Motovlog

Junak 125 S

Junak 125 S

Nówka sztuka w salonach, więc i krótka prezentacja tej naprawdę ładnej maszyny.

Myślę że filmik choć trochę przybliży kilka detali, takich smaczków, których zdjęcia w pełni nie oddadzą. Jakościowo, wyglądem jak i cenowo ( 6999zł ) moim zdaniem był by godnym następcą modelu RS. Lekki, 120kg, w połączeniu ze sprawnym piecykiem o mocy 10,88KM jeździ nieźle, przyjemnie brzmi, a że piec to nadal konstrukcja oparta o poczciwe CG125, to pod względem niezawodności nie powinien rozczarować. No i wygląda dobrze…

Udostępnij ten post

Czynny motocyklista realizujący swoją pasję w pracy zawodowej.

REKLAMA

48 komentarzy

  1. Kolejny sezonowy cudak, do którego później nie będzie części. A silnik, to żaden CG, ale ten niby nowoczesny TYS na łańcuszku.

    Odpowiedz
    • Czy to taki cudak… nie bez powodu jest wariacją RZ i Racera, dzieląc z nimi części, i to bardzo rozsądne podejście do tematu, ponieważ części się powielają w jednym modelu.
      Silnik oznaczenie ma inne, ale dół silnika to to samo, jest nawet miejsce w lewym karterze na wałek rozrządu od cg, więc w teorii ( nie próbowałem ) po zastosowaniu „góry” od wersji na popychaczach…

      Odpowiedz
  2. Brak śruby rzymskiej do regulacji dźwigni zmiany biegów.

    Odpowiedz
    • na wieloklinie ustawiasz 😉

      Odpowiedz
    • Mogli by sprzedawać take „zestawy do przemiany” dla tych Kidenów, jak Ci się znudzi jeden, dokupujesz plastiki, bak I robisz drugi model 😉

      Odpowiedz
  3. Według mnie jest lepszy niż RACER bo ma mocowanie kufra tylnego !!!! W Racerze jest to mocno utrudnione żeby wogóle jakis stelaż zamocowac !!!

    Odpowiedz
  4. Wiadomo coś więcej na temat Junaka M14 125? Kiedy będzie dostępny?

    Odpowiedz
    • W Almocie M14 pojawią się ok. 10 maja, do dilerów wysyłki po tej dacie wg wcześniejszych rezerwacji.

      Odpowiedz
      • Dzięki za informacje, były jakieś sztuki wystawione na targach? Wiadomo co to za producent?

        Odpowiedz
  5. Ot taki kolejny chińczyk dla małych ludzi, ani to zachwytu nie wzbudzi ani emocji, nauki motocyklizmu też nie, bo tym to jak rowerem się jeździ. Co do silnika, to kolega ma taki i sam jeździłem, jest to jeden z najtańszych dostępnych silników więc do pracy i na ryby się nada przy małym spalaniu. Części w brud, bo pakują widzę to we wszystkie najtańsze pozycje na rynku, romet k, junak rz, osiągi takie se, rower się prześcignie, spalanie niskie, wibracje małe, skrzynia kiepska, widać że cena nie bierze się znikąd. Moto dla kogoś kto nie boi się małych rozmiarów, dźwięku skuteru, biodegradowalnych plastików, częstych serwisów gwarancyjnych, dobijania na dziurach (miękki i delikatny widelec przedni), wysokiej ceny w stosunku do jakości, morderczych opon, to niech biere.

    Odpowiedz
    • Morderczych opon? Mam u siebie cst i morderczymi bym ich nie nazwał. Jak na chińskie to są dość znośne. Na mokrym da się jechać choć bez szaleństw.

      Odpowiedz
      • Potwierdzam – też mam Cst i pewnie je niebawem wymienię ale tylko dlatego że już 5 sezon mają…

        Odpowiedz
      • Jesienią wymieniłem fabryczne gumy w BN 125 na Michelin – zupełnie co innego.

        Odpowiedz
        • Oczywiście że to co innego ale nie można powiedzieć że lepsze chińskie są mordercze. Trzeba było kupować moto parę lat wcześniej gdy 125 dało się kupić po 3,5-4 tys a 50 za 2-2,5 tys. Tam to były mordercze opony. Mam 50 z tych czasów i na mokrym prawie na każdym zakręcie tył ucieka. Teraz na keewayu przy podobnych zakrętach mimo wyższej prędkości nie ma tego efektu więc jakiś postęp jest.

          Odpowiedz
          • Oczywiście, że są mordercze. Jeżeli wiadomo, że w Chinach asfalt ma inna strukturę niż w europie, jezeliwiadomo, że z tego powdu opony chińskie sa twardsze niż europejskie, to wiadmom, że na europejskich, w tym polskich drogach nie będą zapewniać bezpieczeństwa, będa na pzykład ślizgać sie na mokeym asfalcie, co bez wątpienia jest niebezpieczne zwłaszcza dla początkującego motocyklisty. Aż dziwnym jest, że polski imprter nie wyciąga wniosków tylko wciska ludzom to, co przywiezie zza wielkiego muru bez jakiejkolwiek refleksjii. To znowu świadczy o sile polskich importerów, nie potrafia wymusić na komunistach właściwych dla nas opon.

          • No tak. Wszystko co chińskie jest mordercze – nie to co koreańskie.

  6. Problem z oponami to jakiś mit.
    Kiedyś na takich oponach się jeździło że te chińskie to porównując do tamtych są fantastyczne.
    Zauważcie że przeważnie do szlifu dochodzi przy bardzo małej prędkości.
    I praktycznie zawsze przy skręcaniu.
    Dlaczego?
    1. Naciśnięty hamulec przedni i skręcona kierownica.
    2. Za wysoko dźwignia hamulca ręcznego.
    Przez co hamujac ręcznym kierowca odwija ( czasem minimalnie, czasem sporo) manetkę gazu.
    Zwracałem na p. 2 uwagę na filmikach i też na parkingach. To częsty widok.

    Więc raczej chodzi o technikę jazdy a nie o opony.

    Odpowiedz
    • No cóż, kierowcy 125 to często początkujący, więc nie dziwią pomyłki. Co do porównania chiny korea w przypadku opon…. taaa, pamiętam ludzi którzy narzekali na „genialne” opony montowane np. w Daewoo. Kurcze no patrzcie producent pojazdów olewał przystosowanie swoich pojazdów do naszego rynku, jak to mogło być !! Jak ci ludzie jeździli !! Skandal 😉

      Odpowiedz
      • Pytasz, jak ci ludzie jeździli? Ano tak samo jak teraz na chińskich. Masz rację to skandal 😀

        Odpowiedz
        • A w kwesti koreańskich opon w hyosungu – w moim wymieniłem je na czeskie.

          Odpowiedz
          • Czeskie opony są lepsze od koreańskich?
            To ja już wolę chińskie.

      • Faktycznie celowało jak Kia bądź Daewoo stały na Hankookach było dobrze, ale pierwsze Kumho to było słabo.
        Naród biadoli nad chińskimi motocyklami, a w takiej Hondzie CBR250, czy Kawasaki 250Ninja na pierwszy montaż szły IRC Winner, które testerzy ze wszystkich krajów europy zalecają jak najszybciej wymienić. Podobne skargi były na Continentale Conti Go, używane w CB125F.

        Odpowiedz
    • Kto jeździł dużo w Holandii , Niemczech ?
      Tam jest często w miastach, wioskach i drogach lokalnych asfalt jak papier ścierny. Wygląda to tak jakby na świeży asfalt ktoś wysypał ostre kamyczki.
      A przed przejściami dla pieszych i przed skrzyżowaniami są strefy zaznaczone na czerwono gdzie jest jeszcze bardziej szorstko.
      W pozostałych krajach bogatej Europy podejrzewam że jest podobnie.
      To chyba nie jest wina opon że czasem jest ślisko?
      Raczej jest winna najtańsza smoła którą leja u nas na drogi. Bo ciężko to w XXI wieku nazwać asfaltem.
      Widać i w tym Chińczycy wyprzedzili nas o jakieś 50lat.

      Odpowiedz
      • Asfalt u nas zależy od pieniędzy, jakie dostanie wykonawca. Zdarza się, że nowa nakładka to recykling tego co sfrezowali. Natomiast graffiti (znaki poziome) to jest jazda, jak mokro to samochód buksuje, a motocykl zamiata tyłem.

        Odpowiedz
  7. bsw napisałeś ” No tak. Wszystko co chińskie jest mordercze – nie to co koreańskie.” – nie pozostaje mi nic innego jak zgodzić sie z Twoją opinią w całej rozciągłości. 😀

    Odpowiedz
  8. Nie o to chodzi że ja coś mam do tych motorków tylko chodzi mi o to że pchają firmy na rynek byle co w takich cenach że padaka. Dla przykładu Romet ADV 125 Pro alias Junak RX One, no wybaczcie że coś co kosztuje 10 000 tys. a jeździ jak Romet K to troszkę nie porozumienie, chociaż żeby to było duże, ale one wszystkie mają takie same wymiary i jakość wykonania. Odczucia do marki Romet, Junak są takie, im bliżej jesteś motoru tym twój zachwyt jest coraz mniejszy, dostrzegasz jakość plastików, spawów itp. Wsiadasz na motor, już jesteś bliski ucieczki, odpalasz, zaczynasz płakać, a jesteś na nowym motorze (rowerze z silnikiem). No to teraz moje odczucia co do tego co kupiłem, z racji że wybieram się na prawo jazdy to w miedzyczasie chciałem sobie pojeździć, kupiłem 125 kreidler street, sprzedawca zapewniał że duże moto i mocne, sobie myśle „ta, napewno”. Jadę te 100 km zobaczyć to reklamowane cudo, jestem coraz bliżej motocykla (nie roweru z silnikiem) zachwyt nie opada, dobra sprawdzę plastiki, trzymają się, wykonanie wporządku, ok, no to siadam, cholera jakie to bydle, odpalam, co to za dzwięk, czy to 125? mówię gościu na bank zmieniał silnik i układ wydechowy, nie oryginał. Po przejachaniu kilku kilometrów okazało się że muszę się nauczyć tym skręcać, bo promień skrętu oraz profil opon jest jak w normalnym dorosłym motorze a nie w rowerze z silnikiem. Zachwyt nie opadł, wzrósł, a byłem na 10 letnim motorze który ma za sobą 25 000 przebiegu. Nie targuję się, biorę. Co do mocy, nie jest to król szos i podejrzewam że lzejsze 125 mnie wezmą, ale elastyczność dobra i mi to wcale nie przeszkadza że jadę te 90-100 licznikowe, tj ok 10-15 mniej w rzeczywistości. Po nauce skręcania, nie chcę z niego zsiadać, zawieszenie wybiera nierówności, uczy nawyków, gabaryty pozwalają na przejechanie sporych odległości bez uczucia kija w d… , jechałem chwile na mokrym, ale że jak, żadnego uślizgu, w oryginalnych oponach z przed 10 lat? Aha, mijałem RX One alias ADV Pro, wiedziałem ze to małe jest, ale teraz to mi się nawet mikroskopijne wydaje. Dobra, da się tym jeździć, ale wygląd, odczycie z jazdy są mizerne. Naprawdę jak już ktoś bardzo, ale to bardzo chce te malutkie rowery z silnikiem, to najtańsza opcja da tyle samo co dużo droższa, narazie na rynku z nowych nie ma nic ciekawego, wszystko to jest wtórne, trochę zmieniają się naklejki i plastiki. Z tego chińskiego badziewia zalewającego naszy rynek jako takie odczucia dobre mam do marki Keeway i Benelli, lepsze silniki i wykonanie. No ale wielkość jest jaka jest i jest po temacie, no chyba że komuś odpowiada coś ala sportowe to RKR, bo faktycznie to bydle straszne więc osiągi do wyglądu trochę słabe. Reszta to szrot dla naiwnych, więc jak już chcecie się nabrać to brać co tanie, lub jak chcecie mieć w miarę porządnie i nie jeździć na serwisy co 1500 km, to Keeway lub Benelli. Chyba łopatologicznie wytłumaczyłem, jako że nie jestem testerem kupionym przez firmy to macie sytuacje jak na tacy.

    Odpowiedz
    • Ten kreidler to w zasadzie powiększony rkv. Silnik to praktycznie to samo choć coś może tam w środku jest zmienione bo na papierze jest nieco mocniejszy. Choć kraidler jest cięższy więc ostatecznie jeździ pewnie podobnie. Jakby sprzedawali takie nowe to bym chętnie kupił bo mi wyglądowo pasuje a patrząc po swoim rkv to i tam bym na silnik nie narzekał. Ale niestety takich moto nie sprzedają więc trzeba czekać aż w końcu keeway/benelli coś takiego wprowadzi. Może leoncino 125 będzie miało odpowiednie wymiary jak kiedyś wejdzie do sprzedaży.

      Odpowiedz
    • Nie wszystko co nowe jest do du… Kupiłem sobie wlaśnie nowego KTM Duke i uważam to za wyjątkowo udany motorek a w zasadzie motocykl. No ale to zdecydowanie nie jest chińszczyzna co widać, słychać i czuć.

      Odpowiedz
      • Raczej chodziło o tanie rzeczy, że są badziewne. Ale jak ktoś porównuje stary, używany motocykl do nowego, taniego… Stary lepszy, ale tylko dlatego, że jest z droższego segmentu. Tak to działa mniej więcej wszędzie. I ten „lepszy” niestety pochłonie przy każdej naprawie znacząco więcej pieniędzy, o czym się tak chętnie nie mówi. Za to tańszy zepsuje się częściej. I bądź tu człowieku mądry.

        Odpowiedz
  9. Może Ci sprzedać?

    Odpowiedz
  10. Albo bierz RKR jak Ci ten styl pasuje.

    Odpowiedz
    • Używanego zbytnio nie chce dlatego kupowałen nowego rkv a rkr to nie mój gust więc jeszcze z parę lat zostane przy rkv. Przy moich wymiarach jeszcze da się konfortowo na nim jeździć. Poczekam aż ludzie odpowiednio przetestują silnik z rkr a keeway zamontuje go w czymś bardziej klasycznym i dopiero wtedy będę planował zmianę.

      Odpowiedz
      • Mówi się o Benelli Leoncino 125, pewnie to cię zainteresuje? Pod koniec tego sezonu powinno być coś wiadomo.

        Odpowiedz
        • O tak leoncino trafia w mój gust. Ciekawe tylko jak będzie z wymiarami. Oglądałem zdjęcia leoncino 251 i mi się bardzo podobał. Ciekawe czy 125 będzie na tej samej ramie a tylko silnik dadzą mniejszy.

          Odpowiedz
          • A nie było go na grillu MotorLandu?

          • Wiesz, Czy trafi w twój gust, to będzie wiadomo dopiero, gdy na nim usiądziesz. Siedziałem na Leoncino 500 i tak naprawdę, to dziwna jest tam pozycja, bo kierownica szeroka, plecy prosto, ale nogi w podkurczu. Wygodniejszy jest TRK 251, bo siedzisz prosto, kierownica jest tam, gdzie być powinna, a nóg nie masz połamanych w scyzoryk.

          • @klient mi chodzi o sam design tego motocykla. Wyglądowo mi odpowiada a komfort to można poznać dopiero po przejechaniu dłuższej trasy. Ugięte kolana mi nie przeszkadzają nawet na maleńkim rkv. W sumie to u mnie też się siedzi prosto bo kierownica jest dość wysoko. Trk też będę śledził bo na trasie pewnie będzie wygodniejszy. Swojego rkv ostatnimi czasy ganiam głównie poza terenem zabudowanym i na ekspresówkach.

        • Co będzie wiadomo?
          Przecież Leoncinie 125 jest już gotowy. Są dostępne wszystkie informacje i pełna specyfikacja.
          Jedyne pytanie to : czy i kiedy będzie dostępny u nas.

          Odpowiedz
          • Mniejszy od mojego wymiarami, dużo mniejszy bak, Przemysław nie zmienisz niestety na nic lepszego, jak nie dadzą te 13-15 koni, to tych małych wymiarów nic nie uratuje.

          • Myślałem że jeszcze nie ma pełnych danych leoncino. Właśnie je znalazłem i gabarytowo powinno być fajnie bo wysokość kanapy to 81 cm ale wagowo już nie. On na prawdę ma ważyć na sucho 164 kg? Trochę dużo jak na 12,8 konną 125. Cenowo pewnie też nie będzie fajnie bo w abs go wyposażyli. Ale poczekamy i zobaczymy.

          • Tylko 9,4kW i tylko 10Nm i to przy 9500 obr.
            Trochę brakuje.

      • Jakbyś mojego używanego zobaczył i się przejechał to już byś nie chciał nowego 🙂

        Odpowiedz
        • Człowiek ciągle tylko używane samochody kupuje to aby motocykl chciałby mieć nowy 🙂 . Jednak co nowe to nowe i nawet jeśli pachnie chińską nowością to jednak wiem co mam bo znam to moto od pierwszego kilometra.

          Odpowiedz
          • Niby tak, zwłaszcza że cena 7000 tys za coś nowego to moze nie majątek, ale jakoś mój lepiej wygląda 10 letni niż 2 letni tani chińczyk. Chociaż może keewaye się lepiej trzymają po 2-3 latach eksploatacji. Przemo śmigaj tylko niestawiaj swojego obok mojego, bo powiedzą że syn na motorynce przyjechał 🙂

        • I to Azja i to Azja

          Odpowiedz
  11. Sa, ale ty też masz taniego chińczyka .
    Q…e , nie wiem co ty chcesz powiedzieć ?

    Odpowiedz

Zostaw komentarz

Twój adres email nie będzie publikowany

Możesz używać tagów HTML i następujących atrybutów: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>