Blog / Motovlog

Videorecenzja Barton Classic 125 EFI

Videorecenzja Barton Classic 125 EFI

Dziwny ten rok 2020 jest, mało nowinek, jakiś taki medialny zastój i mnie dopadł. W tym roku mało testów, mam nadzieję że przyszyły rok będzie obfity w nowości, które przez Covid zostały odłożone.
To ostatni test tego roku, kręcony jeszcze latem. Miłego oglądania.

T-shirts gifts for motorcyclists

Udostępnij ten post

Beniamin to specjalista od "chińczyków". Członek Klubu Chińskich Motocykli. Na co dzień pracuje jako koordynator d.s. produkcji i sprzedaży. Z wykształcenia technik elektronik systemów komputerowych, inżynier elektrotechniki, magister automatyki i metrologi.

REKLAMA

75 komentarzy

  1. Barton to fajny motorek ale po 3000km widzi się trochę więcej drobnych problemów . Stopka centralna ….zrobiona chyba z utwardzanej plasteliny . Po kilku użyciach odgina się w sposób znaczny . Raz wymieniona na gwarancji drugi raz wzmocniona w serwisie poprzez dospawanie prętów usztywniających ….i tak się wygięła . Hamulec z CBS…. nożny stanowi problem .Po jednym ostrym awaryjnym zatrzymaniu skończyło się na wymianie pompy bo się zatarła .Odpalanie z kopki … jeśli działa aku , odpala normalnie , kiedyś zniknał mi prąd ( klema się poluzowałą ) motor zgasł . Nie było siły na odpalenie nożne. Szybkościomierz drastycznie zawyża pomiar , między 10 a 15 % . Tak że pokazywane 110kmh to jest max 90km/h . Sprawdziłem wskazania po zamontowaniu GPS .Pomimo kilku przypadłości zakupu nie załuję , dałem w promocji 4850pln teraz mija dwa lata jak go mam ,nakręcone tylko 3500km bo ten sezon się kompletnie nie udał 🙁 ,ale silniczek fajnie dotarty i dobrze się zbiera . Opcja obowiązkowa to dołożenie owiewki z przodu , zdecydowanie poprawia komfort jazdy .

    Odpowiedz
    • Przez 2,5 sezonu takim Bartonem ale w gaźniku nakręciłem 17500 km aż zrobiłem A. Teraz od 30 czerwca na większym moto 5600 km LWG.

      Odpowiedz
      • Przez 2,5 sezonu takim Bartonem ale w gaźniku nakręciłem 17500 km aż zrobiłem A. Teraz od 30 czerwca na większym moto 5600 km LWG.

        Ciekawostka ze kupiłem używkę po obejrzenia testu Bemiamina i nigdy nie żałowałem
        🙂

        Odpowiedz
  2. Junak m12 (na alu kołach, nie vintage) prezentuje dużo lepszą jakość od tego Bartona Classica/Rometa Softa2 ? Czy nie warto przepłacać?

    Odpowiedz
  3. Czekam na test zontesa 125. W Polsce sprowadzono kilkanaście sztuk i niektórzy już nimi jeżdżą. Motocykle same w sobie jak i wyposażenie robią ogromne wrażenie i fajnie, że japonia zaczyna czuć oddech konkurencji. Mam nadzieję, że przełoży się to na jeszcze ciekawszą ofertę jak i bardziej konkurencyjną cenę.

    Odpowiedz
    • Podsumowując:
      BB – takie są już chinczyki, niedopracowane i trzeba im trochę czasu poświęcić aby w miarę jeździły, brawa dla Benjamina że już nie owija w bawelne. Zawyżanie prędkości to norma w tych pojazdach, ale kolegom możesz powiedzieć że jechałeś 110. Wyginanie stopki centralne trochę dziwne, nie spotkałem się z tym w żadnym modelu, ale w końcu są one z gownolitu zrobione.
      Klient – m12 lepszy nie jest, trochę lepiej wygląda, osiagi te same. Jakość ta sama
      Leszek – możesz czekać ale już teraz Ci powiem że dużo szybciej nie pojedziesz, jest to dalej 125 i te parę koni różnicy wielkiej nie zrobi, osiągi będą podobne z tym że może nie będzie tak motocykl zwalniał przy wzniesieniach i wietrze z przodu. Ale zwalniać i tak napewno będzie. Cena już jak dla mnie bardzo ekstremalna no i plus obowiązkowo opony do wymiany. Lepszy będzie keeway rkf, też mały, plastikowy i osiągi takie same, cena lepsza.

      Odpowiedz
      • Już są dokładne testy na francuskich stronach.
        Zontesy V-Max 119 licznik, 112 GPS.
        Czyli przelotowa GPS będzie w granicach 95 może w dobrych warunkach 100.
        Więc o 10 km więcej od RKF.
        Mówię oczywiście o prędkościach powtarzalnych.
        Już nie chce mi się czytać kolejnych informacji od posiadaczy chinoli że oni w trasie 100 jeżdżą. Później okazuje się że raz im się udało w sprzyjających warunkach.
        Zontes jest i to bardzo dobrze.
        Może nie bardzo Japonię rusza. Bo im dużo brakuje do Japonii .
        Poza tym Japonia ma taki zbyt że trzeba czekać na dostępność modelu.
        Może u nas stają , kilka sztuk , co to za śmieszny rynek.
        Ale we Francji czeka się po 2 miesiące .
        W każdym razie dla chinoli to dobrze że zontes jest może swm da lepszą cenę.
        No i w końcu benelii ruszy z jakiś ciekawym modele.
        Wewnętrzna konkurencja wśród chinoli będzie lepsza i wyjdzie na dobre.
        Na Japonii nie robi to żadnego wrażenia.

        Odpowiedz
        • 95-100 wg gps przelotowo? Wpisał bym to między bajki. Da się na płaskim i z lekkim wiatrem w plecy ale raczej to katowanie silnika na wysokich obrotach. Ale tak do 80 gps pewnie można w miarę komfortowo dla użytkownika i motoru. A jeszcze Cię pewnie zdziwię keeway wg gps też daje radę 112km/h. Jeszcze raz powtarzam 2-3 konie więcej to jest nic. Chociaż też kiedyś myślałem że to jest przeskok na inną planetę.

          Odpowiedz
          • Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia? Ech jak to szybko ludziom zmienia się punkt widzenia….

        • Japonia nie zejdzie z ceny, bo prestiż by jej spadł. Przecież oni mają w ofercie w Indiach czy Chinach tańsze 125tki (haouje) które mogliby homologować na rynek Europejski i zniszczyć chińską konkurencję.

          Odpowiedz
          • Beniaminie, zdajesz sobie sprawę z pewnego niedomówienia Twojej wypowiedzi ?
            Raczej powinno się powiedzieć że Japonia nie zacznie sprowadzać do Europy swoich tanich modeli. Które na rynku azjatyckim konkurują ceną i też jakością z chińczykami.
            A te modele które teraz sprzedaje Japonia w Europie są cenowo bardzo dobrze skalkulowane. Nawet można powiedzieć że są tania względem tego co oferują.

          • A co takiego oferuje np. Yamaha YS za 11900, czego nie ma np. Keeway RKS za 7900? Yamaha YS jest 36% lepsza od RKS-a?
            Jest na pewno od niego słabsza (7,4kW to 8,4kW), nie ma też centralnego amortyzaotra tylniego, ani zawieszenia up-side down jak np. Benelli BN125 za 9200zł.
            Lepszy i tym samym droższy serwis? Lepsza dostępność części zamiennych -może, a i to nie koniecznie.

          • Beniaminie, to się zdecyduj czy Japonia powinna obniżyć ceny na sprzedawane w Europie motocykle? Czy powinna sprowadzać tańsze modele dostępne w Azji i Afryce?
            Czy powinno być tak jak jest?
            Trudno wywnioskować o co Tobie chodzi?

          • Skąd ja mam wiedzieć co mają zrobić Japońscy producenci.
            Oni zapewne robią to co im przynosi zysk.
            Należy patrzeć też na to że rynek Polski jest mały i nie mogą oni podporządkowywać rynku Europejskiego pod Polski.

            Staram się nie narzucać mojego zdania w moich w wypowiedziach tylko opisywać obserwowaną rzeczywistość – choć czasem moje prywatne zdanie wrzucę.
            Odniosłem się do twojej wypowiedzi, że Twoim zdaniem Japońskie motocykle są dobrze skalkulowane w stosunku do tego co oferują, a ja uważam że Yamaha YS nie jest.
            Uważam że Japończycy wiedzą że Europejczyk zapłaci bez mrugnięcia okiem te 11900 żeby mieć nalepkę Yamahy na baku, Polak niekoniecznie, ale nie mogą innych cen dać w Polsce a innych w Niemczech.
            Niskie ceny spowodują spadek prestiżu posiadania Hondy.

            Patrząc na rynek polski, to gdyby były u nas modele Suzuki w cenach Keewaya (7-9tyś) to zapewne Keeway musiałby spuścic z cen albo zwijać ineteres. Ale to takie moje gdybanie.

          • Beniamin, jeśli Ty masz takie zdanie jak napisałeś to chyba w swoich testach wszystkich użytkowników chińskich motocykli oszukujesz i obrażasz.
            Bo jeśli myślisz że najtańsze motocykle japońskie, które są produkowane na rynek gdzie zarobienie 2 dolarów dziennie to niezła pensja a na taki motocykl oszczędza cała rodzina, często dwupokoleniow. To jak myślisz jaki to jest motocykl? Wiadomo że jest jak najtaniej zrobiony i wszystko co się z tym wiąże bo cudów nie ma.
            I Ty myślisz że takie motocykle zniszczyły by chińską konkurencję w Europie?
            To tak naprawdę jakie Ty masz zdanie o chińskich motocyklach?
            Lub nic nie rozumiesz?

          • Beniaminie, to co napisałeś o cenie YS w Europie i PL. I to że porównujesz do RKS to z Twojej strony zwykła manipulacja.
            Dlatego że właśnie w PL cena RKS jest wyjątkowa . W Europie kosztuje 10400.
            I zobacz jak szczerze i bez manipulacji do tematu podejdziesz . To gdzie masz różnice 36%?

          • A ile kosztuje w Niemczech Yamaha YS? 2.972,13 € z 16% Covidowym Vatem. Według mobile.de nówka Keewaya RKV (Z upsidedownem) to 2399 EUR z 19% Vatem Niemieckim.
            Na polskie wychodzi 10143 PLN za RKV, do 13374 PLN za gołą Yamahę. Różnica jedna czwarta, 25%.

          • Beniaminie, dzięki chociaż za sprostowanie cen .

          • @Anonim, ceny Keeway-i w Polsce to efekt negocjacji MotorLand-u z producentem.
            Jak już jesteśmy w temacie tanich motocykli marek japońskich to chwilę temu był na rynku Kawasaki Athlette, głównie stał w salonach i poszedł na wyprzedaży po zbiciu ceny o około 2-3tys.pln. Marketing marek japońskich w Polsce uważa, że sprzedają produkt premium, dlatego każda Honda w Polsce będzie zdecydowanie droższa.

          • Beniaminie, z ciekawości sprawdziłem ceny w de. Znalazłeś najlepszą cenę na keeway to mogłeś też porównać do najlepszych ofert na Yamahę YS. Powtarza się cena 2799 na Yamahę w de.
            Więc różnica wynosi 16% a nie 36%.
            Przykro mi . Takie wybieranie wygodnych dla siebie danych nie jest w porządku.

          • Zauważ że podałem cenę lepiej wyposażonego Keewaya RKV a nie jak w Polsce RKS.
            Po za tym napisałem że w Niemczech różnica wynosi 25% a nie 36%. Więc teraz Ty manipulujesz moimi wypowiedziami. 🙂
            Mógłbym jeszcze przeliczyć VAT na taki sam (albo porównać netto).
            Fakt jest taki że w Yamaha płacisz za markę, jakość jest taka sama.
            Oczywiście można założyć że Yamaha ma lepszy serwis ASO, tak jest. Ale jest on też droższy od garażu AGD.

            Nie znalazłem oficjalnego dystrybutora Keewaya w Niemczech. Nie mam na to czasu.
            Miłego wieczoru życzę.

          • Beniamin, jednak Ty manipuluje.Więc 16% w Niemczech a nie 25%.
            Tylko nie to jest najważniejsze.
            Bo jeśli Yamaha teraz ma jakość równą Chińczykom.
            To wytłumacz jakim cudem wykosi chińska konkurencję jeśli sprowadzi do Europy tańsze , czyli gorsze modele?
            Produkowane na rynek azjatycki i afrykański.
            Według Ciebie te modele np. Yamahy powinny być jakościowo gorsze od sprzedawanych aktualnie w Europie Chińczyków.
            To jest Twoje manipulacja.

          • @Beniamin, głównym przedstawicielem Keeaway-a w Niemczech jest od 2005 Karcher AG

      • Nie jest to takie proste, siedzę w chińczykach od lat.
        Barton Classic, Romet Soft, Romet K125 – fabryka Senke (Heshan Nanlian) – chiński średniak, trzeba bardziej dbać, ma choroby wieku dziecięcego, czasami trzeba coś podłubać. Nadrabia jednak niską ceną (dobry stosunek ceny do jakości)
        Junak M12 – To Zongshen, to chińska marka o dobrej jakości, powiedzmy że równa keewayowi (choć miała) też budżetowe sprzęty Junak 131).
        Keeway to wiadomo, dobra marka, trochę słabsza jakościowo od Benelli, choć np. RKF sprzedawany jest również w innych krajach pod logo Benelli

        Jeśli chodzi o 15KM w stosunku do 10KM to czuć to na przyspieszeniach, na prędkości raczej słabo, gdyby to jeszcze były silniki typu V, to by może była różnica.
        Proszę poczytać o współczynniku CX oporu powietrze.

        Odpowiedz
        • Jak zawsze merytoryczny punkt widzenia, za co cenię Beniamina choć czasami, jak to między ludźmi znającymi się na rzeczy, są pomiędzy nami różnice zdań. Niemniej tak, Beniaminie, zgadzam się w tym miejscu z Tobą, 15 KM to nie 10 czy nawet 12KM. Dlatego od lat, o czym zapewnię wiesz, wybijam ludziom z głowy kupno 10 czy nawet 12 konnych maszyn na rzecz 15. Tak, tu chodzi właśnie o to przyspieszenie, a nie o to mityczne 120 km/h. Tu chodzi o przyspieszenie i szybki ( w miarę jak na 125 cc) odjazd, odejście, ewentualne wyprzedzenie marudera, dla własnego bezpieczeństwa czynnego – w miarę możliwości.

          Odpowiedz
          • Ps, I żadne dysze czy ileś tam” kanałowe wtryskiwacze ” nie zmienią silnika 10 k, 17 czy 100 -konnego potwora. Ale to tak w ramach ps. 😀

  4. Oj tam, oj tam. Czepiacię się Beniamina o jakieś nic nie ważne proceny. A jakie to ma znaczenie 16% , 20% czy 36$? Z mojego punku widzenia żadnego, bo żyję tu i teraz . Znacznie ma to, na co głwnie Beniamin kładzie nacisk. Japonia droższa do chińszczyzny- co jest prawdą. Chińszczyzna dogania jakościowo Japonię – tu osobiście mam pewne wątpliwości, co nie zmienia faktu, że jakościowo chińszczyzna jest coraz lepsza. A jeżeli tak jest, to wkrótce chińszczyzna dogoni cenami Japonię tak, jak cenowo Krea doganiłą najpierw jkościowo (hyosung, Kia i inne) a terz dogania cenowo. Wystarczy porównać ceny samochodów czy motocykli koreańskich z japońskimi.
    Słusznie również mówi Beniamin to, że Polak tak szybko nie zapłaci większej ceny za znaczek, (tak jak ja nie zapłaciłem,) ale czyż nie jest to nasza mocną stroną?

    Odpowiedz
    • Beniaminie, kolejna próba manipulacji lub wyparcia? Słowami podstawionego klakiera raweli?
      Beniamin napisał że chinol zrównał się jakością z Japonią.
      A różnica 36% ceny to za prestiż.
      Podał przy tym cenę keewaya która wyjątkowo u nas jest niska.
      W ten sposób manipuluje danymi.
      Ponieważ odniósł się globalnie do rynku.
      Twierdząc że Japonia sprowadzając swoje tańsze modele( to są modele produkowane na rynek ” 3 świata) wykosiłaby Chińczyków. Więc sam sobie przeczy co do jakości.
      Bo można przyjać że ta tańsza, nie sprowadzana Japonia do europy, która jest słabej jakości była by jakościowo i cenowa konkurencyjna z chińczykami.
      Ale wyklucza to twierdzenie że teraz oferowana Japonia jest tej samej jakości co chinole.
      Więc Beniamin zdecyduj się.
      Co do samochód.
      Korei jeszcze trochę brakuje.
      Jeżdżę firmowymi , nowymi VW ,BMW, opel , Kia i Hyundai . Prywatnie VW. To mam porównanie.

      Odpowiedz
      • 1) Moim zdaniem „tania” Japonia np. Yamaha Ys, czy Honda CBF 125 nie odbiegają jakościowo od Chińskich modeli premium (Benelli BN125, TNT 125, Zongshen R1 (Junak M12), Keeway). Trzeba pamiętać że Zongshen ma też motocykle ze sredniej półki (Junak 131 – ten odbiega jakościowo).
        2) W „chińskich” serwisach kuleje jakość, i to naprawdę. Bo motocykle sprzedane i serwisowane przez ogarnięty serwis, służą bardzo dobrze.
        3) Pokazałem ci też że różnice ceny w Polsce między Keewayem RKS a Hondą YS wynoszą 36%.
        4) Pokazałem ci też że różnice ceny w Niemczech między lepiej wyposażonym Keewayem RKV a Hondą YS wynoszą 25% (nie wyrównując VAT -tam jest możliwa stawka Covidowa 16%)

        5)Gdyby Japonia zaoferowała na rynku modele z rynku Azjatyckiego, mogłaby wykosić konkurencję chińską. To moje prywatne zdanie.

        Odpowiedz
        • 4) Moja uwaga.
          Różnica między ys a rkv to 16,3%.
          Trochę manipulusz faktami podając 25%.
          Podałeś cenę rkv najniższą która jest na mobile.de a cenę ys podałeś najwyższą która jest na mobile.de
          Ogólnie nie jest tak wielka przepaść cenowa między średniakami z chin i tanią Japonia.
          Stawka covidowa nic w de dla klienta nie zmieniła.
          Klient i tak płaci brutto.
          A 99 % firm podniosło swoją marżę i brutto zostało na tym samym poziomie.
          To jest moje zdanie.

          Odpowiedz
        • Beniamin, obawiam się, że byłoby jak z Athlette, Address czy Wave. Markowy nie może być tani, bo klient uzna, że wciska mu się tani kit.

          Odpowiedz
      • „Beniaminie, kolejna próba manipulacji lub wyparcia? Słowami podstawionego klakiera raweli?” – to zdumiewajace, że „motocykliści” nie umieją dyskutować bez obrażania kogoś! Z drugiej jednak strony czego innego mogłem się spodziewać po sfrustrowanym anonimie,?

        Odpowiedz
        • Popieram. Wkurzają mnie ci wszyscy sfrustrowani niezarejestrowani towarzysze pod szyldem anonim. Przeglądam od wielu miesięcy tą stronę, to mój pierwszy post i dziwię się, że notororycznie piszą i „cisną” jakieś anonimy i nie wiadomo kto to i ile różnych osób. Dziecinada.
          Ps. Co nas obchodzi że w Niemczech jest różnica 16 czy 25% i ciągłe wypominanie tego w postach. Za robotę się weź gościu. Odczep się anonimowy tchórzu od Beniamina, facet dużo dobrego robi w necie i dobrze gada.

          Odpowiedz
          • Powiedział Anonim do Anonima…

          • Jeszcze wyjdzie na to ze sam ze sobą gada. Zmień nicka, nie będzie niedomówień 🙂

    • Według Ciebie produkty Hyosung’a są na poziomie motocykli Japońskich?! Bredzisz Rama z „gównolitu”, rdza po roku uzytkowania wszędzie, silnik niedomaga, tandetna jakość plastików i „chromów” i nie mam tu na myśli tylko modeli serii GV/GT ale każdy. Z g.. bata nie ukręcisz.

      Odpowiedz
  5. I vice versa

    Odpowiedz
  6. Dobra już przestańcie. Właśnie obejrzałem filmik z pojedynku przyspieszenia Rometa Routera RM 125 kontra Keeway KRF. Keeway niby taki mocny a Romet objeżdżał go jak chciał. Motocykl za 3300 he he. Płaci sie za marketing, lepszy wygląd i ciut lepsze wykonanie w tych czasach na to wychodzi. Chyba nawet ten Romet ma ten sam silnik co Barton Classic więc jak chce ktoś objeżdżac mocne sprzęty za niewielka kasę to brać Bartona.

    Odpowiedz
    • Albo Router dłubnięty na 150 albo ten Keeway musi być faktycznie dychawiczny, bo wiem jak mułowate są 125 na popychaczach. Chociaż słowo klucz przy takich motocyklach o znikomych różnicach mocy to „waga”. Nic nie da te plus 2-3 KM mocy jeśli sprzęt będzie ważył 20-30 kg więcej.

      Odpowiedz
      • słowo klucz to umiejętności kierowcy, jak się ni ma kunia, to się nadrabia techniką jazdy

        Odpowiedz
      • Masa Routera 115, Masa Benelli BN125 142kg? Nie mam wagi, więc nie sprawdzę tego.

        Odpowiedz
    • Małe sprostowanie. Tu chodzi o test benelli bn125 i router 125 dostępny na YT.
      Router nie jest dłubnięty na 150.
      Waga kierowcy i doświadczenie też nie wiele zmieniło.
      Praktycznie zawsze router na przyspieszenie wygrał .
      Czterech kierowców o różnej wadze i doświadczeniu brało udział w teście .
      Jednym słowem nie ma co wierzyć w dane papierowe chińskich motorków.
      Tym bardziej używać tych danych jako argument w dyskusji lub wykorzystywać tych danych w testach bez wcześniejszego sprawdzenia.
      Często te dane są przypadkowe . Podane z prospektu producenta silnika.
      Widziałem już takie błędy że podawali importerzy moc która w Chinach jest podawana do 150.
      To też odnosi się do Beniamina .
      Że tańszy o 36 % keeway jest mocniejszy od Yamahy ys.
      Tylko że taka Yamaha utrzymuje prędkość przelotowa GPS 100km/h .
      Nawet w niekorzystnych warunkach.
      A keewey jest 5 -10 km/h wolniejszy .
      Od Beniamina oczekuję sprawdzonych, profesjonalnych faktów i informacji.
      Bo jest to osoba jednak opiniotwórcza i autorytet dla innych.
      I nie jest to obrażania tylko konstruktywna krytyka.
      Bo chyba jako nieliczny przy odrobinie chęci może zacząć robić faktyczne i obiektywne recenzje w nsszym kraju.

      Odpowiedz
      • Ja już dawno o tym pisałem, ze papierkowe dane techniczne chińskich motorków nijak mają się do rzeczywistości. Ludki się napalają, ze mają 12 konnego Batona czy innego Dzunaka a później okazuje się, że Yamaha czy Honda kumpla która ma w papierach mniejszą moc sprawuje się lepiej na drodze. Ja już widziałem i jeździłem tymi wynalazkami, gdzie na liczniku wskazówka dobijała do 110, a GPS pokazywał niecałe 85 km/h. Przynajmniej tutaj pod koniec filmu nie było walenia ściemy https://www.youtube.com/watch?v=DMjJuXyYsJY

        Odpowiedz
      • ja tam widzę błędy z wprowadzaniem biegów w bn, ale ja się przecież nie znam

        Odpowiedz
    • poproszę link.

      Odpowiedz
      • Który link?
        Tu jest ” test „.
        https://youtu.be/bb0-ertcbX8

        Odpowiedz
        • Moje i tylko moje obserwacje do wyżej podlinkowanego filmu,
          1 przejazd – jak BN hamuje to RM go wyprzedza
          2 przejazd – wygrywa BN
          3 przejazd zmiana kierowcy, kierowca bardziej emocjonuje się pojazdem obok niż jazdą swoim i przegrywa
          4 przejazd kierowca BN daje ciała na starcie (kręci z dołu na komendę start).
          Kierowca przejazdu 3 i 4 na co dzień jeździ chyba Yamą FZ i widać, że gazem operuje podobnie na BN, a w 125 aby było szybko gaz i biegi muszą być jak w zegarku.

          Odpowiedz
          • Co nie zmienia faktu, że różnice w osiągach nikłe, jak na pojazd prawie trzykrotnie droższy.

  7. RKF mi być, sorry

    Odpowiedz
  8. Kolego klien, napisałeś „Co nie zmienia faktu, że różnice w osiągach nikłe, jak na pojazd prawie trzykrotnie droższy.”
    Coś mi mówi, że Ciebie to nie dziwi, że rozumiesz, skąd bierze się ten brak różnic. W końcu to nie Honda Varadero 125 (z 15 konnym silnikiem o momencie obrotowym trochę wyższym momencie obrotowym) Prawda?
    Przy okazji tak humorysycznie, najszybsze są te białe no nie? 😀

    Odpowiedz
    • Jeśli ten router 125 jest tak samo wykonany jak mój stary router ws50 to jednak wolałbym droższego benelli. Przeskok jakościowy z takiego routera na benelli pewnie porównywalny z przeskokiem z benelli na honde cb125r.
      Mnie osobiście obecnie zainteresowały nowe zontesy 125. 14,6 konny silnik i abs za 13 tys może być lepszą opcją niż 12,5 konny silnik i cbs w keewayu rkf za 10 tys a w dodatku model G1 trafia w mój gust. Benelli niestety dalej nie wprowadziło ani trk 125 ani leoncino 125.

      Odpowiedz
      • Przemek nie zastanawiaj się nad tym, jak nie daj Bóg kupisz i pojeździsz trochę to żadnej różnicy nie poczujesz. Poza tym po co, drożej niż wyrobienie sobie prawka i kupno normalnego motoru z kompletem ciuchow, a i sporo jeszcze piniedzy zostanie.

        Odpowiedz
        • Nie da się kupić nowego „normalnego” motocykla i kompletu ciuchów za 13 tys nie licząc jeszcze zrobienia prawka. Przy dobrych wiatrach to pewnie ponad 20 tys kupując chińską 250 a przy japońskich 300 to pewnie ponad 26 tys.
          Twoim tokiem rozumowania wszyscy powinni wybierać stare bmw i mercedesy zamiast nowych małych samochodów. Bo przecież tańsze, szybsze i bardziej luksusowe.

          Odpowiedz
          • Ciekawe, mi się udało za 10. A wiesz czemu tak? Pomijając już sprawę osiągów, nie stać mnie było na klasę 125 🙂 za drogie dla mnie.

          • No ale fakt nowy nie jest, ale widząc ta kaszanę chińska to o niebo lepszy niz te co takie ładne pachnące plastiki mają w salonie. Tak by the way. Cały sezon nawet łańcucha nie naciaglem, ah te uzywki. No dobra, jest coś co robiłem, łańcuch czasem przesmarowalem.

          • Jak ktoś kupi używany kask taniej marki i ciuchy, to się zmieści do 1000 lub nawet lekko poniżej. Na wyprzedażach idzie kupić 200-400cc do 12tys.

  9. @Sa, zdecyduj się pod jakim nickiem piszesz

    Odpowiedz
    • Jas13, też nad tym myślałem, rozważałem Benelli BN251 oraz bajaj’s chyba ns200, nie pamiętam. No ale, Bajaj za mały i jak go oglądałem w sklepie to zraził mnie wykonaniem. Benelli już lepiej, ale no cóż, to tylko 250 i znając życie dłużej pojeżdżę używana 15 lat Japonia niż tym chinczykiem. Więc wybór był prosty calkiem, 125 nie wchodziło już w grę wogole, przez wielkosci, osiągi, dźwięk, no i ostatecznie też cenę. No ale to prawko mnie bardzo stresowało, okazało się niepotrzebnie. Teraz mam CBF500, nie jest to demon, teoretycznie 5 sekund do setki ale jak do miasta to wystarczy, na trasie też się nadaje. Chociaż czasami mocy mu brakuje, ale przemawia spalanie i niezawodność. Ostrze zęby na SV w nowej budzie jak mamona pozwoli, mimo że mniejszy to bardziej charakterny.

      Odpowiedz
      • Używany to używany, nowy to nowy. Mało która używka zwłaszcza nastoletnia nie miała parkingówki, niektóre mają za sobą mniejsze/większe ślizgi. Oczywiście nie dyskwalifikuje to motocykla, pod warunkiem, że naprawa została wykonana prawidłowo i na porządnych częściach. Przy motocyklach po 3-5 właścicielu, znalezienie pełnej historii serwisowej bywa trudne. Bo tak naprawdę sprzęta nie zabija jazda, tylko rzadki serwis i na kiepskich materiałach. Problem naszego rynku polega na tym, że często ludzie kupują pojazdy powyżej swoich możliwości finansowych i jak pojazd wymaga inwestycji, to idzie na sprzedaż albo serwis po najtańszych zamiennikach lub częściach z demontażu.

        Odpowiedz
        • Jas13 przestań wdawać się w tę nic nie wnoszącą polemikę na tema wyższości/niższości motocykli używanych nad nowymi, bo jest ona tak stara, jak stare są motocykle/samochody. To nie ma sęsu. Przeczytaj staresz posty Sa, porównaj je z obecnymi, a zobaczysz jakiego odlotu zaliczył ten człowiek z chwilą zrobienia A. Osobiście mam A już od 20 lat i doprawdy nie widzę żadnych powodów do tak gwałtownej zmiany punktu widzenia, bo zmienił mi się punkt siedzenia.

          Odpowiedz
          • @rawla, zapomniałeś dodać, że do ujeżdżania 125 też trzeba było mieć A. Wujek opowiadał, że zdawał egzamin zimą na WSK125, jeżdżąc po 8-ce wydeptanej w śniegu.
            Aktualnie dla wielu 125cc jest tym samym czym wcześniej była karta motorowerowa, czyli pierwszym stopniem do wejścia w motocyklizm. Jednym się to spodoba i pójdą wyżej, innym wystarczy, a jeszcze inni odpuszczą stwierdzając, że to nie dla nich. Uważam, że nie należy ludziom tego bronić, niech każdy kto ma chęć spróbuje zacząć na 125 (jeśli tylko ma taką możliwość), jak się spodoba to dołączy do takich ludzi jak Sa, lub pozostanie w kręgu takich jak rawla.

  10. Do Sa i inyych nowo upieczonych posiadaczt kat A. Myslicie że jesteści kimś wielkim? Za moich czasów ludzie robili kat a przy okazji robenia kta b, gdzie A byłko traktowane jjako dodatek do ciasta. To Wy, młode pokolenia z braku możliwości osiągnięcia sukcesu ( rzucane w szkołe kamieniami, marne wykształcenie, niskie stanowiska w pracy) zrobiliście z osiągnięcia kat A sukces na miarę doktoratu. Do tych waszych pustych łbów nie ptzyjdnie nawet myśl, że motocykl jest prymitywnym pojazdem , nieco mniej prymitymym niz rower. Przestańcie już napinać mięśnie, bo doprawdy nie macie czym zaimponować. To właśnie na Was producenci motocykli zarabiają krocie, bo jesteście tak naiwmi, że gotowi zapłacić każdy grosz byle to miało więciej niz 125 cc, 250 cc lub 300 . Nie rozumiecie po co wogóle mądrzy ludzie wymyśli tak małe pojemności, bo chęć zaiponowania kumplom na mieście juz dawno przesłoniłą Wam zdrowy rozsądek. Dlatego dalsza dyskusja z Wami nie ma żadnego sęsu.Amen

    Odpowiedz
  11. jas13. Niczego nie zapomniałem i niczego ludziom nie narzucam,. Wk… mnie jedynie to że małe prymitywne ludzki, wywyższją się nad innych bo..jadą litrem. Nie podniosę lewej do kogoś, kto jedzie skuterem.Trzykołowy skure to nie motocykl ( a ja tu pytam jeżeli nie motocykl to k… co?), przez 2014 125 to moocykl po 2014 juz nie?
    Dlatego takie piepszenie jaki uprawia tu Sa jest irytujące, Sa nie wk… ludzi swoimu wyświechtanymi teoriami, uważasz się za lepszego? to co Ty tu jeszcze robisz?! Pakuj manele i w…. bo to forum juz nie jest dla Ciebie. Sam się z niego wyzerowałeś.

    Odpowiedz
  12. Popieram

    Odpowiedz
  13. Panowie, po co ten gniew. Pisałem tak samo o 125 przed zrobieniem prawka. Chwaliłem też swojego Kreidlera. Dalej uważam go za świetny motocykl ale już dawno go nie produkują, dalem za niego 2700 więc cena spoko była. Ale nawet jak by nowy kosztował powyżej 8000 tys. To bym nie dał. Ja też pisze że jak kupować to te tańsze pozycje dla sprawdzenie czy jazda motocyklem jest dla Ciebie. Czy ja się wywyzszalem po zrobieniu kat. A? Jak tak to przepraszam. Mogę jeszcze powiedzieć że zalety posiadania kat. A uwidoczniły się dopiero po pewnym czasie, kiedy nauczyłem się panować nad tą masa i mocą. To znaczy nie to że moc mnie oszołomiła, na początku jej nie czulem, bo jeszcze dobrze wkręcać na obroty nie umiałem. Ale 125 nauczyła mnie dobrze jeździć na motorze, tylko styl jazdy jest zgoła inny. Teraz po pojezdzeniu trochę swoja 500 jak wsiadam na 125 to już nie ma o czym mówić. Raz że kolana w zębach dwa że jak odkręcam to nic się nie dzieje. Bida jak za komuny. Ale do sprawdzenia i trochę pod naukę motocykl 125 może być, docelowo na kat. A. Dlatego moim zdaniem 125 to przygoda na krótko. Dobrze że ceny pomagają. z Beniaminem się zgodzę, ceny Ys i innych markowych sprzętów to jakieś nieporozumienie. Nawet przez myśl mi nie przeszło kupowanie czegoś markowego w podobnych osiągach jak chińskie sprzęty. A teraz ceny chińskich sprzetow też się w głównej mierze przyczyniły do zrobienia kat. A. No chyba tyle.

    Odpowiedz
    • To nie gniew, To kubeł zimnej wody na rozpalone głowy świeżo upieczonych posiadaczy jeszcze jednej literki na plastiku.
      „wczoraj” zdobyłeś uprawnienia, „rano” kupiłeś motocykl z większym silnikiem, a już '”po południu” krzyczysz że „to tylko 250cc”, ż 500 cc z 40KM to za mało?!!! Już piszesz że opanowałeś maszynę? ???
      Przyjmij jestem z drugim do wiadomości, że tak tylko się Tobie wydaje. jeszcze dużo wody w Wiśle upłynie (wraz z ty warszawskim……) zanim to nastąpi. Jeże sam tego nie pojmujesz, to ktoś musi wylać na Twoją rozpalona głowę kubeł lodowatej wręcz wody – inaczej przy drodze pojawi się kolej krzyż . Twój lub Twojej śmiertelnej ofiary.

      Odpowiedz
      • Rawla, raczej spokojny i opanowany kierowca ze mnie. Krzyżu się nie spodziewam, ale wiadomo różnie jest. Jak piszę że 40 koni więcej to jest mało, to faktycznie tak to czuje, dlatego przymierzam się do większej maszyny ale nie po to żeby na kolo wstawać, ale żeby wygodniej mi się jeździło. Kubeł zimnej wody to mi nie potrzebny jeszcze, ale dziękuję za troskę. Pisząc że nauczyłem się panować nad masą i mocą, to piszę że poznałem już możliwości motocykla, dalej sądzę ze potrzebuję praktyki, zwłaszcza w trasie, jednak prędkości przelotowe są zupełnie inne.

        Odpowiedz
        • Człowieku, TY dosłownie wczoraj zrobiłeś A. Jakaś autorefleksja?

          Odpowiedz
  14. @Sa ostatnio napisałeś „Pisząc że nauczyłem się panować nad masą i mocą”
    A to napisał „wszystko inne” .
    Czy Wy możecie pisać pod jednym nickem ?
    A nie pod kilkoma.
    1. Dotyczy to się Sa = wszystko inne
    2. Rawla = tesciu i inne
    3. Jas13 i przeróżne.

    Co ciekawe łączą was dwie sprawy .
    Bezmyślna krytyka innych.
    Np. jak jas13 krytykuje technikę jazdy i zdanie 4 motocyklistów z większym doświadczeniem .
    Odnośnie testu na przyspieszenie z benkiem 125.
    Druga sprawa to podlizywanie się Beniaminowi.
    A, jest i trzecia sprawa która was łączy . Zaraz wszyscy trzej razem będziecie wołać – usunąć ten spam niezrównoważonego anonima!

    Odpowiedz
    • Misiu akurat ja piszę pod jednym nickiem. Dla mnie kat. A oznacza jedno, mam pełną dowolność wyboru pojemności silnika. Jeśli mam budżet na 125, to nie będę się ładować Horneta, na którego eksploatację mnie nie stać.

      Odpowiedz
      • Jas13 no właśnie kwestia jest taka że mnie nie stać na 125, musiałem przejść na większe pojemności 🙂 szkopul nie. Do anonima, nie rozumiem kompletnie o co Ci chodzi, ale się domyslam.

        Odpowiedz
        • your life your bike

          Odpowiedz
  15. Mam softa 2015 rok kupiłem go w 2016, nowy z salonu. Końcem sezonu na liczniku 34000 km. Przy silniku tylko uszczelka wymieniana bo troche Puszczala olej. Pozdrawiam! I nie mogę doczekać się rozpoczęcia sezonu 😉

    Odpowiedz
    • Miałem Softa z przebiegiem 6tkm kupionego jeszcze przed zmianą w przepisach o 125, kosztował wtedy 2.5k zł. Przejechałem nim ponad 10k km konkretnie go katując dzień w dzień po 60 km do roboty z manetą w opór, poza kosmicznymi wibracjami nic się nie działo, śruby powklejane na klej i łogień. Sprzedałem go za 4000 zł i koleś dalej nim jeździ. Świetna maszyna, prosta, wygodna z dużym bakiem. Gdyby moja przygoda z chińczykami zakończyła sie na tym motocyklu to miałbym same dobre wspomnienia i brałbym kolejny model bez zawahania.

      Odpowiedz
      • @radzix A gdyby Babcia miała wąsy była by dziadkiem.
        Ciekawe jaki jest morał tej Twojej wypowiedzi ?

        Odpowiedz

Zostaw komentarz

Twój adres email nie będzie publikowany

Możesz używać tagów HTML i następujących atrybutów: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>