL 250 ( droższa opcja).
    Zaznaczyłem też że nie uważam motocykli chińskich za badziewne. Nie mam o nich takiego zdania.
    Poprostu za więcej kasy dostajemy lepszy sprzęt i tyle.
    Jak kogoś stać to nic nam do tego co kupuję.
    Tańszym adv 250 też można świat zwiedzić, jednak ma kilka braków które co niektórym przeszkadzają.
    Chińczyki też kupimy za 6-10-15 tys.

    Odpowiedz
    • Kolega „Klient” napisał że adv jest beznadziejny bo w jakieś wyprawie skrzynia padła… itd etc. …. a przecież to nie był jego motocykl ani tez jego wyprawa. Ja też nie chce bronić motocykli made in China , ale uważam ze każdy towar ma swojego kupca.

      Odpowiedz
  12. A to przepraszam, nie czytałem wypowiedzi klienta.

    Odpowiedz
  13. Chyba kwestia rozsądku. Ja za 20 klocka zrobię prawo jazdy kupię nowy motocykl (który będzie większy, wygodniejszy, zrywniejszy, lepiej wyglądający, lepiej brzmiący), za resztę pojadę na wycieczkę na Karaiby i jeszcze mi starczy na paliwo na cały rok. Ot taka mała sugestia 🙂

    Odpowiedz
    • No, ja też bym tak zrobił. Ale jest pewna grupa, np. nastolatek, który może mieć maksymalnie kat. A1, ale ma bogatych rodziców, dla których wydanie tych 20 tyś nie jest wielką spiną, żeby tylko pociecha była zadowolona. Dlatego faktycznie nie ma co komentować ceny produktu. Po prostu jest to towar przeznaczony dla innego odbiorcy, niż przeciętny Kowalski, dla którego chinol za kilka tyś, to zakup dekady.

      Odpowiedz
    • Sa? Taaakkk? Ciekawe jak ty to policzyłeś?
      Co to za motocykl taki naj naj naj … I za pół darmo ?

      Odpowiedz
      • Masz w reklamie, Benelli Bn251, czyli tak, prawko powiedzmy 2000 w najlepszym razie, no powiedzmy że komuś nie idzie 3000, motocykl 11500, daje nam to razem w gorszej opcji 14500, zostaje mi 7000, palą podobnie, przy mojej intensywnej jeździe miesięcznie powiedzmy 1000 km, spalę miesięcznie paliwa za góra 200 zł, sezon powiedzmy niech trwa 6 miesięcy, czyli na paliwo mam 1200 zł, zostaje 4800, wycieczka na Karaiby 4500, zostaje 300. Przepraszam pomyliłem się, kupię moto który da mi dużo większą swobodę podróżowania, przyjemność z jazdy, pojadę na wymarzoną wycieczkę, paliwo opłacę i jeszcze się będę zastanawiał na co przeznaczyć te 300 – 1300 zł. Jeśli chodzi o opinie klienta to zgodzę się, propozycją dla ludzi którzy nie patrzą na pieniądze, ja niestety patrzę i umiem liczyć, ale nawet jakbym miał to bym patrzył inaczej w kategorii raczej po co mam dawać za coś drogiego jak tańsze jest lepsze, inaczej jak postawią Ci dwa produkty który jeden jest tańszy i lepszy a drugi droższy i gorszy, to co na zdrowy rozsądek pan Anonim wybierze?

        Odpowiedz
        • Ahh jakie dyrdymaty.
          Tańsze jest lepsze?
          Wybiłeś tym argumentem wszystkie moje.
          Tylko ciekawe dlaczego sama dyrekcja benelli twierdzi że jeśli chodzi o zawieszenie i hamulce to jeszcze dużo pracy przed nimi ?
          Jak już są lepsi od najlepszych.

          Odpowiedz
    • Moim zdaniem to nie jest właśnie kwestia rozsądku. To też nie jest kwestia liczenia kasy. Ty i ja np nie kupilibysmy tego moto. Ale są ludzie którzy nie liczą. Dla nich liczy się tu i teraz i mają hajs. Nie bedą robic prawka. Kobiety zaś patrzą na wygląd i kolor , potem prestiż a nie że za 20tysi to ona kupi sobie moto i 1000 szminek + Tydzień spa w Międzyzdrojach. To tak nie jest. Zwróć uwagę że np za 4000 zł można kupić stara Japonię która w kwestii osiągów bije wszystko co ma 125cc. Np Hondę Cb-1 400cc 4 cyl. Ktoś powie trup. Można znaleźć dobry egz.trzeba szukać. Wydając na taką Hondę 4000 zl jak bardzo musiałaby się psuć żeby dobić z kosztami do np 15000? Dlaczego więc ludzie kupują nowe Junaki za 8 tys. ? Bo np chcą mieć nowe moto. No dobrze ale nie dla wszystkich ten argument jest ważny. Ktoś powie do Ciebie jaki turystyk? Za 15000 to ja Hayabuse kupię i jeszcze 5 tysi zostanie na wyjazd do Włoch. Pytanie czy Hayabusa jest dla Ciebie ? O to mi chodzi. Ze gdyby wszyscy patrzyli przez pryzmat opłacalności tak jak ty to klasa 125cc nie istniałaby. Zwyczajnie te motocykle są nieopłacalne w zakupie, ale ludzie mimo to je kupują. I tak samo będzie z tym Kawasaki. Dobrze że my konsumenci mamy wybór.

      Odpowiedz
      • Z cennika serwisu niezależnego w Wa-wie
        Przegląd podstawowy: wymiana oleju i filtra oleju (olej i filtr w cenie), kontrola filtra powietrza, kontrola cieczy chłodzącej, kontrola-wymiana płynu hamulcowego, smarowanie naciąg łańcucha napędowego, kontrola układu ładowania akumulatora, kontrola oświetlenia, kontrola tarcz i klocków hamulcowych, kontrola ogumienia. 500pln
        regulacja zaworów silnik R4 – 400pln
        serwis gaźników z synchronizacją 4 gaźników – 400pln
        Wymiana zestawu napędowego 150-200pln + cena zestawu jakieś 500pln
        Roboczogodzina serwisu 130pln
        Z powyższego wynika, że jeśli ktoś nie ma pojęcia o technice, to zakup taniej wielocylindrowej japonii, w cale aż tak atrakcyjny nie jest.

        Odpowiedz
        • Jaś oczywiście tanio nie jest. Ale napęd nie wymienia się co rok. Opony nowe to koszt 1200zl i to Pirelli. Jest tylko jeden problem. Koszt serwisu w autoryzowanej stacji to często 50% wartości moto i to boli. Taki psychologiczny aspekt.

          Odpowiedz
          • Czekaj, czekaj, o oponach to nic nie mówiłem. Po 30 latach to jeszcze do lag przydałoby się zajrzeć. Tanio nie jest, bo motocykl to w Polsce z założenia drogie hobby.

        • A co serwis w chińczyku robi za 360zł ?
          Odpowiedz: Nic.

          Odpowiedz
          • Nie wiem co robi za 360, wiem, że za 300 wymienili olej na Elf10W40, wyregulowali zawory umyli i nasmarowali łańcuch, sprawdzili światła i hamulce.
            I na koniec wbili pieczątkę poświadczającą spełnienie obowiązku gwarancyjnego przez klienta 😉

          • Anonimie niestety ja miałem to nieszczęście trafić na handlarza, który zza lady sklepu rowerowo, kosiarkowo, motocyklowego nastawionego na sprzedaż a nie serwis, para się zbijaniem dodatkowej gotówki za dziadowskie przeglądy gwarancyjne. Nie wrzucałbym jednak wszystkich do jednego wora bo zapewne są profesjonaliści/pasjonaci, którzy rzetelnie podchodzą do klienta i powierzonych im obowiązków. Z drugiej strony nawet te 300, które zapłacił jas13 za podstawowe czynności serwisowe to dużo. Nie każdy jednak chce zajmować się tym na własną rękę i jest to całkowicie zrozumiałe, dodatkowo gwarancja daje pewien komfort psychiczny, że jednak w razie „W” nie będziemy musieli płacić (choć tu też jest śliska sprawa, bo część uszkodzeń może być uznana za winę użytkownika i za części będziemy musieli jednak mimo wszystko płacić). Szkoda mi tej kasy bo za nią kupiłbym choćby trzy kompletne kosze sprzęgłowe ale z drugiej strony cieszę się, że jednak jestem niejako zmuszony do samodzielnego grzebania bo lubię takie klimaty. Warto zrobić rozeznanie i podpytać się ludzi co sądzą o świadczonych usługach pobliskich serwisów. Osoby bez zacięcia do grzebania przy pojeździe i bez dobrego serwisu są w trudnej sytuacji. A profesjonaliści niechętnie chcą zaglądać do chińskich konstrukcji – rozmawiałem z człowiekiem , który zajmuje się naprawą motocykli i jedyne co mógł mi zaoferować w przypadku tego motocykla to podstawowy przegląd – sprawdzenie ciśnienia w oponach, sprawdzenie tarcz hamulcowych, wymianę oleju, przesmarowanie i naciąg łańcucha itd.

          • O kurczę, to ja ja za 38 zł zrobiłem to co serwis za 300, gdzie te 262 ulokować?

          • Ja za przegląd swojego keewaya dałem 170 zł. Oczywiście przegląd robiłem tam gdzie kupowałem motocykl. Mam wprawdzie 55 km do tego serwisu ale bliżej to raczej wszystkie serwisy i sklepy o złej opinii mam. W tym miesiącu jadę na kolejny przegląd i zobaczę czy cena wciąż ta sama.

          • Prośba jak rozpatrujemy zakres przeglądu za określoną cenę, darujmy sobie porównywanie z własną grzebaniną, bo to nie jest clou tematu.
            Bo jeśli to porównywać, to musielibyście wycenić koszt godziny swojej pracy, koszt światła, amortyzacji narzędzi, etc.

          • Jas13, ja myślę, że anonim nie ma pojęcia jakie stałe koszty musi ponosić każdy legalny warsztat, nawet jeśli w ciągu roku nie zarobi ani złotówki. Z każdej strony po pieniądze wyciągają łapska wszelkie instytucje po haracz za sam fakt istnienia przedsiębiorstwa, nawet najmniejszego. Kto z laików zdaje sobie sprawę np z podatku śmieciowego od śmieci komunalnych, których z reguły mały warsztat NIE wytwarza, ale kilkaset zł/rok musi płacić? Czy anonim wie, ile kosztuje odebranie małej , sześćdziesięciolitrowej beczki zużytego oleju plus jakieś zużyte części / plastiki (ostatnio płaciłem 560 zł)? Nikt z osób ,,z zewnątrz” nie ma pojęcia o tym, jakie dodatkowe obciążenia są związane z samym faktem istnienia firmy. Pomijam już wydatki tak oczywiste jak np. ZUS-y, wynagrodzenia, media, serwer, reklama, podatki, czynsze itp.

          • Langer myśli że z powodów wysokich kosztów prowadzenia działalności można naciągać klienta na absurdalne kwoty serwisu ( serwisu który nie jest wykonany ).
            Można podnosić cenę serwisu dla osób które kupiły motocykl w innym punkcie o 100% .
            Jednym słowem oszukiwanie klienta jest usprawiedliwione.

          • Nikt nikogo nie zmusza do korzystania z tego czy innego serwisu.

          • Przemysław, City Rider Gliwice? Tam nie ma znaczenie gdzie kupiłeś. Nie doliczają 100% „obcym” klientom.
            Znają się na robocie i faktycznie serwis jest wykonany.

          • Ja też nie doliczam ,,obcym” , a tylko daję rabaty ,,swoim”.

          • Tak, city rider. I jak narazie mogę ten sklep/serwis polecić.

          • Langer – lepiej najpierw sam czytaj ze zrozumieniem.
            Akurat ja napisałem że jest nie w porządku branie pieniędzy za NIEWYKONANY serwis.
            I to w kwocie 100% wyższej od ogólnie przyjetych stawek.
            Był to przykład z życia i tyle.
            Resztę sam dopisałeś.
            Nieważne.
            Mam dobrą radę. Ja tak ciężko prowadzić taki interes i trzeba do niego dokładać to chyba czas zająć się czymś innym?
            Ale z tego co wiem to dobre serwisy, mechanicy mają roboty od groma i nie narzekają.

  14. Ja już postanowiłem, jak tylko kaska będzie to kat. A. Dla mnie 125 są za drogie, nie stać mnie 🙂 Ale moich słuchaczy uspokajam, będę się jeszcze tutaj udzielał.

    Odpowiedz
    • A co mi tam, przyśpieszę to może. Jeśli ktoś chce to mogę sprzedać mojego Kreidlera, na prawko potrzebuję. Zalety, brzmienie, spalanie, wygląd, wielkość. Świeży olej i filtr, elegancko nasmarowany łańcuch. Z tuningu to zmieniłem lusterka, w których wreszcie coś widać, ciężarki na kierownicy (złote kolor + 10 do lansu) oraz zregenerowałem zacisk przedni oraz zmieniłem przewody na stalowy oplot.

      Odpowiedz
    • Czy już wiesz co kupisz jak zrobisz prawko?

      Odpowiedz
      • Chodzi mi po głowie Cebula 500, pancerny silnik więc nie spodziewam się problemów, lubie ten styl, z nowych to się nad tym benkiem zastanawiam, jakos nie mogę przejść obok tej ceny obojętnie, jeszcze myślę nad przerobieniem swojego na 250 jak mi nie pójdzie, bo takiego moto wygodnego nie miałem a tylko czasami mi mocy brak ale to głównie przy wyprzedzaniu, takto nawet spoko się lata.

        Odpowiedz
        • Jeśli patrzysz na cebulę to spójrz jeszcze na Honda CB-1 400cc 4 cylindry kręci się do 17000 obr i wydaje charakterystyczny ryk 4cyl. HONDY. Poza tym rozrząd kuloodporny na kołach zębatych. Motocykl fajny i niedoceniany produkowany przez 2 lata na początku tylko na Japonię i USA.

          Odpowiedz
      • Pewnie skończy na 3 literkach

        Odpowiedz
  15. Ktoś napisał że motocykle to drogie hobby, to życiową pasja….
    Trzeba mieć w życiu jakieś zajęcie a nie tylko praca i dom.
    Dla niektórych ten motocykl nie ma sensu,
    nie ma sensu 125tka, tylko prawko A i prawdziwy motocykl.
    Czy na prawko A jest zabronione jeździć 125tką?
    Dla mnie motocykle to właśnie hobby i pasja.
    Mam kilka motocykli różnych których nigdy nie sprzedam a teraz chce kupić droga 125tkę.
    I nie jestem w tym wszystkim największym dziwakiem.
    Kolega ma hondę i 2 x BMW wszystkie 1000+. A najczęściej widzę go na motorynce oryginalnej. Ma jeszcze kilka pojazdów z PRL.
    Inny mój kolega ma prywatna kolekcje około 30 motocykli. Może więcej. Trudno to zliczyć bo motocykle są nawet u niego na strychu.
    Od małych dkw z lat 20tych ,BMW z wojny, po wszystkie wersje junaka ( też towarową ) kilka Simson awo ( też z wózkiem bocznym) iże itp. po motocykle z lat 70,80,90.
    A najczęściej jeździ włoskim skuterem 125.

    Odpowiedz
  16. Czy koledzy wpisujący się pod nickiem Anonim, mogliby stosować wyróżnik typu „1”, „&”, lub podobne, bo nie idzie dojść który aktualnie Anonim się wypowiada?

    Odpowiedz

Zostaw komentarz

Twój adres email nie będzie publikowany

Możesz używać tagów HTML i następujących atrybutów: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>