Motovlog

125ccm dla wysokiego kierowcy

125ccm dla wysokiego kierowcy

Witajcie po długiej zimowej przerwie. Sezon już coraz bliżej, więc część z was przeglądających tą stronę, zaczyna szukać nowej maszyny, lub po prostu dużej gabarytowo sto dwudziestki piątki. Rosłych chłopów nie brakuje, nie mniej nie każdy chce lub może robić prawko, pozostaje klasa 125, i mimo że lekko nie jest, są pewne propozycje na których warto skupić swoją uwagę. Jeśli masz coś ok 1.9m wzrostu i więcej, te maszyny są naprawdę przyzwoite dla Ciebie.

Udostępnij ten post

Czynny motocyklista realizujący swoją pasję w pracy zawodowej.

REKLAMA

122 komentarze

  1. Brak M16! Kymco Pulsar wbrew pozorom umiejscowienie podnóżki kanapa daje radę. W MT przy 196 kolana nie mieszczą się pod wypłaszczeniem zbiornika, za to na po 2011 CBR125/250 i CB125R jest ok.
    Marathon trochę za blisko podnóżki do kanapy.
    Shadow mały, raczej Hyosung Aquila 125.
    Zabrakło maksiskuterów, Downtown, GT125, Forza.

    Odpowiedz
    • ale słuchałeś co mówiłem na początku ??

      Odpowiedz
      • Owszem słuchałem, ale odpisuję moim subiektywnym odczuciem przymierzania się do modeli, które wymieniłem. Kwestię „wyglądać jak na psie” pomijam, bo motocykl mi służy do jazdy, a nie wyrywania młodych dziewczyn.
        Chyba ujeżdżałeś Johny Pag-a, a to chyba praktycznie M16?
        Z tymi dużymi turystykami to też nie tak różowo, wymagają posiadania budżetu na zakup i eksploatację, jak tego brak trzeba się zwrócić do klasy 125cc.

        Odpowiedz
        • No właśnie o te subiektywne kwestie mi chodziło. Kymco nie miałem okazji poznać, Pag i M16 są super, ale nie 125ccm to dla mnie nieco porażka, owszem jeździ ale nie lubię, wolę Dealima tudzież Shadow mimo że ciut mniejsza.

          Odpowiedz
  2. Ciekawe opinie zwłaszcza w świetle tematu „Nowy sezon, nowe Junaki, czym pojeździmy w tym roku?”, a w szczególności moich wypowiedzi związanych z moca. Tu np. zestawinie Rometa ADV 125 FI PRO i Derbii Terra 125.. Przy czym potwierdzasz że nawet przy 15 kM szalu nie ma, bo nie ma.
    Cóż kolega Lagner będąc konsekwentym teraz Ciebie Kamilu powinien nazwać Trolem 😀

    Odpowiedz
    • nie koniecznie wiem do czego pijesz….Derbi Terra podobnie jak MT maja 15KM i 12,5Nm i to, stwierdzenie klucz, jak na 125ccm, daje rade. Viadro może i 15KM ma, ale momentu 10NM czyli tyle co Romet ADV….jest też cięższy o jakieś 20kg, więc no wybacz szału nie ma. Słuchaj ze zrozumieniem lub staraj się nie trolować moich wypowiedzi.

      Odpowiedz
      • Nie trolowałem, nie troluję i nie zamierzam trolować ani Twoich ani innych wypowiedzi. Rzeczywiście nie zrozumiałeś.

        Odpowiedz
        • z tym trolowaniem to żart, żebyśmy się chociaż w tym dobrze zrozumieli 😛 co do reszty to nie kumam, 15KM to nie jest rewelacja w sensie motocykla, ale jak na 125 to nawet podmiejsko idzie zajawkę złapać. O co chodzi z mocą nawiązując do filmu, wyjaśniłem w poprzednim poście 🙂

          Odpowiedz
          • No właśnie przez cły czas do tego zmierzam i to włąśnie usiłuję wytłumaczyć, dotzreć. Słusznie mówisz, że te 15 kM to nie jest rewelacja, bo nie jest. Ale jeżeli nie jest rewelacją 15 kM to tym większą nie jest rewelacją 12 czy 10 kM. Tynczasem na wielu forach traktujących mo motocyklach 125 czytam jaie to są maszyny i jak to zmian przedniej zębatki na większą czy założenie tłumików przelotowych cudownie zwiększa ich moc. Czytam potem coś o szybkości 140 km/h podczas gdy producent podaje mak 90 i to mnie śmieszy. Od ludzi profesjonalnie zajmujących się motocyklami, jak TY, Beniamin, Damian, Lagner oczekuję uczciwości i profesonalizmu. Uczekuję ucinania takich bajke na dzień dobry tymczasem nie zawsze tak jest i to mnie irytuje, Dlatego ciszę się, gdy od czasu do czasu wyrwie Wam się ta uczciwa prawda. Mała moc małe możliwości i swięty Boże nie pomoże. Prawa mechaniki sa brutalne. Ale z mojej strony to juz wszystko, juz nie liczę na to że ktokolwik zastanowi się chciaż chwile na tym co mowię izyczę wszsystim użytkownikom 125-tek aby prawda o tych motocyklach nie dotarłą do nich w chwili najmniej przez kogokolwiek oczekiwanej. Amen.

      • Przepraszam że wcinam się w dyskusję „ideolo”, ale jeżeli ma ktoś skorzystać na naszych wypocinach z zimowego sezonu ogórkowego to sensem porównania Viadro-Terra nie jest 20 kg i 2,5 Nm a zupełnie inna charakterystyka pracy silnika: grzeczne turystyczne Viadro które powoli osiągnie wysoką prędkość przelotową i będzie pracowało tak że nie będziemy się bali że zarżniemy „muła”; a rwące do przodu: derbi terra, debi mulhacen, rjejeu century (mulhacen 2), um moto renegate (mulhacen) um moto DSR Adventure (terra), mondial hipster (mulhacen 2); to są fajne funbajki z legendarnym serduchem, które przebija V-twina hondy wszystkim o ile nie chcesz komfortowo i bezawaryjnie pojechać na co najmniej tygodniową wycieczkę do Władykaukazu i z powrotem

        Odpowiedz
        • Funbike to jest bardziej szosowy ADV, a nie jakieś wydumki w stylu cafe czy chopper-a

          Odpowiedz
  3. Dla może jeszcze młodych gniewnych AJP PR4 Enduro Pro.

    Odpowiedz
  4. rawla no to już wiem co i jak. Nie wiem jak na forach, ale tak na przyszłość jak mówię o 125 i jej mocy to zazwyczaj w odniesieniu do klasy 125. Tak też porównuję motocykle do siebie. Szczytem idiotyzmu było by porównać 125 do 250 czy 250 do 500, lub porównywać maszynę na kat. A2 do takiej o połowę większej na kat. A. Nie rozumiem też ludzi którzy kupują 125 i myślą że jakimś magicznym sposobem „odblokują” maszynę by ta jeździła 100 i więcej. Fizyki nie oszukasz, i zrobić taką maszynę da radę, jeżdziłem taką, Cagiva Mito w 2T, 160 prędkości max, problem w spalaniu i przy takiej prędkości masa 130kg + byle podmuch wiatru to podchodziło pod nieudaną próbę samobójczą 😉

    Odpowiedz
    • Kamilu ale chyba zgodzisz się że zmiana zębatki przedniej jest częstą modyfikacją zwiększającą komfort podróżowania, bo przenosi „drgania” na inną prędkość przelotową. Oczywiście kosztem przyspieszenia, ale jest to w wielu motocyklach polecana modyfikacja.
      Bo Rawla nie rozumie, że to naprawdę poprawia jakość podróżowania taką 125-tką, oczywiście o ile nie mieszkasz w górach.
      I jeżeli ja piszę czy mówię o zmianie zębatki to właśnie nie w kategorii osiągania większych prędkości maksymalnych, ale raczej osiągania komfortowych prędkości przelotowych w trasie.
      Ja myślę że też nikt z nas publikujących na tym portalu nie twierdzi że 15KM to gorzej niż 10KM. Ale patrząc na cenę to 12KM wydaje się rozsądnym kompromisem umożliwiającym także turystykę, o ile dobrze planujemy trasę i realnie traktujemy możliwości naszego motocykla – jak mnie TIR goni, to przepuszczam i jadę dalej.

      Mnie nawet samochodem Tiry gonią, bo śmiem w zabudowanym 50 jechać a nie 70 jak oni. A na 70 jadę 70 a nie 90.

      Odpowiedz
      • W terra adv pod kanapą jest naklejka (schemat moto) Vechicle category:B (prawdopodobnie zblokowanej)z numerami części. Zębatka przód/tył 14/51 . W testowanej tył 48. Przednią sprawdzę. Odniosę się do jazdy na 2gim biegu po garbatej łące na około stodoły : nie da się , wali łańcuchem , w tej sytuacji trzeba już iść większą parą. Jedynka długa (Viadro odwrotnie coś musi ruszyć tą wagę). Z tą którą testował Kamil chyba było podobnie. Po 2t jestem przyzwyczajony do kopania z biegami wolałbym mieć z tyłu 51 ale tego już nie potwierdzę. Czekam na trk/adt.

        Odpowiedz
      • „Bo Rawla nie rozumie, że to naprawdę poprawia jakość podróżowania taką 125-tką, oczywiście o ile nie mieszkasz w górach.”
        Beniaminie, przykro mi ale to własnie Ty nie rozumiesz, dlaczego to o czy mówisz nie jest prawdą. I jetem zdumiony tym że tkwisz w tym przekonaniu. Myślę, że już wielu , którzy posłuchali takich rad wie że to nie prawda, szkoda że nie mają odwagi powiedzieć Tobie prosto w oczy – nie masz racji .

        Odpowiedz
        • @rawla, a mówi Ci coś taki niszowy w Polsce sport jak „Wyścigi na Żużlu?”, tam normą jest żonglowanie z zębatką, czyli zmiana przełożenia zależnie od oczekiwanych efektów.
          W motocyklu cywilnym zmiana zębatki jest najłatwiejszą ingerencją w przełożenia. Bardziej efektywne byłaby zmiana przełożeń w skrzyni biegów, ale motocykl to nie samochód i żeby dostać się do skrzyni trzeba rozłożyć wszystko, a to kosztuje.

          Odpowiedz
          • Kolego szanuję Ciebie, jak każdego człowieka, ma dyży szacunek dla każdego mojego adwersarza ale…mylisz się. Opowiadasz bajki. Wybacz. I wkrótce, jeżeli administratorzy tego bloga pozwola mi na to, wyjaśnię dlaczego wuażam, że opowiadacie bajki.

      • Ja tam jak najbardziej zgadzam się z Beniaminem, i sory rawla ale sam tkwisz w błędzie, lub dalej nie rozumiemy się, na to co mówi Beniamin mam dowód w postaci całkiem sporej grupy użytkowników. Rozwijając temat: Romet K125 i temu podobne (ADV, Soft, RX, J121,J122,J123, praktycznie każdy bez wałka wyrówn. silnik OHV, masa ok 130kg ) genialnym rozwiązaniem jest zastosowanie zębatki zdawczej 16z zamiast 15z, prędkość max nie zmienia się ( chyba że lekki kierowca i brak wiatru czynią cuda) ale przy 80km/h przelotowej mamy 1tys obr/min mniej, przez co niwelujemy wibracje. Aktualnie mam ADV z silnikiem 250, bez wałka, zębatka 17z z przodu i seria z tyłu, wibracje te same, ale trzymając prędkość przelotową, na 5 biegu ma niższe obroty więc przyjemniejsza jazda. Dodatkowo przy takiej masie znikoma jest utrata przyśpieszenia, gdyż pierwszy bieg jest zwyczajnie zbyt silny, teraz płynniej przyśpiesza, nie podrywa koła tak ochoczo jak robił to wcześniej. Co innego jeśli mówimy o maszynach jak M16, M11, RCR, ADV Fi Pro, tam nie ma to sensu, duża strata na przyśpieszeniu, ale są też wałki które wpływają na mniejsze wibracje. I kolego rawla o tym mnie więcej mówi Beniamin, i to jest stosowane na porządku dziennym. Co innego w przypadku wypowiedzi codrive, tam zmiana zębatek podlega tym samym warunkom, ale mamy większy zakres mocy, mimo że silnik nie drga to zmiana zębatek wpłynie na v-max i/lub przyśpieszenie, Ja szykowałem maszynę pod teren, więc z przodu siedziała 13z zdaje się zamiast 14 oryginalnej, tył nie pamiętam już, ale w terenie na 2 darł dobrze. Seryjne ustawienie jest bardzo uniwersalne, i zmieniając przełożenie można dołożyć trochę do v-max, nie mniej 120km/h to takie realne max, a max nie znaczy że jest to prędkość przelotowa, bo ta dla derbi to ok 100 na luzie.

        Odpowiedz
        • Najlepszy przykład na KONIECZNOŚĆ wymiany zębatki przedniej na większą jest Romet Ogar 125, gdzie na seryjnej nie da się po prostu jeździć, tak silne są wibracje i wysokie obroty, wszelkie śruby się rozkręcają i motocykl się rozpada, a prędkość jest mizerna. Dopiero zmiana zębatki na o 2 zęby większą powoduje, że jazda nim staje się możliwa, a nawet całkiem przyjemna .
          W większości motocykli (głównie lekkich) warto zmienić zębatkę na o 1 ząb większą bez straty osiągów lub je nawet podwyższając, za to na pewno zwiększając komfort i ekonomikę jazdy. Ale wiem, niestety, że rawli nikt nie przekona że tak jest, on jak każdy troll będzie upierał się przy swoich bzdurnych teoriach tylko po to, by podgrzewać zbędną dyskusję.

          Odpowiedz
        • Terra. Sprawdziłem P/T 14/48. 100 tak samo bez problemu. Maxa nie sprawdzałem.

          Odpowiedz
    • Kamil, akurat o Twoich opiniach mam wysokie mniemanie i uznanie. jesteś jednym z nielicznych, którzy nie owijają w bawełniane i za to własnie szanuje Twoją pracę – czego dałem wielokrotnie dowody.

      Odpowiedz
      • Cieszę się i dziękuję za te słowa. Tym bardziej lubię i szanuję powstające tu dyskusje, każdy czegoś nowego się dowie 😉

        Odpowiedz
      • Kolego Rawla ciebie musiała by przeciągnąć w terenie sfora hard enduro w terenie na 125 to byś się dowiedział co to jest zmiana zębatek.

        Odpowiedz
  5. +1 do opini Kamila. Dochodzi z końcem sezonu głowa do góry , tłok, sprawdzenie korby i silnik na stół.

    Odpowiedz
  6. Kamilu, Beniaminie, moi szanowny Koledzy jestem gotowy każdemu z tych, którzy twierdzą, że zmiana przełożenia z większego (np, 3,65) a wiec silnego i jednocześnie wolniejszego, na mniejsze (np. 3,30), a wiec szybszego ale słabszego przynosi efekty o których mówisz , powiedzieć prosto w oczy – bzdura.
    Prawdą, jest że to drugie przełożenie jest szybsze i da mniejsze obroty silnika w stosunku do tego pieszego ale tylko na biegach 1.2,3.. Kłopoty zaczną się już na biegu 4, gdzie motocykl będzie miał spore kłopoty osiągnąć przewidziane przez producenta prędkość to na nadbiegu/ nadbiegach (5/6) w wielu przypadkach , nawet nie dojdzie do prędkości maksymalnych przewidzianych przez producenta.
    Poza tym, gdyby to było takie producent to czy producent sam nie założyłby takich przełożeń, albo przynajmniej w instrukcji nie zaleciłby ich dla użytkownika?

    Odpowiedz
    • Myślę że każdy powinien sam pobawić się zmianą zębatek. Efekt końcowy zależny jest od konkretnego motocykla i oczekiwań kierownika. Ja dałem zdawczą o jeden ząb większą bo chciałem mieć mniejsze obroty przy „mojej” przelotowej. Zgodzę się z częścią tego co napisał Rawla. Cudów nie ma, mocy nie przybędzie. Producent odpowiednio dobrał przełożenia. Ale ja chciałem mniejsze obroty więc po zmianie zębatki akceptuję to że na 5-tym biegu motocykl nie przyspiesza, teraz jest to nadbieg. Trzeba pamiętać że to pojemność 125, albo się akceptuje ograniczenia tej klasy albo idzie w większe pojemności.

      Odpowiedz
      • Jak najbardziej masz rację. Zmienić zębatkę przednią to nie problem, koszt żaden a warto taką opcję uskutecznić chociażby po to, by sprawdzić czy to jest dobre ( lub nie) rozwiązanie. Dla jednego motocyklisty, szczególnie jeżdżącego często z pasażerem, po terenie trudnym lub górzystym raczej nie polecam, ale dla często jeżdżących po płaskim i do tego bez ,,plecaczka” to może być dobry ruch.

        Odpowiedz
      • Zamroczony ależ o to właśnie się rozchodzi, nikt przełożeniem nie zmieni mocy, ale poprawi pracę motocykla pod własne wymagania. Zawsze coś kosztem czegoś, a praktyka pokazuje że w wielu maszynach 125 daje pozytywne efekty….oczywiście mówimy o ludziach którzy jeżdżą, a nie wymagają od, zwłaszcza tanich 125, osiągów nie z tej ziemi.
        Co do tego dlaczego producent nie zaleca zmiany przełożeń ?? A po co miał by to robić?? uwalenie gwarancji po zmianie zębatek jak np. Honda praktykuje, lepiej wychodzi. W samochodach też występują te same jednostki różniące się oprogramowaniem (BMW ) 😉

        Odpowiedz
        • rawla twoja teoria jest podstawą, ale niestety ogólne jej założenia nie przekładają się na praktykę w konkretnym przypadku. To co piszesz jest prawdą, oczywiście, nie dyskutuję z tym, ale jest jeszcze kilka czynników których nie bierzemy pod uwagę. Producent może też celowo dobierać takie a nie inne przełożenie, zostawiając margines do zabawy, lub celowo robiąc to ograniczając osiągi lub dobierając je tak by motocykl najzwyczajniej pracował dłużej. Przede wszystkim policzyłeś przełożenie, ok, ale w stosunku do czego, jakie brałeś przy tym zmienne: wielkość koła, opory toczenia, długość napędu, masę pojazdu, masę kierowcy, moc silnika, max moment…. o której konkretnie maszynie piszesz ?? Romet Ogar Cafe który podał jako przykład Langer jest genialnym przykładem, bo ten sam silnik siedzi np. w Keeway Superlight, cięższym o 50kg, w którym zmiana przełożeń nie wpływa pozytywnie na jazdę, motocykl za ciężki i przełożenie robi się za duże by starczyło momentu do osiągnięcia prędkości zbliżonej do maksymalnej zakładanej 😉 Czy wyczerpaliśmy już temat przełożeń ?!? Bo mamy dyskusję lekko off topową do założenia tego wpisu 😛

          Odpowiedz
          • Ponieważ mój wpis tu został z nieznanych mi powodów usunięty odpowiem raz jaszcze:
            1.”ale w stosunku do czego, jakie brałeś przy tym zmienne: wielkość koła, opory toczenia, długość napędu, masę pojazdu, masę kierowcy, moc silnika, max moment…. o której konkretnie maszynie piszesz ?? ” – w stosunku do siły wydzielonej na kole. Już o tym pisałem na tym forum.
            2,”o której konkretnie maszynie piszesz ??” – o każdej, bo każdej dotyczy to samo prawo mechaniki.
            3 Ciekaw dlaczego nikt nie sugeruje zmian przełożenia przekładni głównej w skaterach wyposażonych w skrzynie cvt?

          • @rawla to żeś walnął z tymi skuterami.
            Zaczyna się od zabawy z rolkami (i wydechem w 2T), przez sprężyny sprzęgła, wariatory, a na końcu jest zabawa z przełożeniem, tylko ponieważ jest to drogie, mało kto się w to bawi.

          • rawla naprawdę, przestań pierdzielić z tym szacunkiem do rozmówcy itp, bo z każdą wypowiedzą dowodzisz swojej niekompetencji i utwierdzasz w roli forumowego trola. Nie masz pojęcia o przełożeniach skoro obliczasz przełożenie które stosujesz do każdego pojazdu, bez sugerowania się masą zmiennych. W skuterach nie zmienia się przełożenia ?? Chyba coś ci się pomyliło, od zmiany rolek, samego wariatora, tulei talerzy, poprzez finalnie kompletną przekładnię. Z twoich wywodów zrozumiałem że obliczyłeś sobie przełożenie, więc skuter 50ccm, przerobiony na 80 to do przełożenia się nie dotykam, skoro seryjne jest takie dobre ??

  7. Witam,
    1. Zmiana przedniego koła zębatego w napędzie na większe, na przykład z 14 na 15 powoduje:
    – obniżenie prędkości obrotowej silnika w stosunku do prędkości jazdy pojazdu.
    – wersja 14 zębów – 5 bieg, 90 km/h, obroty silnika 7500 .
    – wersja 15 zębów – 5 bieg, 90 km/h , obroty silnika 7000
    To jest ta zmiana kultury jazdy.
    Faktem jest, że wraz ze zmianą tego koła zębatego na większe:
    – maleje przyspieszenie pojazdu
    – pojazd możne nie osiągać górnych maksymalnych prędkości na wyższych biegach jakie osiągał z poprzednim kołem zębatym – brak mocy i momentu obrotowego potrzebnego do osiągnięcia tych prędkości.
    Zdarza się, ale bardzo rzadko, że projektanci w swej dobroci wykorzystali fabrycznie przełożenia pozostawiając pewien, skromny „zapas mocy” łagodzący troszkę efekty zmiany.
    Mogę spokojnie jeździć 95 km/h jako podróżna a i w razie czego da się do 105 dobić.

    Odpowiedz
  8. Koledzy, identyczna dyskusja z rawlą toczyła się już kiedyś :
    http://www.motocykle125.pl/lista-prawo-jazdy-b/romet-zxt-125/#comment-11313
    Właściwie to można by skopiować wszystkie nasze wypowiedzi wtedy publikowane.
    Dyskusję zaczął …rawla, 2018-06-27, 08:40

    Odpowiedz
  9. ” bo po pierwsze ale nikt nigdzie tu nie powiedział, że po takiej zmianie pojazd ma jechać szybciej prawda ?? albo że zyskuje moc, raczej w drugą stronę, ale zyskuje się inny efekt, ale to już wszystko zostało napisane, więc nie będę się powtarzał.”
    Kmailu, zadaj sobie trud i przetrzeb to forum z znajdziesz wiele wpisów mówiących o tym ja to wzrosła prędkość pojazdu. Po za tym ja ani Tobie, ani Beniaminowi , ani komukolwiek nie zarzuciłem że pisaliście o wzroście mocy. Ja na prawdę mam wyższe mniemanie o Was Panowie Ja zarzucam Wam wprowadzanie w błąd czytelników jeżeli twierdzicie że zmniejszenie przełożenia na szybsze da wzrost prędkości pojazdu. Nie . nie da wprost przeciwnie zmniejszy.

    Odpowiedz
    • ale rawla z całym szacunkiem, przecież my tu nic takiego nie piszemy, a nie odpowiadam za komentarze gdzieś tam pisane o których nie mam pojęcia. Ja tylko nawiązuję do tej dyskusji, gdzie nikt nie pisał o wzroście prędkości, choć i wierz mi lub nie, i takie efekty da radę osiągnąć, bo naprawdę często przełożenie jest niewłaściwie dobrane. Przykład pierwszy z brzega, Junak 901, tak ten motorower, model 2011/2012 które sprzedawane były z silnikiem 72ccm ( potem silniki były słabsze, nie tylko z mniejszym garem ) , gdzie myśleliśmy że to 49. Zębatki były takie same, po zmianie przełożenia dopiero motorower ten stawał się użyteczny. Kolejnym jest WS50, zębatka przód 12 tył 51z, V-max bez blokad 45km/h( bo zębatki były formą blokady ) może 50, po zmianie na chyba 14 / 36 lub 15/51 nie pamiętam, leciał coś pod 70. Takie same przykłady mam przy 125.

      Odpowiedz
      • acha.

        Odpowiedz
        • widzę że sytuacja godna polskiej sceny politycznej, jak by pis z po próbowali się dogadać 😀

          Odpowiedz
          • Przykro mi, że tak mnie oceniłeś

    • Tylko prędkość rośnie na prędkościomierzu, nikt nie bierze pod uwagę, czy ten prędkościomierz powyżej prędkości założonej przez producenta trzyma się jeszcze realiów, czy zaczyna coraz większe bajki pokazywać. Często na skutek różnych zakłóceń prędkościomierze potrafią głupieć, jak miałem kiepski aku w 50-ce pokazywał mi 80km/h, bo resetował się do 25km/h (ale do tego doszedłem później). W innym moto linka sprzęgła naciskała na pokrętło resetowania licznika dziennego, prędkościomierz się wieszał przy 70km/h, po czym nagle wskakiwał na 90km/h.

      Odpowiedz
  10. Mój rkv osiąga 106 km/h przy prawie 9,5 tys obrotów. 90 k/h to ponad 8 tys obrotów. Wiem że zmiana zębatki na o 1 ząb większą zmniejszy obroty o prawie 1 tys przy tej samej prędkości a prędkość maksymalna się praktycznie nie zmieni. Tylko przyspieszenie lekko spadnie ale przyspieszenie obecnie jest więcej niż zadowalające jak na moje potrzeby więc pewnie skuszę się na zmianę by nie męczyć silnika przy wyższych prędkościach.

    Odpowiedz
    • Moj ER6 osiaga 100 km/h w 4,3 sekundy bez zmiany zebatki. Cos robisz nie tak wiec

      Odpowiedz
      • Śmieszek 😉

        Odpowiedz
      • Chwalisz się czy żalisz? Wśród znajomych na mocnych motocyklach wypadasz tak słabo że musisz szukać poklasku u ludzi jeżdżących 125? A może leczysz jakieś kompleksy? A już wiem jesteś po prostu kolejnym trolem któremu się nudzi choć pewnie coś z tego co napisałem też do ciebie pasuje. Widzę ostatnio tu spory wysyp trolów.

        Odpowiedz
        • Hahaha, 125tki sa dla lasek i gowniarzy. Sprawdz pogode na jutro to moze z dobrym wiatrem wycisniesz nawet 107 km/h lol. Wychoduj jaja, zrob prawko na prawdziwy motor to nie bedzie z czego trollowac. Prosisz sie, zeby z ciebie cisnac.

          Odpowiedz
          • Widzę że ty masz ale tylko internetowe jaja. W prawdziwym życiu taki kozak pewnie z ciebie nie jest skoro swoje kompleksy na stronach o 125 leczysz. Ty chyba do jazdy na tym er6 nie dorosłeś bo poza jajami to jeszcze trzeba mieć rozum w głowie by na moto jeździć. A tego najwidoczniej ci brakuje.

          • @Wild One, obrażając nas zachowujesz się właśnie jak Troll.

          • Witam,
            Po co tu w ogóle piszesz?
            Nikogo nie interesują twoje poglądy na temat 125. Masz z tym problem, to proszę do psychologa lub do mamusi bo wygląda że masz jeszcze mleczko pod noskiem.
            Niby wszyscy się śmieją z 125 a jednak są zainteresowani tym tematem, to fenomen jak z dico-polo niby nikt nie słucha a wszyscy znają.

          • Stereotypowy, duży mały chłopczyk. Kupił sobie 600+ za dwie polskie pensje i myśli, że wygrał życie, porównując się w internecie do 125. Wkrótce wyskoczy z kolejnym, stereotypowym argumentem, że ludzie go krytykują, ponieważ mu zazdroszczą.

      • Straszny muł

        Odpowiedz
      • Halucynacja, hemoglobina, dwutlenek węgla… Taka sytuacja…

        Odpowiedz
    • Tak patrze w ogole to ten wiejski sprzet kaskaderski Keeway RKV 125 kosztuje 8400zl. Za to mozna kupic ladna Suzi GS 500 z 2007 i jakos sie pokazac na ulicy.

      Odpowiedz
      • GS500 dla gościa 190cm+ to jest motorynka, wygodniej mam na swojej 125.

        Odpowiedz
      • Gdzie ty widziałeś rkv za 8400? Tyle to kosztowały nówki w 2017 roku na wtrysku. W 2018 kosztowały już 7600. Teraz nowy model ma kosztować chyba 8000. Fajnie jest porównywać 12 letnie moto z nówką pod względem ceny.
        Masz chyba niezłe kompleksy że bez 500 wstyd ci się na ulicy pokazać. Plus nie wiem czy wiesz ale 125 to moto dla posiadających A1 lub B więc dla osób które 500 i tak jeździć nie mogą.

        Odpowiedz
      • Widać że jeszcze gnojek z ciebie, skoro motocykl ma służyć do tego aby się „pokazać na ulicy”. Tak to już jest, że jak w życiu nie wiele się znaczy to w necie innych obśmiewa.

        Odpowiedz
        • W takim razie 99% motocyklistow to gnoje bo 99% chce dobrze wygladac na motorze/miec dobrze wygladajcy motor. Zaczalem od jednego niewinnego zartu, a @Przemyslaw sie odrazu zesral jakbym mu matke zgwalcil to pojechalem go dalej. Racje mam ze wszystkim co wyzej napisalem i dobrze o tym wiecie. Kompleksy kompleky kompleksy wasz jedyny argument heh. Nie mam ich ale skoro myslenie, ze mam poprawia wam sampoczucie to myslcie tak dalej. Czasami gdzies przytroluje i zazartuje jak kazdy, bo czemu nie? A wy za to to banda bezjajowych pseudo rycerzy na kucykach z kijem w dupie, ktory nie potrafia przyjac zartu na klate. Dorosly facet powyzej 170wzrostu wyglada komicznie na 125 (wiem, bo sam sie przymierzalem kiedys) a jak mam sie rozpedzac 5 minut do 100kmh to juz autem jechac. I tak, wole 10 letni duzy motor niz nowa 125tke.

          Odpowiedz
          • Użytkowniku Wild One prosiłem abyś zachowywał się Grzeczniej, a nie jak Troll! Nie podoba Ci się nasze towarzystwo, to nie marnuj czasu swojego i naszego

          • Nie przyrównój wszystkich do siebie. Skoro te 99% myśli jak ty to chyba w Polsce mamy miliony motocyklistów patrząc na liczbe posiadaczy 125. Ty tu tylko obrażasz ludzi w bardzo chamski sposób i dlatego tak reagujemy. Zachowujesz się przy tym jak totalny gnojek. Po co w ogóle zaglądasz na strone o 125 skoro tak ich nienawidzisz i masz takie zdanie o ich posiadaczach.

          • @Przemyslaw wlasnie ja ciebie w ogole nie obrazilem dopoki ty nie obraziles wpierw mnie, spojrz sam wyzej. Masz widocznie takie kompleksy, ze maly zart to dla ciebie mega zniewaga, bo masz zero dystansu do siebie i sam zaczales gownoburze.

          • Zabawne cały świat zmotoryzowały SuperCub, Cegła, PX, a w Polsce jak zwykle 😉

          • @Wild One więc powiedz mi co twoja wypowiedź wniosła do dyskusji? Czy w ogóle wiesz o czym była dyskusja zanim wpisałeś swój bezwartościowy komentarz? To był typowy bezsensowny komentarz trola w ogóle nie na temat.

          • @Przemyslaw to nie mialo nic wniesc do dyskusji poza szczypta humoru, a ty zareagowales jakbym obrazil matke boska czestochowska. Zbyt powaznie bierzesz ten temat. Lepiej powiedz czy wycisnales te 107 w koncu czy nie 😀

          • 125 to nie jest motocykl tylko motorek. Świetny na dojazdy do pracy, na ryby, grzyby itd. Prosty w konstrukcji i tani w eksploatacji – idealny pojazd użytkowy.
            A te duże „prawdziwe motocykle” to zaprzeczenie klasycznej idei motocykla. Ciężkie i niewygodne w prowadzeniu, drogie w eksploatacji, wkurzają wszystkich swoją nieprzewidywalnością i hałaśliwością. No ogół nie służą niczemu pożytecznemu tylko dla lansu dla jak to powiedziałeś – „gnojów”.

          • @bsw moze koszty ekspolatacji 650tki sa wieksze od 125 ale frajzda z jady 10 razy wieksza. Co do wygody i komfortu jazdy to wlasnie na duzym moto jest wygodniej i bardziej komfortowo a o tym w koncu jest ten motovlog prawda? Klasa 400-650cc jest wg mnie najlepsza i najbardziej uniwersalna. Duzo mocy ale nie do przesady, pali kolo 4-5 litrow na 100 i waga okolo 200kg co dla wiekszego faceta nie powinno byc problemem. Utrzymanie litra to juz koszty podobnie do utrzymania samochodu, wiec na to bym sie raczej nie zdecydowal.

          • Ten motovlog jest o dużych 125 a nie ogólnie o dużych moto. Nikt tu nie twierdzi że 400-650 są złe. Są to faktycznie bardzo dobre motocykle i najbardziej uniwersalne ale to strona poświęcona 125 czyli moto dla ludzi nie posiadających prawa jazdy kategorii A. A takie osoby nie mogą takim sprzętem jeździć. Plus pewnie znajdzie się parę osób które mają już prawko i większe moto ale nadal trzymają 125. Koszty utrzymania 125 są znikome i to ich główny atut. Plus w mieście taki 130-140 kg motorek jest o wiele lepszą opcją niż 200 kg 650.
            A co do tego wyciskania maks z mojej 125 to nie planuje tego robić bo i po co. To nie sprzęt do sprawdzania jego maksymalnej prędkości a do spokojnej jazdy z prędkościami 80-90 i z tym sobie radzi idealnie. Nie interesuje mnie czy jego maks to będzie 107, 110 czy 115 km/h. Nie po to go kupiłem.

          • @Przemyslaw spoko, niektore 125cc tez daja rade. Jechalem na MT125 pare razy i moglbym sobie wyobrazic dojezdzanie tym do roboty. Moze nie czulbym sie na autostardzie zbyt pewnie, ale po miescie na pewno lepsze od komunikacji miejskiej. Pozdro

          • @Wild One, na mojej 125 mam kąt zgięcia kolana ok. 75°, na ER6 w granicach 64°, a na GS500 ok. 50-55°. Jak do tego dołożę spodnie z ochraniaczami, to przy kącie poniżej 60° nogi dają do wiwatu. Jazda motocyklem to ma być fun, a nie tortury.
            Motocyklem jeżdżę do pracy, po bułki, do banku, czy myślisz, że osoby, które tam pracują zwracają uwagę czym przyjechałem? Nie, Dobrze jak zwrócą uwagę na moje ubranie.

          • @jas13 to w koncu co masz za 125tke? Varadero?

          • Już wcześniej jas13 napisał, czym jeździ.
            Każdy prawdziwy motocyklista, niezależnie od tego czym jeździ ma w sercu ,,wypisane” motto Fondy:
            To zupełnie wszystko jedno na czym jeździsz…
            Wystarczy cokolwiek. Jeżeli „to coś” posiada dwa koła
            i silnik to znaczy że spełnia wszystkie warunki !
            Nie potrzebujesz rzeczy wyjątkowych abyś w pełni czuł się
            motocyklistą i czerpał radość ze swojej pasji.
            Tu przecież chodzi o styl życia i poczucie wolności…

            Peter Fonda

          • @Wild One, chińską kopię Hondy CG, siodło na wysokości chyba 765-770, ale sety w normalnym miejscu i nówka kosztowała całe 4999pln. Varadero jak wspomniał Kamil jest duże, ciężkie i zdrowo przewartościowane na rynku używek.

        • @www. to porownanie z Disco Polo bylo zabawne, tyle ci przyznam heh

          Odpowiedz
          • Dalej czadu. 🙂

  11. Każdy motocyklista wie że wymiana zębatki zdawczej jest uzasadniona w wielu przypadkach. Kto o tym niewie nie powinien użytkować motocykla.

    Odpowiedz
  12. Zmiana zębatki to podstawa po zmianie pojemności 125 na na 150 ( nawet do 175 można ) wtedy mamy 13 do 15 KM. I trochę frajdy z jazdy jest, ale większą frajda jest jeśli zrobiliśmy to sami. Takie niedrogie hobby dające trochę satysfakcji.

    Odpowiedz
  13. BENELLI TRK125.
    Super wiadomość dla wysokich.
    Benelli potwierdziło że do końca roku 2019 wejdzie do produkcji TRK 125 dla licencji A1 i B. Będzie to ten sam motocykl, co TRK251 ponieważ podzieli się wszystkimi częściami, komponentami, wymiarami i projektem, ale silnik zastosowany zostanie 124,8 cc- chłodzony cieczą , który zapewnia 12,8 KM przy 9500 obr./min i moment obrotowy od 10 Nm do 8500

    Odpowiedz
    • Silnik domyślam się że to ten sam co w Keeway RKF, więc ciekawostka piec na 3 świecach, 4 zawory, no niezła jednostka i co najważniejsza chłodzona cieczą 🙂 Polski importer jeszcze nie ma potwierdzonej daty wprowadzenia niestety…

      Odpowiedz
    • Ja polecam zrobic prawko i wtedy jest wybor wsrod mocniejszych motocykli, a nie jaranie sie kolejnym modelem, bo ma jeden KM wiecej od innego chinola. Co z tego gdy bedzie mocniejszy jak stlumi go wieksza masa i gabaryty. Juz widze jak sie toczy pod gorke taka kolubryna. Zwlaszcza z wysokim kierowca. A Ty Kamil juz sprzedajesz swojego super czajna advenczera 400?

      Odpowiedz
      • bardzo dobrze że polecasz, ale na czymś trzeba się nauczyć tudzież zdobyć doświadczenie, a jak by nie było 125 jest idealny do nauki lub po prostu by złapać zajawkę. WIęc to nie jest podniecanie się, tylko logiczne podejście by możliwie najlepiej wydać kasę. Co do gabarytów słuchałeś filmu ?? Tak sprzedaję swojego czajna advenczera zmieniając go na kolejnego „czajna” advenczera

        Odpowiedz
      • Bo jest się z czego cieszyć. W końcu chińskie 125 o mocy około 13 km a nie 10-11. To tak jakbyś zamiast 40 km w 500 miał 50 km. Może i kolubryna ale to ma też swoje plusy bo w końcu osoby o wyższym wzroście nie będą wyglądać jakby jechały na psie. A to 125 więc nie maszyna do zapierdalania a do spokojnej jazdy więc narzekanie w niej na prędkości jest dziwne.

        Odpowiedz
      • Czasem można mieć lejce, ale budżet nie pozwala na pakowanie się w duże pojemności. Wtedy jedynym logicznym posunięciem jest związać się z klasą 125cc. Bo w końcu lepiej jeździć choćby 125, niż siedzieć i patrzeć na zdjęcia w gazetach.
        W kwestii TRK251 cały czas nie jest pewne, czy będzie miał układ podnóżki-siodło-kiera wspólne z bn251, czy będzie większy. Jeśli wymiary tego trójkąta będą takie same, to niestety wysoki nie pojeździ TRK251, a tym samym TRK125.

        Odpowiedz
        • Jak ktoś nie ma budżetu to kupuje używkę, a na rynku wtórnym jest sporo dużych maszyn w cenie nowych 125

          Odpowiedz
          • Niektórzy nie chcą używanego motocykla. Jeśli ktoś jest początkującym to łatwo może trafić na padake w którą będzie trzeba sporo kasy władować. Jednak co nowe to nowe i przez pewien czas nie trzeba się martwić o naprawy.

          • @bsw, nie widziałem używki 500+ w cenie 5-6tys., która nie wymagała włożenia na start min. 2tys., na zdjęciach wszystko pięknie, a jak oglądasz to już różowo nie jest, a i z historią serwisową słabo. Dobrze jak olej wymieniany, a reszta…? Zresztą jak zauważył Przemysław, trzeba się znać, żeby nie trafić na minę, ewentualnie mieć kogoś kto się zna.

          • Szukam dużego auta, w cenie nowego samochodu klasy kompaktowej mogę kupić używanego tira, o czym my tu dyskutujemy, panowie poza entuzjastami każdej formy jednośladów czy na tą stronę wchodzą ludzie z litrem w garażu i prawkiem A w portfelu ?? Nie wydaje mi się, więc porównanie raczej słabe. Każda używka wymaga uwagi, absolutnie każda nieważne jak zadbana, czasu nie oszukasz, tak 50ccm jaki 500ccm, kwestia wpaść tylko na taką która wymaga czynności eksploatacyjnych, nie bliską remontu…

        • Co do trk 251 to oglądałem filmiki z nim i porównywałem z bn 251 i zauważyłem że podnóżki są w całkiem innym miejscu. Są o wiele niżej i bardziej z przodu. Wysokościowo to coś na poziomie mocowania stopki bocznej plus nieco przed nim. W bn251 jest nad tym mocowaniem i odsunięty do tyłu. Różnica jest dość spora.

          Odpowiedz
  14. Kamilu mam pytania. Od jakiegoś czasu zastanawiam się czy zongshen faktycznie w motocyklach swoich montuje swoje silniki 125cc? Czy kupuje od podwykonawcy? Skąd ta myśl? Ponieważ Romet adv i z one r mają inne silniki. Myślałem że poprostu inne pokrywy, kartery a mechanicznie to samo.Jednak nie ,są inne. W opiniach z one r super się zbiera ,adv trochę muł. Dokładnie ta sama sytuacja jest jeśli chodzi o bliźniacze modele Junaka.Zauważyłem że Barton Blade ma identycznie ten sam silnik co z one r i bliźniak Junak. Może Beniamin coś wie na ten temat?

    Odpowiedz
    • nie mogę ci tego potwierdzić czy zaprzeczyć tak naprawdę. Powiem tak, 156FMI z tańszych fabryk ( i pochodne ) nagminnie naprawiam, a w poroduktach od Zongshena od 2015r nie miałem okazji wyjmować jednego silnika z ramy i rozbierać na pierwiastki. Części w katalogu np. Rometa występują zamiennie lub te same do motocykli o których piszesz. Inna sprawa to do silnika Romet ADV150 brałem zębatki wałka wyrównoważającego właśnie od Z One, bo baza silnika i większość elementów jest taka sama, a główne różnice to kształt karterów. Oczywiście różnic jest więcej w zależności od marki. RCR ma sworzeń tloka 13mm gdzie ADV150 15mm ( lub odwrotnie nie pamiętam już ) więc i wał ma różnice. Nie mniej baza silnika zostaje ta sama, i jest to kopia tego pieca np z CB125f.

      Odpowiedz
  15. http://en.zongshenmotor.com/product/showproduct.php?lang=en&id=289

    Znalazłem coś takiego. Wydaje się że silnik w z-one r i bliźniaku to zongshen a w adv i bliźniaku to podwykonawca.

    Odpowiedz
  16. Koledzy
    Od dłuższego już czasu przeglądam to forum i dochodzę do wniosku że wielu z Was przydało by sie choć trochę teorii
    Czemu? Bo używacie wielu zwrotów nie wiedzàc co znaczą albo za pewnik głosicie teorie które niewiele mają wspólnego z rzeczywistościa. Ostatnio ta dyskusja o przełożeniach i efektach takiej zmiany
    Sorry ale poprostu „misiacie” nie mając wiedzy
    Pamiętajcie że moment obrotowy na prawdę nie ma znaczenia dla vmax co najwyżej na przyspieszenie a i to raczej jego przebieg a nie jedynie wielkość. Jak czytam że masa ma kolosalny wpływ ns vmax to śmiać mi siè chce . Pamiętajcie że w pewnym uproszczeniu opory ruchu to opory toczenia opory wzniesienia i najważniejsze opory aerodynamiczne
    Dla wstępnych wyliczeń przyjmuje się że opory toczenia są stałe niezaleźne od prędkości (choć tak nie jest ale to założenie przy normalnych prędkościach wystarcza) opory wzniesienia zależą od jego kąta ale podając vmax pomija się je czyli przyjmuje się 0% a opór aerodynamiczny zależy od powierzchni czołowej współczynnika Cx ( tzw doskonałość aerodynamiczna) i prędkości poniesionej do kwadratu.
    Przy normalnej jeździe to ten opór stanowi ok 80% wszystkich oporów i decyduje o prędkości jaką można osiągnąć dlatego opinia że dobra owiewka w 125 nie ma racji bytu jest nieprawdà bo własnie tu przy deficycie mocy jest bardzo pomocna
    A teraz o nadbiegu
    To określenie z dawnych czasów gdzie w skrzyniach występował tzw bieg bezpośredni
    Teraz już praktycznie takich skrzyń nie ma ale nazwa pozostała
    Jak wiadomo moc silnika zależy od jego obrotów czyli rośnie do pewnego momentu a następnie spada aż do „odcięcia”
    Ostatni bieg uważa się za „nadbieg” wtedy gdy opory ruchu zrównają sie z przyjmimy „mocą” przed osiągnięciem mocy max danego silnika s to oznacza że to nie na tym biegu pojazd bedzie miał vmax a na niższym
    Czyli taki bieg będzie zapewniał utrzymanie stałej prèdkości (mniejszej niż v max) i mniejsze zużycie paliwa.
    Nigdy mi się nie chcialo wyliczać czy 125 mają nadbieg ale sądząc po tym że to na najwyższym biegu jest v max to pewnie nie
    A teraz do sedna zmieniać zębatki czy nie?
    Pamiętajcie proszę że producent dopasowuje przełożenie całkowite tak by je zoptymalizować dla różnych warunków eksploatacji a dodatkowo idzie na łatwiznę ograniczajàc rżnorodność części
    Moim zdaniem jeśli jeździsz solo i nie mieszkasz w Tatrach to warto się pobawić bo efekty mogą być zaskakujàco pozytywne tzn wzrost vmax przy praktycnie niezmienionym przyspieszeniu i spadek spalanie przy lepszym komforcie jazdy a to wszystko za ßmieszne pieniądze
    To by było na tyle w tym nieco długawym wpisie ale to na prawdę skomplikowane zagadnienie

    Odpowiedz
    • Ja pitole, a ten znowu swoje. Weź załóż sobie jakąś stronkę, albo kanał na Tube i tam siej teorie z czapy wzięte.

      Odpowiedz
    • serio przy tak lakonicznych wypowiedziach doszukujesz się perfektyjnych wypowiedzi ? Nie wymagaj by na forum pisano cytatami z wikipedii. Nawet jak już masz coś komuś wytykać to proponował bym się dokładnie wczytać i przeanalizować wypowiedzi, np w kwestii masy i jej zależności do v-max w odniesieniu do zmiany zębatek.

      Odpowiedz
    • Na jazdę moment obrotowy ma znaczenie cały czas, tylko tak naprawdę moment na kole, a nie na silniku. Takie głupie urządzenie jak przekładnia ma tak zmodyfikować moment wychodzący z silnika, aby na kole mieć możliwie największą siłę pociągową.
      Bieg bezpośredni w samochodach istnieje cały czas, jego przełożenie oscyluj koło 1 i występuje na 4 biegu, piątka ma zwykle przełożenie ok. 0,8 (przy 5 bieg przekładniach).
      Z serwisówki motocykla 125: bieg 4 przeł 1,130, bieg 5 przeł 0,960, czyli mamy bezpośredni i nadbieg.

      Odpowiedz
    • Moc jest to praca wykonywana przez silnik, zależna od momentu obrotowego i obrotów silnika. Z kolei moment obrotowy zależy od tego co się dzieje w cylindrze. Przy obrotach powyżej mocy max wartość momentu jest już na tyle mała, że cały układ napędowy staje się bardzo podatny na opory ruchu pojazdu. Tak naprawdę efektywny jest zakres obrotów silnika między max momentem, a max mocą.

      Odpowiedz
  17. Witam,
    Kończąc tą męczącą już wymianę myśli, emocji i poglądów pragnę podkreślić, że tak naprawdę w życiu ważne są tylko momenty bez względu na sposób ich osiągnięcia.
    Pozdrawiam

    Odpowiedz
  18. Panowie
    To tak na mój trzeci komentarz ale nie chce mi się polemizować z Wami.
    To co napisałem to nie są moje opinie tylko odrobina teorii , którą wyniosłem z Polibudy jeszcze w czasach słusznie minionych i uzupełniłem podczas 40 lat pracy (z niezłymi osiągnięciami)
    Trochę świadomie chciałem Was sprowokować
    Ale na prawdę poczytajcie trochę wiedza nie boli
    Jak mawiał nieoceniony Dobrowolski „ Nauka ma ogromną przyszłość)
    Lewa w górę

    Odpowiedz
    • Witam,
      Drogi kolego, nie bywamy tutaj z powodu wiedzy tylko z powodu pasji. Dobrze założył kolega Kamil że jesteś wersją rawla 2.0, czyli nikt mnie nie docenia to się spróbuje tutaj wykazać. Daj sobie na wstrzymania i albo ciesz się swoją 125 albo poszukaj innej niwy do zasiania, jeżeli wiesz co mam na myśli 🙂
      Pozdrawiam

      Odpowiedz
  19. Odnoszę wrażenie że mamy tu do czynienia z rawla 2.0

    Odpowiedz
    • Hej Kamil, Masz może info, czy na targach będzie nowa wersja Dominara 400? https://www.scigacz.pl/Bajaj,Dominar,400,2019,kilka,dobrych,zmian,34711.html

      Odpowiedz
      • Z tego co podpytywałem to oficjalnie może połowa, może końcówka 2019 pojawi się, ale mam przypuszczenie że tak, pokażą go już na początku marca na targach w Warszawie.

        Odpowiedz
        • A jak jest ze sprzedażą Bajaj-a, schodzi porównywalnie do Rometa/Junaka, czy raczej jak Hyo

          Odpowiedz
          • Dominar to pewnego rodzaju fenomen jak na taką niszową klasę pojemnościową w Polsce, i salony w Polsce nie mają co narzekać… czyżby społeczeństwo dorastało i już nie tylko 600 na pierwszy motocykl…
            Pulsary zobaczymy w tym roku 😉

  20. Kamil a ja czytając Twoje wpisy polubiłem Cię sądząc że jesteś sympatycznym i o sporej wiedzy facecie. Trochę mi przykro bo tylko chciałem się zWami podzielić tym co wiem a tym czego się domyślam.
    Wcale nie chciałem wychwalać się jaki to ja jestem mądrym .
    Pewien wybitny filozof pod koniec swojego życia powiedział „wiem , że nic nie wiem”
    Jak byłem w Waszym wieku też byłem zafascynowany sobą i swoją wiedzą o wszystkim
    Długo trwało bym zrozumiał ‚ co chciał powiedzieć Sokrates
    Nikogo nie chciałem urazić i jeśli to się nie udało to na prawdę przepraszam.
    Chciałem tylko sprecyzować pewne sprawy o których coś tam wiem żeby pomóc młodszym zrozumieć pewne sprawy techniczne. No cóż wyszło inaczej sorki.
    Już tylko czytał będę (bo sporo i ja się ciekawych spraw dowiedziałem)
    Trollem nie jestem i to tyle.

    Odpowiedz
    • I tak trzymaj drogi kolego, nie jesteś tu jedyną osobą co szmat czasu ma za sobą.
      Czas uczy pokory – skorzystaj z tej rady nie narzucaj się, ale chętnie pomocą służ jak potrzeba nadejdzie. Tak to rzecze nasz niepisany kodeks 125 ( nie dotyczy oczywiście rawla i innych troli 🙂 )

      Odpowiedz
      • MW nie uraziłeś, nie ma obawy. Jak to chyba jas napisał trolli nam nie brakuje, co można wywnioskować z początkowych komentarzy pod tym postem…. więc sorry, zboczenie zawodowe. Nie jesteśmy na stricte technicznym forum, więc luźny przystępny język wypowiedzi jest raczej lepszy do przyswojenia. Wpisy bardzo merytoryczne jak twój są cenne, jedyne co mnie razi to zarzucanie nie wiem do końca komu błędnego założenia, może przeoczyłem klika komentarzy, nie mniej wypowiedzi nie odbiegały od prawdy, te w kwestii przełożeń, z tego co wyczytałem to wypowiadali się ludzie którzy mają swoje doświadczenia ( nie przemyślenia ) w tej kwesti, więc może nie wiedzieli co robią, ale wiedzą co osiągnęli takimi zmianami. Każda z wypowiedzi jak dla mnie, mile widziana.

        Odpowiedz
        • OK Kamil
          Gwoli drobnego wyjaśnienia ,chodziło mi o to , że trochę ze sporów wynikało właśnie z tego , że każdy nieco inaczej rozumiał pewne określenia
          Zboczenie zawodowe chyba.
          Peace

          Odpowiedz
          • Czyli dyskusja nadal o zabarwieniu pozytywnym i o to chodzi

  21. Ja osobiście wpisy MW odebrałem jako napisane „w dobrej wierze”. Może momentami ciut wyniosłe, ale nie prześmiewcze. Jeśli się nie pogniewacie to spróbuję to wszystko podsumować.
    TEORIA: wszystko wiem a nic nie działa.
    PRAKTYKA: wszystko działa ale nie wiem dlaczego.
    Przy moim biurku łączę obie te cechy. Nic nie działa i nie wiem dlaczego.
    Idzie wiosna więc LWG.

    Odpowiedz
    • Wojtku o to chodzi w dobrej wierze jest tu wszystko, a przynajmniej taką mam nadzieję… Czasem naiwnie, ale… Wystarczy poczytać ze zrozumieniem bo błędy soboe wytyka jeden z drugim ale co w tej dyskusji jest błędne ??

      Odpowiedz
  22. dzięki Wojtku za zrozumienie
    jeśli odebrałeś że to trochę „wyniosłe” to sorki pewnie to dlatego że o wilelu lat kieruję dużymi lub nawet bardzo dużymi zespołami
    co do teoria/praktyka to tak się akurat składa , że właśnie zajmuję się tym jak w praktyce sprawdza się teoria 🙂
    a dodatkowo już trochę jako hobby wraz z kilkoma kolegami zajmuję się
    budowaniem a właściwie przystosowaniem samochodów do rally crosu
    i to z niezłymi wynikami.
    robimy właściwie wszystko od nadwozia poprzez podwozie i cały układ napędowy czyli silnik skrzynia dyfer elektronika (mapy ECU) itd
    Ja znam to wszystko od podszewki i trochę chciałem uporządkować nazewnictwo na tym forum żeby jedni rozumieli co mówią inni bo brak zrozumienia często wynika z tego że innym językiem rozmawiamy
    na przykład to co napisał Jas13 nie jest prawdą
    bieg bezpośredni to taki gdzie obroty silnika są przekazywane bezpośrednio na przekładnię główną już bez udziału kół zębatych stąd nazwa. w przeważających obecnie skrzyniach jest to praktycznie niemożliwe a to że na którymś biegu (wcale nie zawsze na przedostatnim) przełożenie jest zbliżone do 1 o niczym nie świadczy bo zawsze przeniesienie napędu jest poprzez zazębienie conajmniej 2 kół zębatych
    podobnie to czy bieg jest „nadbiegiem” czy nie -nie decyduje bezpośrednio wielkość przełożenia a parametr który pisałem wcześniej.
    Układ zębatki-łańcuch to motocyklowa przekładnia główna i zmiana jej przełożenia powoduje różne zmiany charakterystyki motocykla.
    Dopiero składając te wszystkie elementy do kupy i wiedząc co chcemy osiągnąć możemy zacząć przeróbki.
    Można oczywiście metodą prób i błędów i może to nawet fajniejsze ale warto też mieć alternatywę i dlatego napisałem ten pierwszy post.
    Znowu się trochę rozpisałem -sorry .
    a teraz uroczyście przyrzekam to już ostatni raz no chyba , że ktoś „przywoła mnie do tablicy

    Odpowiedz
    • Nie trzeba się też tak wycofywać. Odrobina profesjonalnego nazewnictwa wcale nie zaszkodzi i jest doceniana. Problem leży raczej w tym, że po tym miejscu kręcą się też osoby o charakterze trolli, które starają się korzystać z podobnego tonu, aby nadać swoim wypowiedziom doniosłości i wagi. Z tego też powodu jesteśmy na tego typu wypowiedzi przewrażliwieni, szczególnie po tym, co rozpętało się w artykule o nowościach od Junaczka.

      Myślę wiec, że Twoje wypowiedzi stricte techniczne czy wręcz „wikipedyczne” będą nieraz mile widziane. Po prostu jesteśmy już przewrażliwieni przez osoby, które starają kreować się na znawców tematu i mówiąc kolokwialnie, chcą „uczyć ojca jak robić dzieci”.

      Odpowiedz
    • Nie zamykaj się w sobie, post techniczny mile widziany 😉 , choć tak jak napisałeś metodą prób i błędów jest fajniej, a w 11 konnych 125-tkach chodzi chyba głównie o zabawę… zwłaszcza że zębatka zdawcza do naszych chińskich zabawek kosztuje mniej niż 0,7 ognistej więc można próbować i wnioski wyciągać… a poza tym luty to jest taki czas że motocyklistom „wali już na dekiel” od czekania na pogodę do jazdy i stąd ta czepliwość wszechobecna, a że dzisiaj ma być 10 stopni, to czas przestać smucić i rozpocząć sezon 😉

      Odpowiedz
    • Drogi MW Dla laika bieg z przełożeniem 1:1 jest biegiem bezpośrednim i jest to informacja wystarczającą. Znam różnicę między napędem RWD i FWD, ale dyskutowanie o tym tylko zaśmieca stronę, a nie wnosi nic do omawianego tematu.
      Każdy z nas rasuje swój motocykl na własną odpowiedzialność, jak efekt będzie inny niż zamierzenia to trudno. Wiedza nabyta mówi, że zaczyna się od zmiany przełożenia, potem jest ingerencja w dysze, dolot, swap cylindra, a często na koniec swap silnika.

      Odpowiedz
  23. ok ArhiX przemyślę to więc
    dzięki za wsparcie 🙂

    Odpowiedz
    • Cześć MW
      Cieszę się, że generalnie dobrze odebrałem Twój wpis. Ta „wyniosłość” wynikała trochę z tonu wypowiedzi, ale jak podkreśliłem nie była wyśmiewaniem innych – jak to już się zdarzało. Tak jak napisał Arhix jesteśmy chyba trochę przeczuleni z powodu niektórych tu występujących.
      Muszę się trochę wytłumaczyć z tego co napisałem o tej teorii, praktyce i co to przy tym biurku. Sam tego nie wymyśliłem tylko gdzieś przeczytałem i tak mi się spodobało, że wydrukowałem to dużymi literami na kartce A4 i powiesiłem nad swoim biurkiem – ponad 20 lat pracuję głównie przy projektowaniu dróg :). Ktokolwiek przyszedł porozmawiać o jakimś rozwiązaniu projektowym to zawsze odbierał to pozytywnie i wydawało mi się, że trochę rozładuję tym atmosferę.
      Myślę, że wszystko się wyjaśniło a odrobina wiedzy w teorii zawsze się przyda nie mechanikom tylko np.: budowlańcom jak ja. Nie zrażaj się więc „chłodnym” przyjęciem. Rozsądne wpisy czy porady zawsze są dobrze odbierane.

      Odpowiedz
  24. dzięki Wojtek
    bez złośliwości budownictwo to jednak trochę coś innego tu faktycznie często (jeśli nawet nie zwsze 🙂 ) teoria mija się z praktyką.
    Nie żebym uznawał się za fachowca ale w czasach słusznie minionych prawie 2 lata pracowałem „na czarno na budowach w GB.
    A już w Nowej Polsce aktywnie jako ” ala nadzór inwestorski”
    uczestniczyłem w budowie 3 dealerstw samochodowych plus późniejszej ich rozbudowie więc coś o tym wiem ,oczywiście na pewno nie tyle co Ty bo to twój zawód a ja działałem jako tzw człowiek do zadań niemożliwych do wykonania w firmie
    pozdro

    Odpowiedz
    • @MW wypowiedź oderwana od tematu!! Jeśli chcesz podyskutować o budownictwie i teoriach mechaniki, Proszę założyć temat na dostępnym Forum, a nie zaśmiecać komentarzy!!

      Odpowiedz
  25. Jas13. A czym jeździsz że taki masz kont kolan? Jakiś czoperek? Junak M16 ? Coś podobnego?

    Odpowiedz
    • Prostacką chińską kopią Hondy CG

      Odpowiedz
  26. Nie jestem tak w temacie. Myślę że to k125? Czy się mylę. K125 mnie się podoba.

    Odpowiedz
    • K125 nie jest kopią CG, buda to kopia GS125, z silnikiem CG

      Odpowiedz

Zostaw komentarz

Twój adres email nie będzie publikowany

Możesz używać tagów HTML i następujących atrybutów: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>