Blog / Ciekawostki / Nowości

Szach mat hejterzy! Motocykle 125 nie pogarszają bezpieczeństwa na drogach [RAPORT]

Szach mat hejterzy! Motocykle 125 nie pogarszają bezpieczeństwa na drogach [RAPORT]

Ah, cóż to był za lament internetu gdy Bronisław Komorowski podpisał ustawę dopuszczającą prowadzenie pojazdów o pojemności 125. Wielu twierdziło wtedy, że to kpina z bezpieczeństwa publicznego. Mamy już za sobą trzy sezony i czas na podsumowanie.

Osobiście nie przepadam za statystykami. Gdy ktoś próbuje mnie podciągnąć pod jakiekolwiek statystyki, na myśl przychodzi mi powiedzenie: statystycznie to ja i mój pies mamy po 3 nogi. Jednak jestem też programistą i mam świadomość, że liczby dają pewien obraz rzeczywistości.

Jeszcze przed ogłoszeniem ustawy o 125-tkach, bardzo negatywnie ten pomysł zaopiniowała Policja. Do tego chóru dołączyli właściciele szkół jazdy, który węszyli straty w postaci mniejszej ilości kursów na A. Do tej gromady lamenciarzy dołączyła spanikowana część internetu. Oto jeden z komentarzy, zamieszczony przez użytkownika o nicku Hary42 na portalu interia.

Jak trzeba być nieodpowiedzialnym by coś takiego postanowić !!!!!!!!!!!!!! W krajach wysoko rozwiniętych by otrzymać prawo jazdy motocyklem , nawet tym najmniejszym trzeba przejść etapy rozwoju motocyklisty od najprostszego , moped ( prędkość do 25 km/h ) później motorower ( do 45 km/h ) i dopiero motocykl do 125 cm3 ( Niemcy ) . Każdy etap zakończony egzaminem praktycznym . Polskie ” filozofy ” na czele z tym niby prezydentem wydumały że samochód to to samo co jednoślad . Trzeba nie mieć rozumu by tak sądzić !!!!!!!!!!!!!!!!!! Od 42 lat jeżdżę motocyklami i choć mój syn rwie się do motoru to mimo iż ma prawo jazdy na samochód nie wsiądzie na motor dopóki nie zrobi prawa jazdy na motor. Panie komorowski będziesz pan odpowiedzialny za śmierć i ciężkie kalectwo tysięcy młodych ludzi !!!!!

Briuro Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji opublikowało raport za rok 2016, w którym zostały rozdzielone statystyki jednośladów. W raporcie znajdziemy motorowery, motocykle 125 oraz większe maszyny. Co z tego raportu wynika? W roku 2016 kierujący pojazdami o pojemności 125 spowodowali 172 wypadki w których ucierpiało 176 ludzi a zmarło 16. W skali wszystkich wypadków drogowych stanowi to udział na poziomie 0,6%. Ale to nadal nie mówi nam czy kierowy 125-tek powodują więcej wypadków od innych uczestników ruchu drogowego.

REKLAMA

Do pełnego obrazu należało by te statystyki zestawić ze statystykami ilości pojazdów w kraju. Według danych z GUS mamy ok 27 milionów pojazdów silnikowych. Natomiast liczba wszystkich, (nowych i używanych) zarejestrowanych, motocykli w ciągu 3 lat to ok 300 000 (źródło PZM). Szacuje się, że 3/4 tych rejestracji to motocykle 125, zatem przyjmijmy, że po polskich drogach porusza się ok 225 tys sto-dwudziestek-piątek. Jaki to udział? 0.8%.

Natomiast roczny raport PZM-u donosi, że udział motocykli 125 w parku wszystkich motocykli wynosi 21,4%. Wszystkich motocykli mamy 1 271 600. To daje nam wynik 272 122 motocykli 125, co stanowi udział we wszystkich pojazdach w wysokości 1%!

Wstępnie można wywnioskować że, poruszając się 125-tką jedziemy odrobinę bezpieczniej niż innym pojazdem, bo udział liczby wypadków jest mniejszy niż udział samych motocykli. To jednak nie jest całkowicie miarodajne, bo motocyklem poruszamy się sezonowo. Można też założyć, że motocyklem robimy mniej kilometrów niż osobówką. Odejmując te czynniki od udziału, wychodzi właściwie na to samo.

Wniosek? Bez względu na to czy jedziemy motocyklem 125, czy osobówką, poziom bezpieczeństwa jest zbliżony. Zatem czy lament był potrzebny? Gdzie są te tysiące rannych?

Udostępnij ten post

Zdjęcie profilowe Dawid Parus
Założyciel strony motocykle-125.com.pl. Z wykształcenia technik mechanik pojazdów samochodowych. Z pasji programista prowadzący własną działalność.

REKLAMA

21 komentarzy

  1. Zdjęcie profilowe Dawid Parus

    Śmiem też twierdzić że firmy szkoleniowe które też były przeciwne, odnotowują teraz wzrost ilości szkoleń na prawo jazdy kat A. Znam wiele osób które najeździły się już 125-tkami i chcą więcej.

    Odpowiedz
  2. Statystycznie mają po 3 nogi. Pytanie jest o odchylenie standardowe. Zawsze!

    Odpowiedz
    • 🙂 Prawda, ale trochę niemiarodajne jest odchylenie standardowe dla tak małej ilości próbek. 🙂

      Odpowiedz
  3. Zdjęcie profilowe Dawid Parus

    Znalazłem jeszcze lepsze źródło. Według PZM w rocznym raporcie z 2016, motocykle 125 stanową 21% parku wszystkich motocykli który liczy sobie 1271600. W artykule podałem 225 000 motocykli 125, a okazuje się że jest ich aż 272122! A to jest udział na poziomie 1%. Ale powiedzmy że 125-tka robi mniej kilometrów niż inne pojazdy więc nadal bezpieczeństwo jest porównywalne. Poprawię artykuł.

    Odpowiedz
  4. Myślę że warto byłoby zestawić ze sobą dane z ostatnich kilku lat i porównać ilość wypadków z udziałem motocykli do125ccm, wtedy moglibyśmy ocenić czy doszło do ich wzrostu…

    Odpowiedz
  5. Te statystyki powinny zawierać również dane ile motocykli prowadzili ludzie nie posiadający uprawnień.

    Odpowiedz
  6. Ja należę właśnie do grupy, która dzięki przepisom przesiadła się na dwa kółka i nie zamierzam tego zmieniać;) W dodatku jestem (o zgrozo) kobietą;) Prawo jazdy kat. A też raczej szybko nie zrobię, bo nie czuję takiej potrzeby. Głównie jeżdżę po mieście i o dziwo muszę przyznać, że coraz więcej kierowców dostrzega mnie w lusterkach;) Być może to zasługa mojego nowego nabytku bartona b-maxa, bo jest śliczny (tak chwalę się). Pozdrawiam wszystkich miłośników 125! 🙂

    Odpowiedz
    • Pozdrowionka i LWG

      Odpowiedz
    • Do trzech przykładów prawdziwego piękna podanych przez H. Balzaca ponad 160 lat temu: ” piękna kobieta w tańcu, koń pełnej krwi w galopie i fregata pod pełnymi żaglami” dodałbym jeszcze czwarty: piękna długowłosa blondynka na skuterze :). Pozdrawiam

      Odpowiedz
  7. Do oceny działania nowej ustawy należałoby wyodrębnić taką kategorię wypadków :
    Motocykle 125 cm (a nie do), kupione po wprowadzeniu ustawy, których właściciele nie mają kat. A. I porównywać do liczby wszystkich motocykli 125, kupionych na B ( mocny skrót myślowy).
    A, i jeszcze dodać parametr „z winy/ofiara”. Wtedy można dokonywać oceny ustawy.

    Odpowiedz
  8. UPS !!!
    Taka sytuacja…

    Komisja infrastruktury chce wycofać przepisy dotyczące motocykli 125 na kategorie B! „Podobno” winne temu są „statystyki”

    http://www.jednoslad.pl/komisja-infrastruktury-chce-wycofac-przepisy-dotyczace-motocykli-125-na-kategorie-b-winne-statystyki/

    Cyrk na kółkach…

    Odpowiedz
  9. Zdjęcie profilowe Wojtek

    Jednym z pomysłów tej „komisji” jest coroczny egzamin powtórkowy na prawo jazdy ponieważ przepisy się zmieniają!
    Idźmy dalej: Każdy inżynier, lekarz, adwokat, elektryk, spawacz i w ogóle wszyscy którzy posiadają swoje uprawnienia do wykonywania określonego zawodu powinni raz do roku ponownie zdawać egzamin ponieważ przepisy się zmieniają nie tylko dla kierowców. Zaczął bym od tych mądrali z wysokich urzędów czy znają chociaż KPA.

    Odpowiedz
    • Nie pisz bzdur. Akurat osoby w tych zawodach o których piszesz muszą się dokształcać. Lekarz , adwokat nawet spawacz żeby być na bieżąco z przepisami czy aktualnymi trendami , czytają nowości lub chodzą na dodatkowe kursy. A od siebie dodam , że czasem przypomnienie sobie przepisów RD nie jest głupim pomysłem. Podam Ci przykład jeden z niewielu z jakimi się spotykam na co dzień . Jadę jako pasażer z kolegą który ma prawko od 20 lat. I co facet robi ? Zawraca na sygnalizatorze S-3 na którym widnieje strzałka skierowana tylko w lewo. Pytam się go . Czy ty wiesz co zrobiłeś ? Zawróciłeś na skrzyżowaniu tzw.bezkolizyjnym gdzie nie miałeś prawa zrobić takiego manewru. Facet był pewny że jednak mógł zawrócić. Zapomniał czy zrobił to z premedytacją ? Czy mam jeszcze wymieniać ? Proszę bardzo. Obowiązek zatrzymania przed sygnalizatorem przed warunkowym skrętem w prawo na zielonej strzałce . Zobacz co robią kierowcy. Czasem nawet nie zwalniają , tylko pędem skręcają. Zmiana przepisów dotyczących zawracania z 1997 . Rzadko kto o tym pamięta. Także kierowcy powinni niestety czasem wziąć do ręki aktualny kodeks RD i trochę poczytać .Myślę że w jakimś tam stopniu byłoby mniej wypadków.

      Odpowiedz
      • Zdjęcie profilowe Wojtek

        Dobrze napisałeś: DOKSZTAŁCAĆ SIĘ, a nie zdawać co roku na nowo egzaminów. Sam jestem inżynierem budowy dróg i mostów z uprawnieniami do nadzoru i projektowania i to do mnie należy śledzenie zmian nie tylko ustawowych ale i zarządzeń ogłaszanych przez głównego dyrektora GDDKiA. Czasami niektóre branże wymagają od projektantów dodatkowych szkoleń gdy wchodzą nowe technologie (było tak z niektórymi gazowniami gdy wchodziło zgrzewanie rur gazowych z PP), ale nigdy nie trzeba wznawiać egzaminów na uprawnienia. Twoim obowiązkiem jest tylko należeć do Regionalnej Izby i płacić im składki, oraz nie popełnić błędu za który te uprawnienia mogą Ci odebrać. Wspomniałeś o tym, że jacyś goście łamią przepisy ruchu drogowego. Pewnie wszyscy znamy więcej przykładów łamania przepisów o ruchu drogowym (świadomie lub nie) i niczym nowym nie błysnąłeś. Zanim więc zarzucisz komuś pisanie bzdur, najpierw sam przeczytaj co napisałeś. Powtórzę na koniec: DOKSZTAŁCAĆ SIĘ i śledzić wprowadzanie zmian, a nie zdawać co roku na nowo egzaminów.

        Odpowiedz
  10. Panowie spokojnie. To burza w szklane wody. Jakiś poseł, nie Poseł, musi zabłysnąć i tyle. Wierzycie w to, że dziadkowie posłowie wprowadzą przepisy wymierzone w nich samych? Już widzę jak Oni latają co roku na egzamin… sami przecież też maja prawo jazdy. Albo zrobią coś aby utracić władzę tak ciężko zdobyta z powodu 125 -tek? Ja nie? Pokrzyczą, pokrzyczą i już.

    Odpowiedz
    • Zdjęcie profilowe jas13

      Gorzej, to nie poseł, tylko Egzaminator WORD w Lublinie robiący za eksperta. Ludziom związanym z WORD-ami, pewnie marzy się sytuacja podobna do uprawnień elektrycznych, które trzeba co 5lat wznawiać, zdając namiastkę egzaminu, a głównie chodzi o wpłacenie odpowiedniej kwoty do SPE lub SEP (zależy które stowarzyszenie akurat egzaminuje).

      Odpowiedz
  11. „Gorzej, to nie poseł, tylko Egzaminator WORD w Lublini” – tego nie wiedziałem, ale teraz mam jasność sytuacji. Pamiętam tak, był taki komendant straż miejskiej w Człuchowie, który żądał zwiększenia uprawnień straży w zakresie karania kierowców – ciekawe, co się z nim dzisiaj dzieje?

    Odpowiedz

Zostaw komentarz

Twój adres email nie będzie publikowany

Możesz używać tagów HTML i następujących atrybutów: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>