Motovlog

125ccm dla wysokiego kierowcy

125ccm dla wysokiego kierowcy

Witajcie po długiej zimowej przerwie. Sezon już coraz bliżej, więc część z was przeglądających tą stronę, zaczyna szukać nowej maszyny, lub po prostu dużej gabarytowo sto dwudziestki piątki. Rosłych chłopów nie brakuje, nie mniej nie każdy chce lub może robić prawko, pozostaje klasa 125, i mimo że lekko nie jest, są pewne propozycje na których warto skupić swoją uwagę. Jeśli masz coś ok 1.9m wzrostu i więcej, te maszyny są naprawdę przyzwoite dla Ciebie.

Udostępnij ten post

Czynny motocyklista realizujący swoją pasję w pracy zawodowej.

REKLAMA

171 komentarzy

  1. Brak M16! Kymco Pulsar wbrew pozorom umiejscowienie podnóżki kanapa daje radę. W MT przy 196 kolana nie mieszczą się pod wypłaszczeniem zbiornika, za to na po 2011 CBR125/250 i CB125R jest ok.
    Marathon trochę za blisko podnóżki do kanapy.
    Shadow mały, raczej Hyosung Aquila 125.
    Zabrakło maksiskuterów, Downtown, GT125, Forza.

    Odpowiedz
    • ale słuchałeś co mówiłem na początku ??

      Odpowiedz
      • Owszem słuchałem, ale odpisuję moim subiektywnym odczuciem przymierzania się do modeli, które wymieniłem. Kwestię „wyglądać jak na psie” pomijam, bo motocykl mi służy do jazdy, a nie wyrywania młodych dziewczyn.
        Chyba ujeżdżałeś Johny Pag-a, a to chyba praktycznie M16?
        Z tymi dużymi turystykami to też nie tak różowo, wymagają posiadania budżetu na zakup i eksploatację, jak tego brak trzeba się zwrócić do klasy 125cc.

        Odpowiedz
        • No właśnie o te subiektywne kwestie mi chodziło. Kymco nie miałem okazji poznać, Pag i M16 są super, ale nie 125ccm to dla mnie nieco porażka, owszem jeździ ale nie lubię, wolę Dealima tudzież Shadow mimo że ciut mniejsza.

          Odpowiedz
          • Wszystko ok. Przymierzałęm się do kilku i tak naprawdę to yamaha r125 yzf, mt 125, hyosung gt 125 i junak nk 125 na tyle były ok że nie wyglądałem jak „na kocie” 😉 Ale ostateczne wybór padł na Kreidler street 125 dd. Znalazłem zacny egzemplarz z przebiegiem 3500km i jestem zadowolony… Drobna kosmetyka i jeszcze sprawdzenie luzu zaworowego mnie czeka i jeżdżę cały seson… 😉 Jak to znajomi mówili taki duży i nie duży 😉 Wygląd mi się podoba, gabarytami nawet całkiem spory i silnik daje radę, czego chcieć więcej. Kto co lubi poprostu… Wystarczy poszukać swojego konika 😉

          • Kreidler to fabryka Qingqi. Dobra jakość. Aktualnie Romet ma od nich model CRS. to tak gdybyś szukał części do silnika kiedyś.

  2. Ciekawe opinie zwłaszcza w świetle tematu „Nowy sezon, nowe Junaki, czym pojeździmy w tym roku?”, a w szczególności moich wypowiedzi związanych z moca. Tu np. zestawinie Rometa ADV 125 FI PRO i Derbii Terra 125.. Przy czym potwierdzasz że nawet przy 15 kM szalu nie ma, bo nie ma.
    Cóż kolega Lagner będąc konsekwentym teraz Ciebie Kamilu powinien nazwać Trolem 😀

    Odpowiedz
    • nie koniecznie wiem do czego pijesz….Derbi Terra podobnie jak MT maja 15KM i 12,5Nm i to, stwierdzenie klucz, jak na 125ccm, daje rade. Viadro może i 15KM ma, ale momentu 10NM czyli tyle co Romet ADV….jest też cięższy o jakieś 20kg, więc no wybacz szału nie ma. Słuchaj ze zrozumieniem lub staraj się nie trolować moich wypowiedzi.

      Odpowiedz
      • Nie trolowałem, nie troluję i nie zamierzam trolować ani Twoich ani innych wypowiedzi. Rzeczywiście nie zrozumiałeś.

        Odpowiedz
        • z tym trolowaniem to żart, żebyśmy się chociaż w tym dobrze zrozumieli 😛 co do reszty to nie kumam, 15KM to nie jest rewelacja w sensie motocykla, ale jak na 125 to nawet podmiejsko idzie zajawkę złapać. O co chodzi z mocą nawiązując do filmu, wyjaśniłem w poprzednim poście 🙂

          Odpowiedz
          • No właśnie przez cły czas do tego zmierzam i to włąśnie usiłuję wytłumaczyć, dotzreć. Słusznie mówisz, że te 15 kM to nie jest rewelacja, bo nie jest. Ale jeżeli nie jest rewelacją 15 kM to tym większą nie jest rewelacją 12 czy 10 kM. Tynczasem na wielu forach traktujących mo motocyklach 125 czytam jaie to są maszyny i jak to zmian przedniej zębatki na większą czy założenie tłumików przelotowych cudownie zwiększa ich moc. Czytam potem coś o szybkości 140 km/h podczas gdy producent podaje mak 90 i to mnie śmieszy. Od ludzi profesjonalnie zajmujących się motocyklami, jak TY, Beniamin, Damian, Lagner oczekuję uczciwości i profesonalizmu. Uczekuję ucinania takich bajke na dzień dobry tymczasem nie zawsze tak jest i to mnie irytuje, Dlatego ciszę się, gdy od czasu do czasu wyrwie Wam się ta uczciwa prawda. Mała moc małe możliwości i swięty Boże nie pomoże. Prawa mechaniki sa brutalne. Ale z mojej strony to juz wszystko, juz nie liczę na to że ktokolwik zastanowi się chciaż chwile na tym co mowię izyczę wszsystim użytkownikom 125-tek aby prawda o tych motocyklach nie dotarłą do nich w chwili najmniej przez kogokolwiek oczekiwanej. Amen.

      • Przepraszam że wcinam się w dyskusję „ideolo”, ale jeżeli ma ktoś skorzystać na naszych wypocinach z zimowego sezonu ogórkowego to sensem porównania Viadro-Terra nie jest 20 kg i 2,5 Nm a zupełnie inna charakterystyka pracy silnika: grzeczne turystyczne Viadro które powoli osiągnie wysoką prędkość przelotową i będzie pracowało tak że nie będziemy się bali że zarżniemy „muła”; a rwące do przodu: derbi terra, debi mulhacen, rjejeu century (mulhacen 2), um moto renegate (mulhacen) um moto DSR Adventure (terra), mondial hipster (mulhacen 2); to są fajne funbajki z legendarnym serduchem, które przebija V-twina hondy wszystkim o ile nie chcesz komfortowo i bezawaryjnie pojechać na co najmniej tygodniową wycieczkę do Władykaukazu i z powrotem

        Odpowiedz
        • Funbike to jest bardziej szosowy ADV, a nie jakieś wydumki w stylu cafe czy chopper-a

          Odpowiedz
  3. Dla może jeszcze młodych gniewnych AJP PR4 Enduro Pro.

    Odpowiedz
  4. rawla no to już wiem co i jak. Nie wiem jak na forach, ale tak na przyszłość jak mówię o 125 i jej mocy to zazwyczaj w odniesieniu do klasy 125. Tak też porównuję motocykle do siebie. Szczytem idiotyzmu było by porównać 125 do 250 czy 250 do 500, lub porównywać maszynę na kat. A2 do takiej o połowę większej na kat. A. Nie rozumiem też ludzi którzy kupują 125 i myślą że jakimś magicznym sposobem „odblokują” maszynę by ta jeździła 100 i więcej. Fizyki nie oszukasz, i zrobić taką maszynę da radę, jeżdziłem taką, Cagiva Mito w 2T, 160 prędkości max, problem w spalaniu i przy takiej prędkości masa 130kg + byle podmuch wiatru to podchodziło pod nieudaną próbę samobójczą 😉

    Odpowiedz
    • Kamilu ale chyba zgodzisz się że zmiana zębatki przedniej jest częstą modyfikacją zwiększającą komfort podróżowania, bo przenosi „drgania” na inną prędkość przelotową. Oczywiście kosztem przyspieszenia, ale jest to w wielu motocyklach polecana modyfikacja.
      Bo Rawla nie rozumie, że to naprawdę poprawia jakość podróżowania taką 125-tką, oczywiście o ile nie mieszkasz w górach.
      I jeżeli ja piszę czy mówię o zmianie zębatki to właśnie nie w kategorii osiągania większych prędkości maksymalnych, ale raczej osiągania komfortowych prędkości przelotowych w trasie.
      Ja myślę że też nikt z nas publikujących na tym portalu nie twierdzi że 15KM to gorzej niż 10KM. Ale patrząc na cenę to 12KM wydaje się rozsądnym kompromisem umożliwiającym także turystykę, o ile dobrze planujemy trasę i realnie traktujemy możliwości naszego motocykla – jak mnie TIR goni, to przepuszczam i jadę dalej.

      Mnie nawet samochodem Tiry gonią, bo śmiem w zabudowanym 50 jechać a nie 70 jak oni. A na 70 jadę 70 a nie 90.

      Odpowiedz
      • W terra adv pod kanapą jest naklejka (schemat moto) Vechicle category:B (prawdopodobnie zblokowanej)z numerami części. Zębatka przód/tył 14/51 . W testowanej tył 48. Przednią sprawdzę. Odniosę się do jazdy na 2gim biegu po garbatej łące na około stodoły : nie da się , wali łańcuchem , w tej sytuacji trzeba już iść większą parą. Jedynka długa (Viadro odwrotnie coś musi ruszyć tą wagę). Z tą którą testował Kamil chyba było podobnie. Po 2t jestem przyzwyczajony do kopania z biegami wolałbym mieć z tyłu 51 ale tego już nie potwierdzę. Czekam na trk/adt.

        Odpowiedz
      • „Bo Rawla nie rozumie, że to naprawdę poprawia jakość podróżowania taką 125-tką, oczywiście o ile nie mieszkasz w górach.”
        Beniaminie, przykro mi ale to własnie Ty nie rozumiesz, dlaczego to o czy mówisz nie jest prawdą. I jetem zdumiony tym że tkwisz w tym przekonaniu. Myślę, że już wielu , którzy posłuchali takich rad wie że to nie prawda, szkoda że nie mają odwagi powiedzieć Tobie prosto w oczy – nie masz racji .

        Odpowiedz
        • @rawla, a mówi Ci coś taki niszowy w Polsce sport jak „Wyścigi na Żużlu?”, tam normą jest żonglowanie z zębatką, czyli zmiana przełożenia zależnie od oczekiwanych efektów.
          W motocyklu cywilnym zmiana zębatki jest najłatwiejszą ingerencją w przełożenia. Bardziej efektywne byłaby zmiana przełożeń w skrzyni biegów, ale motocykl to nie samochód i żeby dostać się do skrzyni trzeba rozłożyć wszystko, a to kosztuje.

          Odpowiedz
          • Kolego szanuję Ciebie, jak każdego człowieka, ma dyży szacunek dla każdego mojego adwersarza ale…mylisz się. Opowiadasz bajki. Wybacz. I wkrótce, jeżeli administratorzy tego bloga pozwola mi na to, wyjaśnię dlaczego wuażam, że opowiadacie bajki.

      • Ja tam jak najbardziej zgadzam się z Beniaminem, i sory rawla ale sam tkwisz w błędzie, lub dalej nie rozumiemy się, na to co mówi Beniamin mam dowód w postaci całkiem sporej grupy użytkowników. Rozwijając temat: Romet K125 i temu podobne (ADV, Soft, RX, J121,J122,J123, praktycznie każdy bez wałka wyrówn. silnik OHV, masa ok 130kg ) genialnym rozwiązaniem jest zastosowanie zębatki zdawczej 16z zamiast 15z, prędkość max nie zmienia się ( chyba że lekki kierowca i brak wiatru czynią cuda) ale przy 80km/h przelotowej mamy 1tys obr/min mniej, przez co niwelujemy wibracje. Aktualnie mam ADV z silnikiem 250, bez wałka, zębatka 17z z przodu i seria z tyłu, wibracje te same, ale trzymając prędkość przelotową, na 5 biegu ma niższe obroty więc przyjemniejsza jazda. Dodatkowo przy takiej masie znikoma jest utrata przyśpieszenia, gdyż pierwszy bieg jest zwyczajnie zbyt silny, teraz płynniej przyśpiesza, nie podrywa koła tak ochoczo jak robił to wcześniej. Co innego jeśli mówimy o maszynach jak M16, M11, RCR, ADV Fi Pro, tam nie ma to sensu, duża strata na przyśpieszeniu, ale są też wałki które wpływają na mniejsze wibracje. I kolego rawla o tym mnie więcej mówi Beniamin, i to jest stosowane na porządku dziennym. Co innego w przypadku wypowiedzi codrive, tam zmiana zębatek podlega tym samym warunkom, ale mamy większy zakres mocy, mimo że silnik nie drga to zmiana zębatek wpłynie na v-max i/lub przyśpieszenie, Ja szykowałem maszynę pod teren, więc z przodu siedziała 13z zdaje się zamiast 14 oryginalnej, tył nie pamiętam już, ale w terenie na 2 darł dobrze. Seryjne ustawienie jest bardzo uniwersalne, i zmieniając przełożenie można dołożyć trochę do v-max, nie mniej 120km/h to takie realne max, a max nie znaczy że jest to prędkość przelotowa, bo ta dla derbi to ok 100 na luzie.

        Odpowiedz
        • Najlepszy przykład na KONIECZNOŚĆ wymiany zębatki przedniej na większą jest Romet Ogar 125, gdzie na seryjnej nie da się po prostu jeździć, tak silne są wibracje i wysokie obroty, wszelkie śruby się rozkręcają i motocykl się rozpada, a prędkość jest mizerna. Dopiero zmiana zębatki na o 2 zęby większą powoduje, że jazda nim staje się możliwa, a nawet całkiem przyjemna .
          W większości motocykli (głównie lekkich) warto zmienić zębatkę na o 1 ząb większą bez straty osiągów lub je nawet podwyższając, za to na pewno zwiększając komfort i ekonomikę jazdy. Ale wiem, niestety, że rawli nikt nie przekona że tak jest, on jak każdy troll będzie upierał się przy swoich bzdurnych teoriach tylko po to, by podgrzewać zbędną dyskusję.

          Odpowiedz
        • Terra. Sprawdziłem P/T 14/48. 100 tak samo bez problemu. Maxa nie sprawdzałem.

          Odpowiedz
    • Kamil, akurat o Twoich opiniach mam wysokie mniemanie i uznanie. jesteś jednym z nielicznych, którzy nie owijają w bawełniane i za to własnie szanuje Twoją pracę – czego dałem wielokrotnie dowody.

      Odpowiedz
      • Cieszę się i dziękuję za te słowa. Tym bardziej lubię i szanuję powstające tu dyskusje, każdy czegoś nowego się dowie 😉

        Odpowiedz
      • Kolego Rawla ciebie musiała by przeciągnąć w terenie sfora hard enduro w terenie na 125 to byś się dowiedział co to jest zmiana zębatek.

        Odpowiedz
    • Bo ludzie czasem nie rozumieją różnicy między autem i motocyklem. Wychodzą z założenia, że skoro kat B pozwala autem gonic 120+, to motocyklem w ramach kat B, też powinno się dać. A tu zonk i dozwolona bez dodatkowych kursów 125-ka jedzie jak PF126p i nie chce więcej.

      Odpowiedz
      • Mało przyjemnym jest blokować ruch, być wyprzedzanym ciągle i jak inni trąbią na ciebie. Za czasów gdy jeździłem skuterem i codziennie musiałem jechać pod miasto, to jedynie pobocze było względnie bezpieczne. Szczególnie jak się trafiali bardziej agresywni kierowcy. Poza tym to też kwestie czasu. Jadąc w trasę dobrze nie mieć godziny czy dwóch dłużej, bo maszyna mimo maksymalnych obrotów ledwo dojechała. Komfortem jest móc trzymać średnie obroty i mieć zapas mocy, by wyprzedzić koparkę, traktor czy inną ciężarówkę, a nie wlec się za nią i być sypany piachem czy cokolwiek tam wiezie.

        Odpowiedz
        • @Mateusz, przez jakiś czas z Piaseczna do Warszawy, jeździłem do pracy 18km rowerem, jezdnią ulicy Puławskiej. 2 jezdniówka 3 pasmowa samochody gonią 70-90km/h. Więc jak jeżdżę motocyklem 125, to naprawdę mnie ten ruch nie rusza.

          Odpowiedz
  5. +1 do opini Kamila. Dochodzi z końcem sezonu głowa do góry , tłok, sprawdzenie korby i silnik na stół.

    Odpowiedz
  6. Kamilu, Beniaminie, moi szanowny Koledzy jestem gotowy każdemu z tych, którzy twierdzą, że zmiana przełożenia z większego (np, 3,65) a wiec silnego i jednocześnie wolniejszego, na mniejsze (np. 3,30), a wiec szybszego ale słabszego przynosi efekty o których mówisz , powiedzieć prosto w oczy – bzdura.
    Prawdą, jest że to drugie przełożenie jest szybsze i da mniejsze obroty silnika w stosunku do tego pieszego ale tylko na biegach 1.2,3.. Kłopoty zaczną się już na biegu 4, gdzie motocykl będzie miał spore kłopoty osiągnąć przewidziane przez producenta prędkość to na nadbiegu/ nadbiegach (5/6) w wielu przypadkach , nawet nie dojdzie do prędkości maksymalnych przewidzianych przez producenta.
    Poza tym, gdyby to było takie producent to czy producent sam nie założyłby takich przełożeń, albo przynajmniej w instrukcji nie zaleciłby ich dla użytkownika?

    Odpowiedz
    • Myślę że każdy powinien sam pobawić się zmianą zębatek. Efekt końcowy zależny jest od konkretnego motocykla i oczekiwań kierownika. Ja dałem zdawczą o jeden ząb większą bo chciałem mieć mniejsze obroty przy „mojej” przelotowej. Zgodzę się z częścią tego co napisał Rawla. Cudów nie ma, mocy nie przybędzie. Producent odpowiednio dobrał przełożenia. Ale ja chciałem mniejsze obroty więc po zmianie zębatki akceptuję to że na 5-tym biegu motocykl nie przyspiesza, teraz jest to nadbieg. Trzeba pamiętać że to pojemność 125, albo się akceptuje ograniczenia tej klasy albo idzie w większe pojemności.

      Odpowiedz
      • Jak najbardziej masz rację. Zmienić zębatkę przednią to nie problem, koszt żaden a warto taką opcję uskutecznić chociażby po to, by sprawdzić czy to jest dobre ( lub nie) rozwiązanie. Dla jednego motocyklisty, szczególnie jeżdżącego często z pasażerem, po terenie trudnym lub górzystym raczej nie polecam, ale dla często jeżdżących po płaskim i do tego bez ,,plecaczka” to może być dobry ruch.

        Odpowiedz
      • Zamroczony ależ o to właśnie się rozchodzi, nikt przełożeniem nie zmieni mocy, ale poprawi pracę motocykla pod własne wymagania. Zawsze coś kosztem czegoś, a praktyka pokazuje że w wielu maszynach 125 daje pozytywne efekty….oczywiście mówimy o ludziach którzy jeżdżą, a nie wymagają od, zwłaszcza tanich 125, osiągów nie z tej ziemi.
        Co do tego dlaczego producent nie zaleca zmiany przełożeń ?? A po co miał by to robić?? uwalenie gwarancji po zmianie zębatek jak np. Honda praktykuje, lepiej wychodzi. W samochodach też występują te same jednostki różniące się oprogramowaniem (BMW ) 😉

        Odpowiedz
        • rawla twoja teoria jest podstawą, ale niestety ogólne jej założenia nie przekładają się na praktykę w konkretnym przypadku. To co piszesz jest prawdą, oczywiście, nie dyskutuję z tym, ale jest jeszcze kilka czynników których nie bierzemy pod uwagę. Producent może też celowo dobierać takie a nie inne przełożenie, zostawiając margines do zabawy, lub celowo robiąc to ograniczając osiągi lub dobierając je tak by motocykl najzwyczajniej pracował dłużej. Przede wszystkim policzyłeś przełożenie, ok, ale w stosunku do czego, jakie brałeś przy tym zmienne: wielkość koła, opory toczenia, długość napędu, masę pojazdu, masę kierowcy, moc silnika, max moment…. o której konkretnie maszynie piszesz ?? Romet Ogar Cafe który podał jako przykład Langer jest genialnym przykładem, bo ten sam silnik siedzi np. w Keeway Superlight, cięższym o 50kg, w którym zmiana przełożeń nie wpływa pozytywnie na jazdę, motocykl za ciężki i przełożenie robi się za duże by starczyło momentu do osiągnięcia prędkości zbliżonej do maksymalnej zakładanej 😉 Czy wyczerpaliśmy już temat przełożeń ?!? Bo mamy dyskusję lekko off topową do założenia tego wpisu 😛

          Odpowiedz
          • Ponieważ mój wpis tu został z nieznanych mi powodów usunięty odpowiem raz jaszcze:
            1.”ale w stosunku do czego, jakie brałeś przy tym zmienne: wielkość koła, opory toczenia, długość napędu, masę pojazdu, masę kierowcy, moc silnika, max moment…. o której konkretnie maszynie piszesz ?? ” – w stosunku do siły wydzielonej na kole. Już o tym pisałem na tym forum.
            2,”o której konkretnie maszynie piszesz ??” – o każdej, bo każdej dotyczy to samo prawo mechaniki.
            3 Ciekaw dlaczego nikt nie sugeruje zmian przełożenia przekładni głównej w skaterach wyposażonych w skrzynie cvt?

          • @rawla to żeś walnął z tymi skuterami.
            Zaczyna się od zabawy z rolkami (i wydechem w 2T), przez sprężyny sprzęgła, wariatory, a na końcu jest zabawa z przełożeniem, tylko ponieważ jest to drogie, mało kto się w to bawi.

          • rawla naprawdę, przestań pierdzielić z tym szacunkiem do rozmówcy itp, bo z każdą wypowiedzą dowodzisz swojej niekompetencji i utwierdzasz w roli forumowego trola. Nie masz pojęcia o przełożeniach skoro obliczasz przełożenie które stosujesz do każdego pojazdu, bez sugerowania się masą zmiennych. W skuterach nie zmienia się przełożenia ?? Chyba coś ci się pomyliło, od zmiany rolek, samego wariatora, tulei talerzy, poprzez finalnie kompletną przekładnię. Z twoich wywodów zrozumiałem że obliczyłeś sobie przełożenie, więc skuter 50ccm, przerobiony na 80 to do przełożenia się nie dotykam, skoro seryjne jest takie dobre ??

  7. Witam,
    1. Zmiana przedniego koła zębatego w napędzie na większe, na przykład z 14 na 15 powoduje:
    – obniżenie prędkości obrotowej silnika w stosunku do prędkości jazdy pojazdu.
    – wersja 14 zębów – 5 bieg, 90 km/h, obroty silnika 7500 .
    – wersja 15 zębów – 5 bieg, 90 km/h , obroty silnika 7000
    To jest ta zmiana kultury jazdy.
    Faktem jest, że wraz ze zmianą tego koła zębatego na większe:
    – maleje przyspieszenie pojazdu
    – pojazd możne nie osiągać górnych maksymalnych prędkości na wyższych biegach jakie osiągał z poprzednim kołem zębatym – brak mocy i momentu obrotowego potrzebnego do osiągnięcia tych prędkości.
    Zdarza się, ale bardzo rzadko, że projektanci w swej dobroci wykorzystali fabrycznie przełożenia pozostawiając pewien, skromny „zapas mocy” łagodzący troszkę efekty zmiany.
    Mogę spokojnie jeździć 95 km/h jako podróżna a i w razie czego da się do 105 dobić.

    Odpowiedz
  8. Koledzy, identyczna dyskusja z rawlą toczyła się już kiedyś :
    http://www.motocykle125.pl/lista-prawo-jazdy-b/romet-zxt-125/#comment-11313
    Właściwie to można by skopiować wszystkie nasze wypowiedzi wtedy publikowane.
    Dyskusję zaczął …rawla, 2018-06-27, 08:40

    Odpowiedz
  9. ” bo po pierwsze ale nikt nigdzie tu nie powiedział, że po takiej zmianie pojazd ma jechać szybciej prawda ?? albo że zyskuje moc, raczej w drugą stronę, ale zyskuje się inny efekt, ale to już wszystko zostało napisane, więc nie będę się powtarzał.”
    Kmailu, zadaj sobie trud i przetrzeb to forum z znajdziesz wiele wpisów mówiących o tym ja to wzrosła prędkość pojazdu. Po za tym ja ani Tobie, ani Beniaminowi , ani komukolwiek nie zarzuciłem że pisaliście o wzroście mocy. Ja na prawdę mam wyższe mniemanie o Was Panowie Ja zarzucam Wam wprowadzanie w błąd czytelników jeżeli twierdzicie że zmniejszenie przełożenia na szybsze da wzrost prędkości pojazdu. Nie . nie da wprost przeciwnie zmniejszy.

    Odpowiedz
    • ale rawla z całym szacunkiem, przecież my tu nic takiego nie piszemy, a nie odpowiadam za komentarze gdzieś tam pisane o których nie mam pojęcia. Ja tylko nawiązuję do tej dyskusji, gdzie nikt nie pisał o wzroście prędkości, choć i wierz mi lub nie, i takie efekty da radę osiągnąć, bo naprawdę często przełożenie jest niewłaściwie dobrane. Przykład pierwszy z brzega, Junak 901, tak ten motorower, model 2011/2012 które sprzedawane były z silnikiem 72ccm ( potem silniki były słabsze, nie tylko z mniejszym garem ) , gdzie myśleliśmy że to 49. Zębatki były takie same, po zmianie przełożenia dopiero motorower ten stawał się użyteczny. Kolejnym jest WS50, zębatka przód 12 tył 51z, V-max bez blokad 45km/h( bo zębatki były formą blokady ) może 50, po zmianie na chyba 14 / 36 lub 15/51 nie pamiętam, leciał coś pod 70. Takie same przykłady mam przy 125.

      Odpowiedz
      • acha.

        Odpowiedz
        • widzę że sytuacja godna polskiej sceny politycznej, jak by pis z po próbowali się dogadać 😀

          Odpowiedz
          • Przykro mi, że tak mnie oceniłeś

    • Tylko prędkość rośnie na prędkościomierzu, nikt nie bierze pod uwagę, czy ten prędkościomierz powyżej prędkości założonej przez producenta trzyma się jeszcze realiów, czy zaczyna coraz większe bajki pokazywać. Często na skutek różnych zakłóceń prędkościomierze potrafią głupieć, jak miałem kiepski aku w 50-ce pokazywał mi 80km/h, bo resetował się do 25km/h (ale do tego doszedłem później). W innym moto linka sprzęgła naciskała na pokrętło resetowania licznika dziennego, prędkościomierz się wieszał przy 70km/h, po czym nagle wskakiwał na 90km/h.

      Odpowiedz
  10. Mój rkv osiąga 106 km/h przy prawie 9,5 tys obrotów. 90 k/h to ponad 8 tys obrotów. Wiem że zmiana zębatki na o 1 ząb większą zmniejszy obroty o prawie 1 tys przy tej samej prędkości a prędkość maksymalna się praktycznie nie zmieni. Tylko przyspieszenie lekko spadnie ale przyspieszenie obecnie jest więcej niż zadowalające jak na moje potrzeby więc pewnie skuszę się na zmianę by nie męczyć silnika przy wyższych prędkościach.

    Odpowiedz
    • Moj ER6 osiaga 100 km/h w 4,3 sekundy bez zmiany zebatki. Cos robisz nie tak wiec

      Odpowiedz
      • Śmieszek 😉

        Odpowiedz
      • Chwalisz się czy żalisz? Wśród znajomych na mocnych motocyklach wypadasz tak słabo że musisz szukać poklasku u ludzi jeżdżących 125? A może leczysz jakieś kompleksy? A już wiem jesteś po prostu kolejnym trolem któremu się nudzi choć pewnie coś z tego co napisałem też do ciebie pasuje. Widzę ostatnio tu spory wysyp trolów.

        Odpowiedz
        • Hahaha, 125tki sa dla lasek i gowniarzy. Sprawdz pogode na jutro to moze z dobrym wiatrem wycisniesz nawet 107 km/h lol. Wychoduj jaja, zrob prawko na prawdziwy motor to nie bedzie z czego trollowac. Prosisz sie, zeby z ciebie cisnac.

          Odpowiedz
          • Widzę że ty masz ale tylko internetowe jaja. W prawdziwym życiu taki kozak pewnie z ciebie nie jest skoro swoje kompleksy na stronach o 125 leczysz. Ty chyba do jazdy na tym er6 nie dorosłeś bo poza jajami to jeszcze trzeba mieć rozum w głowie by na moto jeździć. A tego najwidoczniej ci brakuje.

          • @Wild One, obrażając nas zachowujesz się właśnie jak Troll.

          • Witam,
            Po co tu w ogóle piszesz?
            Nikogo nie interesują twoje poglądy na temat 125. Masz z tym problem, to proszę do psychologa lub do mamusi bo wygląda że masz jeszcze mleczko pod noskiem.
            Niby wszyscy się śmieją z 125 a jednak są zainteresowani tym tematem, to fenomen jak z dico-polo niby nikt nie słucha a wszyscy znają.

          • Stereotypowy, duży mały chłopczyk. Kupił sobie 600+ za dwie polskie pensje i myśli, że wygrał życie, porównując się w internecie do 125. Wkrótce wyskoczy z kolejnym, stereotypowym argumentem, że ludzie go krytykują, ponieważ mu zazdroszczą.

      • Straszny muł

        Odpowiedz
      • Halucynacja, hemoglobina, dwutlenek węgla… Taka sytuacja…

        Odpowiedz
    • Tak patrze w ogole to ten wiejski sprzet kaskaderski Keeway RKV 125 kosztuje 8400zl. Za to mozna kupic ladna Suzi GS 500 z 2007 i jakos sie pokazac na ulicy.

      Odpowiedz
      • GS500 dla gościa 190cm+ to jest motorynka, wygodniej mam na swojej 125.

        Odpowiedz
      • Gdzie ty widziałeś rkv za 8400? Tyle to kosztowały nówki w 2017 roku na wtrysku. W 2018 kosztowały już 7600. Teraz nowy model ma kosztować chyba 8000. Fajnie jest porównywać 12 letnie moto z nówką pod względem ceny.
        Masz chyba niezłe kompleksy że bez 500 wstyd ci się na ulicy pokazać. Plus nie wiem czy wiesz ale 125 to moto dla posiadających A1 lub B więc dla osób które 500 i tak jeździć nie mogą.

        Odpowiedz
      • Widać że jeszcze gnojek z ciebie, skoro motocykl ma służyć do tego aby się „pokazać na ulicy”. Tak to już jest, że jak w życiu nie wiele się znaczy to w necie innych obśmiewa.

        Odpowiedz
        • W takim razie 99% motocyklistow to gnoje bo 99% chce dobrze wygladac na motorze/miec dobrze wygladajcy motor. Zaczalem od jednego niewinnego zartu, a @Przemyslaw sie odrazu zesral jakbym mu matke zgwalcil to pojechalem go dalej. Racje mam ze wszystkim co wyzej napisalem i dobrze o tym wiecie. Kompleksy kompleky kompleksy wasz jedyny argument heh. Nie mam ich ale skoro myslenie, ze mam poprawia wam sampoczucie to myslcie tak dalej. Czasami gdzies przytroluje i zazartuje jak kazdy, bo czemu nie? A wy za to to banda bezjajowych pseudo rycerzy na kucykach z kijem w dupie, ktory nie potrafia przyjac zartu na klate. Dorosly facet powyzej 170wzrostu wyglada komicznie na 125 (wiem, bo sam sie przymierzalem kiedys) a jak mam sie rozpedzac 5 minut do 100kmh to juz autem jechac. I tak, wole 10 letni duzy motor niz nowa 125tke.

          Odpowiedz
          • Użytkowniku Wild One prosiłem abyś zachowywał się Grzeczniej, a nie jak Troll! Nie podoba Ci się nasze towarzystwo, to nie marnuj czasu swojego i naszego

          • Nie przyrównój wszystkich do siebie. Skoro te 99% myśli jak ty to chyba w Polsce mamy miliony motocyklistów patrząc na liczbe posiadaczy 125. Ty tu tylko obrażasz ludzi w bardzo chamski sposób i dlatego tak reagujemy. Zachowujesz się przy tym jak totalny gnojek. Po co w ogóle zaglądasz na strone o 125 skoro tak ich nienawidzisz i masz takie zdanie o ich posiadaczach.

          • @Przemyslaw wlasnie ja ciebie w ogole nie obrazilem dopoki ty nie obraziles wpierw mnie, spojrz sam wyzej. Masz widocznie takie kompleksy, ze maly zart to dla ciebie mega zniewaga, bo masz zero dystansu do siebie i sam zaczales gownoburze.

          • Zabawne cały świat zmotoryzowały SuperCub, Cegła, PX, a w Polsce jak zwykle 😉

          • @Wild One więc powiedz mi co twoja wypowiedź wniosła do dyskusji? Czy w ogóle wiesz o czym była dyskusja zanim wpisałeś swój bezwartościowy komentarz? To był typowy bezsensowny komentarz trola w ogóle nie na temat.

          • @Przemyslaw to nie mialo nic wniesc do dyskusji poza szczypta humoru, a ty zareagowales jakbym obrazil matke boska czestochowska. Zbyt powaznie bierzesz ten temat. Lepiej powiedz czy wycisnales te 107 w koncu czy nie 😀

          • 125 to nie jest motocykl tylko motorek. Świetny na dojazdy do pracy, na ryby, grzyby itd. Prosty w konstrukcji i tani w eksploatacji – idealny pojazd użytkowy.
            A te duże „prawdziwe motocykle” to zaprzeczenie klasycznej idei motocykla. Ciężkie i niewygodne w prowadzeniu, drogie w eksploatacji, wkurzają wszystkich swoją nieprzewidywalnością i hałaśliwością. No ogół nie służą niczemu pożytecznemu tylko dla lansu dla jak to powiedziałeś – „gnojów”.

          • @bsw moze koszty ekspolatacji 650tki sa wieksze od 125 ale frajzda z jady 10 razy wieksza. Co do wygody i komfortu jazdy to wlasnie na duzym moto jest wygodniej i bardziej komfortowo a o tym w koncu jest ten motovlog prawda? Klasa 400-650cc jest wg mnie najlepsza i najbardziej uniwersalna. Duzo mocy ale nie do przesady, pali kolo 4-5 litrow na 100 i waga okolo 200kg co dla wiekszego faceta nie powinno byc problemem. Utrzymanie litra to juz koszty podobnie do utrzymania samochodu, wiec na to bym sie raczej nie zdecydowal.

          • Ten motovlog jest o dużych 125 a nie ogólnie o dużych moto. Nikt tu nie twierdzi że 400-650 są złe. Są to faktycznie bardzo dobre motocykle i najbardziej uniwersalne ale to strona poświęcona 125 czyli moto dla ludzi nie posiadających prawa jazdy kategorii A. A takie osoby nie mogą takim sprzętem jeździć. Plus pewnie znajdzie się parę osób które mają już prawko i większe moto ale nadal trzymają 125. Koszty utrzymania 125 są znikome i to ich główny atut. Plus w mieście taki 130-140 kg motorek jest o wiele lepszą opcją niż 200 kg 650.
            A co do tego wyciskania maks z mojej 125 to nie planuje tego robić bo i po co. To nie sprzęt do sprawdzania jego maksymalnej prędkości a do spokojnej jazdy z prędkościami 80-90 i z tym sobie radzi idealnie. Nie interesuje mnie czy jego maks to będzie 107, 110 czy 115 km/h. Nie po to go kupiłem.

          • @Przemyslaw spoko, niektore 125cc tez daja rade. Jechalem na MT125 pare razy i moglbym sobie wyobrazic dojezdzanie tym do roboty. Moze nie czulbym sie na autostardzie zbyt pewnie, ale po miescie na pewno lepsze od komunikacji miejskiej. Pozdro

          • @Wild One, na mojej 125 mam kąt zgięcia kolana ok. 75°, na ER6 w granicach 64°, a na GS500 ok. 50-55°. Jak do tego dołożę spodnie z ochraniaczami, to przy kącie poniżej 60° nogi dają do wiwatu. Jazda motocyklem to ma być fun, a nie tortury.
            Motocyklem jeżdżę do pracy, po bułki, do banku, czy myślisz, że osoby, które tam pracują zwracają uwagę czym przyjechałem? Nie, Dobrze jak zwrócą uwagę na moje ubranie.

          • @jas13 to w koncu co masz za 125tke? Varadero?

          • @Wild One, chińską kopię Hondy CG, siodło na wysokości chyba 765-770, ale sety w normalnym miejscu i nówka kosztowała całe 4999pln. Varadero jak wspomniał Kamil jest duże, ciężkie i zdrowo przewartościowane na rynku używek.

        • @www. to porownanie z Disco Polo bylo zabawne, tyle ci przyznam heh

          Odpowiedz
          • Dalej czadu. 🙂

  11. Każdy motocyklista wie że wymiana zębatki zdawczej jest uzasadniona w wielu przypadkach. Kto o tym niewie nie powinien użytkować motocykla.

    Odpowiedz
  12. Zmiana zębatki to podstawa po zmianie pojemności 125 na na 150 ( nawet do 175 można ) wtedy mamy 13 do 15 KM. I trochę frajdy z jazdy jest, ale większą frajda jest jeśli zrobiliśmy to sami. Takie niedrogie hobby dające trochę satysfakcji.

    Odpowiedz
  13. BENELLI TRK125.
    Super wiadomość dla wysokich.
    Benelli potwierdziło że do końca roku 2019 wejdzie do produkcji TRK 125 dla licencji A1 i B. Będzie to ten sam motocykl, co TRK251 ponieważ podzieli się wszystkimi częściami, komponentami, wymiarami i projektem, ale silnik zastosowany zostanie 124,8 cc- chłodzony cieczą , który zapewnia 12,8 KM przy 9500 obr./min i moment obrotowy od 10 Nm do 8500

    Odpowiedz
    • Silnik domyślam się że to ten sam co w Keeway RKF, więc ciekawostka piec na 3 świecach, 4 zawory, no niezła jednostka i co najważniejsza chłodzona cieczą 🙂 Polski importer jeszcze nie ma potwierdzonej daty wprowadzenia niestety…

      Odpowiedz
    • Ja polecam zrobic prawko i wtedy jest wybor wsrod mocniejszych motocykli, a nie jaranie sie kolejnym modelem, bo ma jeden KM wiecej od innego chinola. Co z tego gdy bedzie mocniejszy jak stlumi go wieksza masa i gabaryty. Juz widze jak sie toczy pod gorke taka kolubryna. Zwlaszcza z wysokim kierowca. A Ty Kamil juz sprzedajesz swojego super czajna advenczera 400?

      Odpowiedz
      • bardzo dobrze że polecasz, ale na czymś trzeba się nauczyć tudzież zdobyć doświadczenie, a jak by nie było 125 jest idealny do nauki lub po prostu by złapać zajawkę. WIęc to nie jest podniecanie się, tylko logiczne podejście by możliwie najlepiej wydać kasę. Co do gabarytów słuchałeś filmu ?? Tak sprzedaję swojego czajna advenczera zmieniając go na kolejnego „czajna” advenczera

        Odpowiedz
      • Bo jest się z czego cieszyć. W końcu chińskie 125 o mocy około 13 km a nie 10-11. To tak jakbyś zamiast 40 km w 500 miał 50 km. Może i kolubryna ale to ma też swoje plusy bo w końcu osoby o wyższym wzroście nie będą wyglądać jakby jechały na psie. A to 125 więc nie maszyna do zapierdalania a do spokojnej jazdy więc narzekanie w niej na prędkości jest dziwne.

        Odpowiedz
      • Czasem można mieć lejce, ale budżet nie pozwala na pakowanie się w duże pojemności. Wtedy jedynym logicznym posunięciem jest związać się z klasą 125cc. Bo w końcu lepiej jeździć choćby 125, niż siedzieć i patrzeć na zdjęcia w gazetach.
        W kwestii TRK251 cały czas nie jest pewne, czy będzie miał układ podnóżki-siodło-kiera wspólne z bn251, czy będzie większy. Jeśli wymiary tego trójkąta będą takie same, to niestety wysoki nie pojeździ TRK251, a tym samym TRK125.

        Odpowiedz
        • Jak ktoś nie ma budżetu to kupuje używkę, a na rynku wtórnym jest sporo dużych maszyn w cenie nowych 125

          Odpowiedz
          • Niektórzy nie chcą używanego motocykla. Jeśli ktoś jest początkującym to łatwo może trafić na padake w którą będzie trzeba sporo kasy władować. Jednak co nowe to nowe i przez pewien czas nie trzeba się martwić o naprawy.

          • @bsw, nie widziałem używki 500+ w cenie 5-6tys., która nie wymagała włożenia na start min. 2tys., na zdjęciach wszystko pięknie, a jak oglądasz to już różowo nie jest, a i z historią serwisową słabo. Dobrze jak olej wymieniany, a reszta…? Zresztą jak zauważył Przemysław, trzeba się znać, żeby nie trafić na minę, ewentualnie mieć kogoś kto się zna.

          • Szukam dużego auta, w cenie nowego samochodu klasy kompaktowej mogę kupić używanego tira, o czym my tu dyskutujemy, panowie poza entuzjastami każdej formy jednośladów czy na tą stronę wchodzą ludzie z litrem w garażu i prawkiem A w portfelu ?? Nie wydaje mi się, więc porównanie raczej słabe. Każda używka wymaga uwagi, absolutnie każda nieważne jak zadbana, czasu nie oszukasz, tak 50ccm jaki 500ccm, kwestia wpaść tylko na taką która wymaga czynności eksploatacyjnych, nie bliską remontu…

        • Co do trk 251 to oglądałem filmiki z nim i porównywałem z bn 251 i zauważyłem że podnóżki są w całkiem innym miejscu. Są o wiele niżej i bardziej z przodu. Wysokościowo to coś na poziomie mocowania stopki bocznej plus nieco przed nim. W bn251 jest nad tym mocowaniem i odsunięty do tyłu. Różnica jest dość spora.

          Odpowiedz
  14. Kamilu mam pytania. Od jakiegoś czasu zastanawiam się czy zongshen faktycznie w motocyklach swoich montuje swoje silniki 125cc? Czy kupuje od podwykonawcy? Skąd ta myśl? Ponieważ Romet adv i z one r mają inne silniki. Myślałem że poprostu inne pokrywy, kartery a mechanicznie to samo.Jednak nie ,są inne. W opiniach z one r super się zbiera ,adv trochę muł. Dokładnie ta sama sytuacja jest jeśli chodzi o bliźniacze modele Junaka.Zauważyłem że Barton Blade ma identycznie ten sam silnik co z one r i bliźniak Junak. Może Beniamin coś wie na ten temat?

    Odpowiedz
    • nie mogę ci tego potwierdzić czy zaprzeczyć tak naprawdę. Powiem tak, 156FMI z tańszych fabryk ( i pochodne ) nagminnie naprawiam, a w poroduktach od Zongshena od 2015r nie miałem okazji wyjmować jednego silnika z ramy i rozbierać na pierwiastki. Części w katalogu np. Rometa występują zamiennie lub te same do motocykli o których piszesz. Inna sprawa to do silnika Romet ADV150 brałem zębatki wałka wyrównoważającego właśnie od Z One, bo baza silnika i większość elementów jest taka sama, a główne różnice to kształt karterów. Oczywiście różnic jest więcej w zależności od marki. RCR ma sworzeń tloka 13mm gdzie ADV150 15mm ( lub odwrotnie nie pamiętam już ) więc i wał ma różnice. Nie mniej baza silnika zostaje ta sama, i jest to kopia tego pieca np z CB125f.

      Odpowiedz
  15. http://en.zongshenmotor.com/product/showproduct.php?lang=en&id=289

    Znalazłem coś takiego. Wydaje się że silnik w z-one r i bliźniaku to zongshen a w adv i bliźniaku to podwykonawca.

    Odpowiedz
  16. Koledzy
    Od dłuższego już czasu przeglądam to forum i dochodzę do wniosku że wielu z Was przydało by sie choć trochę teorii
    Czemu? Bo używacie wielu zwrotów nie wiedzàc co znaczą albo za pewnik głosicie teorie które niewiele mają wspólnego z rzeczywistościa. Ostatnio ta dyskusja o przełożeniach i efektach takiej zmiany
    Sorry ale poprostu „misiacie” nie mając wiedzy
    Pamiętajcie że moment obrotowy na prawdę nie ma znaczenia dla vmax co najwyżej na przyspieszenie a i to raczej jego przebieg a nie jedynie wielkość. Jak czytam że masa ma kolosalny wpływ ns vmax to śmiać mi siè chce . Pamiętajcie że w pewnym uproszczeniu opory ruchu to opory toczenia opory wzniesienia i najważniejsze opory aerodynamiczne
    Dla wstępnych wyliczeń przyjmuje się że opory toczenia są stałe niezaleźne od prędkości (choć tak nie jest ale to założenie przy normalnych prędkościach wystarcza) opory wzniesienia zależą od jego kąta ale podając vmax pomija się je czyli przyjmuje się 0% a opór aerodynamiczny zależy od powierzchni czołowej współczynnika Cx ( tzw doskonałość aerodynamiczna) i prędkości poniesionej do kwadratu.
    Przy normalnej jeździe to ten opór stanowi ok 80% wszystkich oporów i decyduje o prędkości jaką można osiągnąć dlatego opinia że dobra owiewka w 125 nie ma racji bytu jest nieprawdà bo własnie tu przy deficycie mocy jest bardzo pomocna
    A teraz o nadbiegu
    To określenie z dawnych czasów gdzie w skrzyniach występował tzw bieg bezpośredni
    Teraz już praktycznie takich skrzyń nie ma ale nazwa pozostała
    Jak wiadomo moc silnika zależy od jego obrotów czyli rośnie do pewnego momentu a następnie spada aż do „odcięcia”
    Ostatni bieg uważa się za „nadbieg” wtedy gdy opory ruchu zrównają sie z przyjmimy „mocą” przed osiągnięciem mocy max danego silnika s to oznacza że to nie na tym biegu pojazd bedzie miał vmax a na niższym
    Czyli taki bieg będzie zapewniał utrzymanie stałej prèdkości (mniejszej niż v max) i mniejsze zużycie paliwa.
    Nigdy mi się nie chcialo wyliczać czy 125 mają nadbieg ale sądząc po tym że to na najwyższym biegu jest v max to pewnie nie
    A teraz do sedna zmieniać zębatki czy nie?
    Pamiętajcie proszę że producent dopasowuje przełożenie całkowite tak by je zoptymalizować dla różnych warunków eksploatacji a dodatkowo idzie na łatwiznę ograniczajàc rżnorodność części
    Moim zdaniem jeśli jeździsz solo i nie mieszkasz w Tatrach to warto się pobawić bo efekty mogą być zaskakujàco pozytywne tzn wzrost vmax przy praktycnie niezmienionym przyspieszeniu i spadek spalanie przy lepszym komforcie jazdy a to wszystko za ßmieszne pieniądze
    To by było na tyle w tym nieco długawym wpisie ale to na prawdę skomplikowane zagadnienie

    Odpowiedz
    • Ja pitole, a ten znowu swoje. Weź załóż sobie jakąś stronkę, albo kanał na Tube i tam siej teorie z czapy wzięte.

      Odpowiedz
    • serio przy tak lakonicznych wypowiedziach doszukujesz się perfektyjnych wypowiedzi ? Nie wymagaj by na forum pisano cytatami z wikipedii. Nawet jak już masz coś komuś wytykać to proponował bym się dokładnie wczytać i przeanalizować wypowiedzi, np w kwestii masy i jej zależności do v-max w odniesieniu do zmiany zębatek.

      Odpowiedz
    • Na jazdę moment obrotowy ma znaczenie cały czas, tylko tak naprawdę moment na kole, a nie na silniku. Takie głupie urządzenie jak przekładnia ma tak zmodyfikować moment wychodzący z silnika, aby na kole mieć możliwie największą siłę pociągową.
      Bieg bezpośredni w samochodach istnieje cały czas, jego przełożenie oscyluj koło 1 i występuje na 4 biegu, piątka ma zwykle przełożenie ok. 0,8 (przy 5 bieg przekładniach).
      Z serwisówki motocykla 125: bieg 4 przeł 1,130, bieg 5 przeł 0,960, czyli mamy bezpośredni i nadbieg.

      Odpowiedz
    • Moc jest to praca wykonywana przez silnik, zależna od momentu obrotowego i obrotów silnika. Z kolei moment obrotowy zależy od tego co się dzieje w cylindrze. Przy obrotach powyżej mocy max wartość momentu jest już na tyle mała, że cały układ napędowy staje się bardzo podatny na opory ruchu pojazdu. Tak naprawdę efektywny jest zakres obrotów silnika między max momentem, a max mocą.

      Odpowiedz
  17. Witam,
    Kończąc tą męczącą już wymianę myśli, emocji i poglądów pragnę podkreślić, że tak naprawdę w życiu ważne są tylko momenty bez względu na sposób ich osiągnięcia.
    Pozdrawiam

    Odpowiedz
  18. Panowie
    To tak na mój trzeci komentarz ale nie chce mi się polemizować z Wami.
    To co napisałem to nie są moje opinie tylko odrobina teorii , którą wyniosłem z Polibudy jeszcze w czasach słusznie minionych i uzupełniłem podczas 40 lat pracy (z niezłymi osiągnięciami)
    Trochę świadomie chciałem Was sprowokować
    Ale na prawdę poczytajcie trochę wiedza nie boli
    Jak mawiał nieoceniony Dobrowolski „ Nauka ma ogromną przyszłość)
    Lewa w górę

    Odpowiedz
    • Witam,
      Drogi kolego, nie bywamy tutaj z powodu wiedzy tylko z powodu pasji. Dobrze założył kolega Kamil że jesteś wersją rawla 2.0, czyli nikt mnie nie docenia to się spróbuje tutaj wykazać. Daj sobie na wstrzymania i albo ciesz się swoją 125 albo poszukaj innej niwy do zasiania, jeżeli wiesz co mam na myśli 🙂
      Pozdrawiam

      Odpowiedz
  19. Odnoszę wrażenie że mamy tu do czynienia z rawla 2.0

    Odpowiedz
    • Hej Kamil, Masz może info, czy na targach będzie nowa wersja Dominara 400? https://www.scigacz.pl/Bajaj,Dominar,400,2019,kilka,dobrych,zmian,34711.html

      Odpowiedz
      • Z tego co podpytywałem to oficjalnie może połowa, może końcówka 2019 pojawi się, ale mam przypuszczenie że tak, pokażą go już na początku marca na targach w Warszawie.

        Odpowiedz
        • A jak jest ze sprzedażą Bajaj-a, schodzi porównywalnie do Rometa/Junaka, czy raczej jak Hyo

          Odpowiedz
          • Dominar to pewnego rodzaju fenomen jak na taką niszową klasę pojemnościową w Polsce, i salony w Polsce nie mają co narzekać… czyżby społeczeństwo dorastało i już nie tylko 600 na pierwszy motocykl…
            Pulsary zobaczymy w tym roku 😉

  20. Kamil a ja czytając Twoje wpisy polubiłem Cię sądząc że jesteś sympatycznym i o sporej wiedzy facecie. Trochę mi przykro bo tylko chciałem się zWami podzielić tym co wiem a tym czego się domyślam.
    Wcale nie chciałem wychwalać się jaki to ja jestem mądrym .
    Pewien wybitny filozof pod koniec swojego życia powiedział „wiem , że nic nie wiem”
    Jak byłem w Waszym wieku też byłem zafascynowany sobą i swoją wiedzą o wszystkim
    Długo trwało bym zrozumiał ‚ co chciał powiedzieć Sokrates
    Nikogo nie chciałem urazić i jeśli to się nie udało to na prawdę przepraszam.
    Chciałem tylko sprecyzować pewne sprawy o których coś tam wiem żeby pomóc młodszym zrozumieć pewne sprawy techniczne. No cóż wyszło inaczej sorki.
    Już tylko czytał będę (bo sporo i ja się ciekawych spraw dowiedziałem)
    Trollem nie jestem i to tyle.

    Odpowiedz
    • I tak trzymaj drogi kolego, nie jesteś tu jedyną osobą co szmat czasu ma za sobą.
      Czas uczy pokory – skorzystaj z tej rady nie narzucaj się, ale chętnie pomocą służ jak potrzeba nadejdzie. Tak to rzecze nasz niepisany kodeks 125 ( nie dotyczy oczywiście rawla i innych troli 🙂 )

      Odpowiedz
      • MW nie uraziłeś, nie ma obawy. Jak to chyba jas napisał trolli nam nie brakuje, co można wywnioskować z początkowych komentarzy pod tym postem…. więc sorry, zboczenie zawodowe. Nie jesteśmy na stricte technicznym forum, więc luźny przystępny język wypowiedzi jest raczej lepszy do przyswojenia. Wpisy bardzo merytoryczne jak twój są cenne, jedyne co mnie razi to zarzucanie nie wiem do końca komu błędnego założenia, może przeoczyłem klika komentarzy, nie mniej wypowiedzi nie odbiegały od prawdy, te w kwestii przełożeń, z tego co wyczytałem to wypowiadali się ludzie którzy mają swoje doświadczenia ( nie przemyślenia ) w tej kwesti, więc może nie wiedzieli co robią, ale wiedzą co osiągnęli takimi zmianami. Każda z wypowiedzi jak dla mnie, mile widziana.

        Odpowiedz
        • OK Kamil
          Gwoli drobnego wyjaśnienia ,chodziło mi o to , że trochę ze sporów wynikało właśnie z tego , że każdy nieco inaczej rozumiał pewne określenia
          Zboczenie zawodowe chyba.
          Peace

          Odpowiedz
          • Czyli dyskusja nadal o zabarwieniu pozytywnym i o to chodzi

  21. Ja osobiście wpisy MW odebrałem jako napisane „w dobrej wierze”. Może momentami ciut wyniosłe, ale nie prześmiewcze. Jeśli się nie pogniewacie to spróbuję to wszystko podsumować.
    TEORIA: wszystko wiem a nic nie działa.
    PRAKTYKA: wszystko działa ale nie wiem dlaczego.
    Przy moim biurku łączę obie te cechy. Nic nie działa i nie wiem dlaczego.
    Idzie wiosna więc LWG.

    Odpowiedz
    • Wojtku o to chodzi w dobrej wierze jest tu wszystko, a przynajmniej taką mam nadzieję… Czasem naiwnie, ale… Wystarczy poczytać ze zrozumieniem bo błędy soboe wytyka jeden z drugim ale co w tej dyskusji jest błędne ??

      Odpowiedz
  22. dzięki Wojtku za zrozumienie
    jeśli odebrałeś że to trochę „wyniosłe” to sorki pewnie to dlatego że o wilelu lat kieruję dużymi lub nawet bardzo dużymi zespołami
    co do teoria/praktyka to tak się akurat składa , że właśnie zajmuję się tym jak w praktyce sprawdza się teoria 🙂
    a dodatkowo już trochę jako hobby wraz z kilkoma kolegami zajmuję się
    budowaniem a właściwie przystosowaniem samochodów do rally crosu
    i to z niezłymi wynikami.
    robimy właściwie wszystko od nadwozia poprzez podwozie i cały układ napędowy czyli silnik skrzynia dyfer elektronika (mapy ECU) itd
    Ja znam to wszystko od podszewki i trochę chciałem uporządkować nazewnictwo na tym forum żeby jedni rozumieli co mówią inni bo brak zrozumienia często wynika z tego że innym językiem rozmawiamy
    na przykład to co napisał Jas13 nie jest prawdą
    bieg bezpośredni to taki gdzie obroty silnika są przekazywane bezpośrednio na przekładnię główną już bez udziału kół zębatych stąd nazwa. w przeważających obecnie skrzyniach jest to praktycznie niemożliwe a to że na którymś biegu (wcale nie zawsze na przedostatnim) przełożenie jest zbliżone do 1 o niczym nie świadczy bo zawsze przeniesienie napędu jest poprzez zazębienie conajmniej 2 kół zębatych
    podobnie to czy bieg jest „nadbiegiem” czy nie -nie decyduje bezpośrednio wielkość przełożenia a parametr który pisałem wcześniej.
    Układ zębatki-łańcuch to motocyklowa przekładnia główna i zmiana jej przełożenia powoduje różne zmiany charakterystyki motocykla.
    Dopiero składając te wszystkie elementy do kupy i wiedząc co chcemy osiągnąć możemy zacząć przeróbki.
    Można oczywiście metodą prób i błędów i może to nawet fajniejsze ale warto też mieć alternatywę i dlatego napisałem ten pierwszy post.
    Znowu się trochę rozpisałem -sorry .
    a teraz uroczyście przyrzekam to już ostatni raz no chyba , że ktoś „przywoła mnie do tablicy

    Odpowiedz
    • Nie trzeba się też tak wycofywać. Odrobina profesjonalnego nazewnictwa wcale nie zaszkodzi i jest doceniana. Problem leży raczej w tym, że po tym miejscu kręcą się też osoby o charakterze trolli, które starają się korzystać z podobnego tonu, aby nadać swoim wypowiedziom doniosłości i wagi. Z tego też powodu jesteśmy na tego typu wypowiedzi przewrażliwieni, szczególnie po tym, co rozpętało się w artykule o nowościach od Junaczka.

      Myślę wiec, że Twoje wypowiedzi stricte techniczne czy wręcz „wikipedyczne” będą nieraz mile widziane. Po prostu jesteśmy już przewrażliwieni przez osoby, które starają kreować się na znawców tematu i mówiąc kolokwialnie, chcą „uczyć ojca jak robić dzieci”.

      Odpowiedz
    • Nie zamykaj się w sobie, post techniczny mile widziany 😉 , choć tak jak napisałeś metodą prób i błędów jest fajniej, a w 11 konnych 125-tkach chodzi chyba głównie o zabawę… zwłaszcza że zębatka zdawcza do naszych chińskich zabawek kosztuje mniej niż 0,7 ognistej więc można próbować i wnioski wyciągać… a poza tym luty to jest taki czas że motocyklistom „wali już na dekiel” od czekania na pogodę do jazdy i stąd ta czepliwość wszechobecna, a że dzisiaj ma być 10 stopni, to czas przestać smucić i rozpocząć sezon 😉

      Odpowiedz
    • Drogi MW Dla laika bieg z przełożeniem 1:1 jest biegiem bezpośrednim i jest to informacja wystarczającą. Znam różnicę między napędem RWD i FWD, ale dyskutowanie o tym tylko zaśmieca stronę, a nie wnosi nic do omawianego tematu.
      Każdy z nas rasuje swój motocykl na własną odpowiedzialność, jak efekt będzie inny niż zamierzenia to trudno. Wiedza nabyta mówi, że zaczyna się od zmiany przełożenia, potem jest ingerencja w dysze, dolot, swap cylindra, a często na koniec swap silnika.

      Odpowiedz
  23. ok ArhiX przemyślę to więc
    dzięki za wsparcie 🙂

    Odpowiedz
    • Cześć MW
      Cieszę się, że generalnie dobrze odebrałem Twój wpis. Ta „wyniosłość” wynikała trochę z tonu wypowiedzi, ale jak podkreśliłem nie była wyśmiewaniem innych – jak to już się zdarzało. Tak jak napisał Arhix jesteśmy chyba trochę przeczuleni z powodu niektórych tu występujących.
      Muszę się trochę wytłumaczyć z tego co napisałem o tej teorii, praktyce i co to przy tym biurku. Sam tego nie wymyśliłem tylko gdzieś przeczytałem i tak mi się spodobało, że wydrukowałem to dużymi literami na kartce A4 i powiesiłem nad swoim biurkiem – ponad 20 lat pracuję głównie przy projektowaniu dróg :). Ktokolwiek przyszedł porozmawiać o jakimś rozwiązaniu projektowym to zawsze odbierał to pozytywnie i wydawało mi się, że trochę rozładuję tym atmosferę.
      Myślę, że wszystko się wyjaśniło a odrobina wiedzy w teorii zawsze się przyda nie mechanikom tylko np.: budowlańcom jak ja. Nie zrażaj się więc „chłodnym” przyjęciem. Rozsądne wpisy czy porady zawsze są dobrze odbierane.

      Odpowiedz
  24. dzięki Wojtek
    bez złośliwości budownictwo to jednak trochę coś innego tu faktycznie często (jeśli nawet nie zwsze 🙂 ) teoria mija się z praktyką.
    Nie żebym uznawał się za fachowca ale w czasach słusznie minionych prawie 2 lata pracowałem „na czarno na budowach w GB.
    A już w Nowej Polsce aktywnie jako ” ala nadzór inwestorski”
    uczestniczyłem w budowie 3 dealerstw samochodowych plus późniejszej ich rozbudowie więc coś o tym wiem ,oczywiście na pewno nie tyle co Ty bo to twój zawód a ja działałem jako tzw człowiek do zadań niemożliwych do wykonania w firmie
    pozdro

    Odpowiedz
    • @MW wypowiedź oderwana od tematu!! Jeśli chcesz podyskutować o budownictwie i teoriach mechaniki, Proszę założyć temat na dostępnym Forum, a nie zaśmiecać komentarzy!!

      Odpowiedz
  25. Jas13. A czym jeździsz że taki masz kont kolan? Jakiś czoperek? Junak M16 ? Coś podobnego?

    Odpowiedz
    • Prostacką chińską kopią Hondy CG

      Odpowiedz
  26. Nie jestem tak w temacie. Myślę że to k125? Czy się mylę. K125 mnie się podoba.

    Odpowiedz
    • K125 nie jest kopią CG, buda to kopia GS125, z silnikiem CG

      Odpowiedz
  27. To nie zgandnę.

    Odpowiedz
  28. Panie Langer myślę że jeśli jas13 będzie chciał napisać czym jeździ to nie będzie potrzebował Pana pomocy. Może i napisał już wcześniej czym jeździ jednak ja nie wiem, a mnie to interesuje bo jas13 ma ciekawe komentarze oparte na wiedzy i jestem ciekawy jego opinii o motocyklu którym jeździ. Na tym forum przeczytałem że prawdziwy motocyklista to taki który jak widzi kolegę w potrzebie to się zatrzyma i pomoże. Więc taka postawa że wiem a nie powiem …. I ten skopiowany cytat. Bez komentarza.

    Odpowiedz
  29. 50% chińskich motocykli można podciągnąć pod określenie „prostacka kopia hondy CG”.
    „nówka kosztowała 4999” – jeszcze 2-3 lata temu 50% chińskich motocykli tyle kosztowało i nie więcej.
    Zatem to dość szeroki zakres…
    ( Żeby nie było – ja wiem ale nie powiem :-] )

    Odpowiedz
  30. Czyli co to jest konkretnie? Może chociaż marka. Junak, Romet, Zipp …?

    Odpowiedz
    • Akurat ten producent sprzedaje pod marką własną 🙂
      Oj to już wszystko wygadałem…

      Odpowiedz
  31. Tajemnice jak w archiwum X. 2015 rok? Cena 4999, marka z markietu? Wtedy się nie interesowałem 125tkami. Pamiętam tylko bliźniaka junaka 123?

    Odpowiedz
    • Marka własna producenta (a nie marketu) – dla ułatwienia były tylko dwie takie – obie na literę K. Jedna z nich sprzedaje Kopie Suzuki GN zatem jeśli to Honda to zostaje ta druga.
      Bardziej ciepło już być nie może…

      Odpowiedz
  32. Kymco?

    Odpowiedz
    • Odpowiedź prawidłowa ale 30 min po czasie – @jas13 nie wytrzymał i o 13:39 podpowiedział psując zabawę…

      Odpowiedz
  33. Tak. Ja bym na to nie wpadł. Myślałem że Kymco 5999 kosztował? A w pierwszym poście było o Kymco,MT125 i o hondach – tak ogólnie. Dla mnie jest trochę za nowoczesny. Tak lata 2000. Szukam coś bardziej retro. Ktoś napisał że k125 wraca z wtryskiem. To by mi bardziej pasowało. Chyba że jest jeszcze coś podobnego na rynku?

    Odpowiedz
    • Też boleję nad tym że brak w ofercie takich klasycznych motocykli retro. Z obecnych w ofercie (i przystępnych cenowo) obecnie są tylko trzy classiki:
      – Romet SCMB
      – ZIPP Caferacer
      – Barton Cafe Racer

      Odpowiedz
      • Benyco BR125 ?

        Odpowiedz
        • No tak jeszcze Benyco – faktycznie dołożyli wtrysk do leciwego silnika OHV. Gdyby miał silnik taki jak Keeway to byłaby idealna 100% kopia Suzuki GN…

          Odpowiedz
          • Ale wtedy Suzuki mogłoby mieć „ale” na innych rynkach niż Chiny.
            W styl retro to chyba jeszcze łapie się Legend, tylko cena bliżej 9tys.

    • Gdzie ta nowoczesność, OHV, gaźnik, bęben z tyłu, brak wałka, kopniak (zresztą dla tego brałem), w 2017 wyprzedaż była po 4999. Obecnie ma Givi na bagażniku i szybę uniwersalną Puig, miały być krótkie klamki, ale to już wyższa szkoła.
      Myślałem o M11Cafe, ale salon Junaka miał wyrąbane.
      W stylu retro to jest KSL, Benyco BR125

      Odpowiedz
    • VZ-5 jest średnio w stylu retro

      Odpowiedz
  34. Do której hondy CG podobny jest Kymco pulsar? Bardziej przypomina Yamaha YBR 125 model 2008.

    Odpowiedz
  35. A co myślicie o mz rt 125 ?? Przymierzam się do kupna 125 i czy przy moim wzroście 186cm nie będzie to jakoś głupio wyglądało ?

    Odpowiedz
    • Miałem doczynienia z wersją, wtym takim bardziej endurowym wydaniu, całkiem spoko maszyna. Generalnie w kwestii 125 to patrz na czym wygodnie się siedzi, wygląd drugorzędna sprawa, jako że z założenia nie są to duże pojazdy.

      Odpowiedz
      • Tutaj zgodzę się z Kamilem, zobacz na czym Ci wygodnie, na każdej 125 przy wzroście 185 na naszym rynku wygląda się jak na psie, chociaż jest kilka maszyn które gabarytowo są ok dla Twojego wzrostu, oto lista:
        – Romet RXC – świetna maszyna dla większego kierowcy, mega wygodny, ale jest to Romet wiec serwisu dobrego w kraju brak, pozatym słabo wykonany, cały czas coś odpada więc zakup moim zdaniem mija się z celem
        – Benda street – tak jak powyżej, plus mega wypasione brzmienie, z podwójną lampą wygląda jak rasowy naked, kocham jego wygląd i brzmienie, nawet też zbiera się nie najgorzej, minus to cena duża, która byłaby pewnie do zaakceptowania gdyby nie kiepskie opinie,
        – Junak m16 – no to to już perła gabarytowa jak dla mnie, jak siedziałem to był w sam raz, a mam 188 cm, jednak zakup bez sensu, ze względu na masę i cenę, przez wagę nie jeżdzi, pali dużo, droższy w serwisowaniu. Jest to chopper więc nie każdemu ten styl odpowiada.
        – Junak m11 cafe – piękny, cudny, i ten wydech w roczniku przed wtryskiem. Fajny ale ma bolączki takie jak w junaku powyżej, wykonanie też nie powala.
        – Keeway RKR – no tutaj to się popisali, wygląda kozacko, niby sportowy, ale pozycja myślę że nie jest aż tak agresywna, dla wysokiego wydaje się spoko. W cenie 9000 tys. nawet do rozważenia, bo daje więcej niż Junaczki i Romeciki w tej cenie tj,: więcej kunia, chłodzenie cieczą, wielkość. Trochę wydaje się plastikowy, ale gabaryty ma odpowiednie. Nie wiem bo jeszcze nie jeździłem, więc dokładnie się nie wypowiem, ale to kwestia czasu kiedy usiądę, więc coś więcej będę mógł napisać. Narazie poza dźwiękiem wydechu wydaje się spoko.

        Na koniec. Ja bym na pierwsze moto mimo wszystko polecał coś tańszego, wszystkie 125 jeżdzą tak samo, to że niektóre na filmikach pokazują na liczniku 110 czy 120 to złudzenie, jak zmierzysz GPS to wszystkie max pojadą 97-98 km. Ten Keeway może coś więcej pociągnie ale to bym po testach musiał zobaczyć, bo nasi importerzy nie wiedza niestety ile ich maszyny tak naprawdę koni mają wiec tutaj nie polegaj na katalogach. Czyli w zasadzie płacisz za wygląd. Przymierz coś co będzie wygodne, zorientuj się w serwisach w okolicy, jeśli jeszcze nie ogarniasz pewnych czynności serwisowych. Do ceny dolicz koniecznie opony, chyba że nie będziesz jeździł po mokrym i w niskich temperaturach, serio, to nie jest przypadek że tyle osób narzeka na opony, jak się parę razy wyglebisz to będziesz to długo wspominał. Jeśli wybierzesz coś tańszego mechanicznie nie powinieneś narzekać, zastrzeżenia można mieć co do wykonania i elementów plastikowych. Zrobisz dwa serwisy gwarancyjne a potem to można sobie darować, nie opyla się, jak już coś wyjdzie to do tych 1500 km, potem będzie dobrze. Kamil dobrze zobrazowałem koledze sytuację?

        Odpowiedz
        • Nie tak do końca wszystkie jadą 97-98. Mój rkv jedzie maks 104 według gps przy bardzo dobrych warunkach a tak normalnie to do 101. A to tylko 8 kW mocy i 9,2 Nm momentu według dokumentów i do tego masa 140 kg i 70 kg(z 80 kg w pełnym ubraniu) kierowca robiący za żagiel. Zdziwiłbym się mocno jakby rkr z swoimi owiewkami i teoretycznie mocniejszym silnikiem nie był szybszy.

          Odpowiedz
          • Jeden 90, drugi 100, trzeci 110 km/h. Co to za różnica… W każdym przypadku jest to osiągane niemal przy maksymalnych obrotach. 125cm3 pozostanie 125cm3, nieważne 10 KM czy 15 KM…
            Kolega wyżej dobrze pisze. Najlepiej kupić coś niedrogiego i wygodnego. Spróbować, jeśli się spodoba, od razu iść na kat B i kupić normalny motocykl +500cm3. Pierwszy lepszy Suzuki GS500, trasa, 120km/h, 6bieg, 6000rpm + do dyspozycji niemal drugie tyle, i to jest przyjemna i bezpieczna jazda, w każdych warunkach.
            Chyba, że ktoś cały czas jeździ po mieście, niezbyt długie odcinki. Choć akurat ja tak jeżdżę, i na 125cm3 tak czy inaczej to jest męczarnia, non-stop na 4-5 biegu dusząc do oporu, aby jechać te marne 70-90 km/h na obwodnicach czy innych szybszych odcinkach, nie będąc wyprzedzanym przez dostawcze i ciężarowe samochody.
            Dla mnie osobiście, te wszystkie drogie 125, to kompletny idiotyzm. Musiałbym upaść na głowę kilka razy, aby wydać +5000 zł na motocykl 125cm3, a na widok sprzętu za 15 tys. to już całkiem turlam się po podłodze 🙂 np. płacić 10000 zł więcej, aby w trasie lecieć 15km/h szybciej 😀 niewiarygodny przelicznik.
            Logika, portfel i serce nakazuje lepszą opcję. No ale, co kto woli.

          • Nie wiem jak u ciebie ale u mnie poza nielicznymi orzypadkami idiotów drogowych w mieście jedzie się 55-60, na obwodnicach 70-80 a na ekspresówkach 90-110. I to licznikowe a nie gps. Jeżdziłem już na 3 pasmowych ekspresówkach i wcale nie uznaje tego za niebezpieczne. Jade te 90 km/h i jeszcze do maksymalnych obrotów mi troche brakuje. Męcze motocykl maksymalnymi opbrotami tylko wtedy jak musze przyspieszyć do 100-110 licznikowych by co wolniejszych wyprzedzić. Co do 125 za 15 tys i więcej to się zgadzam bo jak dla mnie to już też przesada. Nigdy nie dałbym 2 razy tyle co za swojego rkv by móc jechać te 10 km/h szybciej.
            Co do 500 i 120 w trasie to na ekspresówkach u mnie taka prędkość to już w zasadzie ciągłe wyprzedzanie bo jak już pisałem mało kto aż tak szybko jedzie a na autostradzie przy takiej prędkości i tak cię prawie każdy będzie mijał bo poza tirami prawie każdy jedzie te 130-150. A jakoś mi nie widzi się jazda nakedem te 130-150 bo byłoby dla mnie to męczarnią. Mi logika podpowiada pojemności maks 300-400 i to niezbyt ciężkie, portfel tylko chińczyki lub używane a serce nakedy. Ilu ludzi tyle opini a ostatecznie każdy powinien jeżdzić tym co mu się podoba i na co go stać.

          • To gdzie są takie pato prędkości? Rozumiem 60 w mieście, ale poza 70 to już nieco wkurzające. A 90 na ograniczeniu 120?… Z doświadczenia wiem, że poza dziadkami i kierowcami antycznych samochodów wszyscy mają prędkości koło ograniczenia, jak nie trochę więcej. Pojemność? Rozsądek mówi cokolwiek do miasta, ~400 poza. Ale jak ktoś chce litra, niech bierze litra. A drogie 125 są spoko dla osób jeżdżących tylko po mieście. Szybciej dogrzejesz, taniej przejedziesz, niedrogo naprawisz.

          • Na ekspresówkach mam ograniczenie przeważnie 90 plus w niektórych miejscach do 70. 120 nie ma u mnie chyba nigdzie na ekspresówkach. Na A1 u mnie są ograniczenia do 110 w wielu miejscach więc też nie zawsze się jedzie więcej. Na obwodnicach prawie wszędzie jest do 70 plus nawet punkty pomiaru prędkości. Na zwykłych drogach rzadko kiedy auta jadą więcej niż 80 a czasami jak jest duży ruch to i 70. Z pierwszego przeglądu jechałem z Gliwic właśnie tak koło 60-70 i nikt nie jechał więcej. U mnie wszędzie są ograniczenia i w zasadzie jakby przestrzegać ich w 100% to człowiek by rzadko kiedy powyżej 100 jechał. Mam jedną 2 pasmową drogę gdzie jest w zasadzie cały czas ograniczenie do 70 i mało kto tam jedzie więcej niż 80. Na 3 pasmówce koło Katowic jadąc 90 km/h w niedziele w zasadzie mało kto mnie mija. Tam normalnie się jedzie między 90-120. Autem jeżdżąc tam rzadko jadę więcej jak 100. Bo i po co, nigdzie mi się nie spieszy. Nie muszę być najszybszym na drodze, od tego są kierowcy bmw i audi albo firmówek.

          • @Przemyslaw mieszkasz w spokojnej okolicy, zazdroszcze. We Wroclawiu i okolicach wyglada to tak: w miescie przecietnie ludzie jezdza 70+ i wiecej na dlugich prostych.
            Drogi krajowe pod miastem 90-110km/h. Droga S8 110 – 160km/h a sa tacy co i 200+. Obwodnica autostradowa miasta (ograniczenie 140) przecietnie 110-200 km/h.
            Nawet na powiatowych drogach posledniej jakosci malo kto trzyma przepisowe 90km/h.
            Motor jak dla mnie na eski i autostrady to zero przyjemnosci, chyba ze ktos ma duzego turystyka.

          • A4 i s5 również dobre 120 minimum. Też Wrocław i potwierdzam obserwacje.

          • Wszystko zależy od tego gdzie się jeździ. U mnie 125 na ekspresówkach mają się dobrze. W miastach i poza nimi też. Jedynie autostrady których są całe 2 wymagają lepszego motocykla. Jest bowiem tylko A1 gdzie jak już wspomniałem są ograniczenia bo są wyboje na drodze i lepiej tam zbyt szybko nie jeździć. Można dosłownie dostać choroby morskiej. I jest A4 ale jest płatne więc i tak jest to ostateczność. Tak to tylko zwykłe drogi i ekspresówki z ciągłymi ograniczeniami. Taka spokojna okolica można rzec. Choć czasami jakiś pospieszny się trafi i prawie do wypadku doprowadzi. Raz byłem świadkiem jak o mały włos bmw na niemieckiej rejestracji nie wbiło się pod naczepe tira jak mu wyprzedzanie kolumny aut nie wyszło. Aż mu dym z wszystkich kół poszedł jak próbował wychamować wciskając się za tira by na czołówkę z innym tirem nie trafić. Motocykle z tego co zauważyłem u mnie też wolniej jeżdżą. Dziś turystyk co najmniej 500 jechał sobie spokojnie ekspresówką jakieś 110 km/h. Nie wymijał nikogo mimo że nawet jedno auto mu zjechało na prawy pas by go nie blokować. Bywa że pieszy stojący na pasach kiwa kierującemu by się nie zatrzymywał. Miałem tak raz autem i śmiesznie to wyglądało jak ja kiwałem starszej pani by przeszła a ona mi bym jechał.

          • Mogę potwierdzić obie opinie.
            Mieszkałem we Wrocławiu na Bielanach. Pracowałem w Laskowicach. Więc wiem jak się jeździ przez Wrocław. Oraz A4 kawałek by objechać Wrocław.
            Teraz mieszkam na Śląsku . W okolicy Wrocławia i we Wrocławiu jeździ się szybciej, ogresywniej i niebezpiecznie.
            Dlatego A4 koło Wrocławia jest najniebezpieczniejszym odcinkiem autostrady w kraju.
            Na Śląsku jest o wiele spokojniej, wolniej, bezpieczniej i jest większa kultura.
            Chociaż zagęszczenie samochodów, pieszych, tramwajów itp. jest na Śląsku o wiele większe. Miasto też jest ogromne porównując z Wrocławiem bo to jest jedna aglomeracja. Jadąc z Katowic do Tarnowskich Gór ani na sekundę nie wyjedziesz z miasta a przejedziesz Katowice , Chorzów, Bytom, Radzionków i może jeszcze jakieś miasta. A z Katowic do Gliwic to możesz być wcześnie, zanim do celu w Gliwicach dojedziesz, 2x w Zabrzu a wcześniej już w Gliwicach Sośnicy . Do tego masz największy węzeł autostradowy w Europie ,A4, A1, Gierkowke, TDŚ,betonowke.
            Większość ludzi jedzie zgodnie z przepisami i ruch jest płynny. Jak się zdarzają osobnicy którzy koniecznie muszą do świateł wyprzedzić, jechać trochę szybciej itd. to przeważnie są na „obcych blachach” .
            Więc na Śląsku taka 125 to jest super na dojazdy do pracy, drobne wycieczki. Daje radę.
            We Wrocławiu nie chciałbym 125.
            Wolałbym autem jeździć do roboty.
            Na motocyklu czułbym się zagrożony.

          • Każdy powinien jeździć z taką prędkością, przy jakiej potrafi panować nad pojazdem, w tym także bezpieczne zatrzymać się w sytuacji zagrożenia. Owszem widzę codziennie wielu domoroslych rajdowcow, tylko niestety potem stoję w korku na drodze szybkiego ruchu, bo Pan rajdowiec napotkał przeszkodę lub zakręt na swojej drodze. Glodnym prędkości polecam tor wyścigowy, a na drodze trochę rozsądku i szacunku dla zdrowia innych użytkowników dróg.

        • Czasami jadąc z Katowic na Tarnowskie Góry wyjeżdżasz z terenu zabudowanego ale się tego nie zauważa. Ruch po prostu jest jednostajny. Często tak jeżdżę swoją 125. Najpierw od siebie na Czeladź i Sosnowiec a potem Katowice przez miasto i powrót od Chorzowa mijając Bytom obwodnicą w stronę Świerklańca i dalej już prosto do domu. W niedziele taka trasa jest przyjemnością a na motku wskakuje jakieś 80-90 kilometrów. Jadąc dalej w stronę gór nie jest w sumie gorzej bo też można spokojnie pojeździć. W końcu ślązacy bardzo chętnie odwiedzają Wisłę, Ustroń i okolice 🙂 . W sumie możemy zapraszać na wycieczki małolitrażowych do nas bo główną rzeczą na którą należy uważać to pojazdy z obcą rejestracją xD .

          Odpowiedz
          • Czasami można znaleźć kawałek drogi poza obszarem zabudowanym to fakt. Śląsk to chyba jedno z najlepszych miejsc dla 125tki. I dla sprawnego ruchu miejskiego, bo jest tylko tyle sąsiadujących ze sobą miast :Katowice, Sosnowiec, Gliwice, Zabrze, Bytom, Ruda Śląska, Tychy, Dąbrowa Górnicza, Chorzów, Jaworzno, Mysłowice, Siemianowice Śląskie, Tarnowskie Góry, Piekary Śląskie, Będzin, Świętochłowice, Knurów, Mikołów, Czeladź.
            A też właśnie do bliskiej, ciekawej turystyki.

  36. Dla duzego kierowcy jest jeszcze derbi terra. Sa dwie wersje normalna, sprzedawana teraz jako malaguti dune 125 i wersja adventure jeszcze nie dostepna. Jest to naprawde duzy motocykl. Mam 186cm i jest wygodny mialem rometa adv fi pro ten tez jest duzy, ale derbi jest wieksza. No i silnik 125 ale ma 15KM od Aprilli. Kupilem go tydzien temu, ale wzialem sie za wymiane lancucha i zebatek. Jutro beda pierwdze testy. Powiem ile poleci i jak sie to ma do GSPa. No i bede mial porownanie do ADVa. Wada nie nalezy do tanich i jest stosunkowo malo popularny.

    Odpowiedz
    • Też jestem szczęśliwym posiadaczem Terry.I też wymieniłem napęd. Przód fabryka 14a tył zmieniłem z 51na 48.Nie miałem jeszcze okazji testować bo jeszcze kilka rzeczy zmieniam.Daje nowe klamki ,handbary,tłumik, opony,nowe tarcze i klocki ,kierunkowskazy led z funkcją świateł dziennych.Juz okleiłem niektóre panele winylem.Zmienilem też dysze w gaźniku z 98 na 100.Jak wszystko poskładam to dam znać jak jeździ.Narazie zrobiłem ok 7500 km bez awarii.

      Odpowiedz
      • No to dziwna sprawa… Bo moj UM DSR Adventure TT. Czyli terra w innym wydaniu ma 13 zebow przednia zebatke i 62 tylnia. Dzisiaj zrobielm jakies 100km. Co moge powiedziec. Jest to zupelnie inny motocykl niz romet adv fi pro. Co przemawia na za terra wedlug mnie wyglad. Wyglada jak enduro a nie jak turystuk. Szprychowe kola, wysoki po prostu fajny. No i silnik ma wiecej mocy niby 4KM wiecej ale 11 a 15 to ogromna roznica. W motocyklach 125ccm. To poprostu jezdzi. Predkosc max to 70 mil jakies 114km/h tak pokazywal licznik 108 GPS. Do 60 mil na godz. to caly czas przyspiesza .Ale zeby to jechalo to obroty musza byc powyzej 5-6 tys na mniejszych przy dodaniu gazu moto po prostu zastanawia sie co zrobic zamiast przyspieszac. W romecie bylo inaczej mozna bylo sobie jechac na 5 biegu i niskich obrotach dodac gazu i on przyspieszal nie mowie szybko ale zawsze. Zupelnie inny silnik duzo bardziej elastyczny. Lepsze hamulce w romecie i pozycja za kierownica tez. Tzn. Wiecej miejsca na nogi i mniej ugiete kolana. Kwestia co kto bardziej lubi…

        Odpowiedz
        • To Ci checa 62tył?? W katalogu (bez reklamy) znalazłem max.56.

          Odpowiedz
  37. Mialem 62 wiec tez takiej szukalem ale znalazlem sklep internetowy tu u siebie w uk bo tu mieszkam ( jeszcze:) wszystko jest z diagramami. https://www.chinesemotorcyclepartsonline.co.uk/microfiche/8041 i na tej stronie tez jest 62. Z tym ze do UM nie derbi bo pod ta marka juz tego nie produkuja.

    Odpowiedz
    • 62T ok. Ale niedopisałeś reszty : 428 seria 54 zęby.

      Odpowiedz
  38. W Derbi Terra fabrycznie jest 14/51 to daje stosunek 3,64.ja zmieniłem 14/48 stosunek 3,43 przy czym moment spadnie 6,3% ale o tyle wzrośnie prędkość.Tyle w teorii.u kolegi kkaammiill85 wychodzi że stosunek 4,77 gdzie moment obrotowy w porównaniu z moimi przełożeniami jest o 28% wyższy ale o tyle czyli 28% spadnie predkość.Przy takim przełożeniu to kolega kkaammiill85 powinien smigać na jednym laczku bez problemu.

    Odpowiedz
    • Michał przy takim przełożeniu u kamila wyraźnie na moc 13/54 to ja bym się cieszył jak to do 60mph tak jedzie jak to opisuje.

      Odpowiedz
    • Tak jak pisalem. Przesiadka z rometa adv fi no to to kosmos jak dla mnie. To po prostu ciagnie fakt ze powyzej 5 tys ale ma sile na 5 biegu kreci sie do odciecia i mamy jakies 60 mil czyli 97km/h ostatni bieg to te dodatkowe 10km/h. Ale tym mozna nawet myslec zeby cos wyprzedzic na romecie mozna o tym zapomniec. Na drogi ekspresowe sie nie wybieram a dozwolona predkosc to 70mil czyli max tego do moj wycisnie. Ale na wszystkie pozostale max predkosc jest jak najbardziej wystarczajaca bo to 60mil ograniczenie a do tej po prostu mozna bez problemu sie rozpedzic. W romecie 50mil czyli jakies 80km/h to byla taka predkosc do ktorej sie w miare rozpedzal ale pozniej to juz …. Wiadomo:) zmienilem z rometa chociaz kupilem mial 112mil przebiegu dlatego zeby nie byc zawalidroga i tam gdzie inni jada 60mil i ja mogl tyle jechac bez roznicy czy to z wiatrem czy pod wiatr:) no i to sie jak najbardziej udalo. Ale jezeli chodzi o taka wygode to raczej romet byl wygodniejszy.

      Odpowiedz
      • To chciałeś osiągnąć. Oby dobrze służył. Jak będziesz miał okazję w UK na jakiś akcesoryjny tłumik końcowy w dobrych pieniądzach to zamień 😉 tak dla zabawy i z czystej ciekawości.

        Odpowiedz

Zostaw komentarz

Twój adres email nie będzie publikowany

Możesz używać tagów HTML i następujących atrybutów: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>