Motocykl 125 a dojazd do pracy do 100 km dziennie

Strona główna Fora Opinie Motocykl 125 a dojazd do pracy do 100 km dziennie

Ten temat zawiera 21 odpowiedzi, ma $s, i został ostatnio zaktualizowany przez  ARBA 2 lata, 7 miesiące temu.

Przeglądają 22 wpisy - 1 przez 22 (z 22 w sumie)
  • Autor
    Wpisy
  • #2062 Odpowiedz

    Janusz&

    Witam forumowiczów!

    Pytanie jak w temacie. Czy dojazd do pracy (do 100 km w obie strony) motocyklem 125 ma w ogóle sens? Do granic miasta ok. 30 km a potem jeszcze jakieś 15 km w mieście. Jak z eksploatacją i kosztami? Czy wyjdzie drożej niż autem, gdyż częściej trzeba moto serwisować?

    #2064 Odpowiedz

    olaf

    To zależy jakie masz auto. Jak masz z napędem hybrydowym, albo elektrycznym to nie wiem jakie to jest w eksploatacji;)). Motorek 125 dużo nie pali, a większość prac serwisowych typu dokręcenie śrub, wymiana oleju, naciągnięcie łańcucha, sam możesz pod domem wykonać. Do tego nie potrzeba serwisu. Na pewno jest lepiej dojeżdżać jak jest ciepło, niż autobusem.

    #2065 Odpowiedz

    Rob

    Ja dojeżdzam codziennie do pracy od kilku m-cy 80 km nowym moto 125 ( chińczyk za 3500 zł) i bardzo sobie chwalę. Przejazd przez 2 zakorkowane miasta + kawałek expresówką zajmuje mi dwukrotnie mniej czasu a do tego jednoślad pali trzykrotnie mniej benzyny. Obliczyłem że zwróci mi się już po roku, szybciej niż założenie instalacji gazowej do auta. Jedynie naciągam łańcuch co 600 km (2 minuty roboty) i wymieniam olej, pierwszy po 500 potem po 1500 a potem co 3000 km- 0,8 l(1l=45 zł full syntetyk, są też tańsze). Myślę że od marca do października spokojnie można jeździć!…Polecam! Frajda z jazdy nieoceniona!

    #2066 Odpowiedz

    Janusz&

    @Rob
    Dzięki za opinię.

    @olaf
    Nie, nie mam hybrydy tylko leciwego już benzyniaka i jak wyliczyłem, to na paliwo lekką ręką wyjdzie ponad 1200/miesiąc. Gazować go nie chcę. Poza tym motocyklem ponoć jest większa radocha 🙂

    #2067 Odpowiedz

    Olaf

    To musisz dużo zarabiać jak opłaca ci się tak daleko dojeżdżać samochodem i tyle na paliwo wydawać. 1200 zł mies. to jest prawie płaca minimalna! A złodzieje z (nie)rządu tej kartoflanej republiki dziwią się, dlaczego ludziom nie opłaca się pracować za minimalną płacę. Jak koszty ponoszone, to niewiele mniej niż „wypłata” w tym dziadowskim kraju. A oni tyle wydają za jednym razem na ośmiorniczki w knajpie.

    #2068 Odpowiedz

    Janusz&

    Aż tak dobrze nie zarabiam, więc jeżdżę pociągiem, ale odkąd wprowadzili te nowe przepisy, to pomyślałem o 125-tce. Skuterem 50 to na 100% bym się nie decydował na dojazdy na takiej odległości. Pociągiem do pracy jedzie całkiem nieźle, bo to i zdrzemnąć się można, ale jednak jest człowiek od rozkładu jazdy uzależniony.

    #2069 Odpowiedz

    Rob

    Janusz&.
    1200 zł za paliwo to chyba przesada. 22 dnix100 km = ok. 750 zł/ mies., zakładając że spala~ 7l/100km. Ale to i tak sporo…
    Ja właśnie skorzystałem na ustawie 125cm i jestem mega zadowolony. Omijam korki i parkuję niemal pod drzwiami w pracy. Wydaję niecałe 200 zł na paliwo. Pierwszy przegląd mam za 3 lata(bo nowe moto) a potem koszt- 50 zł, tak samo jak ubezp.OC. Zatem koszty znacznie mniejsze od auta. Dochodzi tylko koszt kasku (50-150 zł)i jakiejś kurtki ale niekoniecznie.Ogólnie super sprawa!

    #2070 Odpowiedz

    Janusz&

    @Rob

    No faktycznie zagalopowałem się z tym kosztem. Jednak i tak trochę za drogo taka jazda wychodzi. Poza tym ważniejsze chyba to, że w aucie stoisz w korku.

    #2074 Odpowiedz

    Beniamin Mucha
    Keymaster

    Jeżeli chcesz dojeżdżać też poza miasto to lepiej wziąć coś z manualną skrzynią biegów.

    #2075 Odpowiedz

    Janusz&

    Zastanawiałem się na przykład nad Hondą Rebel. Co prawda to dość leciwy model, ale jest urzekający 🙂 I gabarytowo też nie jest kolosem. Ponoć wygodny, co też może mieć znaczenie.

    #2076 Odpowiedz

    olaf

    Daj sobie spokój z tą Hondą Rebel. Wiesz chociaż kto na tym jeździł? Używki to loteria. Albo będziesz zadowolony, albo będziesz słono bulił co jakiś czas. Nie namawiam do chinoli, ale jak ci się coś sypnie, to naprawa w takim japońcu jest kilkukrotnie droższa. Za tą cenę co zapłacisz za używkę, możesz sobie kupić nowego chinola z salonu. Wybór należy do ciebie.

    #2077 Odpowiedz

    Janusz&

    Oczywiście chinolca też rozważam.

    #2078 Odpowiedz

    Rob

    Wybór jest ogromny. Moim skromnym zdaniem nie ma sensu wydawać więcej niż 4, max. 5 tys.zł za 125-tkę. Chyba że komuś zależy na czymś więcej niż tylko na narzędziu do ekonomicznego przemieszczania się na krótkich dystansach…Ja właśnie tak traktuję mój jednoślad. Ma być przede wszystkim tanio i szybko. Może w przyszłości jak będę miał garaż dokupię sobie coś extra do lansu typy Shadow czy Virago…

    #2079 Odpowiedz

    Rob

    I więcej kasy zapomniałem dopisać:):):)

    #2080 Odpowiedz

    Miszczu

    Przy dłuższych trasach części motocykla szybciej się zużywają. W chinkach mamy zdecydowanie niższe ceny za nie. Wiadomo, w oryginalnym motocyklu części te dłużej trzymają. Jednakże mówimy tu o nowym egzemplarzu. Cenowe odpowiedniki chinek,to najczęściej paro nastoletnie często zużyte już maszyny. Uważam, że oscylując w niewielkim budżecie do 5k PLN lepiej kupić nówkę chinkę z gwarancją. Osobiście miałem parę chinek i z roku na rok widzę poprawę w wykonaniu.

    #4548 Odpowiedz

    Lukasz

    A co myślicie o Hondzie msx 125?
    Mam 173cm wzrostu i możliwość nabycia takiej za 7tyś zł (2014r – 8tyś km przebiegu), od znajomego.
    Do wymiany będzie sprzęgło, napęd i oleje w tym roku także norma, poza tym igła.

    #4549 Odpowiedz

    Langer
    Uzytkownik

    Sprzęgło do wymiany?? Niemożliwe. Sprzęgła w tych silnikach są wieczne. Nawet w tanim chińczyku wytrzymuje grubo ponad sto tys km. Jeśli nie działa prawidłowo, to raczej kwestia regulacji. Napęd po 8 tysiącach? Też wątpię. Jeśli łańcuch jest często smarowany i naciągany, to żywotność napędu sięga dwudziestu i więcej tys km.

    #4550 Odpowiedz

    Lukasz

    Auto było sprowadzone z Niemiec, jakiś młody tym próbował stuntować i to sprzęgło wymagało wymiany.
    Wymienione niby było ale jak jechałem nim to bywają sytuacje, że na postoju mi bieg wyskoczył.

    #4551 Odpowiedz

    Lukasz

    Co ja piszę, motocykl sprowadzany z Niemiec…

    #4552 Odpowiedz

    Langer
    Uzytkownik

    No to do naprawy/wymiany jest skrzynia biegów/wybierak, a nie sprzęgło.

    #4553 Odpowiedz

    Adam
    Uzytkownik

    Ja np 1 wbijam z calym sprzeglem a reszte to moze centymetr dygne klamke i jest ok co do napedow seryjny łancuch skonczyl sie po 6 tys oryginał kosztuje 60 zl a DID 80 i po 6 tys mam jesscze z 80% naciagu tak ze koszta bardzo male zebatki np przednia max 30 zl tylna do mnie 70 a jedzie juz drugi łancuch i zero problemow

    #4554 Odpowiedz

    ARBA

    Lukasz za te pieniądze ja bym tego nie brał. to mina i to jeszcze w wersji motorynka. tzn może taka motorynka ci pasuje ale mimo wszystko. za tą kase to już naprawdę można kupić coś fajnego zero wkładu.

Przeglądają 22 wpisy - 1 przez 22 (z 22 w sumie)
Odpowiedz do: Motocykl 125 a dojazd do pracy do 100 km dziennie
Twoje informacje