Zipp Scrambler 125 EFI

Dodaj do porównania
Zipp Scrambler 125 EFI

Najpierw wypadałoby wyjaśnić samo znaczenie słowa Scrambler, pierwsze moje skojarzenie to Scrambled Egg – czyli jajecznica. Dosyć apetycznie wyglądające danie składające się z kilku prostych składników. Podobnie jest w przypadku rzeczonego motocykla, klasyczna sylwetka dostosowana do jazdy w terenie, wyglądająca całkiem smacznie. Często jeżdżę różnymi motocyklami po moim mieście rodzinnym, ale tylko w dwóch przypadkach do tej pory zauważyłem, że ludzie się za mną oglądają, pierwszym był Cleveland Heist 125 a drugim właśnie Zipp Scrambler. Motocykl nie jest zbyt cichy gdy jedziemy ponad 60km/h, ale do tej prędkości wydaje lekki basowy, całkiem przyjemny, pomruk, ale to jego wygląd przyciąga spojrzenia nie dźwięk.

Idea tego typu pojazdu powstała już w latach 20-tych, kiedy to konstruowano motocykle mające za zadanie brać udział w rajdach terenowych łączących szosę z drogami nieutwardzonymi. Bardzo podobny pomysł powstał w latach 70-tych kiedy to pojawiły się pierwsze wyścigi supermoto – wtedy jednak konstruowano specjalne tory asfaltowo-krosowe, Scramblerami zaś podróżowało się w naturalnych warunkach – coś jak współczesne rajdy. Dziś Scrambler stał się bardzo popularnym typem motocykla, ale raczej nie względu na jego uniwersalność, taki motocykl kupuje się dla jego wyglądu i stylu, a w gratisie dostaje się możliwość zabawy w terenie.

Zipp Scrambler 125 pochodzi z fabryki Fuego,  z tej samej fabryki pochodzi u nas popularny Zipp VZ 5 (znany także jako Barton Hyper oraz Benyco Tekken). Nie można tych motocykli jednak jakościowo porównywać. Scrambler wydaje się jakościowo lepiej wykonany, przede wszystkim nie ma w nim prawie wcale plastikowych elementów. Błotniki, oraz osłona łańcucha wykonana jest ze szczotkowanego aluminium. Na uwagę zasługuje też kompletne oświetlenie w technologii LED z możliwością włączenia tylko przedniej lampy -do jazdy dziennej oraz małe lecz jasne kierunkowskazy. Kolejnym atutem tego motocykla jest wydech, wykonany jest on ze stali nierdzewnej, a na dodatek daje możliwość szybkiego odpięcia i zmiany na inny ponieważ sama końcówka tłumika przymocowana jest do kolanka i rury za pomocą sprężyn.

Jednostką napędzającą jest silnik Loncina LX157FMI – to ta sama fabryka która produkuje silniki do motocykli BMW. Niestety w przypadku modelu Scrambler mamy znowu do czynienia z motocyklem konstruowanym pod silnik o mocy pond 16KM i pojemności 250cc, a nie pod 10 konną 125tkę. W związku z tym nikt zbytnio wagą sprzętu się nie przejmował, z pełnym bakiem motocykl waży 147 kg. Dostajemy więc duży motocykl, który nie wygląda na 125cc. Jest naprawdę masywny i wyższe osoby nie będą na nim wyglądały jak na psie. Ma to oczywiście podstawowy minus którym jest brak dynamiki przy standardowym przełożeniu oraz licznikowa prędkość maksymalna 98km/h ( przy wadze jeźdźca 96kg i nie dotartym silniku). Ale tutaj mała uwaga! Ten silnik ma 6 biegów, niestety ostatni bieg przy standardowych przełożeniach jest w ogóle nie wykorzystany. Po wbiciu go, pojazd natychmiast słabnie. Wymiana zębatki zdawczej na o jeden ząb mniejszą zwiększy nam  więc dynamikę jazdy oraz frajdę kopania w piasku w terenie oraz uruchomi możliwość wykorzystania 6 biegu jako nadbiegu. Szkoda, że nie dowiem się jak taka zmiana wpłynie na prędkość maksymalną.

Motocykl na pewno nie nada się w dalekie trasy, wiadomo brak bagażnika oraz nie za duża prędkość maksymalna, ale za to na dojazdy do pracy i zabawę w terenie jest idealny. A i na małe wypady w około komina też się powinien nadać.

A to taki smaczek z ze strony Fuego – przykład co można jeszcze z tego sprzętu zrobić.

 

Dane techniczne:

Cena
Cena producenta, lub cena rynkowa za używane
7899
Moc w kW
Moc maksymalna liczona w kilowatach
7.35
Moc KM
Moc maksymalna liczona w koniach mechanicznych
10
Waga
Masa własna pojazdu, z jego normalnym wyposażeniem, paliwem, olejami, smarami i cieczami w ilościach nominalnych, bez kierującego
147
Stosunek mocy do wagi kW/kg
Liczba kilowatów przypadająca na jeden klilogram. Czytaj więcej ...
0.05
Spalanie
Średnie zużycie paliwa, podane w litrach na 100 km
Rodzaj zasilania
Gaźnik wyregulujesz śrubokrętem, wtrysk (komputer) wyregulujesz tylko w serwisie. Jednak wtrysk nie wymaga częstych regulacji. Czytaj więcej ...
Wtrysk
Liczba zaworów na 1 cylinder
Silniki 4 zaworowe wykazują się mniejszymi drganiami. Są elastyczniejsze, tzn mają odrobinę więcej mocy w dolnym i wysokim zakresie obrotów. Czytaj więcej ...
2 (OHC)
Rodzaj pracy silnika
Określa liczbę suwów w jednym cyklu pracy silnika. Czytaj więcej ...
4 suwowy (4T)
Liczba cylindrów
2 cylindrowe silniki są elastyczniejsze i wydają przyjemniejszy dzwięk
1 Cylinder
Skrzynia biegów
Manualna 6 biegowa
Chłodzenie silnika
Silnik chłodzony cieczą jest elastyczniejszy, i lepiej radzi sobie w upalne dni z dodatkowym obciążeniem. Czytaj więcej ...
Powietrzem
Wałek wyrównoważający
Silnik wyposażony w wałek wyrównoważający, generuje znacznie mniej wibracji, dzięki czemu motocykl się nam nie rozkręca a jazda jest dużo przyjemniejsza. Czytaj więcej ...
Prędkość maksymalna licznikowa
98
Prędkość maksymalna GPS
88
Prędkość przelotowa
To prędkość na najwyższym biegu, przy średnich obrotach silnika. Do spokojnej, nienerwowej, jazdy w trasie.
Wysokość siedziska
Porównaj z wysokością swojej nogi. Niski człowiek na wysokim siodle, ma problem z postojem na czerwonym świetle. Mając nogę wyprostowaną powinieneś oprzeć całą stopę na asfalcie.
Szerokość
Im mniejsza szerokość tym łatwiej jest przeciskać się między samochodami w korkach. Wartość podana w mm.
820
Długość
Porównaj długość z innymi modelami, aby mieć pogląd co do wielkości motocykla
2010
Rozmiar opony przedniej
Im większe koło i większy profil tym jazda jest bardziej komfortowa
110/90 R17
Sprawdź cenę tego rozmiaru w sklepie
Rozmiar opony tylnej
Im większe koło i większy profil tym jazda jest bardziej komfortowa
130/80 R17
Sprawdź cenę tego rozmiaru w naszym sklepie
T-shirts gifts for motorcyclists

Udostępnij ten post

Beniamin to specjalista od "chińczyków". Członek Klubu Chińskich Motocykli. Na co dzień pracuje jako koordynator d.s. produkcji i sprzedaży. Z wykształcenia technik elektronik systemów komputerowych, inżynier elektrotechniki, magister automatyki i metrologi.

REKLAMA

149 komentarzy

  1. Motocykl typu Scrambler (np. AJS 14CS) – należy tłumaczyć jako Motocykl typu Mieszanego
    Odpowiednikiem obecnym nie jest supermoto tylko Enduro
    Obecnie działy marketingu wielu marek starają się wmówić klientom, że najmodniejszy obecnie typ motocykla to Cafe Racer czy właśnie Scrambler. Moda modą, ale na co dzień potrzeba kawałek kufra lub sakwy na różne bambetle, a dobrać coś, co nie zakłóci linii motocykla może być już trudne.

    Odpowiedz
  2. Dla mnie bomba. Gdyby dawali do nich w standardzie opony pirelli „scorpio str” na złotej obręczy to bym brał w ciemno 🙂

    Odpowiedz
  3. Wygląd świetny. Niestety – tradycyjnie już – niektórzy sprzedawcy zastosowali tuning marketingowy (vide wycinek z danymi technicznymi):

    „…
    Przeniesienie napędu: łańcuch, 5 biegów
    moc maksymalna (KM): 11,9 / 8800 obr/min
    prędkość max: 105 km/h

    masa własna: 144 kg”

    Cóż. Różnica w mocy o 20% to tyle co turbo doładowanie…
    Zabieg celowy? Czy też, rażąca niekompetencja?
    Z pewnością – wprowadzanie w błąd …

    Odpowiedz
  4. witam. zakupiłem zipp scrambler 125 tydzien temu i sie zepsól po przebiegu 111 km. poczas jazdy po wyzej 3 tys obr szarpie a n a wolnych obrotach potrafi wyłaczyc sie . pali sie kontrolka błedu. jest na gwarancji . zobaczymy co powie serwis.

    Odpowiedz
    • Cześć, zastanawiam się między zippem scramblererm 125 a rometem scmb 125. Zastosowanie to głównie dojazdy do pracy + czasem jakiś wypad poza miasto. Tak czy inaczej będzie to mój pierwszy motocykl, także totalnie nie mam doświadczenia w tej materii. Co polecacie? Będę mega wdzięczny za jakieś rady/opinie.

      Odpowiedz
      • Jak masz więcej niż 170cm to tylko Zipp.
        Jeśli jesteś mizernego 😉 wzrostu to wybór jest trudny.
        Kamil aktualnie testuje zippa.
        A to są chyba najlepsze w tej chwili recenzje 125tek z Chin.
        https://youtu.be/yWN6bTJjBec

        Odpowiedz
      • Keeway TX 125

        Odpowiedz
    • I co tam sie zepsuło ???

      Odpowiedz
  5. No a jak wysoko jest siedzenie, czy to jakaś tajemnica bo nigdzie nie piszą????

    Odpowiedz
    • Tak, tajne przez poufne przed przeczytaniem spalić.

      Odpowiedz
      • rawla, Ty masz nie tylko GPS zepsuty.

        Odpowiedz
  6. Witam żeby była jasność wcześniej użytkowałem dorosły motocykl poważnej japońskiej marki ale jako że mamy klimat jaki mamy i lato wygląda jak wygląda motocykl stał kilka lat i sprzedałem ale ostatnio stwierdziłem e przydało by się coś do jeżdżenia po lesie którego jest sporo w mojej okolicy a że podobają mi się motocykle „retro” padło na Zippa ponieważ to jedna z niewielu 125 na której nie wyglądam jakbym motorynkę dziecku zabrał. Co do osiągów zbliżone do WSK 125 natomiast zaskoczyła mnie jakość wykonania Chińskiego pierdzika ponieważ większość produktów z Chin kaleczy zmysły . Co do trwałości nie wiem dopiero 400 km na kołach po polnych i gminnych drogach bo na krajówki się nie zapuszczam by nie w..wiać kierowców ponieważ większość aut osobowych ma prędkość marszową 110/120 km /h i nie chcę nikogo wk..wiać jadąc 80. Jak na razie jestem zadowolony relaksuję się z dala od ludzi i nie spotkałem osoby której by to coś się nie podobało.

    Odpowiedz
    • JN78, Jeden z mądrzejszych wpisów na tym forum, który idealnie oddaje zastosowanie motocykla klasy 125 w naszym kraju, a nie wypaczanie rzeczywistości, że 125tką wszędzie się da. Jak oglądam czasem na YouTube filmiki gości pakujących się mniejszymi motocyklami na główne drogi i piłującymi te silniczki na max obrotach, to ogarnia mnie zażenowanie. Tym bardziej, że to co wskazują szybkościomierze chińczyków nijak ma się do rzeczywistości, co kończy się pełnymi portkami, gdy na liczniku mamy 100 km/h, a jadący za nami TIR zabiera się za wyprzedzanie. Pozdrawiam JN78.

      Odpowiedz
    • Krajówkami autem jadę 80-90km/h o ile się da (często ciężko przekroczyć 60 😉 ), a jak komuś mało to może wyprzedzać, ja mu nie zamierzam przeszkadzać.

      Odpowiedz
      • A w jakim kraju mieszkasz? 😉

        Odpowiedz
        • Polska piękny kraj, rano popularna krajówka, przez 20km jedzie sznurek z max 60km/h i co chwila się blokuje na kolejnych skrzyżowaniach w kolejnych wsiach przed dużą aglomeracją. Na trasie trafiają się rowery, traktory, koparki, itp.

          Odpowiedz
  7. W jednych miejscach piszecie, że silnik 157FMI ma 12 koni, a gdzie indziej że 10… To ile jest? Bo jeśli to ten sam silnik co w Keewayu TX, to chyba ma bliżej 12 koni.

    Odpowiedz
    • O 12 nigdy nie słyszałem. Rzeczywistość jest wielka niewiadomą, większość podaje coś około 11 koni, lub ciut poniżej. Generalnie silnik OHC, wiec odczuwalnie mocniejszy od tych najtańszych OHV. Widzisz dood tak to już jest z tymi Chińczykami że producenci podają różne dane, bo pewnie sami nie wiedzą.

      Odpowiedz
      • W Chinach te silniki mają 150ccm. Na Europę ta pojemność jest zmniejszana przez zastosowanie cylindrów i tłoków o mniejszej średnicy. Być może podają moc silnika jak przy oryginalnej pojemności…

        Odpowiedz
    • Keeway rkv na wtrysku ma wbite 10,88 km i 9 nm w homologacji a to ten sam silnik.

      Odpowiedz
    • Gaźnikowe Keewaye miały 12 KM, te z normą euro4 są trochę słabsze (około 11 KM).

      Odpowiedz
      • Gaźnikowy rkv miał chyba 11,2 km. Różnica niewielka. W realnych warunkach jeżdżą ponoć prawie identycznie. Dziwne że w przypadku rks podają większą moc mimo że silnik jest identyczny. Jak ktoś chce 12 km to zostaje tylko rkf lub rkr.

        Odpowiedz
        • Niby tak, ale co to jest jeden koń czy dwa, ja mam ich 45 więcej i dalej słabo 🙂

          Odpowiedz
          • Bo trzeba było kupić Fireblade-a, a nie dychawiczną 500

          • Not my style, nigger

          • @Sa, dyskutujmy z zachowaniem zasad dobrego wychowania

  8. Pamięta ktoś jaki jest przedział w mm napięcia łańcucha w Scramblerze?

    Odpowiedz
  9. Witam pytanie do posiadaczy tego cuda jak się sprawuje po dłuższym czasie bo zastanawiam się miedzy tym a zontesem g1 ale 5 tysi dopłaty trochę boli i przyznam ze na zippie siedzi mi się jakoś bardziej godnie i wygodnie i jak z częściami bo jeżeli
    To ta sama fabryka co vz5 to nie powinno być z tym problemu chyba ze się mylę

    Odpowiedz
  10. Kupiłem wczoraj ten sprzęt, wróciłem na nim z Orzysza do Wawy, przyznam że w trasie było słabo, 6 bieg to w praktyce nieprzydatny. Wiało mocno i zwalniał na 6. Na 5 dało radę lecieć cały czas 85-90 dopiero na eskpresówce wleciałem za tira i pojawiło się licznikowo nawet 105 (gps pokazywał 95) i wtedy 6 bieg dawał radę ciągnąć mnie i sprzęt, a obroty oscylowały w okolicy 7k obrótów więc zapas jeszcze był. Ale ponad 200 km spokojnie bez bólu pleców czy ich dolnej części dało radę zrobić. Sam motocykl wykonany bez zarzutu, cały z metalu, nic nie brzęczy, jest to pierwszy chińczyk w którym faktycznie coś widać w lusterkach, zero wibracji. Z Softa jak schodziłem po 30 km to czułem mrowienie na całym ciele przez parę minut. Jedyny minus tu mało ergonomiczne ułożenie klamki sprzęgła, mam sporą dłoń i trochę mi drętwiała przy dłuższej jeździe, i co chwila trącałem lusterko, muszę je przestawić na dolne ustawienie. Spalanie z trasy bardzo zacne, około 3 litrów, a waże 120 kg i mam 185 cm, więc lekko nie było z wiatrem w twarz. Mam dołożone handbary i kufer na stelażu. Motocykl z przebiegiem 1600 km kupiłem do jazdy po mieście i po lesie, do tych rzeczy jest on stworzony. W planach mam zmianę silnika na 250, są za 2k na alle#$o tylko na gaźniku, duży problem jest przełożyć wtrysk ze 125 i zostawić skrzynię 6 biegów? Gdyby były jakieś pytania to postaram się odpowiedzieć.

    Odpowiedz
    • Daj link do silnika który chcesz włożyć ?

      Odpowiedz
    • radzix typowy Janusz, najważniejsze nielegalne druciarstwo.

      Odpowiedz
      • Czegoś tu nie rozumiem, jak ktoś do np. Corsy 1.2 wkłada silnik 2.0 z Omegi to nikt nic nie powie, a jak gość chce sobie wstawić większy silnik do motocykla, to go odsądzają od czci i wiary.

        Odpowiedz
        • Jasiu, chodzi o to że w aucie to legalne, a w motocyklu jak nie masz A to masz przejeb…. w razie kolizji. Zmiana pojemności to dobra opcja, nawet wskazana no ale dla maruderów z kategorią, dla innych to jakieś zawsze ryzyko, no chyba że kolega użytkuje po lesie lub na polu ziemniaków. Kolega już za kasę przeznaczona na silnik, mogl zrobić prawko i kupić coś z pojemnością wyższa, bo widzę że tutaj jakieś problemy z niedostatkiem mocy.

          Odpowiedz
          • Jas13 możesz zmienić o 5 procent. Jeśli masz większą moc to diagnosta, urząd ,ubezpieczenie.
            Tak samo przy każdej zmianie pojemności.
            Czyli w autach to samo. Też regres ubezpieczenia jak nie zrobisz popierków.

          • Sa myśl zanim coś napiszesz.

          • @Sa, widać, że nie śledzisz innych tematów, kolega radzix ma pełne lejce, więc strzeliłeś kulą w płot. Zresztą fajnych 250-ek za przyzwoite pieniądze posucha na rynku, więc można kupić 125 zmodyfikować do 250 i później załatwić zmianę pojemności w urzędzie.

        • Po wymianie silnika na większy trzeba zrobić badanie i wpisać nową pojemność w dowód, w przypadku auta nic to nie zmienia w przypadku motocykla to nie wiem czy byś te badania przeszedł to raz, dwa wraz z inną pojemnością wymagane są inne uprawnienia.

          Odpowiedz
          • Spoko, ale uprawnienia to jest problem gościa, jego będą ścigać, a nie komentujących.
            Czy w samochodach nie ma to znaczenia, nie jestem pewien, ubezpieczyciel zawsze w razie „W”, może obniżać wycenę zasłaniając się, że dokonano przeróbek mogących wpłynąć na wytrzymałość konstrukcji.

          • @jas skoro uprawnienia to jego sprawa niech kupuje litra i jezdzi bez prawka…po kij kombinowac. Albo grubo albo wcale, a nie takie januszownaie. Kupił 125ccm i zdziwiony ze słabo jedzie.

        • Bo po zmianie silnika w samochodzie nie potrzeba zmiany uprawnień, ani wyposażenia. Po zmianie silnika w motocyklu potrzebne są rozległe badania techniczne, czasem diagnosta może poprosić o opinię rzeczoznawcy, pomiar na autoryzowanej hamowni (celem ustalenia stosunku mocy do masy co jest wymagane do homologacji), uzyskanie homologacji i tutaj mogą być „schody” bo rzeczoznawca może chcieć dodatkowego wyposażenia. i Na koniec rejestracja. Tak zapewne ma uprawnienia i zamiast kupić motocykl planuje wieś-tuning 125cm? Bajki po dzieciom opowiadaj

          Odpowiedz
          • Wyobraź sobie że przesiadłem się z DL-a 650 na Scramblera 125 i coteras? Popaliło ci styki na samą myśl że ktoś może przechodzić z dużych na małe i odczuwać z tego przyjemność? Scramblera kupiłem bo mi się po prostu podoba, silnik będę wymieniał jak się ten rozsypie.

  11. Jestem na etapie poszukiwania 125ccm dla małżonki. Fajne są te chinskie bzyki no i nowe. Tylko mam pewne obawy. Przekonajcie mnie proszę, że lepiej kupić nowego zippa/junaka/rometa niz 5-8 letnia honde. Do hondy i za 20 lat kupię części a serwis to zazwyczaj kumacie goście, nie gówniarze co na co dzień skręcają rowery. Jesli znacie profesjonalny salon i serwis jakiegoś importera chinczyków, i model do którego bez problemu kupię częsci i za 10 lat to poproszę namiary.

    Odpowiedz
    • Proponuję uderzyć w marki globalne: Bajaj, Benelli, Hyosung,Keeway, Kymco, Malagutti, Sym (Alfabetycznie posortowane).
      Tutaj masz dobrą cenę i pewność że części będą , jeśli nie w Polsce, to na pewno gdzieś w Europie. Niestety polska mentalność importerów jeszcze trochę musi się podciągnąć – pisałem tutaj nie raz, w Polsce do Keewaya części nie dało się załatwić (bo Romet nie miał tego modelu w ofercie, a był wtedy importrem Keewaya), w Czechach tego modelu w ogóle nigdy nie było w sprzedaży, a importer ściągnął mi część w 10 dni.

      Jak chcesz lepsze serwisy to popatrz ile dana marka ich ma, jeśli ma mało, to znaczy że postawiono na lepszą jakość obsługi. Jeśli ma każdy sklep AGD to sam wiesz – choć i tam znajdują się serwisy kumate.

      Odpowiedz
      • Sprawdza się to co pisał nie raz @langer.
        Kupuj tam gdzie będziesz serwisować.
        (oczywiście nie w necie i nie w markecie AGD tylko u rozsądnego sprzedawcy).

        Odpowiedz
        • Niestety, u mnie w okolicy jedyny dystrybutor to sklep rowerowy z serwisem, na który każdy klnie 🙁

          Odpowiedz
        • Potwierdzam. Mam już dość wizyt i telefonów od ludzi którzy kupili coś tam gdzieś tam, ale serwis albo naprawy chcą robić u mnie, bo mieszkają w pobliżu.

          Odpowiedz
          • Długaj nie piernicz !

      • Lepiej Sym niż Hyosung (obecnie brak przedstawiciela).
        Z częściami do Kymco, które wypadły z oferty też nie jest różowo, no chyba że części ściągniemy z Czech lub UK 🙂

        Odpowiedz
      • I niestety, żaden z powyższych nie ma w moim województwie żadnego serwisu. Wobec tego zostaje używana japonia. Dzieki za rady.

        Odpowiedz
        • A serwis Japonii masz na miejscu?

          Odpowiedz
          • Tak. Mam salon hondy Yamahy i Suzuki

    • Kosiniak, nie oszczędzaj na żonie. Podaruj Jej kurs prawa jazdy i potem kup mocniejszy motocykl. 125 cm po kilku miesiącach Jej się znudzi.

      Odpowiedz
    • Za 10 lat to raczej to już nie będzie jeździć, ale wiesz nowe z salonu.

      Odpowiedz
    • @radzix. Tak jasne, konfabulujesz chłopcze strasznie..A podnieciłeś się swoim postem jak Reksio szynką..

      Odpowiedz
  12. Langer właśnie takie podejście pseudo dielerów uwali każdą chińską lepszą markę u nas. Jak taki sprzedawca otwarcie mówi że ma w dupie klientów marki, a interesują go tylko „swoi” klienci.
    Z tym podejściem nie dziw się że u ciebie nikt nic powyżej 6599 nie kupi.
    Langer to powiedz wprost. I słowa napisz do Junaka , Bartona i czego tam jesteś jeszcze . Że jesteś ich ” dielerem” .Ale masz na usługi i zobowiązania dielera co do serwisu wyje…
    Taki importer inwestuje w reklamę , promocje , wyszukuje produkt, zapewnia części zamienne żeby tobie biznes się kręcił . Ty masz za to dbać o wizerunek marki , a piszesz otwarcie – zepsuje się to martw się sam . Czyli praktycznie dalej niż 50 km od domu chińczykiem nie wolno jeździsz . Bo się popsuje gdzieś w trasie i podejdzie właściciel do ” autoryzowanego dielera” i usłyszy tam : wypiera… tam gdzie kupiłeś. Sieć sprzedaży chińczyków w Polsce to chore środowisko.
    A twoje podejście nie jest tylko chore , ale też nie zgodne z prawem.

    Odpowiedz
    • Dokładnie. Mam też starą Yamahę. Mogę nią zajechać do serwisu choćby na Węgrzech i nikt łaski nie zrobi że mi części zamówią. @Langer chyba zapomniał że nie sprzedaje „Langerów” tylko Junaki Romety czy co tam jeszcze. Pomyśl ilu klientów takich jak ja tracisz co miesiąc bo masz wyjebane na ludzi co kupili gdzie indziej

      Odpowiedz
      • Pomocy nigdy nie odmawiam, też jestem motocyklistą. Tym bardziej nie odmawiam jej moim klientom.

        Odpowiedz
    • Nie czytasz co napisałem. Mówię o tych, którzy mieszkają w pobliżu, byli u mnie np. na testowaniu motocykla, umawiają się co do ceny i wyposażenia, a potem kupują gdzie indziej a ode mnie oczekują wykonania serwisu czy naprawy gwarancyjnej. Każdy ma prawo kupować gdzie chce, nie neguję tego. Ale najbardziej w porządku jest wtedy, gdy kupuje się tam, gdzie chce się serwisować, i to zawsze podkreślam.

      Odpowiedz
      • Twoje wypowiedzi utwierdziły mnie w przekonaniu że chinska motoryzacja to zabawa dla ludzi cierpliwych, desperatów albo zapaleńców co sami sobie naprawy ogarną (o ile znajdą częsci)

        Odpowiedz
      • ASO Japonii ma jeszcze jedną przewagę, wysokość faktury, zwłaszcza na częściach OEM

        Odpowiedz
        • Owszem, OEM płaci się głownie za znaczek Yamahy na częsci 🙂 Ale moja maszyna ma 25lat przejechała 100tys km i myślę ze spokojnie zrobi drugie tyle. W czasie gdy „fachowo” serwisowane pojazdy z kraju środka ulegną biodegradacji bo za 5 lat nie będzie do nich części.

          Odpowiedz
        • @Kosiniak, czegoś tu nie rozumiem, skoro jesteś stałym i zadowolonym klientem ASO Yamahy, którą prowadzisz na OEM-owych częściach, to dlaczego nie kupisz u tego dealera nowej YS125 lub MT125 z wynegocjowaniem rabatu dla stałego klienta?

          Odpowiedz
        • Bo nawet po rabacie przekroczy mój budzet, naprawde zastanawiałem się nad nowym chionolem.Pomyślałem sobie, nowy to jednak nowy, gwarancja serwis itp. Ale jak poczytałem troche (m.in tu) to fantazje się rozwiały i skończy się na kilkuletniej ybr125 albo hondzie cbf 125. Będę miał spokój. Nie będę skazany na fochy dilerów a moto nie straci tyle na wartości. Widzę ogłoszenia junaków i Rometów których właściciele chyba się jeszcze nie zorientowali ze nikt za 5letniego junaka nie da 4 czy 5 tys…niektóre ogłoszenia wiszą od lutego :P. Ta dyskusja i lektura tej i innych stron utwierdziła mnie w przekonaniu, że motocykle z chin są teraz na rozdrozu…straciły atut w postaci niskiej ceny a nadal nie oferują serwisu i jakości którego brak ta niska cena wynagradzała. 10tys za nowego junaka….śmiech na sali. Za to mam 5-8 letnia japonie i jeszcze mi 2tys na ew. naprawy po zakupie zostanie. Ślubna będzie nią śmigać jeszcze długo po tym jak się te wszystkie romety i junaki porozpadają przez ujowy serwis i brak części. A jak się jej znudzi, to patrząc co się dzieje na rynku motocykli za rok sprzedamy ją bez straty.

          Odpowiedz
        • Tylko ze YS albo CBF to biedamotorki w porównaniu do chińczyków w tej samej cenie. Ale fakt jest taki że sieci serwisowej nie mają – są pojedyncze placówki świadczące usługi na przyzwoitym poziomie.
          Ponadto od czasu gdy EU wprowadziło wyśrubowane normy nie tylko cena pojazdów wzrosła ale i wymogi w stosunku do serwisów. Do obsługi gaźnika wystarczył śrubokręt do wtrysku potrzebny jest komputer…

          Odpowiedz
        • @Kosiniak, kwestia cen wywoławczych używanych motocykli to temat rzeka, w jednym komisie Viadro125 stoi już 3 rok z ceną grubo powyżej 10tys.pln. Jest sporo CB125F z przebiegami w okolicach 5tys. km za około 6-8tys. Trafiłem ogłoszenie za 6500 z polskiego salonu, ale nie zdążyłem nawet zobaczyć na żywo poszła w ciągu 2 dni.

          Odpowiedz
        • @bsw , co masz na myśli pisząc biedamotorki?

          Odpowiedz
        • Do @Kosiniak
          https://www.youtube.com/watch?v=TiCtyFtUk7Q&t=132s
          Jak wprowadzali tego Bartona na rynek, też słyszałem, że po 2-3 latach lub 5000 km pójdzie na złom
          https://www.youtube.com/watch?v=TiCtyFtUk7Q&t=132s

          Odpowiedz
        • No postaw obok siebie Yamahę YS i Junaka M12 Vintage to będziesz wiedział – kosztują tyle samo…

          Odpowiedz
      • Wśród mechaniorów, którzy pierwsze szlify zdobyli w ASO, a potem poszli na swoje, krążą różne mity i legendy.

        Odpowiedz
      • Gdy ja biorę na serwis czy do naprawy, to klient czeka kilka godzin, co najwyżej do dnia następnego – wszystkie części mam na miejscu.

        Odpowiedz
      • @bsw, postaw je obok siebie za 10 lat… 🙂 @wojtek_adv. Jak było z częściami serwisem itd? Sam robiłeś czy masz kogoś ogarniętego w temacie.

        Odpowiedz
        • @kosiniak – „jak dbasz tak masz”. Już kiedyś podawałem jako przykład mojego kilkuletniego J123 który stał obok nowszego CB125F – z wyraźnie mniejszym przebiegiem za to ogniskami rdzy tu i ówdzie…
          W przypadku tych tanich markowych legenda nie działa – je też zrobiła chińska fabryka! Na pewno nie będą jeździć lat 20…

          Odpowiedz
        • To nie mój motocykl. Obserwuję kanał Zdzisława, bo podoba mi się jak zwiedza i pokazuje Podlasie. Jeździł nim również w Bieszczady. Nie mniej nawet pod tym filmem kilka osób pytało go o serwis, to wygląda na to, że ma swój „zaprzyjaźniony” i do nich zagląda. Zdzisław jest pozytywnie nastawiony do ludzi i odpowiada właściwie na wszystkie pytania więc nie ma problemu żeby do niego zagadnąć. W swoim czasie też miałem takiego Bartona to wysłał mi nawet zdjęcia tego swojego nowego gaźnika. Na identycznym Bartonie gość ze Świnoujścia zrobił 10000 km bezproblemowo i oddał go synowi.

          Odpowiedz
        • Zacytuję mojego przyjaciela z Klubu Chińskich Motocykli:
          Luca pisze:

          W styczniu 2005 roku kupiłem chiński motocykl Jinlun 250-5 z założeniem, że będę sobie jeździł góra 3tyś km/rok. Jak wytrzyma 10lat, czyli 30tyś kilometrów to będę bardzo zadowolony. No i tak sobie jeździłem nie dziesięć a trzynaście sezonów i przejechałem nim nie trzydzieści a sto tysięcy kilometrów.
          Polskę zjeździłem wszerz i wzdłuż a nawet dookoła. Byłem w takich krajach jak: Niemcy, Czechy, Słowacja, Ukraina, Litwa, Łotwa, Estonia, Finlandia, Szwecja, Norwegia, Dania, Belgia, Holandia, Luksemburg, Andora, Francja, Hiszpania, Monako, Włochy, Szwajcaria, Lichtensztajn, Austria, Chorwacja, Bośnia i Hercegowina, Czarnogóra, Serbia (Kosowo), Albania, Macedonia, Grecja, Bułgaria, Rumunia, Mołdawia, Naddniestrze i Węgry. W sporej części krajów byłem po kilka razy.
          W okolicy Sofii przy przebiegu 80tyś, miałem poważną awarię, poleciały mi na wałku zdawczym, zęby od piątego biegu. Przy okazji nie dało się używać drugiego biegu i tak przy pomocy jedynki, trójki i czwórki dojechałem do domu. Po powrocie wymieniłem całą skrzynię na nową, bo się nie opłacało wymieniać jedynie zębatek piątego biegu. Przy okazji wymieniłem też łańcuszek rozrządu.
          Z ingerencji w silnik to była jeszcze wymiana sprzęgła po 60tyś km (efekt kilkakrotnego palenia gumy) i poza tym to silnik jest oryginał. Głowica, zawory, cylindry, tłoki, pierścienie, korbowody, wał, nie ruszane. Mimo tak dużego przebiegu silnik nadal nie wykazuje spadku mocy, ani apetytu na olej. Jak na mały silniczek, chłodzony powietrzem, nie posiadający czujnika oleju ani nawet filtra oleju, to uważam, że tak duży przebieg jest rewelacyjny. Silnik cały czas jeździ na oleju samochodowym Lotos semisyntetic 10w/40.
          Jinluna kupiłem za 8tyś a sprzedałem za 2tyś, czyli niby 6tyś w plecy. Jednak na części zamienne, typu opony, oleje, klocki, łańcuchy, zębatki, skrzynia biegów, sprzęgło, tylne amortyzatory itp. wydałem ze dwa tysiące, więc znowu jest 8tyś.
          Teraz paliwo. Żeby Jinlun mógł przejechać 100tyś km to trzeba było ze 3000 litrów bezołowiowej. 3tyś razy średnio 4zł to jest 12000zł.
          Niby jazda chińskim motocyklem to tanie hobby, jednak 20tyś kosztów się uzbierało.
          Z drugiej jednak strony to gdybym V-Starem tyle przejechał to na samo paliwo poszłoby ze 24tyś PLN.
          Kasa kasą, jednak co przeżyłem na Jelonie i ilu fajnych ludzi poznałem, tego nie da się przeliczyć na pieniądze, bo jest bezcenne.
          06 wrz 2017,

          Nie tylko on tak długo miał Chiński motocykl. Fakt że o tańsze chińczyki trzeba bardziej dbać. Ale nowe tanie Japonie też nie są bez wad. Nikogo nie namawiam.

          Odpowiedz
        • Mój (rocznik 2015) ma 18k. Miałby ponad 20k gdyby nie ubiegły rok, kiedy siedziałem w domu…
          Co do eksploatacji: z wyjątkiem tego co sam zepsułem – absolutnie żadnych problemów. Z zakupem części (nielicznych) też nie było jak dotąd problemu. Serwisuję sam – kilka mankamentów, również zmodyfikowałem we własnym zakresie.

          Odpowiedz
        • I to jest cześć wspólna wszystkich opowieści o długowiecznych chińczykach, cos tam podłubałem, cos zmieniłem (a to gaźnik, a to zębatki, opony, łancuch itd. itp.) Czyli potwierdzacie to co mi przyszło do głowy, chińczyki to motocykle dla amatorów dłubania. Takich co to jeszcze nie zetknęli się z normalnym motocyklem (serwis na początku sezonu a potem tylko wsiadasz i jeździsz), albo wspominają czasy wsk która trzeba było poł dnia naprawiać, żeby dwa dni jeździć. Dla takich ludzi chinol, przy którym trzeba dłubać „jedynie” co niedziela to faktycznie objawienie.

          Odpowiedz
        • Zmieniałem bo lubię – wcale nie musiałem bo bez tego wszystko działało – ale chciałem mieć inaczej/czy lepiej?
          Co zmieniłem:
          1. Świeca i dysza w gaźniku (lepsza praca silnika),
          2. Tarcze sprzęgłowe (od Hondy 🙂 – łagodniej pracują),
          3. Lampę na taką z halogenem (wracam wieczorem – chciałem mieć lepsze światło),
          4. Kanapę na wygodniejszą,
          5. Łańcuch i opony (ale to dopiero po kilku latach),
          To wszystko są detale albo części eksploatacyjne.
          Ponadto zepsułem przedni zacisk bo niepotrzebnie w nim grzebałem – wymieniłem na nowy a przy okazji dodałem wąż w oplocie.
          Ponadto zaliczyłem poważnego szlifa (mój błąd/brawura) w wyniku czego wymieniłem lusterka, kierunkowskaz, błotnik i lagi.
          Nie było problemu z zakupem części.

          Odpowiedz
        • @bsw – ok lubisz i połączyłeś przyjemne z pożytecznym. Masz zadbane niedrogie moto, które wiernie ci służy. Super. Potwierdziłeś to o czym mówie, że chinske motorki to sprzęt dla zapaleńców i fanów domowego warsztatu :). Jednak nie każdy lubi/umie grzebać przy maszynie. Dlatego potrzebny jest sensowny serwis a nie chłopaki, które jeszcze wczoraj skręcali rowery. Szczególnie gdy kupuje sie nowy pojazd i serwis jest warunkiem gwarancji. Tego u dilerów chinskich marek w 90% przypadków brak 🙁 Przy opiniach róznych „salonów motocyklowych” wschodnich marek zbyt często trafiam na komentarze typu – „motocykl w serwisie od 3 miesiecy”, „zepsuł się po wyjechaniu z serwisu” , „od miesiąca nie ma części” czy „po serwisie jeździ gorzej niż przed”

          Odpowiedz
        • @Kosiniak – kupować trzeba świadomie. A realia są takie że:
          – trzeba wiedzieć co się kupuje (fabryka/importer) aby się nie wpakować na minę.
          – trzeba wiedzieć gdzie się kupuje (serwis)
          Ja jestem trochę starej daty i uważam że przy motocyklu zawsze trzeba trochę samemu pogrzebać. Takie czynności jak nasmarowanie/naciągnięcie łańcucha czy wymiana oleju, a nawet drobna regulacja gaźnika to żaden hi-tech – kiedyś każdy motocyklista to potrafił…

          Odpowiedz
        • @kosiniak – czyli twoim zdaniem da się kupić motocykl za 10tyś i nic przy nim nie robić przez 100 tyś km. Nie wymieniać łańcucha, opon, nie regulować gaźnika, nie wymieniać sprzęgła?
          10tyś. PLN to 8tyś zakup i 2tyś które kolega w niego wsadził w częściach – i to w większości eksploatacyjnych. Przypominam że mówimy o silniku 250 który nawet w Hondzie Rebel wymagał wymiany sprzęgła.
          Zresztą Yamaha Virago też miała swojego odpowiednika w Keewayu Cruiserze i bezawaryjne przebiegi tych sprzętów też były porównywalne.
          Oczywiście można trafić na taniego dafiera, czy inną kiepską montownię a na dodatek na słaby serwis. Mnie dziwi to że słaba jakość serwisu nie wpływa na odpływ klientów – normalną konsekwencją byłoby bankrutctwo.
          Co jak co, ale ja z serwisu Benelli jestem zadowolony, korzystałem z dwóch – oba na wysokim poziomie.

          Odpowiedz
        • U mnie drugi sezon leci. Poleciał akumulator, wymiana 150. Takto tylko olej i filtr. Zastanawiam się kiedy naciągać łańcuch, dalej jest prawidłowo napięty, a już jakie 10k najeżdzone, w chinolu co 500 kilometrów trzeba było napinać ale to wina pewnie samego łańucha i owalnych zębatek. Czy można kupić motocykla za 8 tys i jeździć, hmm, narazie się udaje.

          Odpowiedz
        • I taki link:
          https://www.google.com/search?q=yamaha+YBR+problemy+site:forum.motocyklistow.pl

          Nowa Japonia już nie taka nie do zajechania, szczególnie ta tańsza.

          Odpowiedz
        • @Beniamin – zdaje sobie sprawe, że coś takiego jak bezawaryjny motocykl nie istnieje. Kwestia tego jak często i jak poważnie awarie się zdążają i ile czasu trzeba motocyklowi poświęcić aby sprawnie się poruszał. Dlatego rozważałem zakup chińczyka (zapach nowosci, gwarancja itd.). Niestety, problemy z „dilerami” z których większość oferuje rowery, kosiarki albo sprzęt rolniczy a motocykle to dodatkowy (nie główny) zarobek, co za tym idzie kiepski serwis i dostęp do części przechyliły szalę na korzyść używanej Japonii. Dodatkowo, żadnej z polecanych przez was marek nie mam bliżej niż 150km od domu.

          Odpowiedz
        • @Sa, a po zakupie zmieniałeś płyn hamulcowy i chłodzący, czy nadal jeździsz na tym, co poprzedni użytkownicy wlali?

          Odpowiedz
        • @Beniamin Mucha co innego wymienić zużytą cześć a co innego wymieniać nową bo jest tak tragicznej jakości ,że rozpada się po 100km.

          Odpowiedz
  13. Uff, udało się. Udało mi się rozruszać trochę tę stronę, niewiele się tu działo ostatnio. 🙂

    Odpowiedz
  14. A może mam, skąd wiesz że nie?

    Odpowiedz
  15. No faktycznie Rozruszałesz, robiąc z siebie Janusza byznesu.
    Takich to omijać z daleka.

    Odpowiedz
  16. Dobrze że dziesiątki klientów, w tym serwisy motocyklowe z całego kraju robiących codziennie u mnie nawet duże zakupy nie musi mnie omijać, dziwią się tylko że wszystko co chcą kupić mają u mnie od ręki.

    Odpowiedz
  17. Nie słuchajcie tego Langiera , to jakiś bajkopisarz. On nawet nie ma gdzie trzymać tych kilku motorków na sprzedaż co ma. A reszta to jakieś hulajnogi.
    Zresztą wystarczy pomyśleć. Części są gwarantowane przez 10 lat. Więc ile modeli miał junak i Barton przez dziesięć lat. Stany magazynowe to minimum po 2 części. Motocykl jeden to ponad 300 części. Do tego kpl. i części.
    Np. kpl. silnik i pojedyncza cześć.
    Musiałbyś mieć minimum kilka set metrów magazyn . Chatka Puchatka tego nie pomieści.
    Ale jak masz taką manie wyższasci to się ciesz . Bo inni też mają z tego ubaw.

    Odpowiedz
  18. Zresztą wrzuć kilka zdjęć sklepu i magazyny , jakiś opis metraż.
    Beniamin napewno się zgodzi.
    A jak to jest prawda to będziesz miał wspaniałą reklamę.

    Odpowiedz
  19. wejdź sobie np. na http://www.smugi.pl

    Odpowiedz
    • to ile czekałbym na łozysko główki ramy do junaka rxone 125ccm, na stronie nie znalazłem

      Odpowiedz
      • Złapałeś mnie, nie mam. Na usprawiedliwienie mogę tylko powiedzieć, że dotychczas żaden z moich klientów nie potrzebował takowej części, więc nawet nie wstawiałem jej na magazyn. Podobnie znalazłoby się coś, czego nie mam, bo klienci nie zgłaszali zapotrzebowania. Natomiast moje stwierdzenie że mam wszystkie części dotyczy części eksploatacyjnych, jakie na bieżąco zakładam w serwisowanych pojazdach. Inne, w tym do motocykli tzw markowych znajdziesz na stronie, którą podałem wyżej.

        Odpowiedz
        • Langer przecież łożysko główki ramy to podstawowa część. I pewnie tokie same pasuje nie do jednego motocykla.

          Odpowiedz
      • Będziesz tak długo czekał aż jakaś dobrze zaopatrzona hurtownia łożysk i uszczelnień zadzwoni do ciebie że takie ma.

        Odpowiedz
  20. Ależ ten anonim się podnieca! Zaraz mu żyłka pęknie.

    Odpowiedz
  21. Langer tobie już pękła bo coraz większe głupoty piszesz hahaha

    Odpowiedz
  22. Ja tu sobie jaja robię, a jakiś anonim złapał przynętę. Brawo!

    Odpowiedz
    • jak wybrnąć z faktu ze gada się głupoty, twierdzić, że się troluje

      Odpowiedz
  23. Yamaha na 25 maja wyznaczyła premierę XSR125, czyli jak komuś nie pasuje Zipp jest klimatyczna Yamaha

    Odpowiedz
    • Dawno nie było fajnego neoklasyka. Ostatnie to Yamaha YBR Classic albo Suzuki VanVan
      To dobry krok ale… ile to będzie kosztować?
      BTW: Yamaha YS zniknęła z oferty?

      Odpowiedz
  24. @jas13 zdania xsr125 są mocno podzielone. Sam też nie wiem co powiedzieć. Z jednej strony mój typ ,to mi się właśnie podoba. Ale szczegóły drażnią oko. Jednak jeszcze brak konkurencji dla cb125r . Moim zdaniem oczywiście.

    Odpowiedz
    • Yamaha xrs125 to nic innego tylko yzf-r125/MT125 szkoda tego nawet porównywać do bieda sprzętu dla krasnoludków jakim jest ledwo 13 konna byle jak wykonana w Chinach cb125r. I żeby nie było, sam jeżdżę Hondą, ale dla córki wybrałem Yamahę, Honda odrzuciła mnie kiepską jakością w porównaniu do YZF125R.

      Odpowiedz
  25. @bsw Masz jednego z najlepszych chinoli który był kiedykolwiek u nas sprzedawany.
    Dlatego być może masz błędne pojęcie o całokształcie chińskich motocykli oferowanych u nas.
    Nie dawno napisałeś że chińczyk ma lepsze wyposażenie bo ma gazowe amortyzatory.
    Pewnie chodziło tobie o powietrzne z tyłu, które mażna pompować.
    Ty taki masz i są w miarę dobre.
    Ale w większości chińskich motocykli to są atrapy .

    Odpowiedz
    • Dziękuję – zdaję sobie z tego sprawę. Motorek kupiłem po dwóch latach wahań i oględzin rożnych modeli oraz czytania opinii. Był to w pełni świadomy zakup i udany.
      I wierz mi – wiem co sprzedają bo mam takie hobby że odwiedzam salony sprzedaży aby być w miarę na bieżąco 🙂
      A chińczyk chińczykowi nie równy i trzeba sobie zdawać z ego sprawę. Paradoksalnie lepiej nie najnowszy model (ja kupiłem używanego 2-letniego) – można wtedy zweryfikować jak dany model się sprawuje itd. Oczywiście nie bez znaczenia jest fabryka produkcji (jakość) oraz polityka importera (dostępność części). Mój Tayo był w PL dystrybuowany aż przez trzech importerów 🙂

      Odpowiedz
  26. Xsr125 to nic innego tylko MT 125 w wydaniu 2021 (czyli zmienne fazy) wystylizowana na cafe-scramblera. Jednym słowem dwie klasy wyżej niż wszystkie oferowane na rynku motocykle 125 cm. (poza serią MT/YBR125R bo to to samo).

    Odpowiedz
  27. @yamafan ? Pod jakim względem i od czego lepszy ?
    Przypomnę tylko że nowy silnik Yamahy jest w testach gorszy od poprzedniego .

    Odpowiedz
    • Od czego od wszystkich innych bieda-kosiarek 125 na rynku. Znasz coś z lepszym silnikiem niż te Yamahy? Zawieszenie czy elektronika kilka oczek wyżej niż konkurencja.

      Odpowiedz
      • Mając nieograniczone finanse -wiadomo kupuje się najdroższe.
        Nie mając tyle pieniędzy trzeba się zastanowić. Do znudzenia będę powtarzał, nie dajcie sobie wmówić że żeby jeździć trzeba kupić coś markowego i drogiego.
        Tańsze sprzęty mają swoje ograniczenia, ale da się jeżdżąc nimi spełniać marzenia.

        Odpowiedz
        • Nie no kupowanie 125 tych markowych to strzał w kolano, osiągi podobne do tych tanich chinoli, wykonanie pewnie lepsze, ale co z tego. Na szczęście można już zrobić prawko i kupić coś porządnego. Ja to będę do znudzenia powtarzał 😉

          Odpowiedz
          • Sa? Ciekawe która chińczyzna utrzyma bez problemu 100 GPS w trasie ?
            Nie martwiąc się o górki wiatr itp.
            Bo jeszcze w rezerwie jest trochę .
            A japońce bez problemu.
            Chociaż nowa Yamaha jest słabsza to przegrywa z Japonią. Ale jest o lata świetlne przed chińczykami.
            Kilka dni temu jechałem za zontesem 125.
            Napinał się gościu że miało kupy nie zrobił żeby mnie wyprzedzić .
            I na 50 ,teren zabudowany mu się to udało.
            Ale poza terenem zabudowanym podjechałem do niego i utrzymywał max 95 leżąc na baku. Może jego licznik pokazywał 100 i więcej.
            Mówię o prędkościach na moim – japońskim liczniku.
            Przy wyprzedzaniu mogę spokojnie do 115 docinać przy redukcji na 5 biegu nawet pod lekką górkę.
            I tak go wyprzedziłem.
            Myślałem że nogami zacznie przebierać bo pewnie nawet nie był wstanie odczytać cyfr z mojej tablicy.
            I taka jest prawda.
            Zamiast pogodzić się z tym że za mniej dostajesz mniej . To teorie z palca .
            Ah szkoda już słów .

          • Motocykl nie może być panaceum na kompleksy. Jeśli ktoś szuka szybszego, lepiej wyposażonego, niż mają inni, to nawet po zrobieniu prawka zawsze będzie wciąż zmieniał i szukał dalej.

      • Yamahafanie znam jeden z lepszym ABS , układem hamulcowym i zawieszeniem
        Inny z lepszym silnikiem .
        To chyba wszystko.
        Ale nowa MT125 wcale nie jest jakościowo tak dobra jak możesz to sobie w internecie pooglądać.
        Jest gorsza od poprzedniego modelu. Silnik też ma gorszy.
        Jakość wykonania też jest słabsza.
        Albo nawet na oczy własne MT nie widziałeś, albo innych porównywalnych.

        Odpowiedz
      • Yamafan, tu masz v-max nowej Yamahy . MT to samo 115km/h
        Jest to o 10 km/h mniej od poprzedniej wersji z starym silnikiem minarelli.
        Już nie mówię że Yamaha przegrywa z nową cb125r ,kawą i Suzuki.
        Ale nawet przegrywa z starą cb125r. Która ma teoretycznie 1,7 KM mniej.
        https://youtu.be/GtQE1UENjeU

        Odpowiedz
        • najlepsze są te dysputy o prędkości i każdy 1km/h to celebracja święta. w klasie 125 się nie mówi o osiagach, nie ważne czy to chińskie 125 czy japońskie. W tej klasie nie ma osiągów, taka fizyka niestety. Chcesz osiągów, zmień pojemność.

          Odpowiedz
        • Czyli i tak jest najszybsza z tych wszystkich motorków dla 16 latków. Pod nawet lekką górkę i tak każdy TiR będzie to wszystko wyprzedzał, a na prostej siedział na ogonie..

          Odpowiedz
          • akurat pod górkę to tylko TIR na pusto, bo załadowany też zdycha

  28. Tak powinno być 😉
    https://youtu.be/eIR3lB97qDM

    Odpowiedz
  29. Czołem! Mam straszny dylemat wybierając swój pierwszy motocykl, bo bardzo podoba mi się ten scrambler. Przejrzałem masę 125 (do ~10tyś zł) i ten model ma bardzo unikalny wygląd, coś pięknego!

    Niestety obawiam się wszystkiego co jest związane z jego chińskim rodowodem. Wyszukiwarka salonów na stronie Zippa jest popsuta, a z tego co widzę to w okolicach Krakowa nie ma żadnego oficjalnego sprzedawcy ani serwisu. Jako alternatywę rozważam jeszcze Benelli BN 125, o którego jakość i dostępność części w ogóle się nie martwię, ale jednak wizualnie Zipp Scrambler podoba mi się o wiele bardziej. Instruktor na kursie i sprzedawca z salonu Benelli krzywili się na samo słowo „Zipp”, twierdzili że te sprzęty się sypią i mogę je kupić jeśli lubię wizyty w serwisach.

    Wiem, że ten Scrambler ma silnik Loncina, i że jest lepszej jakości niż tanie chińczyki Rometa czy Junaka. Jest też dostępny w wielu krajach pod różnymi nazwami (Herald Brat 125, Mitt 125 DS Scrambler, Geon Scrambler 250, Minsk SCR 250, MB Hornet 250, Fuego Scrambler 250), więc teoretycznie z załatwieniem części chyba nie powinno być problemu, ale czy rzeczywiście tak jest? Są jakieś oficjalne serwisy Zippa czy naprawy załatwia się w innych miejscach? No i czy ten model rzeczywiście „sypie się” tak samo jak inne Zippy, czy może jest jednak z trochę wyższej półki (w końcu kosztuje prawie tyle samo co Benelli)? Recenzje na YT są ogólnie pozytywne (Zippa jest niewiele, ale są recenzje wersji Heralda, Mitta, i dużo filmów wersji z silnikiem 250), ale wiadomo że z recenzjami po kilku godzinach jazdy różnie bywa.

    Odpowiedz
    • Cena wzięła się z popularności, nie z jakości, ciężko mi pisać o nim bo nie jeździłem, napewno wygląd spoko i chyba też dźwięk, ale co przeszkadza to szósty nieużyteczny bieg, do ceny dolicz opony, na tych będziesz szlify zaliczał, serwisuje się go ciężko, ciężko się do silnika dostać żeby coś pogrzebać przez ramę, ciężko coś o nim mówić, mało filmów, jakiś to następca zipp-a vz5 i Bartona hypera. Przemyśl na chłodno zakup, napalać się nie ma odrazu sensu. Popatrz inne pozycje, porównaj, dosiadz i stwierdz, generalnie wszystkie 125 będą podobnie jeździć czyli albo wolno albo bardzo wolno, czyli zostaje wygląd. Jak taki styl lubisz to ja bym rozważał Rometa scmb 125. Chociaż w tym budżecie jak masz skończone 25 lat możesz rozważyć zrobienie prawka i kupno coś większego i pewniejszego.

      Odpowiedz
    • rzr Zipp w końcu oficjalnie stał się częścią Rometa . Więc niedługo będą mieli jeden wspólny magazyn części. Co powinno skutkować lepszym zaopatrzeniem w części.
      Jak nie u nas to kupisz za granicą .
      Zresztą co tam się ma zepsuć. Większość części jest uniwersalna , więc ryzyko jeśli o części chodzi jest minimalne. Plastików nie ma ,a blachę można wyklepać.
      Jak nie przeszkadza Tobie waga i to że prędkość przelotowa to 80-85 GPS. To kup i nic się nie martw.
      Sa poleca Rometa.
      Jak masz 165 cm wzrostu to będzie dobry wybór . Jest wykonany solidniej.
      Ale przy zippie wygląda jak miniaturka dla dziecka.

      Odpowiedz
      • Jego waga czy vmax mi nie przeszkadzają. Niedługo 40stka na karku więc nie mam zamiaru na nim szaleć, ma mi służyć do nauki jazdy, rekreacyjnych przejażdżek po mieści i okolicach. Jeśli po jakimś czasie złapię bakcyla i poczuję potrzebę to dopiero wtedy rozważę zrobienia prawka i przesiadkę na coś trochę mocniejszego.

        Rometa SCMB brałem kiedyś pod uwagę, bo jest całkiem ładny i niedrogi, ale trochę zbyt jamnikowaty (mam 178 cm), no i z wyglądu jednak zdecydowanie przegrywa u mnie z tym Zippem (w sumie jak wszystko inne:)

        Mam jeszcze pytanie odnośnie serwisowania. W Krakowie niestety nikt nie sprzedaje tych Zippów, musiałbym go sprowadzić z Sosnowca albo Bielska. Rozumiem że przeglądy okresowe mogę sobie robić u dowolnego mechanika, ale jeśli będę chciał skorzystać z jakiejś naprawy w ramach gwarancji to muszę to zrobić w autoryzowanym serwisie? Jeśli tak, to czy ktoś zna taki serwis w Krakowie, bo ja niestety żadnego nie znalazłem, a wożenie motocykla 100km mi się nie uśmiecha.

        Odpowiedz
        • rzr jeśli chodzi o gwarancję chińczyków to ogranicza się ona do płatnych serwisów gwarancyjnych.
          Czyli wymiana oleju i ogólny przegląd śrubek i kabelków za 300 – 500 zł.
          Gdzie realny koszt części to 30-50 zł.
          I to co 500-1500 km.
          W moich przypadku było by to 3 razy w sezonie .
          Więc sprawę gwarancji i serwisu gwarancyjnego mocno przemysł.
          Za 3 serwisy to możesz nowy silnik kupić.
          Zawsze pamiętaj że masz prawo rękojmi i wtedy sprzedawca jest odpowiedzialny za naprawę i musi ją wykonać w terminie 14 dni najpóźniej.
          Korzystając z gwarancji okazuje się że gwarant, importer nie ma części i sprzedawcę to nie obchodzi.
          Poza tym prawie wszystko w chińczyku jest wyłączone z gwarancji. Wystarczy się wczytać w jej warunki.
          Pamiętajcie , zawsze korzystajcie na pierwszym miejscu z rękojmi.
          Najlepiej mechaniki nauczyć się na używanym chińczyku samemu .
          Czy jest w Krakowie dobry serwis niezależny który przyjmuje chińczyki do naprawy nie wiem.
          Tu gdzie ja mieszkam są takie.
          Co do tego motocykla serwis nie jest skalkulowany.
          Jak potrafisz w domu żarówkę zmienić to też opanujesz serwis chińczyka.
          Jedyna rzeczą którą ktoś by musiał tobie pokazać to regulacja zaworów. W tym konkretnie silniku niestety nie umilknie się regulacji co 5000km.
          A na filmikach z YT często są błędy w instrukcji jak to zrobić samemu.
          Resztę opanujesz samemu od razu i zrobisz lepiej niż serwis.

          Odpowiedz
          • Wow….no to faktycznie. Po co komu używana Japonia…u chinoli nawet gwarancja jak się okazuje jest problematyczna. Dzięki kolego za ten wpis. Kupować salonowe Moto żeby je samemu serwisować to trzeba mieć….dużo czasu wolnego….

        • Jak masz kasę i Ci się podoba to bierej. Mówisz że osiągi Ci nie nie będą przeszkadzać? Przez pierwsze dwa tygodnie napewno, potem zmienisz zdanie. Serwis sobie daruj, zrób pierwszy żeby mieć spokój za 1500 km potem sam sobie zmieniaj olej, oszczędność i wiesz co lejesz. Wzrost masz dobry na każdą 125, znaczy wiadomo każda będzie mała, bo to małe bardzo motorki, więc po czasie będziesz to odczuwal

          Odpowiedz
        • Przeglądow serwisowych nie możesz robić poza ASO. Dyrektywa Unijna nie obejmuje pojazdów kategorii L3e – Motocykli.
          Faktycznie przegląd okresowy w ASO „chińskim” to wymiana oleju i regulacja łańcucha.
          Nie wiem jak teraz ja kiedy miałem motocykl z Krakowa z mototripu i byłem zadowolony z montażu zerowego – a od tego zależy bardzo dużo. Nie wiem co oni teraz oferują.
          Obejrzyj jeszcze Kewaya K-light albo Rieju Tango. Wiem że to nie Scramblery, ale jak do Kewaya wsadzisz dobre opony typu crossover to będzie jakościowo dobrze i o części łatwiej niż do zipp Scramblera. Mój znajomy ma Zipp Scramblera i jest zadowolony, zdaje się że kilka tysięcy już nawinął, lata w pomorskim. Zmienił chyba zębatkę zdawczą na jeden ząb mniejsza i teraz wykorzystuje 6 bieg.

          Edit :
          Możesz też zobaczyć Junaka RZ lub Zippa Cafe. Zapłacisz mniej.

          Odpowiedz
          • Junak RZ i Zipp Cafe brzydale 😛 K-light i Tango też nie w moim stylu. Moto-Trip niestety już nie handluje Zippami, skrzywili się tam na samą nazwę i ostrzegali że spędzę dużo czasu w serwisach.

            Swoją drogą szukam i szukam i nie mogę znaleźć nigdzie w okolicach Krakowa ASO Zippa, chyba że rzeczywiście mogę z przeglądem gwarancyjnym pojechać do serwisu Rometa (ale nigdzie w sieci nie znalazłem informacji że Romet ich faktycznie przejął).

          • Skuter-krak, moto driver, zapytaj też na Konopnej 9

          • Tango na żywo przypomina rower

        • Sieć Bike Moto oferuje Zipp-a, najbliższe salony masz chyba w Nowym Targu i Nowym Sączu, zadzwoń czy mają.
          Malaguti Monte pewnie za mały, ciekawe czy Drakona wprowadzą do oferty

          Odpowiedz
          • Drakon to chyba tylko concept był.
            Ale rama i silnik – czyli gabaryty – były takie same co w Monte czy Dune…

  30. Czy na zdjęciu jest chłodnica oleju, czy tylko mi się zdaje?

    Odpowiedz
    • Chłodnica występuje w modelach z silnikiem 250. Na zdjęciu jest wersja ukraińska od Geona.

      Odpowiedz
      • Kolega już widzę świata poza zipem nie widzi więc już nie pomożemy, for me cafe i scmb spoko wyglądają by the way. Jak Ci się podoba ten to po co Ci serwis i opinie innych, miłość wszystko wybaczy.

        Odpowiedz
        • Ktoś pytał o łożysko główki do rxone.
          Podaje numer 71200-J257-0000
          Jest dostępne w wielu sklepach od ręki.

          Odpowiedz
        • Hahahaha, no faktycznie, to jest miłość od pierwszego wejrzenia 😀 Zniechęciłyby mnie jedynie opinie że jest jakiś wyjątkowo awaryjny albo że jest duży problem z częściami do niego i że nie warto się w ten cały interes pakować. A tego co widzę to nie muszę się zbytnio obawiać.

          Odpowiedz
          • Jak pójdziesz do sprzedawcy który nie oferuje zippa to się dowiesz Zipp się psuje.
            Jak pójdziesz do sprzedawcy który nie oferuje Bartona to się dowiesz że Barton się psuje itd.

          • Chińczyki mechanicznie nie są zle, co prawda zdarzają się pierdoły jak problemy z elektryka czy rdza już na starcie, ale jeżdżą jak by nie patrzeć, no czasami trafi się model co więcej stoi w serwisie, ale to już się nie przewidzi, problem wiadomo jest z osiągami i jako tak prezentacja na nim, ale kto co lubi. O cenie ciężko mówić, for me stosunek cena/jakość/osiagi/bezpieczenstwo do większych braci jest bardzo niekorzystny.

  31. bsw ? Drakon to 50cc. I po co to sprowadzać ?

    Odpowiedz
  32. Właśnie odebrałem Zippa z serwisu gwarancyjnego, maszyna stała prawie 4 tygodnie bo ie mogli zdiagnozować czemu na rozgrzanym silniku falują obroty, dopiero zipp przesłał im dedykowany komputer diagnostyczny i znaleźli przyczynę, silniczek krokowy , po zmianie na nowy problem nie ustąpił, więc zapobiegliwie wymienili też sondę lambda, problem ustąpił. Nie wiem czy to wymiana tych dwóch części , czy nowy olej plus filtr, ale motocykl jest o wiele żwawszy. O ile ten 6 bieg był w praktyce nieużywany, motocykl zwalniał po zmianie na wyższy zamiast przyspieszać, tak teraz spokojnie rozpędza się do 100 a nawet i 107 zobaczyłem na płaskim dziś.
    Motocykl jest bardzo fajny, nie wibruje , nic nie brzęczy, zawieszenie jest sztywne. Chciałbym dobrać się do wydechu, żeby poprawić trochę dźwięk, od Kamila z Fotomotoblog usłyszałem że tam jest dbkiler i łatwo można go rozwiercić, robił ktoś i może się wypowiedzieć jak to ugryźć?
    Gdyby były jakieś pytania na temat maszyny to chętnie odpowiem. Mam 186 cm , mototcykl jest idealny rozmiarowo, brakuje mi wskazania godziny lub temperatury na zegarach, widziałem inne zegary na allegro które mają takie wskazania, konektory są takie same, czy to jest P&P?

    Odpowiedz
    • Może nieświadomie zrobili pierwszy krok tuningu chinola na wtrysku.
      Każdego chiński można podkręcić o 2 KM. I właśnie wtedy taki Zipp jedzie zamiast 88-95 to 100-107.

      Odpowiedz
  33. Przyszła niedziela i czas rozważań. Kto jeszcze jeździ 125? Wielu się zastanawia co ma kupić, markowe, czy nie markowe. Odpowiedź jest prosta, kto co lubi. Ja wole 20 letnią japonię klasy 500, bo mniej z nią problemów i kosztuje połowe nowego chińskiego „motora”. Ktoś powie że markowe szybsze, tak ale niewiele i raczej różnica w cenie nie jest adekwatna. Ktoś chce spróbować czy motor dla niego, niech sprawdza, ale czy my się opłaca inwestować w nowego Zontesa, Yamahę czy inne suzki klasy 125? hmm, dyskusyjne.

    Odpowiedz
  34. Coś tu zabiżają nasi importerzy moce, normalnie w katalogu Mitt ten motocykl ma koło 13hp i tak mi się wydaje, bo jeździ dobrze,przelotowe 100-105 bez problemu

    Odpowiedz
  35. Mam ten model przebieg 3tys i pierwszy problem przy gwałtownym hamowaniu przodem wydobywa się stuk najgorsze jest to że nie zawsze ten stuk występuje wydaje mi się że wydobywa się z okolic mocowania kierownicy śruby trzymają dobrze macie jakieś pomysły?

    Odpowiedz
    • Sprawdź łożysko główki ramy i zacisk czy aby nie dostały jakiś luzow

      Odpowiedz
  36. Adam K łożysko główki sprawdzałem kierownica swobodnie się obraca bez zacięc nie wpada że tak ujmę w żadnym położeniu a na zacisku jest luz rusza się trochę na boki ale tam chyba musi być minimalny luz? Śruby są dokrecone na maksa od zacisku.

    Odpowiedz

Zostaw komentarz

Twój adres email nie będzie publikowany

Możesz używać tagów HTML i następujących atrybutów: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>