Aktywność

  • Sa500 opublikował 2 tygodnie, 4 dni temu

    Obczajcie to, ostatnio w salonie z chinolami zapytałem jak wygląda gwarancja (patrzyłem na Zontesa 310t) nie chcieli mi dokładnie powiedzieć, powiedzieli że 350 biorą za 125, to ten pewnie 500 XD, tyle to ja nie wydałem przez 3 lata na części i olej do mojego.

    • Mówisz, że to dużo, poniżej link do cennika serwisu niezależnego, który robi wszystko poza chińczykami, a czasem i chińczyki wezmą
      http://www.armedbike.pl/nowastrona/serwis.html

      • No nieźle tam mają. Części 100 (olej + filtr) a za sprawdzenie paluszkiem czy łańcuch się ugina o 1.5 cm oraz czy płyny w zbiorniczkach jest powyżej kreski placi się 500. Chyba warsztat założę tylko na przeglądy. Ciekawi mnie to czy przyszły użytkownik nowego pojazdu zdaje sobie sprawę że do ceny musi doliczyc przeglądy oraz jak kupi chińczyka to nowe opony.

        • Jak się jeździ z głową to chińskie gumy dadzą radę.
          W serwisach pracują ludzie, jeśli z uwagi na inflację, droższe rachunki trzeba ludziom zapłacić więcej, to jak myślisz na kogo firma ma przerzucić koszty?

    • No to powodzenia na tej nowej drodze życia. Załóż firmę i zbijaj kokosy aż miło. Ale nie zapomnij, że żyjesz w pisowskiej Polsce i nowy wał działa aż furczy – już 30 tys firm się zamknęło bo nie były w stanie zarobić na niezliczone podatki, opłaty, daniny i składki.

      • No tak, Państwo to złodziejstwo, sam połowę pensji dla Państwa przeznaczam a druga połowę w podatkach wydaje. Tak to już jest. Dla mnie jak te serwisy upadają to przez renomę i chore ceny, no bo po co mi jechać i 5 stów wydawać jak sam mogę wiele ogarnąć a i nawet lepiej, średnio bystry coś poczyta obejrzy jakiś film i coś się nauczy chociaz. Wymiana oleju, klocków, naciąg łańcucha, podstawowe regulacje i kontrola płynów to podstawa podstaw jak dla mnie, sam to robię a z mechanika to ja mam tyle do czynienia co właśnie się nauczyłem to poprostu kiedyś robić przy pierwszym moto jakie miałem. Z ciekawości a nie z wykształcenia.

        • Uwielbiam tą logikę właścicieli motocykli japońskich, co roku wymiana oleju i konserwacja łańcucha. A co z resztą płynów, filtrami, świecami, etc.? Potem kupuje się taki bezawaryjny i parę tysi na pierwszy przegląd leci na wymianę tego o czym poprzedni właściciel zapomniał 😉

          • Nie wiem co robił poprzedni właściciel ale przez 3 lata to klocki opony i aku wymieniłem, a no i linkę sprzegla. Zresztą jak przyjdzie wymienić jakiś płyn, świece czy filtry wymienić to grosze to kosztuje i jest tak proste że aż mi serce by pękało jakbym miał to do serwisu zgłosić. Łańcuch po oraz pierwszy to ja naciagnalem po dwóch latach i takto faktycznie czasem smaruje łańcuch i tyle. Czyli eksploatacja normalna jak narazie.

            • A wiesz, że wielu użytkowników motocykli różnych pojemności, albo takich czynności nie ogarnia, albo po prostu nie lubią się paćkać w smarach i wolą zapłacić komuś, kto zrobi to za nich, albo znają się a nie mają warunków, narzędzi, itd. Dla tych ludzi właśnie są serwisy, a ci którzy się znają i mają warunki mogą robić sami. Masz wyważarkę to kół w domu, wow.

            • No z tymi oponami to jedyna rzecz jaką w serwisie zrobiłem, 200 stówki za komplet z wyważaniem to mi się nawet opłacalne wydawało. Lepsze proporcje, części 700 serwis 200, a co do przeglądu gwarancyjnego części 100 serwis 600-700 XD. A sam gdzie ogarniam serwis? Pod blokiem XD, już mi że sąsiad dopytuje czy mechanikiem jestem :D. Reasumując jak zrobię przegląd sam to kasę mam na paliwo na dwa miesiące (przy obecnych cenach)