Niu N-GT

Dodaj do porównania
Niu N-GT

Modę na elektryczne motocykle czas zacząć! Uważam, że rozpoczęła się pewna era. Na polski rynek trafia coraz więcej elektrycznych pojazdów. Do tej pory to były głównie hulajnogi, motorowerki itp, ale po ostatnich targach Warsaw Motorcycle Show 2019 stwierdzam, że robi się poważnie, bo pojawiają się skutery, które są znacznie szybsze od motorynki.

Na pierwszy ogień idzie NIU N-GT. Jest to sprzęt, który może godnie konkurować ze swoimi spalinowymi odpowiednikami. Ba, nawet bym powiedział że pewnymi względami bije spalinówki na łeb. Jest szybki, jest smart i jest … drogi, ale drogi w pozytywnym tego słowa znaczeniu.

Zacznijmy od ekologii. Według pewnych wyliczeń, jeżeli ładowanie naszego skutera odbywa się z nieodnawialnych źródeł energii (czyli tak jak w Polsce), emisja CO2 wynosi zaledwie 7,2 g/km, podczas gdy skuter spalinowy emituje 72 g/km CO2. Łatwo policzyć, to 10 razy mniej! Nawet jeżeli ktoś mocno naciąga te wyliczenia, to i tak jestem za. Jakość powietrza jest naprawdę słaba i jeżeli tak dalej będzie, na oddziałach onkologicznych zabraknie miejsc (już brakuje!). Nawet jeżeli wyliczenia są oszustwem (moim zdaniem nie są), to i tak wolę aby spaliny były generowane gdzieś daleko, w elektrowni, a nie w centrum miasta. Każdy ograniczony gram spalin jest ważny. Poza tym, dzięki zerowej emisji spalin i dźwięku, możemy jeździć takim pojazdem w zamkniętych pomieszczeniach – np wjechać na klatkę, o ile schody mają podjazd dla osób niepełnosprawnych.

No to teraz trochę o ekonomii, ale w dużym uproszczeniu. Ze 100% energii elektrycznej powstaje aż 89% energii kinetycznej. Tymczasem sprawność silnika spalinowego wynosi zaledwie 30%. Pięknie prawda? W elektryku prawie nic się nie marnuje, cała dostarczona energia jest zamieniana na ruch, nawet hamowanie odzyskuje część energii. Wydawać by się mogło, że 3kW mocy znamionowej to mało. Przecież motorower może mieć 4kW. Jednak w elektryku moc jest oddawana nieco inaczej. Tutaj przyspieszenie jest porównywalne z 9 konną 125-tką. Prędkość maksymalna jest osiągana po kilku sekundach z niezwykłą lekkością i dynamiką, a nie jak w przypadku spalinówki, okupiona długim i hałaśliwym kręceniem obrotów. Poza tym, ten pojazd nie jest nastawiony na prędkość, tylko na zasięg. Przy dynamicznej jeździe zasięg motocykla wyniesie ok 80 km. Jeżeli będziemy jechać spokojnie, zrobimy nawet 170. To wyliczenia przy wadze kierowcy 90 kg. Średni czas ładowania jednej baterii to 3,5 godziny. Oznacza to, że do pierwszej przerwy w pracy zostanie naładowana i będziesz mógł wyskoczyć do pobliskiego Kebaba na lunch. Baterie można w łatwy sposób wyjąć i zabrać ze sobą, by podłączyć ją do prądu i w ten sposób okradać swojego pracodawcę. Bateria waży 11 kg, zatem poradzi sobie z nią każdy. To są osiągi, które w miejskim gąszczu są całkowicie zadowalające. Warto wspomnieć, że w trakcie eksploatacji nie potrzebujemy wymieniać filtrów i oleju czy paska, bo go nie ma.

Jako ciekawostkę mogę podać, że dla innych modeli NIU dysponujących mocą 1500w pojawiły się pierwsze tuningowe firmware’y zwiększające prędkość maksymalną z 50 do 70km/h. Motocykl Soco pokazany na targach, z silnikiem 3000w deklaruje prędkość maksymalną 90km/h. Zatem w przypadku NIU producent zadbał o lepszą trwałość i dłuższy zasięg, ale to nie znaczy, że NIU nie ma pazura. Poniżej film przedstawiający model N-GTX. X? Ten dostępny w sprzedaży nie ma X’a w nazwie, i pewnie nie szarpie tak kołem jak ten na filmie, więc to chyba nie jest opisywany model, ale mimo wszystko ten film pokazuje potencjał elektrycznych pojazdów.

Spójrzmy na technologię. Klasyczna 125-tka ma kilka do kilkunastu czujników. W NIU N-GT mamy ich aż 32. To dobrze czy źle? Niektórzy powiedzą że źle, bo jak się to zepsuje to koniec świata. A moim zdaniem to dobrze. Twój samochód z całą pewnością ma podobną ilość czujników i jakoś żyjesz. Tymczasem czujniki dostarczają komputerowi całą masę informacji, które wspierają racjonalne zużycie prądu i baterii. Dane z czujników nie tylko wykorzystuje twój skuter, robi to także producent, zbierając je w celu ulepszenia oprogramowania. Aktualizację ECU przeprowadzisz sam poprzez aplikację na telefonie. Dodatkowo skuter posiada wbudowany GPS i system anty kradzieżowy.

Jakość? Wszystko wskazuje na to że to górna półka. Niu współpracuje z gigantami technologii takimi jak Baidu (chiński odpowiednik google), Frog Design (firma projektująca), Huawey, Xiaomi (oprogramowanie), Bosh (silnik), oraz Panasonic (baterie). Baterie są w stanie wytrzymać ok 100 000 km przebiegu. Jakość widać chociażby w takim detalu, jak przyjemny dźwięk przy włączonym kierunkowskazie. Nie tam jakaś piszczałka. Ładny akustyczny dźwięk.

Teraz najważniejsze pytanie. Czy warto wydać aż 17400zł na taką „zabaweczkę”? Moim zdaniem tak. Pomijam kwestie ekonomii, bo kupując Kymco Agility to z kwoty 17400 zostanie nam jeszcze dycha na paliwo. To jest tyle jazdy, że zdążymy wyeksploatować do końca silnik. Więc z matematycznego punktu widzenia, nie opłaca się. A konkretnie wychodzi na zero, po przejechaniu 80 000 km. Spójrzmy na to jednak z innej strony. Czy iPhone jest tani? Nie. Czy jest wart swojej ceny? Nie, a i tak cała masa ludzi decyduje się na zakup topowego modelu. Dlaczego? Bo ich stać :D. Ogólnie, mam trochę bekę z takich ludzi którzy kupują drogie przedmioty, ale gdy patrzę na ten skuter, to mam ochotę dołączyć do tego świata. Mam ochotę być nowoczesny, modny i eko. Do kompletu zostanie mi tylko przejść na vege. Więc w tej cenie nie tylko kupujesz motocykl naszpikowany elektroniką. Kupujesz także coś czego twój sąsiad z pewnością nie ma, a także coś co cieszy, co generuje zainteresowanie u innych, a może i nawet odrobinę zazdrości. Nie wspomnę już o pozytywnym poczuciu spełnienia swojego obowiązku w postaci zmniejszenia ilości spalin.

Podsumowując NIU N-GT to fantastyczny, nowoczesny pojazd. Wszedł do świata motoryzacji używając do tego ostrego kopniaka. Na Indiegogo zebrał 162 631 dolarów, mimo iż wnioskował o 20 000. W ten sposób niejako 1 382 osoby powiedziały – biorę w ciemno.

Poniżej film pokazujący jak to jeździ.

Dane techniczne:

Cena
Cena producenta, lub cena rynkowa za używane
17400
Moc w kW
Moc maksymalna liczona w kilowatach
3
Moc KM
Moc maksymalna liczona w koniach mechanicznych
4.08
Waga
Masa własna pojazdu, z jego normalnym wyposażeniem, paliwem, olejami, smarami i cieczami w ilościach nominalnych, bez kierującego
105
Stosunek mocy do wagi kW/kg
Liczba kilowatów przypadająca na jeden klilogram. Czytaj więcej ...
0.029
Spalanie
Średnie zużycie paliwa, podane w litrach na 100 km
2 zł
Rodzaj zasilania
Gaźnik wyregulujesz śrubokrętem, wtrysk (komputer) wyregulujesz tylko w serwisie. Jednak wtrysk nie wymaga częstych regulacji. Czytaj więcej ...
Liczba zaworów na 1 cylinder
Silniki 4 zaworowe wykazują się mniejszymi drganiami. Są elastyczniejsze, tzn mają odrobinę więcej mocy w dolnym i wysokim zakresie obrotów. Czytaj więcej ...
Rodzaj pracy silnika
Określa liczbę suwów w jednym cyklu pracy silnika. Czytaj więcej ...
Liczba cylindrów
2 cylindrowe silniki są elastyczniejsze i wydają przyjemniejszy dzwięk
Skrzynia biegów
Chłodzenie silnika
Silnik chłodzony cieczą jest elastyczniejszy, i lepiej radzi sobie w upalne dni z dodatkowym obciążeniem. Czytaj więcej ...
Powietrzem
Wałek wyrównoważający
Silnik wyposażony w wałek wyrównoważający, generuje znacznie mniej wibracji, dzięki czemu motocykl się nam nie rozkręca a jazda jest dużo przyjemniejsza. Czytaj więcej ...
Prędkość maksymalna licznikowa
70
Prędkość maksymalna GPS
Prędkość przelotowa
To prędkość na najwyższym biegu, przy średnich obrotach silnika. Do spokojnej, nienerwowej, jazdy w trasie.
70
Wysokość siedziska
Porównaj z wysokością swojej nogi. Niski człowiek na wysokim siodle, ma problem z postojem na czerwonym świetle. Mając nogę wyprostowaną powinieneś oprzeć całą stopę na asfalcie.
780
Szerokość
Im mniejsza szerokość tym łatwiej jest przeciskać się między samochodami w korkach. Wartość podana w mm.
690
Długość
Porównaj długość z innymi modelami, aby mieć pogląd co do wielkości motocykla
1780
Rozmiar opony przedniej
Im większe koło i większy profil tym jazda jest bardziej komfortowa
90/90 R12
Sprawdź cenę tego rozmiaru w sklepie
Rozmiar opony tylnej
Im większe koło i większy profil tym jazda jest bardziej komfortowa
120/70 R12
Sprawdź cenę tego rozmiaru w naszym sklepie
T-shirts gifts for motorcyclists

Udostępnij ten post

Założyciel strony motocykle125.pl. Z wykształcenia technik mechanik pojazdów samochodowych. Z pasji programista prowadzący własną działalność.

REKLAMA

86 komentarzy

  1. Problem z 45 km/h jest taki, że hulajnogi osiągają ze 30 km/h, a kosztują spokojnie 10 razy mniej i nie trzeba płacić ubezpieczenia. Do tego waga baterii do TEGO jest taka, jak całej hulajnogi. Nie musisz się martwić o garaż czy miejsce postojowe. Korki omijasz… Po co komu słabe elektryczne skutery? Bo można schować w nich kask? Do skutera nie trzeba w ogóle tego kasku mieć. Trudno walczyć z takimi argumentami, w szczególności że cena.

    Odpowiedz
    • Do tego skutera nie włożysz kasku, bo w schowku jest bateria.

      Odpowiedz
  2. Trzeba będzie do tabeli dodać nowe pola na parametry. Czas ładowania i zasięg na pełnej baterii.

    Odpowiedz
  3. Dziwnie brzmi porównanie emisji CO2 silnika elektrycznego i spalinowego w kontekście ekologii i czystości powietrza w mieście. Czy CO2 zanieczyszcza jakoś miejskie powietrze, albo nam bezpośrednio szkodzi? Podobno każdy człowiek wydycha dziennie ponad 1600 g CO2, czy zatem 7,2 albo 72g/km ma takie wielkie znaczenie?

    Odpowiedz
    • Prawda, rośliny także potrzebują CO2 do procesu fotosyntezy więc można powiedzieć że samochody dają życie roślinom. Jednak razem z CO2 lecą do atmosfery także szkodliwe substancje. To wyliczenie więc jest raczej pomocnicze, aby pokazać skalę różnicy.

      Odpowiedz
  4. To ślepa uliczka. Ot pokrzyczą pohałasują, paru naiwnych naciągną, a potem…. a potem wszystko ucichnie tak samo, jak ucichło wokół samochodów hybrydowych .

    Odpowiedz
    • Problemem samochodów hybrydowych jest ich cena i koszty ewentualnych napraw. Po prostu dla przeciętnego człowieka kupno takiego pojazdu jest nieopłacalne. Ot taka zabawka dla bogatych.
      Z elektrycznymi moto będzie podobnie. Drogie to i wymaga częstego ładowania więc na dłuższe trasy się nie nadaje. Do miasta może i fajny ale i tak tani skuter będzie bardziej opłacalny. Czyli typowa zabawka dla bogatego.
      Może i różnica w cenie zwróci się po około 80 tys ale wtedy to już można być pewnym że bateria będzie do wymiany.

      Odpowiedz
      • Bateria do wymiany to duży koszt. A 80 tyś brzmi śmiesznie, szczególnie przy założeniach zasięgu 70 km (niech pierwszy rzuci kamieniem, co jeżdżąc takim skuterkiem nie piłuje go 0-50-0), 3,5h ładowania, mamy czas spędzony na ładowaniu równy… 166 dni i 16 godzin. Przeczucie mi podpowiada, że choćby najlepsza bateria, to jednak 1143 cykli ładowania nie da rady przeżyć. W smartfonach 500 to dużo.

        Odpowiedz
      • Witam,
        Pojazd hybrydowy to zwykła porażka, ani to dobre ani ekologiczne:
        1. Dwa silniki w jednym pojeździe.
        2. Spalanie na poziomie wersji standardowej bez włączonej klimatyzacji czyli około 1,5 l/100 km mniej.
        3. Ogromne zanieczyszczenie środowiska przy produkcji ogniw.
        4. Ogromne zanieczyszczenie środowiska przy utylizacji ogniw.
        Nie widzę w tym rozwiązaniu żadnych plusów, oczywiście oprócz chęci szpanowania.

        Odpowiedz
  5. W Chinach już od dawna elektryczne jednoślady są w powszechnym użyciu, zwłaszcza w centrach miast gdzie obowiązują ograniczenia w ruchu pojazdów spalinowych. A u nas wciąż temat jest odbierany sceptycznie. Ja uważam że to przyszłość. Póki co barierę stanowi wysoki koszt baterii ale poz nim napęd elektryczny ma same zalety w stosunku do spalinowego. A zasięg to nie problem w przypadku pojszdu miejskiego. Po prostu trzeba codziennie na noc baterie podładować. Ludzie codzienie ładują swoje szmarfony i nikt już nie marudzi że kiedyś komórki to tydzień trzymały…

    Odpowiedz
    • Nie czytałem jeszcze ustaw, ale z tego co wiem to już są wprowadzone jakieś przepisy które spowodują że niedługo w ścisłym centrum będzie zakaz poruszania się pojazdami spalinowymi.

      Odpowiedz
      • I będzie to ustawa rasistowska, spotkałem się z tematem gdzie będzie to zaskarżane, Ponieważ jeśli pojazd uzyskał homologację nie może być ograniczany strefami.

        Odpowiedz
  6. Na razie w Krakowie radni wprowadzili (na Kazimierzu) strefę z prawem wjazdu dla niektórych tylko pojazdów. Mogą tam wjechać np. te z napędem elektrycznym i … CNG, co mnie akurat bardzo cieszy, gdyż napęd tym gazem w Polsce jest najbardziej ekologiczny (licząc wszelkie zanieczyszczenie środowiska od produkcji pojazdu, jego eksploatacji po utylizację) spośród wszelkich napędów (rowery pomijam). Elektryki napędzane węglem nie są zbyt przyjazne środowisku.

    Odpowiedz
    • „Elektryki napędzane węglem nie są zbyt przyjazne środowisku” – możesz rozwinąć tę myśl bo nie bardzo rozumiem ?

      Odpowiedz
      • Pewnie chodzi mu o to że prąd u nas się wytwarza w elektrowniach węglowych które zanieczyszczają środowisko.

        Odpowiedz
      • Tu się zgodzę, ekologia w naszym przypadku żadna, ale napewno bardzo duża oszczędność dla kieszenie, energia elektryczna jest dużo bardziej tańsza niż konwencjonalna z dystrybutora.

        Odpowiedz
        • Tylko że kupując zwykły skuter płacisz połowe o ile nie 1/3 ceny elektryka więc na paliwo jeszcze sporo zostanie. I gdzie tu oszczędność dla kieszeni?

          Odpowiedz
      • Czym ta elektrownia węglowa obciąża powietrze?
        – cząstki stałe są wyłapywane przez elektrofiltry – wydajność 99.9%,
        – związki azotu są katalitycznie redukowane do azotu atmosferycznego – wydajność procesu ponad 80%
        – związki siarki – proces odsiarczania mokrego – wydajność ponad 95%
        Ponadto emisja następuje za pomocą wysokich kominów przez co jest rozkładana na duży obszar.
        Pojazdy spalinowe mogą marzyć o takich parametrach. Stężenie wyjściowe z rury wydechowej przekracza kilku-kilkunastokrotnie to co wydobywa się z komina elektrowni. Ale ktoś z uporem godnym lepszej sprawie opowiada głupoty na ten temat – jakie to elektrownie węglowe są szkodliwe.
        Jedynym sporym udziałowo produktem spalania węgla w elektrowni jest C02 – informuję iż to samo co ze spalania CNG !

        Dlaczego większość ludzi uważa że wiatraki czy elektrownie wodne są obojętne środowiskowo? To nieprawda. Elektrownia wodna wpływa w bardzo istotny sposób na równowagę w ekosystemie. Jej budowa tak aby nie wpływać w istotny sposób to skomplikowane zagadnienie. Potrzebne zabezpieczenie wpływu na wody gruntowe czy migrację ryb (przepławki).

        Wiatraki to błędne koło – wiatrak nie pracuje bez wiatru ani przy silnym wietrze. Na dodatek produkuje prąd wtedy kiedy chce ani wtedy kiedy jest potrzebny. Buduje się je tylko dlatego że tak sobie UE umyślała – bo ekonomicznie są bez sensu – kiepsko się amortyzują się w przewidzianym okresie eksploatacji. I niełatwo je zutylizować.

        Niestety wysoki poziom ignorancji w tym temacie powoduje że z takimi populistycznymi hasłami – o likwidacji węgla – można zyskać nawet 10% poparcie. Dobrze ze tylko tylu idiotów mamy w społeczeństwie…

        Odpowiedz
        • Niska emisja to jest problem ale to nie wina węgla ale:
          – eksploatowania kotłów kiepskiej konstrukcji (tzw kopciuchów),
          – nieumiejętnego spalania węgla (np. zasypywania rozpalonego rusztu),
          – spalania gorszych gatunków węgla czy miału w kotłach do tego nieprzystosowanych,
          – spalania rozmaitych śmieci (szmat, styropianu, butelek pet itp.)
          Rozwiązaniem w aglomeracjach miejskich powinna być elektrociepłownia i ciepło sieciowe – to najbardziej efektywny sposób eksploatacji węgla. Ciepło jest bowiem produktem ubocznym każdej elektrowni cieplnej. Wydajność produkcji w zwykłej elektrowni kondensacyjnej jest rzędu 45% w elektrociepłowniach może sięgać 80% !

          Odpowiedz
    • Tak ale to się zmienia. Tu gdzie żyję – w sercu wielkopolski co roku powstają kolejne elektrownie wiatrowe. Sam chciałem zainwestować w coś takiego, ale nie mam 2 mln zł. Brakuje mi połowa ;).

      Odpowiedz
      • Mumia Euro-pejska forsuje elektrownie wiatrowe z tego względu, że Niemcy je wytwarzają. I żeby dać zarobić niemieckim firmom forsuje się wiatraki pod płaszczykiem troski o „ekologię”.
        W Judeopolonii jest tak, że sprzedajni polskojęzyczni politykierzy kierują się przede wszystkim interesami Niemiec, Israela, Stanów (jeszcze) Zjednoczonych, a nawet takiej Upadliny, czy Litwy, kosztem interesów swojego kraju.
        Ostatnio Maciarenko udupił port przeładunkowy w Łodzi, który miał być końcem „Jedwabnego Szlaku”, a Polska miała na tym zarobić spore pieniądze, bo to zagraża interesom USA. Czy Maowiecki obniżył VAT na pomarańcze z Israela, żeby soki z nich były tańsze, niż z polskich jabłek.

        Odpowiedz
  7. Pytanie jak siada żywotność baterii zimą.
    Wyścig z filmu nic nadzwyczajnego, elektryk ma napęd bezpośredni, pozbawiony, przekładni, biegów, sprzęgieł, etc. i silnik jest na kole, więc moment obrotowy w całości jest przekazywany na koło. Wartość momentu jest duża na starcie, a silnik spalinowy musi się do takiej wartości momentu dokręcić.

    Odpowiedz
    • A kto jeździ skuterem zimą (czyt. na mrozie). Na mrozie skuterek (albo jego bateria) stoi sobie w ogrzewanym garażu, jest okresowo doładowywana i żadna krzywda się jej nie dzieje.

      Odpowiedz
      • Są tacy debile. Na przykład ja.

        Odpowiedz
      • znam 2 wariatów

        Odpowiedz
      • Widuję dostawców pizzy. Znajdą się również kurierzy.

        Odpowiedz
        • BTW: Byłem wczoraj w salonie i oglądałem elektryczny Skuter Askoll.
          Kto się tym najbardziej interesuje ? Ano pizzerie – poważnie rozważają przejście na elektryczne skutery z uwagi na koszta i ograniczenia w ruchu dla spalinowców. Ale niski hałas i ekologia też są dobrze postrzegane.

          Odpowiedz
          • Słusznie, bo włąśnie do nich taki pojazd jest kierowany. Ale pojazd z napędem elektrycznym póki co nie jest pojazdem dla przeciętnego uzytkownika moim zdaniem oczywiście, Osobiście bardzo lubię po pracy zanim wrócę do domu machąć motocyklem parę kilometrów, zwykle okoła 100 co czasami wkurza moją żonę. I taki pojazd z zasięgioem 70 km jest z mojego punktu widzenia całkowicie nieprzydatny.. Szkoda na niego mojego czasu.

          • Co to jest przeciętny użytkownik?
            Ja używam motocykla wyłącznie do dojazdu do pracy (i drobnych załatwień po drodze) – mam 30 km w jedną stronę zatem te 70 km dziennie dla mnie byłoby wystarczające. Jak doliczyć do tego możliwość darmowego ładowania w pracy to już całkiem idealnie 🙂
            Tylko osiągi – tzn prędkość max są trochę niewystarczajace. No i ta skuterowa pozycja – wolę motocyklową. Falny motocykl elektryczny to Zero S 11kW:
            https://www.youtube.com/watch?v=T8FcstKie58
            – niestety cena jest zabójcza – ponad 40tys PLN

            Za to Super Soco TC max – cena to ok 20tys PLN
            wygląda i funkcjonuje obiecująco:
            https://www.youtube.com/watch?v=Q7yWEZKy6EE

  8. bsw ma rację. W naszych warunkach najbardziej ekologiczna i ekonomiczna energia to energia z węgla. Tylko UE narzuca nam coś o czym nie ma pojęcia. Musimy płacić za emisję. A te pieniądze powinny pójść na zwiększenie wydajności spalania węgla. Przez rozwój technologii lub wprowadzanie już gotowych rozwiązań. Długo by pisać … Najlepiej zobaczy na YT kanał sośnierzTV gdzie są zamieszczone krótkie filmiki pokazujące głupotę PE i UE.

    Odpowiedz
    • „Krótkie filmiki pokazujące głupotę PE i UE”. W sam raz dla Pana Waldemara: z piwkiem w ręce obejrzy sobie „krótki filmik” i już WSZYSTKO wie: lata całe eksperci z UE spędzili marnując swój czas i nasze pieniądze. No ale dobrze, że przynajmniej zgadzamy się, że pojazdy zasilane prądem to w sumie dobry pomysł (jeszcze kilka lat temu, to by była straszna herezja).

      Odpowiedz
      • Zdarza się że formę przekazu należy dostosować do odbiorcy. Właśnie to potwierdzasz.

        Odpowiedz
    • Proszę powiedzieć, dlaczego Błękitny Węgiel jest lepszy od tradycyjnego i jaki ma wpływ na środowisko?

      Używając tego paliwa odbiorcy oraz całe społeczeństwo otrzymają wielokrotny spadek emisji szkodliwych substancji podczas spalania – przede wszystkim w starych obsługiwanych ręcznie piecach i kotłach. Rakotwórczych lotnych związków organicznych (tzw. LZO) oraz wielopierścieniowych węglowodorów aromatycznych (tzw. WWA) powstaje 5-7 razy mniej, tlenków siarki 2-3 razy mniej, pyłu ponad 3 razy mniej. Jednocześnie trzeba podkreślić, że Błękitny Węgiel cechuje się o wiele wyższą wartością opałową, a więc podczas sezonu grzewczego zużyjemy go znacznie mniej dla opalania naszego mieszkania czy domu. W zamian dostaniemy czystsze powietrze.
      https://www.agh.edu.pl/blog-naukowy/info/article/blekitny-wegiel-blog-naukowy/

      Odpowiedz
    • Panowie, a po co tu gadać, Kupcie i użytkujcie, a zromiecie.

      Odpowiedz
      • Na kupnie nie jestem i trochę droga ta zabawka.
        Ale jestem majsterkowiczem i kusi mnie aby spróbować swoich sił i zbudować sobie taki pojazd samodzielnie.
        Co może niebawem nastąpi bo mam już bardzo skonkretyzowany projekt tylko muszę dopiąć budżet (czyt. przekonać księgową 😉 )

        Odpowiedz
        • Trzymam za Ciebie kciuki.

          Odpowiedz
          • Thx – przyda się 😉

          • A ja wręcz namawiam, Zbuduj, użytkój i opisz nam swoje doświadczenia ale po… roku użytkowania.

          • Hmm – skoro słowo się rzekło i już mam kibiców to muszę przejść do realizacji.
            Na początek muszę kupić bazę (pojazd bez silnika) do elektryfikacji.
            Jako że to ma być tani skuterek myślę o poczciwym, starym motorowerze Romet Kadet…

  9. Trochę wtórny pomysł. Ja zbudowałem swój pierwszy rower elektryczny w 2002 roku. Wtedy jeszcze nie było dostępnych, potrzebnych części od ręki jak teraz. A nie byłem na pewno pierwszy. Baterię zrobiłem z sześciu akumulatorów motocyklowych. Ważył ten zestaw chyba 12-15 kilo. Silniki był montowany zamiast piasty przedniego koła. Był to silnik przerobiony z chińskiego auta dla dzieci. Szprychy z BMX. Gwintowane, obcinane na wymiar. Można było osiągnąć 40 km ale wtedy bateria padała błyskawicznie. Jeżdżąc 20 km na godzinę i wspomagając pedałami zasięg zwiększał się do 30 km. Teraz są wszystkie potrzebne części i można zrobić rower elektryczny który pojedzie 90 km na godzinę. Romet będzie za mały. Gdzie dasz baterie? Później zrobiłem rower z silnikiem spalinowym od chińskiej podkaszarki. To była zabawa. Ale tak szczerze to tylko fojna zabawy i tak naprawdę są lepsze rzeczy na które można wydać kasę .

    Odpowiedz
    • Wiem że mało odkrywcze ale jaki w tym problem. No przecież o zabawę chodzi – a swoje pieniądze mogę wydać na co zechcę.

      Dlaczego Romet za mały? To ma być skuter. Można tanio kupić trupka i równie tanio doprowadzić do ładu – części są dostępne.
      Baterie się podwiesi w jakiejś zgrabnej skrzyneczce pod ramą.
      Nie chodzi mi tylko o samą konstrukcję ale i o design – ma być ładne i fajne 🙂

      Odpowiedz
      • Cześć bsw. Nie wiem czy ten malkontent Anonim to ciągle ten sam Anonim czy jest ich kilku, ale to nieważne. Nie przejmuj się nim(i). On tylko widzi że się nie da. Tu się nie da podwiesić, tam się nie da nałożyć. To kosztuje, z tym dużo roboty. Nic dziwnego, że mu nie wyszło. Nawet jeśli nie będzie ładny a tylko funkcjonalny to i tak będzie to Twój sukces. Ponieważ lubię ludzi pozytywnie zakręconych, to tylko powiem, że życzę Ci aby to był początek firmy jakich wiele, które zaczynały w garażu, a teraz … !!!

        Odpowiedz
        • Dzięki – absolutnie się tym nie zrażam. Mam na koncie już kilka zakręconych urządzeń – takie hobby. A hobby jak wiadomo z założenia ma się nie zwracać 🙂
          Anonima właśnie to boli – bo nie rozumie jak można wydawać pieniądze na coś co z jego perspektywy się nie opłaca…

          Odpowiedz
          • To z czego dasz silnik? Co to za Twój projekt. Raczej kopiujesz z internetu? Nie wierzę że zobaczymy tego kadeta. Kiedy planujesz go ukończyć.

          • Gdyby tak podchodzić do sprawy że nie wolno się wzorować to nic nowego by nie powstało. Zawsze używa się jakiegoś pomysłu i na ogół nie swojego, ale go rozwija i dostosowuje do potrzeb i możliwości. Internet to głównie źródło inspiracji – ale każdy projekt DIY jest własny i niepowtarzalny.

            Nie wiem z jaki dam silnik ale jest ich dostępnych mnóstwo: szczotkowe, bezszczotkowe, wbudowane w piastę – z przekładnią i bez przekładni, moce od 1 do 4kW Jest z czego wybierać.

            Jeszcze nie zacząłem tym bardziej nie wiem kiedy skończę – ale nigdzie mi się nie spieszy.

          • Sztuka konstruowania polega właśnie na odpowiednim dobraniu istniejących rozwiązań, z możliwie najmniejszą koniecznością dobudowywania nowych elementów.

          • To pozostaje tylko czekać na zakończenie prac i pierwsze jazdy nowa elektromaszyną. Chyba że to tylko bajkopisanie, mrzonki, takie tam teoretyzowanie.

          • Kiedy zdecyduję rozpocząć ten projekt to to utworzę work-bloga zatem postępach można będzie czytać na bieżąco.
            Oczywiście nie omieszkam też o tym tutaj poinformować 🙂

        • Akurat mi wyszło . Z założeń bsw widzę że to nie ma prawa powodzenia i tą maszyną nigdy nie powstanie.

          Odpowiedz
        • Taa – jasne. Znam przynajmniej 5 projektów powstałych na tych samych założeniach i podobnej bazie tj motorowerze z PRL. Wszystkie jeździły, chociaż używały przestarzałej technologii tj. silników szczotkowych i akumulatorów żelowych. Pierwszy przykład z brzegu:
          https://www.youtube.com/watch?v=gyExNLpdWsA

          Odpowiedz
  10. Chodzi o Romet kadet z PRL-u ? Nie wiem, może był też skuter? Coś nowszego? Nie widzę w nim miejsca żeby upchać potrzebną ilość baterii. Nawet jak robić na wymiar z ogniw pojedynczych. Nawet jakby z aku z elektronarzędzi pozyskiwać ogniwa to i tak przeszło 1000 – 1500 na baterie. Też tyle na silnik . Reszta kilka stówek . Nie wiem ile ten kadet ale z naprawa też 1000? Wydasz 4-5 tyś. Czy taniej chcesz to zrobić?

    Odpowiedz
    • Romet Kadet M-780 – Taki motorower. Chcę z niego wykorzystać ramę, koła i częściowo zawieszenie. Reszta już własna. Zasilanie ok. 60V to 15 ogniw w szeregu i przynajmniej 12 równolegle co daje minimum 180 ogniw – oczywiście im więcej tym lepiej (zasięg-prąd). Nie będzie to tanie (pojęcie względne) ale jak mi wyliczyłeś to jednak ponad 3x mniej niż chcą za nowego Niu czy Askola.

      – licząc po 5pln to daje 750PLN Oczywiście im więcej tym lepiej

      Odpowiedz
  11. Można zrobić coś co będzie jeździć . Tylko ile to kosztuje.
    https://allegro.pl/oferta/rower-elektryczny-fasterbike-made-in-poland-7694204313

    Odpowiedz
  12. Kury, psy i koty będą wbiegały przed koła jak nie będzie hałasu silnika…

    Odpowiedz
    • To ty chyba nigdy w trasie nie jeździłeś. Tyle przejechanych zwierząt i tyle się pisze o zderzeniach z jeleniami czy innymi leśnymi stworkami, że tu nie hałas silnika jest problemem.

      Odpowiedz
    • Żaden pojazd nie jest bezgłośny, elektryczny też nie. Szumią opony, wyje silnik, jęczy pasek – to wszystko słychać.

      Odpowiedz
    • Posłuchaj jak brzmi nowy Harley LiveWire:
      https://www.youtube.com/watch?v=VVaBs4_thmQ

      Odpowiedz
      • Słyszałem pogłoski, że Unia ma narzucać instalację… generatorów dźwięku w pojazdach elektrycznych co w świetle narzucenia wyciszania do granic możliwości obecnych pojazdów silnikowych jest niejako zabawne.

        Odpowiedz
        • Pogłoski i plotki, a wystarczyło wpisać w google „samochody elektryczne 1 lipca 2019”. Warto wspomagać się źródłami, a nie siać grozę.

          Odpowiedz
          • Jest to news który przeczytałem kiedyś na innej stronie poświęconej motocyklom.
            W google: „Zróbcie hałas! Komisja Europejska wprowadza zabawny przepis dotyczący elektryków”

      • No co, źle?, niedługo wszystkie tak będą brzmieć 🙂 Spalanie żadne, przyśpieszenie natychmiastowe, jest w tym metoda, przyszłość kochani, przyszłość.

        Odpowiedz
        • Ależ bardzo dobrze! Większość motocykli niestety hałasuje zbyt mocno – mogła by być fabrycznie cichsza. A jakieś 20% hałasuje z premedytacją poprzez wszelakie przeróbki w układzie wydechowym…
          Niestety czepiają się spalania, abs itd, a na to jak wyeliminować tych tłumikotłumoków jeszcze nie wpadli…

          Odpowiedz
  13. Rejestrowane od tego roku pojazdy elektryczne będą miały nowe tablice rejestracyjne. Tło tablicy – zielone, litery czarne. Tablice te zapewniają możliwość darmowego parkowania w centrach miast, poruszania się po buspasach (do roku 2025) i wjazdu do stref niskoemisyjnego transportu.
    Zielone tablice rejestracyjne są wydawane od początku 2020 roku przy pierwszej rejestracji „elektryka”, jego przerejestrowywaniu (nawet jeżeli właściciel zdecyduje się na pozostawienie tych samych numerów) oraz na wniosek właściciela.

    Obecni właściciele pojazdów elektrycznych mogą zdecydować się na zmianę tablic (zachowując dotychczasowe numery) ze względu na lepszą widoczność, co powinno pomóc w unikaniu omyłkowo wystawianych opłat za parkowanie bez biletów parkingowych czy irytacji innych kierowców przy korzystaniu z buspasów.

    Odpowiedz
  14. Będzie dofinansowanie do pojazdów elektrycznych, w tym do motorowerów, w wysokości 30% ceny .
    Można się będzie o nie ubiegać tylko na pojazdy kupione po wydaniu pozytywnej decyzji Komisji Europejskiej – tak więc z zakupem elektryka radzę poczekać.
    W praktyce będzie to wyglądać tak, że klient detaliczny kupuje pojazd za pełną kwotę a później ubiega się o zwrot pieniędzy.

    Odpowiedz
  15. Chciałbym uściślić bo można wysnuć błędne wnioski.
    (paragraf 54, punkt 6), nabywcy upoważnieni są do dopłaty w wysokości 5 tysięcy złotych, ale nie więcej niż 30 procent wartości.
    Więc niestety na faktycznie dobre i bardzo dobre elektryki dopłata będzie w granicach 10 do 20 procent.
    Na 30 procent dopłaty mogą liczyć tylko najtańsze produkty z Chin.
    Jednym słowem kolejny bezmyślny przepis wspierający komunistyczną gospodarkę Chin.
    Zamiast chronić naszych producentów i naszą myśl techniczną , naszych podwykonawców i naszych ludzi .

    Odpowiedz
    • W przypadku samochodów to będzie raczej dopłata w wysokości paru %. W przypadku jednośladów taki super soco tc max będzie wtedy kosztował mniej niż 14 tys więc cenowo już fajnie jak na elektryka. W przypadku tanich chińskich jednośladów i tak nie dobijesz do tych 5 tys dopłaty więc i tak bardziej opłacalne będzie kupno czegoś lepszego. Jak ktoś będzie chciał jak najtaniej to i tak nie będzie zwracał uwagi na droższe sprzęty. Dla mnie osobiście i tak te sprzęty są nie warte zakupu dopóki ich zasięg nie dobije przynajmniej do 300 km na jednym ładowaniu jeśli chodzi o jednoślady.

      Odpowiedz
      • Zależy, do czego i komu potrzebny jest skuter / motocykl. Ja np. mam kilka różnych jeździdełek, od 50 ( w tym Bartona Energy) do 500 ccm i od kiedy mam elektryka praktyczne na spalinowe nie wsiadam ! Dystanse jakie ,,robię” jednośladem na codzień po moim mieście i dojazdy do miast sąsiednich są na tyle nieduże, że ładuję toto co 2-3 dni. Dopiero na dalsze wyjazdy wsiadam na spalinowe o mocy zależnej od planowanego dystansu. Dla 95% zastosowań zasięg jednośladu elektrycznego jest wystarczający. Więc taki elektryczny skuter, który będzie realnie kosztował np. 3 tys zł jest genialnym rozwiązaniem na codzienne pokonywanie kilkudziesięciu kilometrów.

        Odpowiedz
        • Dlatego napisałem że dla mnie to nie ma sensu. Ja do najbliższego większego miasta mam ponad 20 km. Jak ktoś mieszka w dużym mieście i wszędzie ma rzut beretem to jak najbardziej to ma sens.

          Odpowiedz
  16. To są kwoty dopłat do motocykli.
    Do samochodów dopłata wynosi 36tys.

    Odpowiedz
    • Oszustwo Uwaga! Pojazdy elektryczne zatruwają środowisko bardziej od starych diesli.
      Na przykładzie Tesli 3 :
      Emisja CO2 związana z produkcją baterii to 15 ton.
      Licząc żywotność baterii 10lat i 150000 km to daje nam emisję CO2 w wysokości 98g/km
      To należy pomnożyć x 2 ponieważ bateria musi być na bieżąco ładowana a produkcja prądu wiąże się z emisją CO2 . Należy też pamiętać że recykling i utylizacja takich baterii też jest uciążliwa, droga i generuje emisję CO2.
      Więc emisja CO2 samochodu elektrycznego to najlepszym wypadku 200g/km.
      Średnia emisja diesla 120g/km.
      W tym temacie badania przeprowadził Uniwersytet w Kolonii i we wnioskach dosłownie napisano że polityka UE odnośnie promowania pojazdów elektrycznych jest oszustwem.
      Do tego u nas będziemy dopłacać z naszych podatków do chińskich pojazdów elektrycznych. A tam średnio dba się o środowisko. Już nie wspomnę o tym że wspieranie chińskiej komunistycznej gospodarki też moich podatków mnie osobiście załamuje.

      Odpowiedz
      • Promowanie pseudoekologicznych pojazdów elektrycznych, to wymysł lobby producentów baterii i określonych grup biznesowych.

        Odpowiedz
      • Nie tylko w tym, o czym tu napisano. Oszustwo jest także w samej eksploatacji. Piszą na przykład – bateria starcza na 300 km. Małymi literami piszą że owszem tak ale przy prędkości 40 km/h lub wogóle o tym nie piszą. Na Youtubie można znaleźć dużą ilość filmów pokazujących tę brutalna prawdę. Ba wystarczy uważnie obejrzeć filmy niektórych, znanych i tu testerów, posłuchać bardzo uważnie tego o czym oni sami mówią, a wnioski nasuną sie same. Elektryczne pojazdy są jak komuna. Obiecują wolność, a nakładają kajdany ograniczeń.

        Odpowiedz
      • Niech ci producenci elektryków podadzą jeszcze ile kosztuje wymiana kompletu baterii! Nie są to małe kwoty.

        Odpowiedz
      • Dlaczego się tego CO2 tak wszyscy czepili. Zawartość w atmosferze poniżej 0,3% a jego wpływ na klimat jest taki jak rzekomej dziury ozonowej. Jeden wybuch wulkanu to 10 letnia produkcja ludzka – zatem to oczywista ekologizmowa ściema.
        Ale są też inne aspekty na które już trzeba zwrócić uwagę: smród i hałas.

        Odpowiedz
        • BSW, twierdzenie jakoby emisje CO2 z wulkanów były większe niż antropogenne to mit, który upowszechnił amerykański pisarz sci-fi, i który już dawno został zdebunkowany przez geofizyków. Rzuć okiem na przykład tutaj:
          https://www.scientificamerican.com/article/earthtalks-volcanoes-or-humans/
          Emisje wulkaniczne to mniej więcej 1% emisji antropogennych (w skali roku, i licząc tylko transport i przemysł, bez rolnictwa).

          Odpowiedz
          • „Prawie się dałem przekonać tym naukowcom, byli bardzo wiarygodni. Na szczęście mam inne poglądy”
            Teza: Mamy ocieplenie klimatu – to jest obserwowalny fakt.
            Hipoteza: Jest to związane z emisja CO2 przez człowieka – dowodów nadal brak.

          • Należy jeszcze doliczyć ilość wycinanych drzew z likwidowanych pod rolnictwo lasów i puszczy.

          • bsw, pewnie też prawie uwierzyło parę osób że jesteś konstruktorem amatorom. Który ma na swoim koncie prawie kilka już prawie wykonanych projektów . A najpóźniej od zeszłej jesieni miałeś rozpocząć budowę motocykla elektrycznego którego już projekt miałeś prawie gotowy.
            To co zbudowałeś już coś – prawie?
            Prawie jednak robi różnicę.

          • A ten dalej swoje. Cierpliwości.
            Owszem o mało co nie zbudowałem motorowera bez prawa rejestracji. Albowiem obecnie obowiązująca legislacja czyni wszystko formalnie trudniejszym… Z drugiej strony wszystko coraz tańsze jest.

  17. Jak na razie elektryczne samochody, którymi z założenia codziennie pokonuje się setki kilometrów nie mają większego sensu, tak pod względem środowiska (ślad węglowy) jak i ekonomii (drogi zakup i eksploatacja). W przypadku jednośladów z napędem elektrycznym sprawa ma się zgoła inaczej: kto codziennie skuterem czy motorowerem pokonuje codziennie więcej niż 50 km? Inaczej licząc: 9 tys km/pół roku? Raczej niewielu. Więc zasięg 50 – 60 km po jednym naładowaniu jest zupełnie wystarczający. Koszt zakupu elektryka porównywalny z ceną zwykłego skuterka, koszt eksploatacji sporo niższy, komfort użytkownika i otoczenia (cisza !!!) nieporównanie większy. I te przyspieszenia! Kto nie jechał elektrykiem, nie ma pojęcia o wszelkich przyjemnościach płynących z tego napędu. Więc: elektryk jednośladowy jak najbardziej ma sens, ale OPRÓCZ (a nie ZAMIAST) standardowych napędów, które jeszcze długo będą niezastąpione.

    Odpowiedz
  18. Apropos samochodu – takie wyliczenie:
    Obecnie najtańszy elektryk – Skoda CityGOe IV kosztuje 81tys PLN.
    Z 30% dopłatą koszt zakupu będzie 57tys PLN.
    Dla porównania spalinowa CityGO (już jej nie sprzedają ale jak była) kosztowała 34tys PLN.
    Zakładając roczny przebieg 5tys (auto miejskie) koszt paliwa dla spalinowego będzie ok. 3,6tys PLN, a dla elektrycznego (przy założeniu ładowania w domu) ok. 1,2tys PLN.
    Przy założeniu 10 letniej eksploatacji koszt (zakup + paliwo) wyniesie:
    – elektryczne: 57+12×1,2= 71tys
    – spalinowe: 34+12*3,6=70tys
    Czyli mniej więcej to samo. Ale elektryczny ma:
    – tańsze przeglądy (nie ma wymiany filtrów, oleju, klocki tez dłużej wytrzymują),
    – darmowe parkingi,
    – możliwość jazdy buspasami (czas to też pieniądz).
    Zatem z tym brakiem sensu już bym tak nie wyjeżdżał – zwłaszcza jak ktoś ma możliwość darmowego ładowania (w pracy czy z fotowoltaiki).
    Jestem głęboko przekonany o tym że za 10 lat podobne rozważania będą już nie na miejscu…

    Odpowiedz
    • Ciekawe jak na zasięg auta elektrycznego wpływają odbiorniki takie jak np. klima

      Odpowiedz
      • Jeszcze bardziej wpływa ogrzewanie. Ale to auto miejskie. Jak z teoretycznych 250 km zrobi się polowa to tragedii nie ma – trzeba podładować i tyle. Jak zawartość baterii spadnie poniżej pewnego poziomu auto włącza tryb w którym można się tylko wlec – o radiu klimie czy choćby wiatraczku zapomnij.

        Odpowiedz
  19. W swoich założeniach policz to że żywotność baterii to 150tys km a dobry diesel taki z lat producji 2000-2008 np. francuskie HDi osiągają przebiegi 500tys bez problemu.
    Więc jednak słabo to wyjdzie.
    Co do fotowoltaiki. Sam mam. Skorzystałem z teraz oferowanego programu dopłaty 5000, do tego jest zwrot podatku. Przy mojej inwestycji dostaną łącznie 9000 zwrotu. 35 procent elementów wykorzystywanych w tych instalacjach jest produkowane w Polsce więc widzę sensu że jest dopłata z podatków nasz wszystkich.
    Jednak jak spojrzeć globalnie to z ekologia nie ma to dużo wspólnego.
    Po 30 latach nie ma jeszcze pomysłu na recykling paneli.
    A surowce potrzebne do ich produkcji to podobnie jak w produkcji baterii, minerały pozyskiwane głównie w kopalniach odkrywkowych Afryki i Azji generujące ogromne skażenia środowiska i rujnujące zdrowie tysięcy a może nawet milionów ludzi.

    Odpowiedz

Zostaw komentarz

Twój adres email nie będzie publikowany

Możesz używać tagów HTML i następujących atrybutów: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>