Motovlog / Uncategorized

Pulsar RS200 i NS125 oraz Bajaj & Romet India Trip,

Pulsar RS200 i NS125 oraz Bajaj & Romet India Trip,

Po raz kolejny wrzucam filmik z Indii i wizyty w fabrykach firmy Bajaj. Poprzednia wersja okazała się zawierać elementy których nie koniecznie mogłem pokazywać, tak więc szybkie poprawki i zapraszam ponownie do oglądania 🙂

Kilka słów o samym wyjeździe.

Ludzie z Bajaj-a chcieli zaprezentować nam nie tylko to czym się zajmują i jak to robią, ale pochwalić się tym co w ich kraju najlepsze. Mieliśmy więc okazję zobaczyć między innymi, jeden z siedmiu cudów świata: grobowiec Taj Mahal, Czerwony Fort czy jaskinie w Aurangabad. Oczywiście docelowymi punktami wyprawy były dwie fabryki marki, pierwsza i zarazem największa, w Waluj (Aurangabad), oraz druga, aktualnie najnowocześniejsza o której mowa jest w filmiku, w mieście Chakan.

Daruje sobie szczegółowe omawianie jak wielkie są to placówki, ile dziennie potrafią wypuścić pojazdów, dość powiedzieć że jest to 3 na świecie, drugi w Indiach producent jednośladów, z produkcją na poziomie 3,5 mln pojazdów rocznie. W Waluj motocykle Pulsar, Discover, Platina schodzą z taśmy co niespełna 30 sekund.  To co najważniejsze, sposób produkcji i kontrola jakości, czyli coś o czym zawsze słyszymy od importerów, jak bardzo pilnują produkcji zamawianych pojazdów, co różnie przekłada się na rzeczywistość. Bajaj w tej kwestii nie rozczarowuje, dlatego też bez problemu się tym chwalą… no może nie do końca bez problemu, poniższy materiał jest mocno okrojony, prawdę mówiąc sam nie do końca wiem co mogłem nagrywać i wam pokazać, choć w tym przypadku chodzi o tajniki produkcyjne,a nie jej niedokładność.

To na co czekałem najdłużej, testy motocykli które miały być oferowane w Polsce. Na tamtą chwilę nie mieliśmy konkretnych informacji co do cen, czy które i w jakiej konfiguracji będą dostępne. Dziś, po Warszawskim Moto Expo wiem już coś więcej.

Dominar 400, tą maszynę większość z was już zna. Techniczny bliźniak KTM Duke 390, w świetnej cenie, a co najważniejsze jak na te pieniądze naprawdę dobrze wykonany sprzęt. Nagrywałem już o nim filmik, wkrótce będzie coś więcej, na chwilę obecną idziemy dalej.

Pulsar RS200, efektownie wyglądający „ścigacz”, z bardzo mocnym jak na tą pojemność silnikiem. No właśnie ta pojemność, 200ccm w Polsce to praktycznie martwa kategoria, czemu nie do końca można się dziwić. Dostępny jest dla kierowców kat. A2, którzy nawet na nauce jazdy uczą się jeździć zblokowaną 600-tką. Po co więc później wybierać 3x mniejszy motocykl ?? Cena? Oficjalnie mieliśmy ją poznać na targach, niestety nie była podana, natomiast nieoficjalnie dowiedziałem się że powinna oscylować w granicach niespełna 11 tyś zł., więc względnie i jest to jakiś argument zakupowy .Silnik przy pojemności 199,5ccm generuje 24,16KM, a to niespełna 2KM mniej od silnika CBR-ki 250. Masy tych pojazdów są również bardzo podobne, ok 160kg. Mojej jazdy testem nazwać nie mogę, więc mogę przekazać jedynie pierwsze wrażenia, a te są bardzo pozytywne. Jednostka świetnie się wkręca na obroty i bardzo dynamicznie przyśpiesza. Równie dobrze się zatrzymuje, teoretycznie układ hamulcowy z ABS-em, ale nie był on podłączony ( na naszym rynku zgodnie z Euro4 wymagany, w Indiach nie bardzo ). Prowadzenie, ciężko dokładnie opisać, ale te 500m asfaltu i drugie tyle szutrów sugerują bardzo uniwersalne nastawy zawieszenia.

Pulsar NS125, nie jeździłem, za dużo powiedzieć nie mogę. Jakościowo jak powyższe dwa motocykle. Fajne bajery, niespotykane w podobnych motocyklach tej klasy, np. podświetlane manetki. To cieszy oko. Wygląd motocykla nie przypadł mi szczególnie do gustu, niby nic mu nie brakuje, jest po prostu poprawny, ale sam Romet ma w ofercie kilka lepiej wyglądających naked-ów. W mojej opinii fajnie gdyby Bajaj dał nam 125ccm w nadwoziu modelu Pulsar AS150. Na żywo ten model zrobił na mnie najlepsze wrażenie, po za tym jest nowocześniej zbudowany ( fajny zestaw wskaźników, np. centralny amor z tyłu ). Cena zaprezentowanego na targach modelu, również nie jest do końca znana, ale z tego co się dowiedziałem ok 7,5tyś zł. Ciekawostką, i jednym za argumentów przemawiających za tym modelem to podejście Hindusów do sprzedaży modelu w Europie. Silnik 125ccm na Euro4 u nich nie występuje, co za tym idzie Bajaj narzucił Polakom długodystansowe testy nowo przygotowanego silnika. 3 motocykle, po naście tyś. km każdy, jeśli się spiszą, można podjąć produkcję i sprzedaż. Mam wrażenie że chińczycy przerabiając swoje 150 na 125, po prostu wsadzali mniejszy cylinder, i bez zbędnych ceregieli czy testów wysyłali to do nas. Tak więc za podejście wielki plus.

Pozostaje czekać na możliwość dokładnego przetestowania, co w moim przypadku na pewno nastąpi już niedługo, z modelem Dominar 400, którym kilka wypadów w tym roku na pewno zrobię.

Na koniec pozostawiam wam filmik, z tym co dało mi się zobaczyć podczas wizyty w Indiach…

Udostępnij ten post

Czynny motocyklista realizujący swoją pasję w pracy zawodowej.

REKLAMA

Zostaw komentarz

Twój adres email nie będzie publikowany

Możesz używać tagów HTML i następujących atrybutów: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>