Motovlog

Keeway RKF125, pierwsze odpalenie

Keeway RKF125, pierwsze odpalenie

Krótko, szybko i na temat, RKF z bliska. Na pełny test jeszcze przyjdzie poczekać, ale pracuję nad tym. Póki co zobaczcie RKF-a z bliska 😉

Udostępnij ten post

Czynny motocyklista realizujący swoją pasję w pracy zawodowej.

REKLAMA

34 komentarze

  1. Tłumik szczelny? Dymek leci sprzed tłumika. Ogólnie śledzę maszynę i jak przymiarka wyjdzie pozytywnie, to na 80% go biorę. Pytanie, co to za silnik. Z tego co wiem, to coś nowego, 4 zawory (względem innych 2-zaworowców Keewaya i podobnie jak BN 125). Moc również 9, 9.2, 9.4 kW…. Nie jest pewne. Wiem o 3 świecach, jak w większych Bajajach. Autorska konstrukcja, czy klon Suzuki lub Hondy?

    Odpowiedz
  2. Ło manio! Jaki szkaradny transformers. Jakaś masakra! A pozycja na tym pewnie na połamańca. Dymek może lecieć z otworka drenażowego tłumika do odprowadzania wilgoci. Często się stosuje takie rozwiązanie, żeby się woda nie zbierała w tłumku.

    Odpowiedz
    • Kwestia gustu. Mi tam się nawet podoba ale mógłby mieć dłuższą kanapę bo tak to wygląda dość dziwnie. Jakby go trochę rozciągli u góry to by przypominał yamahe mt i byłby o wiele ładniejszy.

      Odpowiedz
  3. Dla mnie wygląda ładnie, ale wygląd to naprawdę kwestia gustu. Bardziej interesuje mnie silniczek i jak się będzie sprawował w dłuższej eksploatacji. Czekam na dłuższy materiał.

    Odpowiedz
    • Keeway w tym modelu dopiero ten silnik wprowadził więc na opinie o tym jak się będzie sprawował po dłuższym użytkowaniu przyjdzie nam jeszcze trochę poczekać. Ja swoim rkv pojeżdże jeszcze z 2-3 lata i potem może rozważe przejście na sprzęt z takim silnikiem jak uznam że prawka mi nie trzeba. Do tego czasu wytrzymałość tego silnika będzie już znana a i może keeway go trochę wzmocni. Z chęcią ujżałbym trochę powiększonego keewaya rkv z takim silnikiem.

      Odpowiedz
      • hmm, to ja może podsumuję, bo jak wiecie na moje doświadczenie możecie zawsze liczyć. Wygląd, dla mnie spoko, fajne załamania, piękna linia, dobra kolorystyka. W tych pieniądzach wydaje się dobrą propozycją, bo: więcej kunia, 6 biegów, chłodzenie cieczą, monosober, fajne lagi, napewno technicznie lepszy niż romety i junaczki z tej półki cenowej. No ale żeby nie było tak fajnie to minuski: wielkość, raczej dla ludzi o małym wzroście, ale wersja RKR może tutaj bardziej przypasować komuś większemu, dźwięk z tłumika, skuter, ale te 125 prawie wszystkie jak skuter brzmią, może akcesoryjny wydech pomoże, nie wiadomo co z oponami. Generalnie spoko, nie wiem jeszcze co z tego silnika można wykrzesać, jak będzie coś w okolicach 110-115 mierzone GPS, to można brać, te kilka kilometrów więcej od standardowej chińskiej 125 naprawdę się przydaje. No nic, poczekamy na testy, aha Kamil proszę Cię o pomiar GPS, jak już coś robić to profesjonalnie.

        Odpowiedz
        • Rkr faktycznie może być lepszą opcją. Dziwne że rkf zrobili tak króciutkiego a rkr normalnych rozmiarów. Jednak on nie dla mnie bo ja nie lubię takiej ilości plastików. Jak nie wyciśnie przynajmniej 110 na gps to będzie lekka lipa bo nawet rkv wyciska 104. W sumie maks mało ważny, ważne ile będzie nim można jechać w trasie bez męczenia silnika. Miło byłoby jakby dało się jechać te 95 mierzone gps bez katowania silnika. W rkv u mnie to jakieś 85 mierzone gps, powyżej to raczej tylko na wyprzedzanie.

          Odpowiedz
        • Mnie zawsze zastanawia ten pomiar GPS. Wielu się tym zachwyca, ale jak się w temat wgłębić to pomiar GPS jest zależny od wielu zmiennych i obarczony pewnym błędem pomiaru. Najpewniejszy byłby radar z bramkami.

          Odpowiedz
          • Błąd GPS rzadko wynosi losowe wartości. Najczęściej prędkość odpowiada naszej, a kierunek lub położenie potrafią czasem być pomylone. Poza tym błąd GPS jest często powtarzalny, a regulacja prędkościomierza zależna od dopracowania motocykla.

          • Czy słupki pomiarowe z ostrzeżeniem o przekroczonej prędkości montowane obecnie w wielu miejscach są w miarę wiarygodne? Bo jeśli tak to powyżej 53 km/h licznikowych już mi nakazują zwolnić pokazując prędkości >50 km/h.

  4. Siedziałem na tym motocyklu w salonie. Wykonanie jest OK – żadnych uwag do detali ale nie podoba mi się pozycja zajmowana za kierownicą – sportowa, pochylona i mocno podgięte do tyłu nogi. Dla mnie po prostu niewygodna – preferuję bardziej klasyczną – N stojącym obok BN125 siedziało się wygodniej.

    Co do silnika – podobno ma trafić do dwóch innych modeli:
    – Benelli TRK125 (prawdopodobnie z uwagi na ten model wstrzymano dystrybucję gotowego Keewaya TX ADV),
    – Benelli Leoncino 125 (pomniejszona wersja już znanego modern classica z silnikiem 500).

    Zatem Keeway/Benelli zamierza tym silnikiem namieszać w sektorze, ma spore szanse – zwłaszcza że po bankructwie Janshi (RS PRO) odczuwalny jest brak na rynku mocnego chińskiego silnika.

    Odpowiedz
  5. Aż dziwne że Rawla nie protestuje w sprawie pomiarów przez GPS. hehe A może tak ankietę zrobić co ludzie myślą o takim sposobie pomiaru prędkości?

    Odpowiedz
    • Mnie to zawsze dziwi że ktoś podaje licznikowe prędkości, chińczyki pokazują 120 jadą 96, KTM Duke nie przekłamuje wcale, nowa CBR zawyża o 10. Jak już coś pokazywać to zgodnie z prawdą.

      Odpowiedz
      • Mój rkv przy prędkości maksymalnej przekłamuje o 6 a przy prędkościach miejskich o 3-4 więc wcale nie najgożej. W samochodzie mam podobne przekłamanie. Fakt że są sprzęty co nawet o 20 przekłamują i dlatego warto byłoby wiedzieć jak bardzo licznik zawyża.

        Odpowiedz
        • Przemysław, Wskazania masz całkiem ok. No, ale Keeway, to jednak faktycznie lepsza jakość china-moto. Jeśli chodzi o auta, to zauważyłem, że najbardziej zawyżają liczniki Fiatów, nawet o 8-10 km/h.

          Odpowiedz
      • Z pomiarami jak ze wszystkim jest jedna prawda, sprzęt pomiarowy o małym błędzie kosztuje, czyli znacząco wpłynie na końcową cenę. Teraz rodzi się pytanie „Czy klient zapłaci więcej za bardziej dokładny prędkościomierz?”, szczerze to wątpię.
        Cieszmy się, że wskazówka prędkościomierza nie buja się, jak to drzewiej bywało.

        Odpowiedz
      • Nie ma pojazdu którego licznik nie będzie przekłamywać, nie jest to możliwe, i jest to celowy zabieg, także panie kolego Sa Duke też przekłamuje, a większość Chińczyków, czyli zdecydowana większość 125 ma przeklamania prędkości. Większe czy mniejsze to kwestia oszczędności w produkcji, i uniwersalnych części używanych zamiennie w wielu pojazdach.

        Odpowiedz
        • Brednie, ja kupię japonię a wy cieszcie się ze swoich 120km/h w swoich chińczykach 🙂

          Odpowiedz
          • Nieważne czy Chiny czy Japonia czy Demokratyczna Republika Konga. Na pojemności 125cc więcej niż 120 nie pojedziesz bez katowania silnika, chyba, że na kwasie – wtedy to i w nadświetlną skoczysz.

          • Owszem można było i 150 km/h ale na odblokowanym silniku Rotax od Aprilli z który dysponował mocą ponad 27 KM. Jednak Eurokomuna ukróciła te praktyki…

          • 120km/h to chyba jak go w przepaść wrzucę. Mam spokojne 95km/h jak na miejski sprzęt przystało.

          • Ciekawa sprawa z tą Aprillą – nawet, jeżeli to wersja sportowa, to interesujące, że można było wyciągnąć tyle mocy z tak małej jednostki. Ciekawe jak miała się sprawa z jej żywotnością przed i po takim „odblokowaniu”.

          • To silnik produkowany przez austriacka firmę Rotax. Skąd tyle mocy? – to proste – to silnik dwusuwowy, zatem przy każdym obrocie wału ma cykl pracy. W teorii może osiągnąć 2x tyle mocy co silnik czterosuwowy. Oczywiście bardzo ważne są tutaj detale – kąty otwarcia okien (rozrząd), specjalnej konstrukcji gaźnik z membraną i co bardzo ważne dla silników z przepłukiwaniem zwrotnym -precyzyjnie zestrojony układ wydechowy z dyfuzorem. Dzięki tym wszystkim cechom (i oczywiście chłodzeniu cieczą) z silnika tego można było wycisnąć nawet ponad 30 KM mocy. Rotax produkuje nadal sportowe silniki używane w gokartach:
            http://jrracing.pl/?page_id=180
            Niestety Euro 4 jest dla dwusuwa nie do przeskoczenia…

          • A o żywotności można poczytać tutaj:
            http://www.motocykle125.pl/lista-prawo-jazdy-b/aprilia-rs-125-2006-2013/
            Po 6-8 tys remont „top end” – cylinder, tłok, pierścienie itp.
            Po 10 tys do 15 tys trzeba remontować „bottom end” – wał, skrzynka, sprzęgło itd.
            O spalaniu na poziomie 8l/100 tez chyba nie trzeba pisać…
            No dobra – przy delikatnej jeździe można zejść do 5,5l
            :-]

  6. GPS teraz pokazuje prędkość bardzo dokładnie.
    Problemy były na początku lat 2000.
    Mała ilość satelit, słaby sprzęt.
    Często zanikał sygnał i samochód teleportował się o kilkaset metrów. To zawyżali prędkość.
    Teraz tego efektu nie ma.
    Teraz do 3 metrów jest przesunięcie przy prędkości 60km/h. To daje minimalny margines błędu przy pomiarze prędkości.

    Gdyby na tej stronie podawano prędkość GPS to byłby to bardzo dobry ruch w kierunku profesjonalnie przeprowadzanych testów.
    Francuzi podają zawsze licznikowa/GPS.

    KTM aktualny model i honda cb125r już bardzo dokładnie pokazują prędkość.
    A ich v-max jest testowany w granicach 107-108.
    125cc 4T taką prędkość osiąga. Może MT trochę więcej.
    Te prędkości 120 to ewentualnie przy bardzo korzystnych warunkach.
    Motocykl na pokonanie oporu powietrza przy prędkości 100km/h potrzebuje chyba 10KM.
    Więc brakuje kucyków by rozpędzać do 120km/h
    Fizyki się nie oszuka.

    Odpowiedz
    • Benek 502 napisałeś – „Motocykl na pokonanie oporu powietrza przy prędkości 100km/h potrzebuje chyba 10KM. Więc brakuje kucyków by rozpędzać do 120km/h” Człowieku Ty się nie znasz! Wystarczy założyć mniejszą o 1 ząb „zębatkę zdawczą” i poleci. Ba, był tu taki ktoś kto napisał że w Romecie RCR 125 mającym około 11,6 kM zamontował mniejszą „zębatkę’ I POLECIAŁ 140km/h ;D 😀 fizykę da się oszukać – ponoć.

      Odpowiedz
      • Jak w tym dowcipie o radzieckim samolocie, który nie ustępował w prędkości amerykańskiemu (dlatego że podczepił się do niego linką).
        Puenta była taka – amerykanie meldują: „Sowiecki samolot wciąż w tej samej odległości za nami ale chyba będzie wyprzedzał bo zmienia geometrię skrzydeł”.

        A tak na serio to nie rozumiem tego parcia na prędkość. Przecież powyżej 90-ciu na takim lekkim i wiotkim motorku robi się nieprzyjemnie i niebezpiecznie.

        Odpowiedz
        • Dokładnie. Wszędzie w internecie dziwią i śmieszą mnie te zmagania na temat mocy i vmax, silników motocykli 125cm3 na kat B. Jeden leci 95 km/h to słabizna, drugi poleci 110 km/h to już prestiż, szczególnie jak jest „markowy”. To jest zabawne i dziecinne…

          Odpowiedz
          • To tak z tłumaczeniem niektórych że potrzebują dużej pojemności i mocy ze względu na bezpieczeństwo.
            Co do 125 to różnica między 10 konną a 15 konną jest raczej dość odczuwalna. To nie tylko prędkość maksymalna ale i przelotowa czy przyspieszenie. W mieście może i mało przydatne ale w dłuższe wypady się przydaje.

          • 15KM w porównaniu do 10KM robi robotę.
            Miałem 10KM i nie narzekałem.
            Do pracy było super.
            Kosztował grosze, naprawy jeszcze mniej, a jak coś się stało to nie było mi szkoda.
            Teraz mam 502 i co mi z tego jak zostawiłem pod pracą i mam 2 rysy na nowym moto zrobione kluczem czy gwoździem.
            Szkoda jak ….
            Żałuję że 10KM sprzedałem, dojazdy do pracy.
            Kupię już na następny sezon 125cc ale tylko 15KM. 10KM jest bardzo w porzadku jednak 15KM to już jest inna jazda.
            Wszystko ma swoje zalety i wady.

    • Okolice rzeczywistych 120 przy tych silnikach wymagają owiewek, czyli cbr-a, yzf. Dwusuwowe Mito szło pod 160, ale miało 30 źrebakow, ważyło mało co i wymagało pełnego leżenia za owiewka, ogólnie zabawka dla niskich.

      Odpowiedz
  7. Czytam i widzę, że coraz większa grupa użytkowników motocykli 125 ma świadomość, że motocykle te wyposażone w 10 czy nawet 12 konne silniki nie osiągają tych mitycznych 120 km/h. Przy czym nie mówię tu o próbach polegających na jeździe z góry z mocno wypietym tyłkiem , bo motocyklista leży na ziorniku, a jeździe w pozycji przewidzianej konstrukcją danego motocykla.
    Niemniej warto pamietać i o tym, że są nieliczne 125 z silnikiem 4T, które osiągają tę prędkość, a nawet lekko je przekraczają jak Derbi Terra, czy Honda Forza 125. Tak Motocykle 125 mogą osiągać, zgodnie ze stosownymi dyrektywami UE maksymalna prędkość do 130 km/h. Niemniej są to nieliczne jednostki nawet wśród tzw. markowych pojazdów.
    Cieszy mnie więc to, że swiadomość czym jeżdżą właściciele 125 rośnie , a mity o tych „cudownych”, prostych metodach poprawy ich szybkości po mału odchodzą w cień. I o to mi właśnie chodziło. O prawdę i świadomość, nic więcej.

    Odpowiedz
  8. Witam wszystkich 🙂
    Jestem tutaj nowy 🙂

    Oglądałem na żywo wyglada rewelacyjnie jak na mój gust.
    Dopracowanie detali, plastików, malowanie itd jest zauważalnie lepsze niż w innych modelach z podobnej półki cenowej.
    Sam czekam na Rks sport evo.
    Oglądałem mnóstwo modeli i ten do mnie przemówił najbardziej 🙂
    Zobaczymy jak będzie 🙂

    Odpowiedz
    • Ale co ma być ? Jak dla mnie pozycja niewygodna…

      Odpowiedz

Zostaw komentarz

Twój adres email nie będzie publikowany

Możesz używać tagów HTML i następujących atrybutów: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>