Motovlog

Benelli BN125 po raz kolejny :)

Benelli BN125 po raz kolejny :)

Wychodzi na to, że mały Benek to najambitniej recenzowany pojazd na łamach tej strony. Może faktycznie coś w nim jest? Może warto mu się przyjrzeć dokładniej ?

Nie ma co tu gdybać, jest ładny, do tego dobrze wykonany, silnik pokazuje że potrafi nieco więcej od swoich konkurentów w podobnej cenie. Z drugiej strony cena nie jest piekielnie wysoka, a to zwiastuje pojawienie się pewnych kompromisów, ale co tam będę pisał, jak jest filmidło w tym temacie 🙂

Udostępnij ten post

Czynny motocyklista realizujący swoją pasję w pracy zawodowej.

REKLAMA

37 komentarzy

  1. Na tym filmiku doskonale widać, jak wygląda jazda motocyklem po głównych drogach. Po prostu trzeba trzymać prędkość 120+, żeby nie być wyprzedzanym przez większość innych kierowców. Jak wjechałem moto na S-kę pod Gnieznem, to dopiero mając powyżej 150 km/h nie byłem wyprzedzany.

    Odpowiedz
    • Ale Ty chcesz żeby 125ccm jeździło 150?? Zdajesz sobie sprawę z tego że limit w Polsce na autostradzie to 140 ?? Jak Ci zależy by nic nie wyprzedzało, to tylko Kawa H2R 🙂 U nas 125 na ekspresówkach i autostradach nie powinno mieć wstępu, jak to ma miejsce we Włoszech, bo po co. Na podmiejskich drogach motocykl łyknie dostawczaki, tiry i autobusy, rozbuja się do tych 110-115, potem trzymałem tak ok 8-9km ciągiem, ale po co, komfortowo na takim sprzęcie 90 się jedzie i jest git, czasem dać w palnik co by tira łyknąć 🙂

      Odpowiedz
      • Nie no spoko. Bardziej chodziło mi o przykład, żeby raczej unikać takich dróg. Ja nawet większym motocyklem jeżdżę rozsądnie i tylko stresuje mnie jazda wśród dziczy. A co do limitów. Proszę Cię! Też bym chciał, żeby ludki jeździli przepisowo, nie wyprzedzali na trzeciego, nie wyprzedzali na upartego, żeby za chwilę hamować bo chcą skręcić w lewo/prawo, itp. itd.

        Odpowiedz
        • A no to jesteśmy tego samego zdania 🙂 Co do jazdy przepisowej…marzenia ściętej głowy 🙂 przepisowo jak przepisowo, z głową to najważniejsze.

          Odpowiedz
        • Ja przyjmuje zasadę, która się niestety/stety sprawdza, że jak ktoś chce mnie wyprzedzić to i tak to zrobi, więc należy mu nie przeszkadzać, a czasem nawet pomóc.
          Nierespektowanie limitów wynika z braku nieuchronności kary. Mamy za mało lotnych patroli i nadal zdecydowanie za liberalne kary

          Odpowiedz
          • Da się jechać w trasie 125, ale tylko przy maksymalnych obrotach, ja pokonałem kiedyś trasę 120 km, oczywiście nie autostradą, tylko krajówką i było ok, zrobiłem tez jedną przerwę w podróży, generalnie prawie zajeździłem moto, na ostatnim kilometrze już wogóle mi nie chciał przyśpieszać, zdechł :), ale następnego dnia normalnie odpalił. Ja nic nie mam do mocy bardziej do gabarytów, niestety Kamil, ale to moto może i ładne, może i technologicznie lepsze ale ma jedną podstawową wadę, jest bardzo małe, brzmi jak każdy skuter i tyle w tym temacie. Siedziałem na nim, szybko zszedłem bo czułem się jak na chomiku, niestety, póki nie zrobią jakiegoś większego czegoś to lipa na maksa. Ja mam 186, Ty Kamil masz 200, na każdym Twoim filmie widać jakie to małe motorki są. Bez obrazy, takie fakty 🙁

    • Ja na swojej 125 (no dobra, 124), po mieście, 90% czasu jeżdżę na piątce i latam z prędkościami przelotowymi dla tego motocykla, aby nie być zawalidrogą, w mieście(!). Nie wyobrażam sobie wyjechać na moto 125 w trasę. Nie wiem czy współczuć czy podziwiać ludzi, którzy to praktykują.

      Odpowiedz
      • Szmarju, dzięki za szczery komentarz. … Taka jest niestety rzeczywistość, że jeżdżąc przepisowo na moto, możemy mieć równie dużo (jak nie więcej) podbramkowych sytuacji. Wiąże się to z tym, że kierowcy aut często wyprzedzają moto na styk, spychają, zajeżdzają drogę, albo taranują moto od tyłu. Zauważyłem też, że większy motocykl często prowokuje kierowców samochodów do głupich zachowań na drodze. Kiedyś myślałem, że jak będę posiadał większy motocykl, to będzie super relaksik i radocha z jazdy, a tymczasem po kilku tyś km po polskich drogach prawie nabawiłem się nerwicy.

        Odpowiedz
        • a nie sądzicie że każdy powinien jeździć na miarę swoich możliwości ?? Szmarju mówisz że 90% czasu jeździsz po mieście z prędkościami przelotowymi Twojego motocykla, czyli delikatnie nie jeździsz, a więc myślę że tak dla połowy kierujących, i prawdopodobnie dla 90% puszkarzy jesteś tym tzw. „oszołomem” tudzież „dawcą”. Jakoś 50ccm dają radę i patrz statystycznie mniej szlifów zaliczają, a jeżdzą max 60km/h i da się. 125 w trasie, ty sobie nie wyobrażasz, a kojarzysz mnicha ?? może on nie wiedział że się nie da dlatego wsiadł i objechał europe 😛 e46 większy motocykl prowokuje ?? nie zauważyłem, bo motocykl sam nie prowokuje, to kierowca prowokuje, nikt Ci nie każe reagować. I im większa pojemność to tym częściej kierowcy motocykli wyprzedzają na styk ( bo moto szybkie to mogą), spychają puszki zajeżdżając drogę w ostatniej chwili. Sorry za sarkazm, ale ta wymiana zdań jest typowym pokazem starej polskiej zasady: zawsze winny jest kto inny. Jedziesz puszką narzekasz na motocykle, jedziesz motocyklem narzekasz na samochody. Zażalenia do małych pojemności bo z wolne, do dużych bo za szybkie, bo prowokują.

          Odpowiedz
          • Kamil, obecnie moja droga do pracy to dk79, teoretycznie szosa i spokojnie można 125-ka pomykac 70-90km/h. W rzeczywistości co chwila zbijam do 3, potem znów rozpędzam do 5-ki, bo notorycznie ktoś wyprzedza, a zaraz skręt w lewo, albo zabudowany. Po 2 tyg jazdy lewy nadgarstek bólem oznajmił lekkie przepracowanie.

  2. Sa nie ma obrazy, fakty to fakty. Nie bez powodu pokazuję jak wyglądam na nich co by dać mniej więcej tym bardziej wyrośniętym z czym mają do czynienia. 125 to z założenia małe kompaktowe maszyny, do jazdy po mieście, nie bez powodu nie są zbyt wyrośnięte. Nie mniej są większe rodzynki, na których jest przyzwoicie dużo miejsca, choć gabarytowo nadal nie ma szału. Z Benków to czekam z utęsknieniem na TRK125, z bliźniaczych motocykli TX lub TX ADV jak się w końcu pojawi.

    Odpowiedz
    • Ja czekam na TRK z silnikiem 250, i może w końcu się doczekam. Chociaż jeśli przesadzą z ceną, to pewnie się dołoży do Versysa 300. Wersja TRK 125 podobno dopiero za rok. Pewnie wcześniej pojawi się ten nowy Keeway TX ADV 125.

      Odpowiedz
      • TX ADV będzie duży i wygląda ładnie ale ma ten sam stary silnik co RKS/RKV – to dobra sprawdzona jednostka od Suzuki GN, ale niestety trochę słaba…

        Odpowiedz
        • a wiesz że nie koniecznie… Rozmawiałem ostatnio z importerem w tym temacie, i TX ADV to jeszcze niewiadoma. Ok pojawi się, ale w jakiej formie to już jeden wielki znak zapytania. Pokazali że planują, ale co i jak finalnie to jeszcze nie zdradzają. Po pierwsze zbudowali go na zwykłym TXie, podobny bardzo do TRK, no i wrzucili stary silnik, gdzie mają tą „nową platformę” którą widać m.in. w RKV 🙂

          Odpowiedz
          • Trochę sami sobie robią konkurencję w klasie 125, i chyba się zamotali, czy ma być znaczek Keeway czy Benelli. Teraz mają dylemat: Keeway TX ADV, czy Benelli TRK 125.

      • Jak rozważasz Versysa 300, to w tych pieniądzach jest TRK 502. Mankamentem dużych Benelli może być zbyt na rynku wtórnym, w końcu to nie Japończyk, co może wpłynąć na sporą utratę wartości włoskiej maszyny.

        Odpowiedz
        • Nie. Nie chce takiego ciężkiego kloca. Mam w garażu zeta 750, a potrzebuję czegoś lżejszego, bardziej poręcznego do wypadów w wiejskie plenery. Na wielkiej turystyce mi nie zależy, a szybkością i mocą już się najadłem. Ciekawa będzie też Honda Cb500x po lifcie. Między innymi dali do niej przednie koło 19 cali. Ale to trzeba się przymierzyć w salonie, bo już się napalałem na Tracera 700, a po przymiarce czar prysł,

          Odpowiedz
          • Jak już jesteśmy przy małych poręcznych benelli to może leoncino trail: 19 Cali z przodu, niecałe 190 kg, no I ten styl… Albo Honda crf 250 tak bardziej klasycznie

          • Skoro szukasz czegoś w klasie 250-300 ADV to może Suzuki V-Strom 250. Przy okazji to chyba kiedyś na stronie Kawasaki doczytałem, że Versys 300 może mieć albo centralny kufer albo boczne, ale nie razem. Choć nie musi to oznaczać, że nie ma jakichś patentów.

  3. Tak jak PeterP napisał, o ile TRK to faktycznie klocek którym okazyjnie dobrze jest zjechać po za asfalt, to Leoncino Trail jest świetny, dużo lżejszy i nadal może być równie uniwersalny. CB500X ludziska się zachwycają, ok ale na miasto i lekkiej turystyki, będzie ciut lepszy od TRK-i, problem w tym że to żaden terenowiec, a to że da się nim w teren zjechać, TRK-ą też, ba nawet ciężkiego GSa ujarzmisz… i tutaj wiem że jest masa maszyn do wyboru jak CRF ( może nie rally bo ta cena to nie wiem z czego wynika ) ale z pełną świadomością mogę polecić romana ADV400, o ile odrosłeś nieco od ziemi 🙂

    Odpowiedz
    • Dzięki wszystkim za podpowiedzi. Leoncino Trial wydaje się być ok, ale myślę, że z nim będzie podobny problem, jak z Yamahą Tracer 700, tzn, są to moto podwyższone w odniesieniu do ich bardziej szosowych wersji, siedzi się bardziej wyprostowanym, ale niestety podnóżki nadal wymuszają ugięcie nóg w kolanach, a przy ich bardziej wyprostowanej pozycji jest to jeszcze bardziej upierdliwe, niż w moto, które wymusza lekkie pochylenie do przodu. Versys 300 zbiera bardzo dobre opinie w zagranicznych testach i pozwala na zjechanie w gorsze drogi, Nie muszę go objuczać kuframi, bo jak wspomniałem nie interesuje mnie dalsza turystyka na moto. Suzuki V-Strom 250 to według nie tylko mnie pomyłka, bo dużo wazy a silnik ma cherlawy. Zapewne wkrótce zniknie z oferty. Jakoś Suzuki podupada, jako marka, i nie tylko ja to zauważam. Fajnie, gdyby Versys 300 dostał nowy silnik 400 i zachował obecną wagę. Honda CB500x dostanie większe koło z przodu, więc może się polepszą jej właściwości na gorszych drogach. Wynalazków Rometa nie biorę pod uwagę. CRF nie moje klimaty. Jak pisałem jeżdżę po gorszych drogach, co nie oznacza od razu toru motocrossowego. Po prostu wiejskie asfalty, trochę dobrych gruntówek, jakaś ścieżka nad jeziorko, itp.

      Odpowiedz
      • Cześć. Widzę, że dokładnie wiesz czego chcesz i odnoszę wrażenie że wiesz co piszesz. Mam więc jeszcze pytanie co sądzisz o BMW 310 GS?

        Odpowiedz
        • Cześć Wojtek. Gdy tylko ukazały się pierwsze informacje o BMW GS 310, to byłem na niego napalony, jak szczerbaty na suchary. Nawet przymierzyłem się do niego na Targach Poznańskich. Niestety, wertując zagraniczne fora natrafiłem na wielu użytkowników, którzy mieli częste problemy natury technicznej z tymi motocyklami. Tak naprawdę jest to moto robione dla BMW przez firme TVS z Indii. Cena tego BMW jest nieadekwatna do jakości. Pod tym linkiem jest obiektywna prezentacja tej maszyny: https://youtu.be/li3RfEdEy2M

          Odpowiedz
        • Cześć, Wojtek. Gdy tylko pojawiły się pierwsze informacje o BMW GS310, to byłem na niego napalony, jak szczerbaty na suchary. Później miałem okazje przymierzyć się do niego na Targach Poznańskich. Czar pryskał, gdy zacząłem czytać o tym modelu informacje pierwszych użytkowników na zagranicznych forach. Skarżyli się oni na usterki sprzęgła, układu chłodzenia, działanie skrzyni biegów, wtrysku, itp. Tak naprawdę to moto ma tylko znaczek BMW, a jest produkowane w Indiach przez miejscowy koncern TVS. Moim zdaniem cena nieadekwatna do jakości. Może się okazać, że kosztujący sporo mniej Benelli 251/TRK 251 są lepszej jakości od tego GSa 310. Pod tym linkiem obiektywna opinia o tym moto: https://www.youtube.com/watch?v=li3RfEdEy2M

          Odpowiedz
          • Co do czaru GS-a to trzeba być faktycznie maniakiem tej marki, by baby gs się podobał. Dla mnie to też niewypał, nie sądzę że powtórzy sukces starszego brata, czyli F650 ( ówczesny baby gs który jakby zaczął modę na małe adwenczery) Zdecydowanie bardziej poszedł bym w kierunku Versysa ( najwygodniejszy ) CRF Rally ( trochę za droga ), ale to ja. Co do awaryjności GS-a, poczytajcie sobie lepiej ogólnie o awaryjności pojazdów tej marki, nie jest tak kolorowo, nie mniej nie ma co przesadzać. Technicznie nie jest tak źle, a fakt że „dużo” negatywnych informacji się pojawia, cóż, tanie BMW jest nagle w zasięgu bardzo dużej ilości ludzi. Kupują sobie taką legendę i klops, a w bezpośrednim porównaniu „GS” od rometa jest godnym konkurentem 🙂

          • A to TRK251 wreszcie zaczęli produkować, bo na razie tylko pokazują go od kilku lat na wystawach.

          • Nie wiem, niby ma być dostępny wiosną, przynajmniej tak podaje presskit benelli. Natomiast ten wygląda na jeżdżący :-).

          • powiedział bym że wygląda na bardzo jeżdżący 🙂 https://www.motofan.com/noticias/benelli-trk-125-251-2019-tu-primera-trail/23293

          • Dopóki nie będzie możliwości zakupu, to dla mnie jest to jedynie koncept, zwłaszcza, że miał być na wiosnę 2018 i jakoś rok się skończył, a zapowiedzi są na kolejną wiosnę, pożyjemy zobaczymy.

      • V-strom 250 to przekonstruowana Inazuma 250, na pierwszy rzut oka, kanapa, silnik identyczne

        Odpowiedz
  4. Tutaj jest cała galeria Benelli:
    http://www.jednoslad.pl/benelli-2018-leoncino-trk-bn-mega-galeria-wszystkich-nowych-modeli/
    Część to rzeczywiście nowości (np. modernistyczne cruisery z serii S, Leoncino Sport, BN z silnikiem 300), reszta już istniejące po liftingu (np. BN 251). Widać, że właściciele sypią kasę aż miło.

    Odpowiedz
    • mam wrażenie że prężą muskuły, pokazują co mogą i sondują rynek, ale mam nadzieje że nie wszystko wprowadzą, lub inaczej, mam nadzieje że „dizajn” i podejście pozostawią jednak włochom. Np. 401S, zajebisty, ale trochę za mocno zerżnięty z Diavela. W chinach to przejdzie, w europie trochę psuje wizerunek marki, jak dla mnie. Leoncino świetny przykład jak powinno to wyglądać, TRK trochę pod multistradę podciągnęli, ale nadal fajnie i dość oryginalnie…

      Odpowiedz
    • Leoncino w sumie ładny, ale z punktu widzenia użytkowego średni.
      Zamontowanie jakiegokolwiek kufra tu nie pasuje, więc pozostaje plecak, a to słaby pomysł na co dzień.

      Odpowiedz
      • No jak się nie da!!??
        https://www.fastbikebits.com/shopimages/products/normal/B0LN57ST-B0LN57IF-set.jpg

        Robiłem filmik o Leoncino trail, świetna sprawa, kilka akcesoriów i maszyna bardzo uniwersalna

        Odpowiedz
      • Dlaczego – ja śmigam na co dzień z plecakiem i sobie chwalę – nie muszę się „kokosić” z pakowaniem przed i po jeździe.

        Odpowiedz
        • @bsw, też ganiam z plecakiem, ale odzież na zmianę w pracy + ewentualna wizyta w piekarni w drodze powrotnej i 20l plecaka nie daje rady, pomijam kwestie wygody. Dlatego zaistniał Givi 30.
          @Kamil, taki zestaw faktycznie wygląda dobrze, ale z samym centralnym linia motocykla ucierpi, chociaż z drugiej strony większość nowych nakedów praktycznie kończy się na siedzeniu, więc w sumie masz rację

          Odpowiedz
          • IMO Kufry wyglądają szkaradnie. Na okoliczność transportowania czegoś cięższego mam stelaż z sakwą (szybko demontowalne).
            Bardziej objętościowe „towary” przypinam pajączkiem/pasem do siedzenia i też jest OK – a do kufra i tak by się nie zmieściły.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie będzie publikowany

Możesz używać tagów HTML i następujących atrybutów: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>