ZIPP VZ-5 PRO 125

Dodaj do porównania
ZIPP VZ-5 PRO 125

Segment pojazdów turystycznych o pojemności 125cc, ma się w Polsce bardzo dobrze. Nie inaczej ma się z modelem VZ-5, lub bliźniaczym Bartonem Hyper. Jak widać na przestrzeni kilku lat, model ten nie znika z oferty, a nawet doczekał się faceliftingu. Już w roku 2021 pojawił się zmodyfikowany optycznie Zipp VZ-5 – który importer opatrzył dopiskiem PRO. Na luty 2022 zapowiedziano model spełniający normę EURO 5.  Przyzwyczailiśmy się że, dopisek PRO zmienia coś istotnego w motocyklu, na przykład podnosi moc, a tym czasem oprócz lekkiej modyfikacji wyglądu nic tutaj się nie zmieniło…

Oczywiście dołożona owiewka oraz nowa lampa przednia znacząco poprawia wygląd motocykla, jednak nadal mamy tutaj do czynienia z tak samo ciężkawym motocyklem. Przypomnijmy, ZIP VZ-5 waży 152 kg bez płynów eksploatacyjnych i bez paliwa, nie inaczej jest w modelu pro. Tak samo silnik nie jest demonem mocy. Nie przestaje mnie dziwić fenomen takich 125-tek. To przecież nie jedyna tak ciężka i słaba 125-tka która od dłuższego czasu trzyma się na rynku.

Dosyć narzekania, skoro się dobrze sprzedaje to ma też jakieś plusy?

Nie mała popularność tego motocykla na Polskim rynku wynika po części z jego rozmiarów. Ten motocykl jest na prawdę spory jak na ten segment, i wygląda na większą pojemność niż jest w rzeczywistości. Dodatkowo pozycja za kierownicą tego motocykla jest dosyć komfortowa, myślę że dłuższa jazda nie sprawi kłopotów nawet wysokiemu jeźdźcowi.

Komfort zapewnia też przedni widelec typu upside-down i tylni amortyzator centralny tak zwany monoshock. Projektanci tego motocykla chcieli żeby motocykl był uniwersalny. Na pierwszy rzut oka widzimy że, opony są szerokie, to ma zapewnić dobrą przyczepność do asfaltu, ale są one również kostkowane, czyli nie powinny zakopywać się w lekkim terenie. Niestety są to opony na rynek Chiński gdzie asfalt jest szorstki i twarde opony na dłużej wystarczają. W naszych warunkach drogowych te opony nie za dobrze trzymają się drogi, jeśli nie masz pieniędzy żeby przy zakupie motocykla wymienić opony na markowe to musisz się pilnować, szczególnie podczas deszczu.

Zipp VZ-5 Pro ma również solidną ramę i  hamulce z systemem CBS. Motocykl projektowany był pod pojemność 250cc i z taką pojemnością jest sprzedawany na wielu rynkach. Silnik o pojemności 125cc, to specjalne zamówienie importerów ale nie tylko Polskich. Motocykl jest też oferowany w takiej pojemności w Wielkiej Brytanii, zresztą Brytyjczyk David McMullan jest współtwórcą tego motocykla.

Silnik 125cc bazowany jest na silniku Hondy CB, co oznacza że, mamy tutaj łańcuszek rozrządu oraz wałek wyrównoważający. Szkoda tylko że silnik oferuje poniżej 10 KM. Moim zdaniem to zdecydowanie za mało na taką masę motocykla….choć jak widać wielu użytkowników wybrało ten model, i uwaga chyba im on przypasował bo używek na portalach za wiele nie ma.

Zipp VZ-5, powstaje w Fabryce Fuego Motorhead Company , oczywiście jest produkcji Chińskiej. Fabyka Fuego to dobra fabryka, może nie jest to najlepszy dostawca motocykli z Chin ,ale jednak oferuje rozsądną jakość, chciałoby się powiedzieć w rozsądnej cenie, ale jak na razie to mamy cenowy zawrót głowy. Jestem ciekawy kiedy Japonia podniesie ceny, bo jak na razie Chiny niebezpiecznie się zbliżają do cen Japonii.

A gdyby tak, jakiś importer znowu wrócił do „korzeni”, i ściągnął naprawdę budżetowy motocykl, który pewnie będzie wymagał więcej ręki niż opisywany Zipp, ale za to będzie kosztował 40% mniej? Eh, marzenia…

Dane techniczne:

Moc w kW
Moc maksymalna liczona w kilowatach
7.1
Moc KM
Moc maksymalna liczona w koniach mechanicznych
9.65
Waga
Masa własna pojazdu, z jego normalnym wyposażeniem, paliwem, olejami, smarami i cieczami w ilościach nominalnych, bez kierującego
152
Stosunek mocy do wagi kW/kg
Liczba kilowatów przypadająca na jeden klilogram. Czytaj więcej ...
0.047
Spalanie
Średnie zużycie paliwa, podane w litrach na 100 km
Rodzaj zasilania
Gaźnik wyregulujesz śrubokrętem, wtrysk (komputer) wyregulujesz tylko w serwisie. Jednak wtrysk nie wymaga częstych regulacji. Czytaj więcej ...
Wtrysk
Liczba zaworów na 1 cylinder
Silniki 4 zaworowe wykazują się mniejszymi drganiami. Są elastyczniejsze, tzn mają odrobinę więcej mocy w dolnym i wysokim zakresie obrotów. Czytaj więcej ...
2
Rodzaj pracy silnika
Określa liczbę suwów w jednym cyklu pracy silnika. Czytaj więcej ...
4 suwowy (4T)
Liczba cylindrów
2 cylindrowe silniki są elastyczniejsze i wydają przyjemniejszy dzwięk
1 Cylinder
Skrzynia biegów
Manualna 6 biegowa
Chłodzenie silnika
Silnik chłodzony cieczą jest elastyczniejszy, i lepiej radzi sobie w upalne dni z dodatkowym obciążeniem. Czytaj więcej ...
Powietrzem
Wałek wyrównoważający
Silnik wyposażony w wałek wyrównoważający, generuje znacznie mniej wibracji, dzięki czemu motocykl się nam nie rozkręca a jazda jest dużo przyjemniejsza. Czytaj więcej ...
Tak
Prędkość maksymalna licznikowa
Prędkość maksymalna GPS
Prędkość przelotowa
To prędkość na najwyższym biegu, przy średnich obrotach silnika. Do spokojnej, nienerwowej, jazdy w trasie.
Wysokość siedziska
Porównaj z wysokością swojej nogi. Niski człowiek na wysokim siodle, ma problem z postojem na czerwonym świetle. Mając nogę wyprostowaną powinieneś oprzeć całą stopę na asfalcie.
Szerokość
Im mniejsza szerokość tym łatwiej jest przeciskać się między samochodami w korkach. Wartość podana w mm.
Długość
Porównaj długość z innymi modelami, aby mieć pogląd co do wielkości motocykla
Rozmiar opony przedniej
Im większe koło i większy profil tym jazda jest bardziej komfortowa
110/90 R17
Sprawdź cenę tego rozmiaru w sklepie
Rozmiar opony tylnej
Im większe koło i większy profil tym jazda jest bardziej komfortowa
130/80 R17
Sprawdź cenę tego rozmiaru w naszym sklepie
T-shirts gifts for motorcyclists

Udostępnij ten post

Beniamin to specjalista od "chińczyków". Członek Klubu Chińskich Motocykli. Na co dzień pracuje jako koordynator d.s. produkcji i sprzedaży. Z wykształcenia technik elektronik systemów komputerowych, inżynier elektrotechniki, magister automatyki i metrologi.

REKLAMA

15 komentarzy

  1. Ile? Za ten rozpadający się od patrzenia plastik bez mocy? No no, poszaleli. Ciekaw jestem czy jest jeszcze na rynku jakaś 125 która opłaca się kupic.

    Odpowiedz
  2. Bo miał jeszcze przyzwoitą cenę, a w tych pieniądzach „nowych” adv-ek z kuframi, jak na lekarstwo. 2022 już ma słabszą cenę, ale zobaczymy.

    Odpowiedz
    • Dobrze że mnie ten problem już nie dotyczy

      Odpowiedz
      • Kolego proponuję poczytać, co jest misją tego portalu. Zacytuję: ,,Blog motocykle125.pl jest niezależnym medium, powstałym w wyniku pasji do małolitrażowych motocykli.” Motocykle ,,125” to jest chyba mały litraż, tak? Więc nie dla Ciebie został założony i przeznaczony. Co tu jeszcze robisz?!

        Odpowiedz
        • Uświadamiam 😉 ja nie mówi że są zle 125, są nieopłacalne tylko.

          Odpowiedz
          • Nieopłacalne dla Ciebie, dla wielu innych nie ma to znaczenia, co widać po statystykach sprzedaży.

          • Sa zacznij leczyć się, na nogi. Na głowę w twoim przypadku jest już za późno.

          • A gdzie te statystyki? Ostatnie jakie widziałem to pokazywały że bum na 125 minął jakieś 3 lata temu i z roku na rok są coraz gorsze. W moim w 3 co do wielkości mieści to chyba że 3 sklepy z chińszczyzna zostały.

          • O cholera faktycznie jakieś połowa rynku nowych to 125. Odswiezylem z zainteresowania dane. Już dawno nie ujeżdżałem 125 to nie byłem w temacie.

          • Kiedyś się muszę przejechać po mieście i zobaczyc te cuda techniki. Dam znać!

          • Nie musisz. Dla Ciebie to i tak nie zrobi różnicy.
            Widzisz nie każdy człowiek jest taki sam, jesteśmy różnorodni, niektórzy trzymają pszczoły(jak ja) inni wolą kupić miód w sklepie i nie być żądlonym.
            A u nas to tradycja rodzinna od co najmniej czterech pokoleń.
            Dla jednego 125tka to fajny dodatek do garażu, dla innych sposób na dojazd do pracy (ekonomicznie i z frajdą) a dla innych nieopłacalny wydatek. Tak samo jak nie wszyscy jeżdżą motocyklami, wielu ludzi nie rozumie chęci jazdy motocyklem.
            Pisanie na tym portalu nauczyło mnie pokory, nie wszystko co mi się podoba jest godne polecenia dla innych. Często piszę o fenomenie sprzedawania się ciężkich i słąbych 125tek. Ale niezmiennie znajdują one swoich zadowolonych nabywców.
            Tak samo jak Klub Chińskich Motocykli nie powinien istnieć, a przecież jesteśmy i jeździmy, trochę mało chińczyków ostatnio w klubie, ale może dzięki Zontesowi czy Voge to się może zmienić. Większość klubowiczów zaczynała od chińskich motocykli, i gdyby te 6-7 lat temu ma rynku pojawiły się większe pojemności z chin, to zapewne nadal większość jeździła by na Chińczykach. Po kilku latach na Chińczyku wiesz czego się spodziwać, kilka wad wieku dziecięcego, trochę więcej ręki trzeba przyłożyć, ale tanio i prawie bezawaryjnie. Ja rozumiem że wielu ludzi ma niedosyt mocy na 125 czy nawet 250, choć samemu takiego niedosytu nie odczuwam.
            Więc stonuj trochę i spójrz na świat oczami innych, wczuj się w sytuację wyobraź sobie dlaczego ktoś mógłby kupić 125tkę zamiast iść na prawko i kupić super hiper mocną Japonię.
            Pozdrawiam serdecznie.

          • @Beniamin, dobrych kilka lat temu były chińskie 250-400 w duzych ilościach i dobrych cenach, ale potem weszły 125 na B, i te większe pojemności zaczęły znikać z oferty.
            Miód tylko z pasiek, ten ze sklepu nigdy nie mam pewności skąd pochodzi, zresztą w sklepie mniszkowego jeszcze nie spotkałem.

          • KCM powstał w 2008 roku, więc ludzie nabrali smaku na większe pojemności około 2011, w wtedy maks co można było kupić to Keewaya Cruisera 250 na wtrysku. A właśnie klasą 250 jeździła większość ówczesnych klubowiczy (Jinlun 250 z rzędowym silnikiem, Jinlun 250 z silnikiem V, Zipp Raven (Lifan 250-4), Keeway Cruiser, Keeway Supershadow. Chłopaki wtedy pojechali na tych sprzętach do Rumunii, i objechali Bałtyk dookoła. To były czasy gdy „Mnich” zdobywał maroko i koło podbiegunowe na Romecie K125. Działo się.

            Z perspektywy użytkowników chińskich motocykli, większe pojemności pojawiły się kilka(naście) lat za późno.
            Przy czym w Czechach był dostępny Yuki Darker 400 (Lifan 400) po którego pojechała jedna z klubowiczek. Bo nadal chciała mieć Chińćzyka…

          • @beniamin ja wtedy kupiłem Zippa Trackera 250 (ten z profilowego), też trochę się bałem, ale pamiętam że na KCM chłopaki zawsze służyli dobrą radą i pomagali. A że był to Loncin to problemów z nim nie miałem. W tamtych czasach fajną ofertę miał też almot, przeciez M25 czy m16 to świetne maszyny których sprzedali wtedy całą masę,a spora część jeździ do dziś.

  3. @benjamin ja wtedy kupiłem Zippa Trackera 250 (ten z profilowego), też trochę się bałem, ale pamiętam że na KCM chłopaki zawsze służyli dobrą radą i pomagali. A że był to Loncin to problemów z nim nie miałem. W tamtych czasach fajną ofertę miał też almot, przeciez M25 czy m16 to świetne maszyny których sprzedali wtedy całą masę,a spora część jeździ do dziś.

    Odpowiedz

Zostaw komentarz

Twój adres email nie będzie publikowany

Możesz używać tagów HTML i następujących atrybutów: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>