Motovlog

Pierwsze wrażenia: Bajaj Pulsar NS125

Pierwsze wrażenia: Bajaj Pulsar NS125

Raptem 40km przelotu, łącznie nieco ponad 60 nawinięte, ale bardzo ambitnie, od podmiejskich odcinków, poprzez miasto i na lekkim offroadzie kończąc, powoli szykuje się konkretniejszy test 😉

Udostępnij ten post

Czynny motocyklista realizujący swoją pasję w pracy zawodowej.

REKLAMA

45 komentarzy

  1. Ile można czekać na jakieś recenzje. Poruszałem temat na forum związany z tego typu pojazdami i to jeden z dwóch moich faworytów (razem z RKF). Spasowanie zbiornika podobno jest największym problemem, więc twój to nie jedyny taki egzemplarz. Siedziałem na zdaje się lepiej spasowanym egzemplarzu. Czekam na dalsze relacje, w szczególności spalanie 😉

    Odpowiedz
    • Nie dostaniemy tego motocykla na testy. Niestety nie pomogę, może jakiś użytkownik ci pomoże.

      Odpowiedz
    • Z tym spasowaniem zbiornika mam pewien patent, co nie zmienia że seryjnie tak to wygląda. Czasu mało, dużo pracy i pogoda nie dopisywała, dlatego też ciężko było coś testować, nie mniej sukcesywnie będę coś wrzucał. Pulsar jest moją własnością, chłopaki niestety nie mają co liczyć na testówkę od importera ( chyba że coś sie zmieni lub przyjadą do mnie ) Co do RKF i RKR czekam na kolejnego importera, który jeszcze nie ma zarejestrowanego pojazdu demo, ale mam taki obiecany. Jako że Pulsar i RKR/F będzie w moich rękach jednocześnie, będzie też porównanie

      Odpowiedz
  2. Nagrywający jechał ADV?

    Odpowiedz
  3. Ps. Polecam dodać „Bajaj” w tytule filmiku, inaczej trudno wyszukać 😉

    Odpowiedz
  4. Trochę odwalacie manianę, bo zasadniczo testujecie tylko pojazdy podsuwanie wam przez sponsorów, tj. Bartona i Junaka, a przecież, np. Bajaja można sobie wypożyczyć na jazdę próbną i nie ma z tym problemu. Co do zbiornika paliwa, to może jest po prostu zamocowany w silentblokach, żeby nie był narażony na drgania i wstrząsy. W Indiach nie mają tak dobrych dróg.

    Odpowiedz
    • Rozwiązanie jest staroświeckie trochę, z przodu dwa gumowe kołki, z tyłu na gumowej podkładce. Tak chodzi o przenoszenie wibracji, plus jest taki, że łapa od mocowania tylnego nie będzie pękała, powodując wyciek ze zbiornika, jak ma to miejsce w kilku tańszych produktach. Z tym testowaniem tak łatwo nie jest, na próbę to dostajesz go na godzinę dwie, a gdzie ustawienie sprzętu i inne sprawy… robisz 20-30 km i jak tu się wypowiedzieć. Nie wszyscy importerzy chcą gadać i udostępniać pojazdy

      Odpowiedz
  5. Hmm, ja mam opinię, masakra, coś tak brzydkiego to ja już dawno nie widziałem. Faktycznie Indie w czystej postaci, K125 to jest piękny w porównaniu do tego g…. Pulsar klasa premium 🙂 nie no proszę was, ile dostajecie za te reklamy. Brzmienie nie najgorsze, nie no padłem po tym pierwszym wrażeniu.

    Odpowiedz
  6. Brał bym ten głos pod uwagę gdybym choć raz przeczytał pozytywny komentarz z twojej strony… Ile bierzemy za reklamy ?? No przecież wiesz że gruby hajs, zwłaszcza od importera tej marki, który wyjątkowo nie lubi się z obsadą motocykle125.pl

    Odpowiedz
  7. Nie lubią za to iż kiedyś mieli czelność wyrazić się o nich właśnie per importer tudzież dystrybutor podczas gdy oni chcą być postrzegani jako producent.

    Odpowiedz
      • Już pisałem – nie mam zamiaru kupować, tylko zbudować. Nie będzie w tym sezonie bo na razie nie mam czasu ani funduszy. Jeśli zacznę budować to bliżej jesieni – więcej czasu mam w zimie.
        Koniec tematu.

        Odpowiedz
        • Już się brałeś za robotę a teraz się rakiem wycofujesz? Lepiej się przyznać z honorem że fantazja poniosła.

          Odpowiedz
          • Strasznie upierdliwy jesteś – a ja już pisałem że wszystko w swoim czasie. Z niczego się nie wycofuję – nie porywam się z motyką na Słońce – wiem że to realne. Ale muszę zdobyć fundusze bo bez tego nie ma w ogóle o czym gadać. Przez kilka najbliższych miesięcy myślę że kupię bazę, silnik i skompletuję inne niezbędne części. A następne miesiące poświęcę na remont i montaż. Taki jest plan – myślę że zaprezentuje coś za rok. Niezależnie od tego jak obiecałem – będę informować o rozpoczęciu i postępach prac – adres workloga będzie w moim profilu.
            Cierpliwości – ten projekt to nie jest mój priorytet życiowy. Prowadzę też kilka innych projektów – wszystkie popycham powolutku do przodu. Nigdzie mi się nie spieszy…

          • @bsw na twoim miejscu olał bym w ogóle dyskusje z tym anonimem. Widać że próbuje ci ewidentnie dogryźć. Może bycie upierdliwym to jego hobby. Rób wszystko swoim tempem i w odpowiadającym ci czasie i nie przejmuj się docinkami innych.

        • bsw – olej tego prowokatora. Jeżeli ktoś po dwóch dniach dyskusji oczekuje że ten drugi już prawie wszystko poskładał, tzn. ze jest zwykłym gamoniem, który nawet nie ma pojęcia jak zacząć, nie mówiąc o tym jak skończyć. Być może to jeden z tych „marzycieli co chcieli, ale jak zaczęli to nie umieli”.

          Odpowiedz
    • Bo są producentami znaczków na chińskie motocykle… A może i to robią w chinach? 😮 Swoją drogą niejeden kanał motoryzacyjny zapowiadał testy Bajajów, ciekawe czy Romet będzie taki upierdliwy w tej sprawie…

      Odpowiedz
      • Romet upierdliwy w sprawie bajaj? Myślisz że Romet będzie udowadniał że jest producentem bajaj? Proszę …

        Odpowiedz
        • Romet (ARKUS & ROMET Group) jest importerem wielu marek motocyklowych, między innymi Bajaja. I z tego co słyszę, to do importera należy między innymi promocja marki i udostępnianie testowych egzemplarzy recenzentom. Problem tu polega na tym, że Romet unika współpracy. Jeśli źle mówię, to niech mnie poprawią recenzenci.

          Odpowiedz
          • zaraz zaraz producentem to się nazywają całkiem słusznie rowerów, w kwestii motocykli, to już trochę nagięcie….trochę nawet mocne. Nie można się czepiać do tego co i komu użyczają do testów, wybierają to co im najbardziej pasuje, taka strategia prowadzenia marketingu firmy. Moja wcześniejsza uwaga to nie zarzut, dotyczyła tylko kwestii tudzież zarzutu co do sponsoringu, tak naciąganego jak nazywanie rometa producentem motocykli.

          • Myślę że w świadomości sporej grupy ludzi być może nawet użytkowników motorków produkcja odbywa się w Polsce, tylko z chińskich podzespołów. A dystrybutor robi wszystko aby ten mit podtrzymywać. Swego czasu nawet próbowali coś tam montować (w szerszym zakresie niż koło i kierownica) ale raczej im nie wychodziło…

          • Być może Romet uważa, że szkoda tracić czasu na współpracę z nami.
            Mają przecież bardziej prestiżowe strony internetowe jak ścigacz.pl czy jednoślad.pl. Taki ich wybór.

            Ja prywatnie odnoszę wrażenie, że jesteśmy ignorowani.
            Nawet nie otrzymujemy odpowiedzi odmownej, po prostu nasze e-maile pozostają bez odpowiedzi.
            I tyle w temacie, nie mogę narzekać na brak motocykli do testów i na brak czytelników również nie narzekam.
            I mam nadzieję że Wy również nie narzekacie na brak fachowych treści. Więc wszystko gra.

  8. Widocznie Romet potraktował Wasze opinie oparte o Waszą wiedzę i doświadczenie dokładnie tak samo jak Wy Panowie traktujecie moje często rozmijające się z Waszymi oczekiwaniami opinie, które również oparte są o moją wiedzę i doświadczenie.
    Oni nie odpowiadają na wasze maile Wy usuwacie moje wpisy.Coś nas jednak łączy Panowie 😀

    Odpowiedz
    • Panie Rawla, nikt nie usuwa merytorycznych wypowiedzi, wszystkie zostały.
      Czasami w kwestii moderacji niektóre posty nie wnoszące nic do dyskusji a będące przepychankami, czy obrażaniem pozostałych uczestników dyskusji są usuwane aby nie zaśmiecać tematów (dotyczy także tych które obrażały Ciebie). Trochę pokory proszę. Twoje opinie mogą być jakie chcesz, ja nie mam żadnych oczekiwań co do Twoich opinii, mam własne, poparte praktyką a nie teorią.

      Żeby zakończyć na wesoło, to Cytat z filmu JFK:
      „… teoretycznie można udowodnić wszystko, nawet to, że słoń może wisieć nad przepaścią przywiązany za ogon do stokrotki…”

      Odpowiedz
  9. Scigacz.pl jednoślad.pl i motobanda.pl Oni są już tylko marionetkami w rękach importerów. Jak ktoś kupi motocykl na podstawie ich opinii to pewnie czuje się oszukany. Jak to jest że np. łysy a rudy z motobandy na Junaku m12 osiągnął prędkość 120 km i ścigał się z jastrzębiem. W innych testach ten junak ma v max 99km.
    Przykładów na takie naciąganie rzeczywistości to w każdym ich teście jest mnóstwo. Albo artykuły już w 100 procentow płatne – reklamówki. Jednoślad dla przykładu . Najpierw robi materiał o skutkach prawnych zwiększenia pojemności a za chwilę robi materiał zachwycający i reklamujący zestawy tuningowe , zwiększające pojemność od moretii/Barton. To już jest tak śmieszne, przesadzają.

    Odpowiedz
    • Łatwo ci mówić, a jednak żadna opinia publiczna nie może być uznana za rzetelną;
      – Negatywne opinie z wielu stron znikają, pozytywy mogą iść od sprzedawców.

      Takie strony jak „taka jedna o dobrych fachowcach” posiada bardzo pozytywne opinie. Da się jednak znaleźć na innych stronach opisy, że się sami zgłaszają po pieniądze w celu usunięcia negatywnych komentarzy. Niektóre również utrudniają wystawienie złej opinii. Znamy to wszyscy.

      – Recenzje i testy mogą być uznane za działanie na szkodę, a sprzęt do testów często pochodzi od osoby, którą trzeba opisać.

      KochamGotować i Sokołów? Łysy z miłośników i cała seria hit czy kit? ARHN i Overmax? SprawdzamJak i TVP? Dużo by wymieniać, jak łatwo narobić sobie problemów. Dlatego też każda recenzja musi być łagodniejsza w krytyce. Motocykle mają ten problem, że to recenzowany daje sprzęt i krytykując go, sprzętu się nie dostanie więcej. Doceniam wasze starania, jednak idąc pod prąd (czyt. nie sprzedając się) trudno będzie się wybić.

      A, o tym jastrzębiu to był akcent humorystyczny, a Junaki są znane z zawyżania prędkości na liczniku. Poza tym to w dogodnych warunkach. A, co wszyscy pomijają – Rzadko która testowana maszyna ma dobrze dotarty silnik (jeżdżony do 50-70 km/h przez pierwsze 2000 km), więc osiągi i awaryjność będą się znacząco różniły.

      Odpowiedz
    • Ścigacz i Motogen zostały kupione przez Liberty Motors, więc czego się spodziewasz.
      Leszek dopóki bawił się w Skuterowo, było to nawet opiniotwórcze, projekt jednoślad, to równia pochyła.
      Motobanda w pierwotnym składzie miała swój koloryt, obecnie ciężko stwierdzić, w którą stronę to idzie.

      Odpowiedz
    • Tak, to prawda. Kiedyś wierzyłem w mądrości dziennikarzy tych portali i prasy kolorowej, ale gdy osobiście dosiadłem kilka maszyn tak przez nich zachwalanych, to klapki spadły mi z oczu. Dobrą bazą informacji o danym moto są zagraniczne fora internetowe. W dobie translatora google nie trzeba być poliglotą, a można dowiedzieć się wielu ciekawych rzeczy. Między innymi tego, że nawet w USA ludziska chętnie przesiadają się na lżejsze, bardziej poręczne motocykle o pojemności poniżej 500. Szkoda Motobandy, bo fajne to było, jak za czasów Łukasza testowali używki. Teraz, to szkoda słów. Natomiast przekonałem się do Kamila, ponieważ co prawda trzyma się określonej grupy motocykli, ale z tego, co zauważyłem jest obiektywny w ocenach, nie koloryzuje, i widać, ze ma wiedzę. Jeszcze polecam kanał użytkownika RafałB na YouTube. Co prawda nie testuje 125, ale ma ciekawe recenzje średniaków oraz większych motocykli.

      Odpowiedz
    • Nie chcę bronic Jednośladu czy Motobandy, ale nie widzę konfliktu między artykułem o o skutkach prawnych zwiększenia pojemności oraz materiału zachwalającego i reklamujący zestawy tuningowe. Co ma piernik do wiatraka? Skutki prawne zwiększania pojemności są dla nie posiadających prawa jazdy A, natomiast reklama zestawów tuningowych jest właśnie dla tych co takie prawo jazdy posiadają. Tak trudno zrozumieć, że może ktoś chcieć tylko niewiele zwiększyć moc w swoim motocyklu (np: 125) i niekoniecznie wsiadać na litra chociaż uprawnienia do prowadzenia takowego posiada?

      Odpowiedz
      • Oj chłopcze. Bądźmy poważni. Co z tego że masz A. Jeśli i tak motoroweru nie przerejestrujesz na motocykl a 125 na 150. To i tak wszystkie konsekwencje prawne ciebie obejmą. Co ci to A daje w takiej sytuacji. Tylko pogdybać sobie możesz. Najpierw zobacz że zrozumieniem oba materiały o później takie teorie wygłaszaj.

        Odpowiedz
        • Czytać ze zrozumieniem. Hmmm! Powiedz gdzie ktoś wcześniej napisał o przerobieniu motoroweru na motocykl, bo może naprawdę nie umiem czytać?! Zmiany tuningowe typu: lepszy gaźnik, zmiany mapy zapłonu, wydech akcesoryjny raczej nie wymagają dodatkowych zabiegów prawnych. Zmiana silnika na większy wymaga oczywiście „papierów” dla zamontowanego silnika, przeglądu w odpowiedniej stacji diagnostycznej, przerejestrowanie w WK oraz nowego ubezpieczenia. Może coś jeszcze ostatnimi czasy doszło. Czy to jest niemożliwe? Tylko nie pisz zaraz o hulajnogach i powiedz gdzie te motorowery były.

          Odpowiedz
          • Rozmawiamy o materiałach wideo które były na jednoślad.pl Pierwszy materiał omawiał problemy prawne po zwiększeniu pojemności. Drugi reklamował zmianę pojemności z motorowera na motocykl poprzez załorzenienie cylindrów o większej pojemności od moretti/Barton. Jeden materiał był przeciw a drugi raczej za zwiększeniem pojemności. Dlatego napisałem żebyś najpierw zobaczył ze zrozumieniem. Bo w tych materiałach jest właśnie wcześniej mowa o zwiększeniu pojemności. I też ty pisałeś o zwiększeniu pojemności ” Skutki prawne zwiększania pojemności są dla nie posiadających prawa jazdy A, ” Więc coś tam piszesz a nie jesteś w temacie i nie wiesz o czym mowa.

          • Dla Anonima – kimkolwiek jesteś. Zacznijmy od tego, że dyskusja była o sponsorowanych filmach przez wskazane wyżej portale. Ty dodałeś tu nowy wątek o sprzeczności przekazu przez Jednoślad.pl, cytuję „Najpierw robi materiał o skutkach prawnych zwiększenia pojemności a za chwilę robi materiał zachwycający i reklamujący zestawy tuningowe , zwiększające pojemność od …” Przede wszystkim to twój przekaz próbuje zmanipulować odbiorcę. Wygląda to tak jakby w jednym odcinku mówili o skutkach prawnych zwiększania pojemności w chwilę później do niej zachęcali. Nie prawda. W kwietniu 2017 r. zrobili program o zwiększeniu pojemności silnika z 50 ccm, podając przy tym na wstępie że jest to tylko i wyłącznie na odpowiedzialność wykonującego taki zabieg. Nie mniej po przejściu procedury o której pisałem wcześniej teoretycznie możliwe. Natomiast dopiero w lipcu 2018 r. zrobili dugi program i to głównie o konsekwencjach nie posiadania odpowiednich uprawnień po zwiększeniu pojemności skutera czy motocykla. O tym już nie raz i na tej stronie było pisane. Między filmami minęło 15 miesięcy. U ciebie zabrzmiało to inaczej. Do tego nikt tam się nie zachwyca – jak to przedstawiasz – tymi klockami do tuningu, tylko mówi na co zwrócić uwagę jeżeli już ktoś to będzie robił. Pomijam sprawę słuszności tych punktów czy ich kompletności. W między czasie zarzuciłeś mi że nie patrzę ze zrozumieniem. No wybacz. Nie śledzę wszystkich filmów ze wszystkich portali motocyklowych bo ani ma czas a ni ochotę. Odniosłem się tylko do braku konfliktu w w/w przekazach. Jak widać to ty nie potrafisz oglądać ze zrozumieniem, a w dodatku przeinaczasz fakty i przedstawiasz to w sposób w jaki ty chcesz żeby inni odebrali. Powtórzę. Przeinaczanie wypowiedzi, wkładanie w usta wypowiedzi których nie było i wyciąganie wypowiedzi z kontekstu nazywa się manipulacją.

          • Nic mi do tego że ty coś inaczej rozumiesz. Twoja sprawa. Dla mnie to komercja i reklama jak leży stos cylindrów od moretii i napis moretii aż kuje w oczy. Mi się to nie podoba jak ktoś jest za przestrzeganiem prawa i nie zwiększanie pojemności a zarazem reklamuje produkt który do tego służy. Mnie akurat nikt nie przekona że czarne jest białe …… Jednak jak widać taka reklam pada na podatny grunt.

  10. Każdy ma w telefonie GPS. Dlatego podawanie prędkości licznikowych jest naciąganiem osób które nie wiedzą o tym że te liczniki zawyżają nawet o 20 km. Pierwszy raz jak ktoś kupuje to sobie nie zdaje z tego sprawy. Licznik sprawny to wyposażenie obowiązkowe pojazdu. Większość ludzi jak by w samochodzie nowym mieli taki licznik to by żądali wymiany na gwarancji. Takie tłumaczenie że to prędkość licznikowa a my wiemy że licznik oszukuje to nie jest na miejscu. Nie wszyscy o tym wiedzą.
    Reklamowanie tuningowych cylindrów i równolegle mówienie o konsekwencjach prawnych w innym materiale to czysta komercja. Nawet bez pomysłu jak to zrobić.

    Odpowiedz
    • Moim zdaniem jeśli licznik zawyża o aż 20 km/h to powinien zostać wymieniony na nowy bo sprawnym to go nazwać nie można. Rozumiem przekłamania 3-6 km/h bo i w autach tak liczniki przekłamują i to normalne ale 20 to gruba przesada. A później w necie znajduje się filmiki ile to dany sprzęt nie jedzie a w praktyce okazuje się później że przy maksymalnej prędkości ledwo taka 125 jest w stanie tira wyprzedzić mimo że licznikowo już ponad 110 jedzie.

      Odpowiedz
  11. A tak wracając do pierwotnego tematu MOTOCYKLA BAJAJ czy waszym zdaniem uda się utrzymać dostepność części dłużej niż dwa lata? Czy nie powtórzy się historia modeli, które znikają po dwóch latach i niema do nich ani części ani chętnych do odkupienia pojazdu? Pytam bo mam ochotę sprawić sobie ten sprzęt na pierwszy motocykl i planuje użytkować go dłużej niż dwa lata „lubię bułki i chętnie skorzystam z niego jako wozidła do sklepu” ???

    Odpowiedz
    • Z tego co ja mogę Ci powiedzieć, i co widzę na chwilę obecną., jest spora różnica między współpracą z Hyosungiem czy Dealimem a tym co teraz działa Bajaj. Ja wiem że to wyślizgany już argument, trzeciego producenta pojazdów na świecie, nie mniej to pokazuje pewną skalę i budżet jaki mają na wejście na nowy rynek. Tutaj to Bajaj ma inicjatywę i chęć wejścia do Europy, a nie powierzenia tego tylko importerowi.

      Odpowiedz
      • Sama dostępność w naszym kraju jako pierwszym już coś mówi, prawda? Czekam zniecierpliwiony na wiecej informacji o tym sprzęcie. Jak będzie okazja to proszę o zrobienie subiektywnej oceny jak to się nada dla początkującego motocyklisty ? Z góry dziękuje 🙂

        Odpowiedz
        • Ukraina ma dwa razy tyle motocykli i fanów…

          Odpowiedz
    • Z odsprzedażą w tym kraju tj. dziwnie, bo jak dasz dobrą cenę to sprzedaż wszystko, a jak zawierzysz, że za markowy można wziąć dużą kasę, to się będziesz bujać dłuuuuuuuuuuuuuuugo.

      Odpowiedz

Zostaw komentarz

Twój adres email nie będzie publikowany

Możesz używać tagów HTML i następujących atrybutów: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>